Bryton się znowu zesrał i nie synchronizuje aktywności z licznika na telefon. Oczywiście nic mu nie przeszkodza w tym, aby wyeksportować ją na training peaks xD
Piękny ekosystem, niczym ujście Gangesu, po tym co wyżej robią z nim Hindusi.
Miałem ambitne plany na ten tydzień, ale nie wiem co z nich zostanie. Nogi mam uceglone jak nigdy, od wczoraj zupełnie się nie zregenerowałem, a od soboty o cal. Nadal po schodach złażę jak starszy pan, który normalnie chodzi z balkonikiem.
Zrobiłem dzisiaj rozjazd, porolowałem się, porozbijałem mięśnie i porozciągałem co się da. Zobaczę jutro, jaki będzie tego efekt.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W związku z tym, że w weekend coś tam było jeżdżone, spieszę donieść co oraz zrzucić kilometry na równik.
Sobota zaczęła się porankiem a skończyła wieczorem. Ciemno się zrobiło, zgasły wszystkie światła, noc nadchodziła głucha.
Nim jednak nadeszła, wyszliśmy na przejażdżkę aby rzucić oczyma na romantyczny zachód słońca nad jeziorem. Z romantyzmu, zmiecionego z planszy przez zachmurzenie wyszło niewiele, ale chociaż weszło kilka kilometrów.
Wcześniej tego dnia pojechałem solo (solo) w prawo, zobaczyć czy droga na Wałbrzych jest już gotowa. W zachodniopomorskim jednak żadnej drogi na Wałbrzych się nie buduje toteż musiałem się zadowolić widokiem stadka Danieli (piękne byli niczym Daniel Olbrychski), widokiem rozkosznego kiciusia który polował na coś w wysokiej trawie oraz widokiem psa, który chciał zjeść moją nogę (ale nie zjadł dzięki czemu, rzeczoną nogą, mogę ów wpis pełen chaotycznego grafomańatwa popełnić). Widziałem też jakiegoś lokalnego Menelisława, który coś chciał. Nie wiem co bo przezornie się nie zatrzymywałem. Możliwe że chciał porozmawiać o naszym Panie i o Jego gorących ustach - Leszku Millerze.
W niedzielę również nie pojechaliśmy zobaczyć drogi na Wałbrzych, ale za to pojechaliśmy zobaczyć starą drogę na Kołobrzeg, który leży, nie zgadnięcie Państwo, koło brzegu.
W lewo pojechaliśmy z wiatrem co spowodowało szybkość, zaś nazot, w prawo, pojechaliśmy pod wiatr, co spowodowało zwolnienie (proszę nie mylić z rozwolnieniem bo to dwa całkiem różne słowa są).
#mordinaszosie kwiatek, garnek, pokłosie
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Nie pamiętam której tomeczce ostatnio pisałem w wątku #rower o wkładkach do butów, więc zawołam @Shivaa i @rain bo mi sie kojarzą - no więc podjechałem do Speca na Legnickiej, ziomeczek mnie wziął na pomiary stóp, wyszło że wkładki medium, chociaż prawa noga była na granicy medium-high...no i wbrew zaleceniom pojechałem w nich na drugi dzień wyścig bo stopa się szybko przyzwyczaiła i pierwszy raz w tych butach poczułem kontakt łuku stopy z butem. Nie wiem na ile to pomogło, bo nie mam porównania - pierwszy wyścig w życiu, ale ogólne odczucie mega pozytywne, wpadł taki brakujący kawałek układanki, na którego brak nie zwracałem uwagi do momentu aż poczułem...brak braku
Jedna ważna rzecz, warto podjechać na pomiar a nie kupować ze stojaka - ze względu na pomiar prawej nogi trochę na granicy wrzuciliśmy wkładkę high żebym zobaczył różnicę i ojajebie długo bym tak nie wytrzymał, plus to że w ocenie pracownika zaczęła mi noga mocno uciekać na zwnątrz, ewidentnie high to przesada. ALE...pierwszy kontakt z wkładkami medium to bez pomiaru, tylko przymierzając, mógłbym się skusić na wkładki low, bo jednak był mały dyskomfort. Natomiast już po 10 minutach od wyjścia ze sklepu z założonymi emkami ich nie czułem, wszystko się poukładało, przyzwyczaiło i jazda była świetna.
Sobotnia aktywność z rodziną, kolejny test cierpliwości. I niedzielny wypad bez planu, a raczej z planem układanym na bieżąco. No i pozazdrościłem kasiom i tomkom wrzucania setek 😉
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Pierwotnie miała być Ślęża, potem 2h rozjazdu, a na koniec staneło na po-serwisowej jeździe w towarzystwie deszczu.
Wszystko przez wczorajszy wycisk, który poskutkował dwóm skurczom łydek, jakich nabawiłem się wczoraj przy schodzeniu z krawężnika xDD
Na nic masażer, rolowanie, ledwo dzisiaj człapię. Denerwowały mnie trzaski, które myślałem pierwotnie, że dochodzą ze skorupy siodełka, a ostatecznie wyszło na to, że pomogło nasmarowanie pastą do karbonu jarzma siodełka. Ostatnie 10 minut jechałem już w ulewie.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Nie udało mi się wykręcić jednego dłuższego dystansu w weekend więc pokręciłem na raty w sumie ponad 120 km. Rano zima później cos pomiędzy później niby ciepło ale mocno wieje...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Podsumowanie tygodnia. Krótsze dystanse to pracodomy (różne odległości bo czasem zrobię lekkie kółko dla kilku km) plus jeden wypada na działkę (przedostatnie 16 km). Do tego dłuższa trasa (66 km) ze środy przed pracą po wzniesieniach mławskich i dzisiejsza duższa jazda do Przasnysza i z powrotem. Wiatr miał być 6 km/h ale jak było pod wind to trochę ciężko się robiło. Ale temperatura wreszcie taka, że jechałem bez czapki i rękawiczek (pełnych). Na zdjęciach rowerowa droga krzyżowa do Rostkowa. Tam okazało się, że palą w grillu butelkami i puszkami. Dziwne.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Wczoraj pojechałem w drugim w życiu wyścigu gravelowym - Orient Gravel w Mielniku na dystansie 200 km. Udało się dojechać na 21 miejscu na około 60 startujących. Trasa poprowadzona świetnymi szuterkami pośród zieleniących się lasów. Profil raczej płaski z podjazdami na początku i końcu trasy.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Leśniakiem znów. Miałam przejechać 40 km, ale coś mi się pomyliło i pojechałam więcej. Podjazd jednym wąwozem to było wyzwanie! Aż mi się przełożenia skończyły, ale podjechałam. Mijałam dużo koników, i to sporo takich małych, źrebaków. Szkoda, że się nie zatrzymałam by im zrobić zdjęcie.
Na asfalcie jakiś bezdomny pijaczek prawie we mnie wjechał rowerem, bo turlał się od lewej do prawej, cud jeśli żadne auto go nie potrąci.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Jeszcze gdy była sobota wieczór, to był tam taki @Mordi, i my jechaliśmy na rowerach, najpierw do Skwierzynki, potem na przystań w Jamnie, i potem jeszcze pojechaliśmy do biedronki na zakupy, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechaliśmy.