Zaloguj się aby komentować
1113 + 1 = 1114
Tytuł: W hołdzie Katalonii
Autor: George Orwell
Kategoria: wojenna
Wydawnictwo: Atext
Format: papierowa
ISBN: 8385156003
Liczba stron: 231
Ocena: 6/10
Książka ta to zbiór wspomnień, tudzież reportaż, Orwella, który walczył w hiszpańskiej wojnie domowej. O konflikcie pisał z punktu widzenia lewicowego działacza w oddziałach POUM (Robotniczej Partii Zjednoczenia Marksistowskiego), który spostrzega, że za wojenno-rewolucyjną retoryką kryje się rywalizacja ugrupowań, które walczą z faszystami. „W hołdzie Katalonii” stanowi cezurę, po której Orwell zaczął rozprawiać się z totalitaryzmami.
Nie jest to oczywiście „Rok 1984” czy „Folwark zwierzęcy”, te dwa utwory to zupełnie inna kategoria literatury. „W hołdzie Katalonii” to książka w miarę ciekawa, chociaż a) przedstawione w niej wioski to w zasadzie zalążki tego, co później Orwell rozwinął we wspomnianych utworach b) ukazane absurdy wojny były mi mniej lub bardziej znane w nieco innych formach i w innych powieściach lub opracowaniach historycznych c) książka momentami była dość sucha. Być może ostatnie zastrzeżenie to „zasługa” tłumacza. Posiadany przeze mnie egzemplarz książki pochodzi z 1990, wydawca na tylnej okładce chwali się, że to pierwsze oficjalne wydanie w Polsce. Podejrzewam, że wydawca niespecjalnie zadbał o jakość, chcąc jak najszybciej wydać wcześniej zakazaną książkę.
Prywatny licznik: 30/50
#bookmeter #czytajzhejto #historia #hiszpania #bapitankombaczyta

Zaloguj się aby komentować
Ja rozumiem, że można pojechać na wakacje jest więcej czasu na siedzenie na necie ale ta jedna znajoma wbijająca prawie 30 relację w ciągu doby to już lekka przeginka xD
Nie żebym zazdrościł - bo też akurat jestem i nawet ze zwykłego dnia robi wydarzenie na kilkanaście relacji... raczej bardziej współczuję bo to już chyba wyraz jakiegoś zaburzenia.
#hejto

Zaloguj się aby komentować

1200 strażaków w akcji i ponad 1000 hektarów spalonej ziemi w jedną noc w samym departamencie Var. We Francji służby walczą z ogniem kolejny tydzień, a żywioł nie odpuszcza. Przedstawiciel lokalnych władz William Vogl przekazał, że wszystko wskazuje na to, że sytuacja została opanowana. Służby...
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Niewidomy(zapewne nie calkowicie) koleś, przejechał ponad 200km jadąc za ciezarowka(widział jej swiatla) #uk

Zaloguj się aby komentować
305 119,74 - 0,69 - 4,60 - 1,50 - 0,82 = 305 112,13
Zaczynamy tę Niedziele wśród miesięcy
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Po przeniesieniu całości sprzętu na ramę four cornersa i zapleceniu drugiej pary kół, przyszedł czas zutylizować pozostały sprzęt, łącznie z tym który mam nadmiarowo. Powoli rodzi się miejsko-szosowy ulep na ramie aspre 2, napęd 3x9, do tego oryginalny zestaw klamki-przerzutki-zaciski Shimano st-m765 i majfrendowa podróba kiery Surly Corner Bar z aktualnego ulepa. Chociaż tylny zacisk chyba będzie musiał być od grxa, bo tego z grupy nie zmieszczę z adapterami w tylnym trójkącie.
#rower #ulep

Zaloguj się aby komentować
Wsiadłem na rower, nakłusowałem jagód. Wyszło 2999g. Cholera, trzeba było się jeszcze po tę jedną schylić xD
Teraz tylko to przerobić. Jagodzianki już w piekarniku, dżemor jutro ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#jedzenie #klusownictwo #jagody #norwegia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pewnego razu przyjaciel zorganizował spływ kajakowy. Taki dwudniowy, z noclegiem pod namiotami między odcinkami. Zaproszeni byli różni ludzie, w tym jedna para – wulgarna dziewczyna i całkiem miły chłopak.
Siedzimy sobie wieczorem przy grillu, on popija drinka, a ona go ciśnie: "Znowu będziesz żygał i wydawał odgłosy, jakby ktoś kozę r⁎⁎⁎ał?" No i tak się przedrzeźniają dalej.
W nocy słyszę – ktoś haftuje. I faktycznie, te odgłosy żygania były dość nietypowe, trochę jakby ktoś owcę dupczył, ale gość wyraźnie walczył, żeby nie robić hałasu. Próbował się wyrzygać kulturalnie.
Rano, jak zwijaliśmy obóz, podchodzę do niego: "Słyszałem w nocy taki dziwny odgłos, jakby ktoś r⁎⁎⁎ał małą kozę, ale taką malutką cicha kózkę, wiesz coś o tym?" On na to, że starał się tymi jękami nas nie pobudzić. Śmiechom nie było końca.
I tak, w szampańskich nastrojach, ruszyliśmy na dalszą część wyprawy, a odgłos r⁎⁎hanej kozy na zawsze już został w mojej pamięci. #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ech urlopen bieszczadzki dobiega końca... Idę się najebawszu pod ogniskową wiatę. Bo jutro już delikatnie gdyż w poniedziałek powrót na ziemie odzyskane. A wy łapcie parę bieszczadzkich migawek. To był dobry czas. #nivaznegdziedroga #urlop #podrozujzhejto #bieszczady





Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Gergely w punkt. AI ma milion zastosowań, ale outsourcing ludzkich relacji do bota to jakaś okrutna aberracja.
#technologia #programowanie #ai #openai #sztucznainteligencja #mhkradniezx

Zaloguj się aby komentować
Odebrałem żonę ze szpitala, poza tym, że podarta i poobijana to wszystko ok.
Zaraz podjechałem do Decathlon i kupiłem jej drugi taki sam kask (rockrider expl540 mips) bo tamten wiadomo- do śmieci - swoje zadanie wykonał i poza małym guzem głowę ma całą.
Okleiłem pacjenta dobrze gazikami z żelem octenisept, kiedyś na podobne obtarcia używałem sutrisept i zrobił robotę (opatrunek się dzięki niemu nie przykleja do rany), a pani w aptece mówiła, że ten nawet lepszy więc zaufałem.
Ogólnie współczuję bo miałem podobne obtarcia jak się wyrąbałem na hulajnodze elektrycznej... z 7 lat temu? Goiło się to strasznie i boleśnie zwłaszcza, że było lato a ja w pracy się pociłem i ten pot mi spływał do rany... Grrr.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 900 kcal
Spalone: 3 400 kcal
Kroki: 10 000
Trening: pull na siłowni + cable crunch
Rower: 15.9 km z dziećmi
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Ogólnie jak nie ja, wstałem po 7⁰⁰ i równo na 8⁰⁰ przy otwarciu byłem na siłowni i więcej w sobotę rano nie pójdę. Byłem drugi przy recepcji, przebrałem się i zacząłem robić rozgrzewkę to się wsypało ludzi i bez żadnej godnoś... Echm bez rozgrzewki od razu na maszyny- jeb jeb jeb.
Chyba wiem czemu ćwicząc high intensity low volume już dwa lata nie mam żadnych kontuzji.
#adelbertthemighty
PS Przestała żona marudzić, że boli więc tramadol zadziałał xD (dostała receptę przy wypisie jbc).

@AdelbertVonBimberstein Jak sobie żona przypomni dokładne okoliczności wypadku i kto kopał w rower, to zobaczysz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
817 + 1 = 818
Tytuł: Bannion (The Big Heat)
Rok produkcji: 1953
Kategoria: Thriller / Kryminał
Reżyseria: Fritz Lang
Czas trwania: 1h 29min
Ocena: 6/10
Brutalna opowieść o policjancie z wydziału zabójstw, który samotnie walczy z mafią, mając przeciwko sobie skorumpowany wymiar sprawiedliwości i cały świat przestępczy miasta.
Całkiem zręczny kryminał. Tytułowy bohater dobrze pasuje do archetypu detektywa z filmów noir z jednym zastrzeżeniem - jest szczęśliwie żonaty i ma dziecko. Dosięga go zemsta gangsterów i wyrusza na prywatną vendettę w celu odnalezienia winnych. Prawie wszyscy są przeciw niemu włączając w to jego przełożonych. Dość dziwny finał ponieważ bohater doprowadza winnych przed oblicze sprawiedliwości bez bezpośredniego kontaktu z nimi. Gdyby nie to, ocena była by wyższa.
Klimat noir - 5/10, brak deszczowych scen, dużo scen za dnia
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #filmynoir #noir

Zaloguj się aby komentować