#przegryw

229
9725

Rynek matrymonialny w Polsce to dno. Znalezienie przeciętnej kobiety dla przeciętnego faceta to dramat.

Dzis miałem spotkanie z jedną laska 5/10 szara myszka okulary zezem.

Pisałem z nią tydzień mówiła ze wydaje się spoko i ze możemy mieć szansę.

Na spotkaniu mówiła ze jej sie podobam ze dobrze sie gada nawet macałem jej cycki i sutki mówiła ze przyjemnie jej było.po spotkaniu napisała ze nie widzi sensu sie spotykać że to nie moja winna dała mi bloka

#blackpill #przegryw #redpill #seks

Zaloguj się aby komentować

Kupowanie mieszkania to upokorzenie, a nie sukces.


Zacznę od tego, że nie chce narzekać. Żyje w kraju który jest jednym z bogatszych i bezpieczniejszych na świecie (tak łatwo się porównać do zachodu, ale jak już się porównamy do Afryki czy Ameryki południowej to nie ma co narzekać). Jednak boli mnie coś czego kompletnie nie rozumiem. Powinnam marzyć o tym żeby móc kupić sobie mieszkanie, ale wcale tak nie jest.


Jak patrzę na tą brzydotę, która jest budowana i jak klaustrofobiczne uczucie ona powoduje, to jestem w szoku, że ktoś jest wstanie się zadłużyć, żeby w czymś takim mieszkać. Niezmiernie mnie to frustruje bo wiem, że się da lepiej, ale cóż piniaszki i korupcja robią swoje. Mieszkałam w wielu mieszkaniach na wrocławskich osiedlach. Najlepiej wspominam mieszkanie, które było przy rzece i wyglądając zaa okna była widoczna przestrzeń, a światło dzienne docierało do wnętrza. Najgorzej wspominam mieszkanie, ktorego widok za oknem to ogromny blok i ledwo dostrzegalne niebo. Plusem było to, że było bezpośrednio przy parku więc tam można było sobie spacerować.


Na osiedlu mojej siostry zaraz na przeciwko budują kolejne bloki, mieszkania mają wielkość 40-50 M2, dopiero niedawno się dowiedziałam, że w jej bloku jej mieszkanie jest największe ma nieco ponad 60m. Uważam że na 4 osobową rodzinę jest tam dość ciasno, jednak coś na tle innych mieszkań to i tak wydaje się być kolosalny apartament xd Jak w czymś takim czuć się swobodnie i mieć swoją przestrzeń i moc odpoczywać? Mieszkania ktore obok niej powstają są warte 600000 stan surowy xd moja siostra swoje 5 lat temu kupiłam za 450000, nie wiem czy to tylko wina inflacji xd


Często na wynajmie miałam doczynienia z mieszkaniami, których nie chciałabym nawet za darmo mieszkać, a jakby były moje to bym to sprzedała w pizdu


Ostatnio widziałam zdjęcie że na przestrzeni zielonej między blokami powstaje kolejny blok, tak że niskie piętra nie bada mieć dostępu do światła. Komentarze mówią, że kupują to ludzie pod wynajem, a im wszystko jedno jakie są tam warunki.


Mnie jednak mierzi to jak ludzie czują dumę że kupili klitkę 50 M2 i że w końcu na swoim, w jakiś sposób jest to dla mnie upokarzające, że wiesz że to nie jest warte swojej ceny, więc człowiek się jakaś oszukuje, że to sukces.


Wiem że rynek to jeden wielki ekosystem i wszystko zależy od siebie i są ta powiązania, które dla laika nie są zrozumiałe, jednak na pewno w moim przypadku obdzieraja mnie z chęci posiadania swojego mieszkania. Jedyne na co jeszcze bym się pisała to na jakieś perełki z rynku wtórnego, choć na takie często jest licytacja.


Ps: taka wisienka na torcie zawsze są te pato place zabaw, siostra ma tak że jest coś podobnego jak na zdjęciu niżej, a na swoim miniogrodku jakiś mieszkaniec ma za tym placem swój dojebany plac zabaw, na które dzieci sąsiadów mogą patrzeć z zazdrością. Dla mnie coś takiego to splunięcie w twarz. Jak ludzie sobie radzą z takimi oszustwami to nie wiem, mnie to boli za każdym razem jak coś takiego widzę choć nie mam dzieci, ani nie mieszkam w czymś takim.


Ps: nigdy nie sądziłam że budownictwo z PRL będzie larytasem wśród tego co obecnie jest budowane.


#zalesie #patodeweloperka #przegryw

e9cbdaf2-e6ef-43d1-a0a7-a867e9e328ab

@Cori01


Mnie jednak mierzi to jak ludzie czują dumę że kupili klitkę 50 M2 i że w końcu na swoim, w jakiś sposób jest to dla mnie upokarzające, że wiesz że to nie jest warte swojej ceny, więc człowiek się jakaś oszukuje, że to sukces.


Z jednej strony tak, z drugiej strony - jaki mamy wybór?


Wynajem to często podobny koszt do kredytu. I jasne, kredyt to trochę jak pętla na szyi: podejmuje się mniejsze ryzyko, jeśli chodzi o pracę albo godzi na gorsze warunki, żeby tylko zachować stabilność (przykład z firmy, w której obecnie pracuję).


No ale jeśli miałbym przez dwadzieścia lat wynajmować mieszkanie i nic z tego nie mieć albo przez dwadzieścia lat spłacać kredyt i mieć coś na własność, to chyba jednak lepiej jest wybrać kredyt. Nawet jakby to nie było jakieś spore mieszkanie.

@Cori01

Z tym metrażem to masz rację, ciężko kupić coś powyżej 60m2, przynajmniej w mojej okolicy. Do tego patrzę na odklejone ceny i dochodzę do podobnego wniosku co Ty, że nie chcę mieszkać w takim miejscu, a co dopiero wyłożyć jeszcze na to tyle kasy.

Masz wielki blok, po sąsiedzku pięć innych wielkich bloków, całość wyłożona kostką, więc zero zieleni. Do tego deweloper ma w planie dobudowę jeszcze osiem kolejnych w ciągu czterech lat, więc będziesz mieszkać na placu budowy. Jak już cała inwestycja zostanie zakończona to zostaje patrzeć z okna na sąsiedni blok, lub co niektórzy jeśli im się poszczęściło to na pobliski cmentarz XD

Do tego infrastruktura drogowa, która już w tym momencie nie daje rady, a o jej rozbudowie nie ma co myśleć, bo nie ma na to przestrzeni - wszyscy podbudowani blisko drogi.

@Cori01 No i co z tego wynika? Możesz latami narzekać albo dostosować swoje wymagania do możliwości. Oraz cieszyć się z tego co masz (trudne ale wartościowe)

Zaloguj się aby komentować

W 2013 roku James Howells przypadkowo wyrzucił na śmietnik dysk twardy. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że na tym dysku znajdowało się 8 000 Bitcoinów.

Przez 12 lat walczył o pozwolenie na przeszukanie miejskiego wysypiska w Newport, gdzie najprawdopodobniej trafił nośnik. Proponował wykorzystanie robotów, sztucznej inteligencji i prywatnego finansowania. Mimo wszystko władze miasta konsekwentnie odmawiały, obawiając się szkód środowiskowych i wysokich kosztów operacji.


W 2025 roku Howells ogłosił, że definitywnie kończy poszukiwania. Dziś wartość jego utraconych Bitcoinów to około 950 milionów dolarów. Jeśli przewidywania się sprawdzą, do 2030 roku mogłyby być warte nawet 8 miliardów.


Jedna z najbardziej bolesnych strat w historii kryptowalut.


Pewnie historia znana i cytowana wielokrotnie,ale tak sobie pomyslalem,ze gdyby to mnie spotkalo to bym sie za⁎⁎⁎al i zapierdolil na miejscu

#bitcoiny #wtf #przegryw

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Parówy z moderacji wykopowej właśnie obdarowały mnie banem za komentarz pod postem zwracającym fakt, że tag p0lka jest niewidoczny dla niezalogowanych użytkowników, bo nazwałem ich tam po imieniu, czyli faszystami cenzurującymi wszystko co niewygodne, pod pretekstem "Atakowania innych osób".

Otóż chciałbym się w tym miejscu publicznie odwołać i zapewnić, iż nie mogłem w żaden sposób zaatakować ani urazić swoją wypowiedzią tamtejszej moderacji, bo nie postrzegam ich nawet przez pryzmat bycia ludźmi.

Pozdrawiam serdecznie.


#przegryw #p0lka



#wykop

210f9305-d560-4fff-96a6-5bb4706d48c3

Zaloguj się aby komentować

Kilka słów na temat męskiej emocjonalnej samoekspresji


Andrew Tate powiedział swego czasu, że jeśli pozwoli się mężczyznom działać zgodnie z emocjami to społeczeństwo dostanie więcej szkolnych strzelców, wandalów, gwałcicieli i seryjnych morderców. Nie lubię go, ale uważam, że ma tu trochę racji. Zarówno kobiety jak i mężczyźni posiadają emocje, ale mężczyzn uczy się faktycznie większej samokontroli i ma to moim zdaniem pewne uzasadnienie. Wybuchy złości przez kobiety i ich impulsywne działania niekoniecznie są tak destrukcyjne bo są one fizycznie słabsze.


Dlatego sceptycznie patrzę na to całe zachęcanie męskiej części populacji do większej emocjonalnej samoekspresji. Co prawda chodzi tu głównie o pozwolenie mężczyznom na swobodne wyrażanie płaczu, ale emocje są ze sobą powiązane. Jeśli pojawia się smutek to później może pojawić się też i gniew. Inna sprawa, że z tego całego propagowania pokazywania męskiej wrażliwości w szerszym gronie nie wynika nic konkretnego.


Samo wygadanie się o problemach które dręczą samców nie rozwiązuje ich bo mają one często podłoże społeczne. Tworzenie męskich grup by ci mogli się wzajemnie poprzytulać i popłakać nic nie daje na dłuższą metę, a to media ostatnio próbują propagować z tego co wiedziałem.


Dotykają się i głaszczą. Tworzą męski krąg, zamiast rywalizować


Dotykają się i głaszczą nawzajem bez wstydu. Bez tabu gadają o swoich trudnych doświadczeniach z toksyczną męskością, rówieśnikami w czasach szkolnych i pokazują, że można być wrażliwym mężczyzną. Organizują warsztaty, męskie kręgi, działają aktywistycznie. Grupa Performatywna Chłopaki udowadnia, że czuła męskość bez wujkowego wąsa, jest możliwa.


Słyszałem, że kobietom często bardziej zależy na rozmawianiu o kłopotach które je dręczą niż o obmyślaniu planu poradzenia sobie z nimi i widzę w tym próbę zaszczepienia tego samego sposobu myślenia u mężczyzn pod płaszczykiem walki z toksyczną męskością. Pragmatyzm natomiast nie jest złą cechą. Pozwalał ludzkości rozwijać się i przezwyciężać liczne trudności z którymi ludzie musieli się mierzyć. Wizerunek opanowanego i chłodno kalkulującego samca jest może nieco karykaturalny w dzisiejszych czasach, ale jest to pewien ideał który ma swoje zalety nawet współcześnie.


#przegryw  #logikaniebieskichpaskow #psychologia  #socjologia

1f86cead-e0a8-446f-89d0-ec35dbfbcd0e

@Al-3_x

Nie wiem jak trafiłem na ten post, ale:


ale mężczyzn uczy się faktycznie większej samokontroli

"Nie rycz", "chłopaki nie płaczą", "popatrz, tylko ty się mażesz" to nie nauka samokontroli. To wymuszanie ukrywania emocji w sobie bo "inni patrzą".


Czy działanie zgodnie z emocjami to "dzieje się coś subiektywnie niemiłego"agresja? Bo tak wynika z cytatu od którego zacząłeś.


Problem wynika właśnie z tego, że chłopców uczy się (poprzez wstyd), że od smutku, płaczu, przeżywania sa baby, a chłop jak mu źle, to walnie kogoś w mordę albo się schleje i będzie mu lepiej.

Zaloguj się aby komentować

Patrząc na to jakie alimenty będą musieli płacić niektórzy to dochodzę do prostego wniosku, że brak małżeństwa i dzieci to obecnie największe szczęście w życiu mężczyzny. Przegrywy teraz to wy jesteście wygrywami.


#przegryw  #zwiazki

254e35da-352b-493e-9d07-429601ee57ad

Jeżeli kogoś przed posiadaniem dziecka odstrasza myśl, że będzie musiał płacić wysokie alimenty na to dziecko, to rzeczywiście tego dziecka nie powinien robić

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W tym poście chciałem tylko wyrazić wdzięczność. Za dobrych ludzi jakich spotkałem na swojej drodze, i tak po prostu. Dziękuję


#gownowpis #zalesie #przegryw

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Należy w pogardzie mieć tanie moralizatorstwo mas które próbuje narzucić silnym jednostkom kajdany sumienia w imię ciągłego poczucia winy za niechęć do podporządkowywania się standardom normików.


#przegryw  #filozofia

6fe7ff22-cb02-4c17-b8c1-6b2bda40c478

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

hej @Pluszowykalafior, różne dziwne uczucia po diagnozie są normalne. Dużo rzeczy do przepracowania. Jeśli masz dobrego lekarza to Ci o tym wszystkim opowie. Pewnie masz tylko "zwykłego" lekarza.


Pojawią się też zmiany w Twoim zachowaniu i tym jak działa Twój mózg. Tutaj jest bardzo fajny mechanizm psychologiczny pod spodem, ale na same zmiany trzeba uważać - możesz poczytać o tym pod hasłem "autistic skill regression", w skrócie, Twój mózg może być zajęty integrowaniem informacji "jestem austystyczny" przy każdej podejmowanej decyzji, nie będzie mógł użyć starych gotowców, musi wypracować nowe -> to kosztuje czas i energię, będziesz zmęczony, przez jakiś czas może być gorzej póki Ci się to nie zintegruje.


Ale to przejdzie i później Twój mózg będzie śmigał lepiej niż kiedykolwiek wcześniej :).


Jeśli chcesz konkretne info, rzuć okiem na np. "What To Do AFTER Your Autism or ADHD Diagnosis" na youtube od "autistic AF". Możesz też sprawdzić kanały "mom on the spectrum" albo "i'm autistic, now what".


Łap mema na zachętę

c1ea40a4-2cda-4090-9966-90a00b04dbf0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować