#rower
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nasz kolega @Wagabundowy jedzie właśnie Wanogę 600, czyli 600 kilometrów na Pomorzu. Jak ktoś chce można śledzić jego poczynania na żywo - https://wanoga2025.bbtracker.pl/
Kropeczka numer 120. Na ten moment jest 4 (na 180 jadących) i walczy dzielnie o podium! Już 333 kilometry za nim, finisz zapewne rano, okolice 7-9.
#rower #gravel
Zaloguj się aby komentować
178 567 + 57 = 178 624
Dzisiejszy rekordowy przejazd w Górach Izerskich
Podczas zjazdu zaczęło padać a temperatura spadła do 7 stopni a ja w krótkich gaciach
Zaliczyłem jeszcze Zakręt Śmierci i wróciłem wyznaczoną trasą wokół Kwisy do Świeradowa. Gdzie po kolejnym morderczym podjeździe w mieście, nachylenie dobijało do 20 % udałem się na single. Które były zbyt długie
#rower #mtb
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Jutro mam urlop #chwalesie jadę na #rower , będę spał w lesie dzięki akcji zanocuj w lesie, wracam w niedziele.

Zaloguj się aby komentować
Krótkie sprawozdanie z defektów nowego roweru marki Kross, zakupionego w salonie firmowym.
Rower to damka mojej kobiety, używam jej aktualnie bo mój gruz czeka na naprawę. Ale do rzeczy:
Zakup w salonie stacjonarnie - zamówienie gotowe, przymiarki, regulacje można jeździć.
Fakapy:
- po 8 km kapeć z tyłu - zdjęciu opony okazało się że dętka ma wadę fabryczną w postaci bąbla fi 4mm o grubości koondoma który pękł podczas jazdy (niestety nie mam zdjęć)
- w tym samym czasie pękła osłona łańcucha - Różowa oparła rower o łydkę (zdjęcie już po zgrzaniu tego szajsu). Osłona jest bardzo miękka i sprawia wrażenie jakby miała się za chwilę złamać
- po 50 km, wypadła linka hamulca tylnego podczas hamowania - słabo dokręcona śruba i linka się wyśliznęła z zacisku
- po ok. 120 km podczas jazdy opadła kierownica i zaczęła mieć luz na sztycy
- aktualnie sytuacja sprzed kilku dni wyśliznęła się z zacisku linka od przerzutki przód, podczas naprawy odkryłem że mechanizm był zamontowany poniżej najwyższej zębatki
Jeździłem na środkowym biegu bo tak było mało wygodnie xD
Zębatka jest zjechana jakby z 10kkm zrobiła.
Tak się zastanawiam co jeszcze wyjdzie
Salon z Grodziska mazowieckiego gdyby ktoś nie pytał.
Ciekawostka na koniec- kolega z pracy też tam kupił gravela i mu się korba odkręciła podczas jazdy chwilę po pierwszym przeglądzie
Ja_pier_dole ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
#rower





@Yes_Man akurat dętkę ciężko przykleić do Krossa, ot wada fabryczna u producenta. No chyba że Kross wkłada jakieś najtańsze dętki z Kambodży żeby przyoszczędzić, wtedy jasne.
Ciekawe w jakim stanie przyjeżdżają te rowery do sklepu. Większość problemów wydaje się wynikać z błędnego złożenia roweru.
Zaloguj się aby komentować
Ktoś ma pojęcie jakim kluczem zdejmę ten suport? Ja już powoli popadam w obłęd i zaczynam myśleć że to jest jedyny na świecie taki egzemplarz xd
#rower #rowerowehejto #majsterkowanie

@starszy_mechanik to raczej nic nie da, bo przylega to bezpośrednio do roweru, gdybym miał jak to wyciąć to juz bym się nie pytał ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@Majonezowy Często go trzeba właśnie wyciąć bo to gówno ma miski z plastiku które dodatkowo są całkiem miękkie i nawet mając klucz do tego wkładu często klientom zmuszony byłem wycinać to gówno i dodatkowo poprawiałem gwinty mufy bo syf straszny tam był
@Majonezowy https://rowerowy.com/sklep/narzedzia-serwis/klucze-sciagacze/klucze-do-wkladu-suportu/prod/bbt-4
Jeśli nie chcesz wydawać kasy, miski są plastkiowe więc weź jakiś przecinak i zetnij jedną stronę, potem wybij oś i wydłub resztę, tylko pamiętaj ze bez gwintownika muf suportu może być ciężko nakręcić nowy, prawdopodobnie gwint wymaga poprawy bo cały czas tam się zbiera woda i robi się ogólny syf a dodatkowo nikt go na czas nie serwisował(pewnie siedzi tam od nowości).
@suseu dzięki, chyba najpierw spróbuję z kluczem, bo nie czuję się na tyle pewnie z moim flexem żeby wycinać taki wąski kołnierzyk
@Majonezowy Nigdy nie brałem żadnych innych narzędzi do rozwalania tego gówna jak przecinak bądź płaski śrubokręt w zestawie z młotkiem, otwierałem go a potem wybijałem oś i wydłubywałem resztę, ścinasz ten kołnierz z wpustami z jednej strony wybijasz ośke ścinasz kołnierz z drugiej strony a resztę co zostanie w środku wydłubiesz śrubokrętem.
Jest taki klucz z haczykiem do odkręcania nakrętek mocującej zębatkę na singlach. Spróbuj nim. Może się uda.
Zaloguj się aby komentować
Piękna dzisiaj jest pogoda
Idź na rower albo loda
#rower

Zaloguj się aby komentować
Załadowałem tego sisa i pomijając już, że smakuje jak każdy żel, czyli jak spucha (kolega mówił jakby co), to w cenie 10 zł mamy 21g węglowodanów, gdzie w biedronkowym żelu za złotych 5 mamy ich prawie 3 razy więcej.
Sorry, ale poza szpanem marką dla bogoli to się w ogóle nie broni. Cukier jest cukier, a w sumie maltodekstryna to maltodekstryna. xD
I jeszcze to sisowe opakowanie z tą "zrywką" do otwierania- z którą nie wiadomo, co zrobić, kontra elegancki korek jak w standardowym musie.
#bieganie #rower #sport #odzywianie #fitnesowyscam

Oba żele są spoko, zależy do jakiego zastosowania. :)
Niestety wersji biedronkowej żaden szybki biegacz nie weźmie go ze sobą na szybszy bieg uliczny - konsystencja jest ciężka, plus jest to żel wymagający popicia wodą aby było efektywniejsze strawienie go. W momencie gdy walczysz o oddech bo jesteś na wysokiej intensywności wtedy ta opcja odpada.
Natomiast żel sis akurat ten który wrzuciłeś w fitatu jest to żel izotoniczny, który nie wymaga popicia wodą gdyż on ją w swojej formie posiada. Jest to łatwiejsza forma do przyjęcia podczas zawodów.
Nie wiem czy wiesz, ale żele marki sis posiadają również certyfikaty kontroli antydopingowych. Dla codziennych biegaczy mało znaczący fakt, ale to jest coś co również może wpłynąć na cene ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Jakbym szła na wycieczkę górską/spacerową chętnie bym sięgneła po biedronkową wersje :D
Btw te żele chodzą po 5-6pln na intercie, o jakim szpanie gadasz xD Spójrz na markę Maurteen, to jest dopiero odklejka. :D
@Trypsyna na spacery, wycieczki to mam wojskowe batony figowe w opłatku, tzw. sucha konfitura. Bomba.
Nie wiem czy wiesz, ale żele marki sis posiadają również certyfikaty kontroli antydopingowych
@Trypsyna tymczasem Karaś:

@AdelbertVonBimberstein Kilogram cukru ma jeszcze więcej cukru a cenę 3 zł, mam nadzieję że pomogłam
Zaloguj się aby komentować
Miłej niedzieli wszystkim. Z domu nad mosty I z powrotem to 32km. Piwo bezalkoholowe (nie moje), kruk to mój nowy kumpel :)
Latitude: 56.0004° N
Longitude: 3.3886° W
#Szkocja #edynburg #rower




Zaloguj się aby komentować
176873 + 2 + 2 + 6 + 464+ 6= 177353
Mówi się, że do 3 razy sztuka, więc gdy liczy się to w zasadzie podwójnie, trzeba się wówczas zawziąć.
Podejścia do wyjazdu nad morze miałem dwa: rok temu, gdy wyeliminowały mnie otarcia, oraz kilka tygodni temu, gdy zabawił się ze mną komoot.
Trasę wzdłuż Nysy i Odry miałem rozpisaną już od kilku miesięcy, modyfikowaną skrupulatnie i wielokrotnie. Straciłem łącznie na to pewnie "ze 100 km na rowerze". Pierwszy raz bilety przekładałem blisko miesiąc temu. Drugi raz w ubiegły weekend. Czy było warto wybrać się wczoraj? Jeszcze jak!
Na całym dystansie zdarzył się dosłownie jeden fragment, który aktualnie bym podmienił, bo 50m przecinki z ostrym szutrem nie liczę.
Od kilku tygodni testowałem wkładki currexa dedykowane rowerzystom, co zakończyło się totalnym niewypałem. Te, zamiast zapewnić lepsze wsparcie moich stóp, spowodowały ich cierpnięcie oraz ostry ból. Dosyć powiedzieć, że po 120 km w tym tygodniu, nogi wołały o pomoc, tylko nieco mniej niż przy 300 km pętli rok temu. Wymieniłem zatem je na stare i szczęśliwe, nie licząc krótkiej przerwy na 430. km, wszystko pięknie zagrało.
Opcje dojazdu do Zgorzelca miałem dwie: pociąg po 6 oraz 8 rano. Początkowo bliższy byłem zdecydowania się na wcześniejszy wariant, jednak chęć wyspania się wygrała. Stwierdziłem, że trochę dłuższy sen, pozwoli lepiej się zregenerować, co może mieć kluczowe znaczenie.
Praktycznie punktualnie o 10 wyjechałem z dworca w Zgorzelcu i po 5 min przekroczyłem (pierwszy) raz tego dnia granicę.
Otóż jest to największy problem całej tej trasy, że po niemieckiej stronie dostęp do uzupełnienia spożywki jest ekstremalnie ograniczony. W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w każdej wsi jest abc/żabka/rabat, stacje benzynowe są całodobowe, normalnie kraina mlekiem i miodem płynąca. A Niemcy? Niemcy to dramat. Gdzieniegdzie znajdziemy tylko Lidla, Norme, czy Netto, a nawet jeśli dane miasto jest większe, to w promieniu 5km innego sklepu już się nie uświadczy. Po 16:00 otwarte są już tylko wyżej wymienione dyskonty oraz stacje benzynowe - ale i tak, te całodobowe stanowią może 10%! Zatem tego dnia przejeżdżałem przez granicę łącznie dobre 7 razy, za każdym razem w celu uzupełnienia zapasów. Jeden zjazd nawet przeoczyłem i nie miałem już czasu się wracać.
Patrząc na mocno ograniczony czas podróży (wyjazd o 10, ostatnia przeprawa promem w Świnoujściu o 8:30), zaokrągliłem sobie czas do 4:30h/100km. Pierwsza setka poszła gładko, 4 godziny z ogonkiem, co wprawiło mnie w dobry nastrój. Pierwsze 300 km, w 90% wiodło przez fantastyczną drogę, albo dedykowaną rowerom, albo z zerowym (dosłownie) ruchem samochodowym.
Wiatr był boczny umiarkowany, nie miałem powodów do narzekań.
Kolejna setka poszła gorzej, zrobiłem ją w 5 godzin, co wprowadziło mnie w zaniepokojenie. Godzina 19, mam 13,5 godziny na zrobienie ok. 270 km, a w nogach już delikatnie coś czuję. Wiedziałem jednak, że będę miał sojusznika - uwaga - wiatr. Po zachodzie słońca miał się obrócić i wiać prosto w plecy. Tak też się stało i 270 km przypadł na godzinę 22. Ostatni raz zameldowałem się w najdalej wysuniętej na zachód wsi w Polsce - Osinowie Dolnym. Tam miałem do odebrania paczkę, którą sam sobie nadałem: parę żeli i batonów, ocieplacze na buty i nogawki (24 mają...) oraz wiatrówkę. Do tego doszło termo od UA i byłem gotów do dalszej jazdy, w 5 warstwach na górze 😂.
Mimo zmęczenia, szło mi całkiem dobrze, a początki znużenia przeszły wraz ze zjazdem na drogi publiczne. Jechało mi się cudownie, niesamowicie lekko, jak na przebyty już dystans. Wtedy nastąpił pierwszy fakap. Lampka przednia zmieniła jasność na niską, powerbank miałem wyzerowany, a do tego wjechałem na taką kostkę, że na Paryż - Roubaix ta sekcja dostałaby 5/5 w klasyfikacji. Fakt, że nie przebiłem opony, jest naprawdę małym cudem. Mając zarazem mierne oświetlenie oraz taką nawierzchnię, musiałem spieszyć się na wyznaczony po drodze, otwarty Shell, bo wiedziałem, że do znalezienia się w naprawdę ciemnej d⁎⁎ie, brakuje mi max godziny. Koncentracja sięgała zenitu, czułem się jak po kresce. Udało się, przekazałem miłej Pani lampkę z kostką do ładowania, a także wypiłem kolejną kawę, zjadłem bagietkę i myślałem walczyć z zimnem. Stacja była bowiem w trybie "only window", więc pozostało mi marznięcie na zewnątrz. Poradziłem sobie częściowo z tym problemem, wchodząc na 10 min do toalety w celu ogrzania. Pomogło, więc odebrałem lampkę i ruszyłem dalej, mając w perspektywie max godzinę do jaśniejącego nieba. Udało się, choć po drodze musiałem dosłownie drzeć mordę na stojące na środku jezdni 6 saren, bo ze światła nic sobie nie robiły.
Gdy zaczęło widnieć, wiedziałem że zbliżam się do kulminacyjnego punktu wycieczki - Anklam i zwrotu w kierunku zachodnim, ku celowi podróży. Wiedziałem co to ze sobą niesie: przyszło 400 km w nogach i mocny wiatr boczny. Jazda w sąsiedztwie zbiorników wodnych i pastwisk z trzodą chlewną, wymęczyła mnie do końca. Do tego zaczęły się małe górki, które odczuwałem już 3x mocniej, za sprawą coraz to mocniejszych otarć od siodełka. Na jednym z podjazdów, pośrodku lasku, zdając sobie sprawę ze świetnego czasu (2,5h do deadline'u, 35km do celu), zdecydowałem się na 15 minutową para-drzemkę. Na wszelki wypadek włączyłem budzik w zegarku, gdyż telefon wskazywał poniżej 15% baterii. Przekraczając granicę, skierowałem się do maka, gdyż chciałem zjeść cokolwiek ciepłego oraz napić się herbaty. Równie ważny był jednak dla mnie fakt, że doskonale wiedziałem, że przy stolikach są gniazdka. Czasu miałem sporo, zegar wskazał na ok. 7:30.Podłączyłem telefon i... ożeszkurwa.jpg. Komunikat o wilgoci w porcie usb. Suszarek w łazience - brak. Pozytywnych efektów suszenia skrawkami papieru - brak. Możliwości odebrania ciuchów na przebranie z paczkomatu i pokazania biletu - brak. Zajechałem po drodze na stację benzynową i niestety suszenie wtyku od przewodu oraz portu usb nic nie dało. Na promie spotkałem starszą parę, a mężczyzna poradził spróbować z jego przewodem, co okazało się strzałem w 10. Paczkę odebrałem, parę % zostało na pokazanie biletu, co zapewnili spokój na resztę podróży.
Podsumowując, wspaniały to był wyjazd, nie zapomnę go nigdy.
#rowerowyrownik #szosa #rower





Mega! Super relacja też. No i z tymi żabkami czy pacxkomatami to Polska faktycznie rozpieszcza, wszędzie indziej opcja juczny osioł
@austrionauta Można się tam nieźle naciąć, sam po przegapieniu tego pitstopu musiałem mocno ograniczyć spożycie wody i nadrabiać żelami.
Łooo ale żeś mi teraz zaimponował, następnym razem jak mnie siły zaczną opuszczać to pomyślę o tobie jako wzorze determinacji 😃
Jak się przygotowywałeś kondycyjnie do takiej trasy? Masz jakieś specjalne siodełko które chroni zad przed bólem?
Ja zdecydowanie robiłabym więcej km gdyby nie ból tyłka mimo specjalnej bielizny kolarskiej
@Shivaa Hah, dziękuję, ale znam lepszy sposób do motywacji. Jeszcze nigdy żadna wyprawa nie dała mi tyle dowodów na to, że to łeb jest zawsze najsłabszy. Dla przykładu, widziałem że przy tak długim wysiłku, moje tętno nie powinno przekraczać 130 uderzeń na minutę, a najlepiej jeszcze mniej. Na początku dawało to ok. 28 km/h. Potem tempo nieco spadło (i to po posiłku!). Co zatem zrobiłem? Zupełnie nic, bo po pewnym czasie jechałem 29 z plusem 125. To samo z kolanem. Poczułem je w gorszych w chwilach ok. 210 km. Co się stało? No nic, po 20 km cisza, teraz sobie o nim przypomniałem, gdy piszę tę odpowiedź. 90% "ale" trzeba po prostu przeczekać, skupić się na wszystkim, tylko nie na dolegliwościach. Kondycyjnie się nie przygotowywałem jakoś wyjątkowo. Po prostu wiem, że jestem w formie, a skoro udało się przejechać 200 km ze średnią ponad 29 i z jedną przerwą, to czemu miałoby się nie udać 470 z 24-25 oraz większymi możliwościami jeśli chodzi o przerwy?Zadbałem tylko w ostatnim tygodniu o przyzwoitą ilość snu, wysoką podaż węgli oraz spożycie magnezu i potasu.
Co do siodełka, to jest moja pięta Achillesowa. O ile ból samego tyłka, to kwestia wyjeżdżonych godzin, tak osobiście mam bardzo duży problem z otarciami na pograniczu wewnętrznej strony ud i pośladków. Skóra czerwieni się już po 2-3h jazdy, z tego powodu raczej unikam jazdy dzień po dniu. Doraźnie dbam o to biorąc prysznic przed każdą dłuższą jazdą oraz smarując się assosem. Ten się spisał, bo nieoczekiwanie, gdy się przesmarowałem po ok. 200 km, tchnął nowe życie w mój tyłek xD Rozpocząłem wczoraj także testy maści na podrażnienia, czyli Cicaplast Baume B5, póki co jest względnie ok. Różnicę odczułem zwłaszcza dzisiaj, pomiędzy drogą do pracy, a do domu. Te 8 godzin dużo zmieniło 😂 Dotychczas najlepiej spisywał się Alantan w posypce. Aha, siodełko to Bontrager Verse Comp (ale nie w wersji short). W najbliższym czasie będę manipulować nieco kątem pochylenia, bo trzeba coś zrobić z tymi otarciami. W ostateczności wyłożę pieniądze na bikefitting.
@Furto dzięki za wyczerpującą odpowiedź, nakierowało mnie to na pewne rozwiązania 😄
W przyszłym miesiącu planuję nieco dłuższą niż zwykle traskę z powrotem po dwóch dniach i chcę się dobrze od strony bólowej na to przygotować, bo pary w nogach na pewno nie zabraknie (co najwyżej maści na ból dupy)
Zaloguj się aby komentować
176 734 + 70 = 176 804
Forma może nie najwyższa po wczorajszych 4 hejtopiwkach :P i sporo #wmordewind ale w końcu ciepło !
P.S świetny nowy asfalt między Błotnikiem a Wiślinką. Połowa jeszcze oficjalnie zamknięta ale kto by się w niedzielę przejmował :P
#gravel #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
176 485 + 130 =176 615
Z wizytą w PL. Kolega nie odpuścił okazji, żeby pokazać, że i tu są ścianki. Ja przy okazji uczyniłem parę obserwacji, co do jazdy szosą po drogach publicznych PL vs w AT i właściwie to chciałem je tu wylistować, ale, że ostatnio pracuję na sobą w w kwestii marudzenia, to tylko powiem, że podziwiam wszystkich, którzy tu jeżdżą rowerami po drogach publicznych. Ja, jak już otrząsnąłem się z trujących spalin, byłem ogólnie przerażony stylem omijania rowerzystów. Choć przyznam, że zdarzali się i tacy, którzy zachowywali bezpieczną odległość. #szosa #rower #rowerowyrownik

@austrionauta mam podobne przemyślenia chociaż nie jeździłem drogą w Norwegii tylko wędrowałem.
A w Polsce to się autentycznie czasami boję i dlatego też nie jeżdżę po zmroku.
Zaloguj się aby komentować
Czemu Strava losowo gubi sygnał i nagle go znajduje? W drodze do punktu rejestrowała dobrze, w drodze powrotnej wg mapy przeleciałem przez środek miasta i las w linii prostej? Mam wyłączone optymalizowanie baterii dla stravy.
Ewentualnie jakas inna apka do rejestrowania przejazdu? Mapa, dystans, prędkość itp bez żadnych pierdół w stylu znajomi, osiągnięcia itp?
#rower
@maminfoodboga na 99% problem nie tkwi w stravie, a w twoim sprzęcie/telefonie. Widziałem już takie dyskusje wielokrotnie i problem występuje tylko jak sprzęt nawala, jest nieprzystosowany, bądź ma złe ustawienia. Przykładowo mrożenie aplikacji po wygaszeniu ekranu, albo po iluś minutach od tego.
Tak naprawdę nie trafiłem jeszcze na taką dyskusję, w której problem leżałby w samej stravie, a nie tym, że to sprzęt przestaje jej dostarczać informacje, z różnych powodów. Pobaw się ustawieniami w samym telefonie, a jeśli nie, to możliwe że będziesz musiał brać na jazdę inny, bo niektóre mają po prostu słaby gps w telefonie i łatwo gubią sygnał. Więc zmiana apki nic nie zmieni. Zwłaszcza, że raczej lepszej alternatywy brak.
@maminfoodboga
Przyczyn fejlowania może być wiele. Kilka z nich:
- agresywne ustawienia oszczędzania baterii
- sprzęt orientuje się w Twoim położeniu po sieciach WiFi (modemy Samsunga obecne w wielu modelach telefonów słynęły z tego, że w obecności slabodostepnego WiFi gubiły się, traciły GPS i ogólnie glupialy - ja np. mam ten problem w Pokemon Go na Google Pixel 8 Pro) i świruje próbując się z nimimlaczyc celem wczytania Twojej pozycji (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Wi-Fi_positioning_system )
- aplikacja ma problem z zasobami i jest rugowana do tła przez system
@Dzemik_Skrytozerca jeżdżąc mam wyłączone wifi, do tego wątpię by jelenie udostępniały hotspoty w lesie. Używam głównie na one plus I zasobów to mu nie brak, aż tak biedny to ten telefon nie jest. Strava ma zgodę na żarcie baterii ile zechce. Zwyczajnie aplikacja jest z dupy bo nie ja jeden mam takie proste linie po trasie. Znasz jakąś alternatywe?
@maminfoodboga
Poza miastem. Hmm. Możesz jeszcze być w zasięgu zakłócania przez Rosjan. Mało prawdopodobne, ale ponoć robili takie numery.
Wg tego badania ( https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://ntrs.nasa.gov/api/citations/20210024237/downloads/EPRI_UAS_2021_AMoore_IsGPSReallyBlockedByTrees_v8.pdf&ved=2ahUKEwjywL_0x7yNAxXRJxAIHbTFNt8QFnoECFwQAQ&usg=AOvVaw0QOtoKwwTrA9z3LihP9e0a ) w lesie, przy satelitach znajdujących się nisko nad horyzontem, pozycjonowanie przez GPS będzie słabsze. Jeden z moich starszych telefonów, Xiaomi, miał problem z chińskim OS - słabo sobie radził z satelitami nad Europą, i dopiero przeinstalowanie na ROM europejski pomogło.
Cóż, spróbuj telefonu innego dostawcy, upewnij sie, że modem nie jest Samsungowy, i jeśli to nie pomoże to masz pecha do okolicy.
Ewentualnie, użyj tej appki i sprawdź staty:
GPS Test, Play Store
U mnie sygnał pozwala do określenie mojej pozycji z dokładnością do 4 m. Sprawdź u siebie.
https://www.reddit.com/r/oneplus/comments/1bdt635/oneplus_12_gps_accuracy_lacking/
Do planowania tras nie znalazłem nic lepszego niż Ride with GPS, a podobno umie też w rejestrację trasy na bieżąco, ale nie próbowałem. Do samej nawigacji po śladzie używam Locus Maps, nie wiem czy tam jest możliwość rejestracji trasy, ale poleciałbym sprawdzić ten tandem do nawigacji ogólnie.
Zaloguj się aby komentować
Dziś podsumowanie na tagu #dildonadiecie dziś dzień ważenia. Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze wsparcia, pomaga mi to trwać dalej w wyzwaniu.
Waga: 107kg (-0.8kg)
Do celu 17kg.
Cały czas jem mało węgli, zero cukru, kawę raz piłem rozwodnioną ale nie potrzebnie.
Pomidorów muszę unikać bo zgaga prawie pewna.
Mój jadłospis to zwykle 2-4 jajka na śniadanie, kromka chleba, ser i czasem wędlina, do tego rzodkiewki, ogórek albo jakiś miks sałat.
Moje dobowe makro wygląda mniej więcej następująco: W: 100g (lub mniej), B: 100-150g, T: 80-110g, do tego błonnik bo pomaga mi na jelita i dwójeczkę :D
Jeśli chodzi o zmianę trybu życia to na szczęście rodzina mnie wspiera, nawet mój tata sportowiec (amator) dał mi swój zegarek Fenix 6X Pro Solar bo ostatnio kupił sobie nowy. Syn wczoraj kazał mi wstawać z kanapy bo on chce do lasu Kabackiego na rower (oczywiście pojechaliśmy), i też mówi że on nie chce węglowodanów <3
Jeśli chodzi o zgagę to jest spora poprawa, zdarza się po niektórych produktach (cebula, pomidor, duża ilość mąki i smażone) ale w ciągu dnia mogę funkcjonować, nawet mój język nie jest już poparzony kwasem.
Jeśli chodzi o suple to codziennie biorę:
Aliness B Complex,
Narum Forte ( @Paciu06 dzięki, faktycznie spora poprawa w pracy jelit) i psychobiotyk,
Colillen IBS,
Witamina D3 K2.
Jeszcze raz wszystkim komentującym dziękuję ☺️
#dieta #sport #trening #rower



Zaloguj się aby komentować
#rower #naprawiajzhejto
Podpowie mi ktoś, potrzebuję dobrej osłony na tarcze z przodu. Wydaje mi się, że na największej mam 44 zęby, co jeszcze zmierzę, ale to później.
Problem w tym, że to co widzę na allegro wydaje się tanie i nie wytrzyma za długo
Zaloguj się aby komentować
176 116 + 61 = 176 177
Zanim na dobre się rozpadało i ochłodziło. I nie jest prawdą, że mam jakąś obsesje Mangartu, po prostu ładny skurczybyk
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Też macie tak przez pierwsze 1.5-2.5 km biegu, że myślicie sobie "O Boże jakim jestem gównem, biegać nie umiem zaraz się wyrypie", a potem nagle zapominacie o tym i cyk, nogi niosą same?
W rowerze to samo tylko tak pierwsze 10-15 km xd
#bieganie #sport #rower
@AdelbertVonBimberstein Mam tak a najlepsze jest jak później się o czymś zamyślę to dystans leci niewiadomo kiedy
@AdelbertVonBimberstein dokładnie to samo. Nie mam czasu na rozgrzewkę - mam tylko okienko jak dzieciak jest na treningu
Pomogłem sobie podcastem - słucham i zapominam się że biegne.
Na rowerze mam tak do 10 minut, z bieganiem nie wiem, bo już dawno się nie spieszyłem na autobus, mając tak daleko do przystanku, a inaczej nie biegam.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
175 848 + 29 = 175 877
Pierdoły z dwóch dni. Poprawia się pogoda :)
#rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik



Zaloguj się aby komentować





