#pokazpsa

32
1173

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_I czyszczę codziennie takimi wacikami od weta, ale słabo to pomaga na zacieki. Kilka dni temu zmieniłem karmę, bo ponoć to też ma na to wpływ. Ale ta rasa tak ma, mają wadę związaną z kanalikami łzawiącymi.

@Klockobar właśnie może być też alergia na karmę, mojemu tak wychodziło w uszach, dopiero z którąś karmą trafiłem ze się urwisowi nic nie dzieje :d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaprzyjaźniliśmy się troszkę ze sobą, są jeszcze momenty nieufności ze strony Łobuza, ale nie ma coc się dziwić, odpuszczam wtedy i próbuję później dogadać się z ziomalem. Najważniejsze, że jest postęp w asymilacji, już się nie boi i nie stroni od kontaktu z nami. Jeszcze troszkę boi się pimbula i wycofuje się przy próbach wspólnej zabawy. No ale czas leczy rany.

Do napisania

#pokazpsa #pieskiezycie

5cc7e643-a801-45f4-b4b1-30d1e6cbd4e3
3c545b29-c67e-4009-9dd0-31b33c01fd42
01dac915-ef91-481d-8b03-45ce7c216229
728cfabb-9cee-4327-b16a-e2538f5648ab
7a74b924-f7a8-4c19-8cf6-905e6747c4d8

Poznajcie Łobuza, Łobuz to +- 3 letni piesio rasy shih tzu. Łobuza w tych okolicznościach pierwsza poznała moja żona w swojej pracy w czwartek. Dostała zgloszenie od policji, ze pewna pato pani źle traktuje psa i należy tego psa jej zabrać bo jest zaniedbany. Ruszyła procedura, pracownicy gminy przybyli na miejsce wskazane przez policję, zapukali do drzwi i pani je otworzyła, w tym momencie przez mieszkanie przebiegł Łobuz, ale nie przypominał on swoim wyglądem psa, miał sierść posklejaną i pełną kołtunów. Na grzbiecie miał coś co bardziej przypominało skorupę żółwia, a nie sierść, głowa obrośnięta jak u jaka i pazurki wrastające w poduszki. Nawet nie dał się przywołać do siebie właścicielce, warczał na nią i nie chciał się do niej zbliżyć. Nic w tym dziwnego kiedy na jaw wychodzą szczegóły traktowania tego biednego pieska przez tą patoosobę. Piesek był bity, karcony za byle co, zamykany w tapczanie kiedy ów patolka tak uznała za słuszne. Kilkanaście strupów na ciele nie wzięły się znikąd, pchły skakały po nim jak kangury. Stan psychiczny psa absolutnie najgorszy. Wczoraj pierwszy raz miałem przyjemność się z nim zapoznać, pierwsze wrażenie z mojej strony, no pies jak pies, ale Łobuz nie podzielał mojego zdania, nie zbliżał się, bał się, warczał i unikał kontaktu.

Po rozpakowaniu wedkarskiego szpeju usiadłem sobię na łózku w gospodarczym, a po chwili położyłem się na 10minut by wyprostować plecy, Łobuz cały czas stronił ode mnie, nie dał się przywołać. No cóż, trzeba sobie z tym poradzić, czas leczy rany. Wziąłem się za rozpalanie w piecu co by pieseł miał ciepło. W międzyczasie zauważyłem, że ten mały tasmaniec wskoczył na łóżko i leżał jak byk w kończynie Pomyślałem, jest jakiś zapalnik, coś z tego będzie.

No i tak małymi kroczkami się zaprzyjaźniamy, już daje się pogłaskać(raz mnie ujebał, ale śladu po tym nie ma, komary lepiej kąsają) nawet polubił zabawę z pluszakami, warczy przy tym jak traktor w orce, jest postęp w zaprzyjaźnianiu się nawet już mogę mu podokuczać, a on się przy tym cieszy.

Z pimbulem tez się zaprzyjaźnia, co prawda ta wariatka ma w glowie tylko wariowanie i Łobuz nienajlepiej to odbiera, ale to może się okazać dobrą lekcją pokory dla oby dwu piesków. Kontrolujemy ich przy każdej aktywności, a póki co są jeszcze w oddzielnych bydynkach co by się czasem nie pobiły.

Postaram się w weekend napisać coś więcej o tym małym łobuziaku.

#pokazpsa #pieskiezycie #czujedobrzeczlowiek

0a967b2e-1082-4ebf-8ae7-0ef764890d62
668c8985-8e3e-46a4-a4dd-d694b08be3cf
239e4d11-2f14-4068-a967-2585abcb49d5
9cc55d4a-ddf4-4956-91c4-5570e3fa5797
702ffe01-c1e9-472b-8219-91f6125ec6c0

@winiucho Ale slodziak. Najwazniejsze, że został uratowany z tej patologii. Jak poczuje, ze jest w stu procentach bezpieczny to przemieni się w jeszcze bardziej superpsa. Przekaz mu ode mnie głaski ale dopiero wtedy gdy będzie wiedział, że to coś dobrego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie ma nic bardziej męskiego niż różowa, świecąca obroża na białej księżniczce podczas porannego spaceru.


#manwithmalamute #psy #szkocja #pokazpsa

a9d11390-1788-4729-b04a-adc775b91475

Dwadzieścia tysięcy lat temu, pewien wilk pomyślał: może zamiastt zjeść, to pomogę tej małpie pilnować w nocy obozu, a oni kości rzucają i pogłaskali czasem.

I oto Panie i Panowie czochramy za uchem ich potomków.

@swansu  po brzuchu, za uszkiem to tak średnio lubi. Ale udostępniam czasem łóżko bo warczy delikatnie jak nie ma miejsca, na sofie ma swoje miejsce i nawet na mnie warczy jak siadam (choć i tak siadam czasami, ale ja mam swoje miejsce ) i generalnie szklą się jej oczy nawet teraz, choć wcinam łazanki z kapustą i grzybami

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Fifi zaczepia Kajtka gryząc go po nogach i podnosząc do góry. Byłoby mi przykro, ale Kajtek robi tak samo z kotami, więc ma za swoje.


Nie, ani jeden, ani drugi nie robią innym krzywdy.


#psy #pokazpsa #fiflak

144801b9-84fa-4de8-9c82-d6231f3039df

Zaloguj się aby komentować

Beza chciałaby się z Wami przywitać! (ʘ‿ʘ)


Obiecuje piorunować wszystkie wartościowe wpisy.

#pokazpsa #psy #pjes #smiesznypiesek

a4c8837c-cf7d-4bee-8346-dd9eeb387dab

Zaloguj się aby komentować

Melduję wykonanie drugiego zadania #jesiennewyzwania.

Zaprezentuj się w stroju jesieniarza bądź jesieniary

Jaki kraj, taka jesień. Ciężko było wybrać dzień, w którym oprócz błota, bagna i zgniłych liści będzie trochę słońca. Udało się, ale nie omieszkałam też porównać naszej szarej polskiej jesieni. Kiedy psy widzą, że wyglądasz jak lump, doskonale wiedzą, że to czas spaceru!

Przedstawiam stroje z kategorii #jesieniara.

P.S. Żeby nie było, że żebram pioruny pod #pokazpsa. Po prostu zajmują sporą część naszego życia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Uprzedzając pytania: to saluki i whippet.

4086d475-d2bb-40eb-b22d-7b65a39fbccd

@Kari28 Charty za⁎⁎⁎⁎ste. Jak jeszcze byłem dzieciakiem, to mieliśmy charta szkockiego. Jakby wszystkie psy takie były jak on, to bym chyba hodowlę założył

@WatluszPierwszy Panie! Przecież to koń, nie pies.. Ale w Polsce są już rzadkością. Spotkaliśmy na wystawie hodowcę, który wspominał, że deerhound jest tak rzadką rasą w PL, że znajomi nie chcą jego szczeniąt nawet za symboliczną złotówkę. Trochę to smutne, ale z drugiej strony może lepiej że nie trafiają do przypadkowych domów.

@Kari28 Jak moi rodzice go kupowali, to była jedna hodowla w Polsce, w Krobii. Teraz to nie jestem od lat w temacie. To było 30 lat temu.

No jest to koń ale nie aż taki jak jego kuzyn wilczarz irlandzki. Natomiast jest to pies mega fajny z charakteru. Dostojny i zrównoważony. Miał jedną mega zaletę. Nie był przylepą. Żył trochę w swoim świecie, ale jak było trzeba to był niesamowicie lojalny. Pamiętam, że jak byłem dzieckiem i zostawałem sam w domu podczas choroby, to skubany cały dzień leżał przy drzwiach w przedpokoju. Jak tylko ktoś chodził klatką schodową, to wsadzał nos w szparę u dołu drzwi i węszył. Pilnował mnie.

@Kari28 znam ten wzrok, zazwyczaj wyraża psią myśl " czy ty właśnie zjadasz tego smacznego martwego kreta pełnego larw i błota którego chciałem dojeść od wczoraj i ciągle mówiłaś fuj ohyda wypluj? "

Zaloguj się aby komentować

Zebrałem trochę siły, żeby wspomnieć mojego szczeniaczka. Spróbuję przybliżyć nieco historię tego uparciucha.


Mamy rok 2014, lato, krótko po moich urodzinach. Pojechałem na wieś do mojej ówczesnej dziewczyny i mówi, że suka, która pomieszkuje u nich w stodole się oszczeniła, chciałem oczywiście zobaczyć młode. Okazało się, że był tylko jeden, za to wyjątkowo waleczny! Jak wszedłem go poszukać od razu powitał mnie przerażającym szczekaniem, no pies jak nic wielkości owczarka. Uciekłem w popłochu bojąc się o swoje życie. Położyłem się opalać i za chwilę słyszałem lekkie piski dochodzące ze stodoły - to oczywiście był jej strażnik, mała kuleczka nie większa niż dłoń z oklapniętymi uszami i ogonkiem, przez który wyglądał jak helikopter. Próbowałem podejść, ale uciekł i dalej bronił swojego domu.


Przez kolejne kilka dni próbowałem go oswoić, wreszcie się udało, zaczął podchodzić do ludzi i był baaaardzo skory do zabawy (a nie było lepszej niż gryzienie mnie po nosie). Wtedy dokładnie go obejrzałem i okazało się, że ten chropowaty piasek pod sierścią to nie był piasek tylko STADO pcheł, pokrywały dosłownie każdy fragment jego skóry. Następnego dnia przyjechałem ze specjalnym płynem na to ścierwo, spryskalem go dokładnie i poczekaliśmy, aż już nic nie będzie po nim skakać. Któregoś dnia później zabrałem go "tylko pokazać" do domu, do moich rodziców. Całą drogę trzęsł się ze strachu (co zostało mu do samego końca, ostatnio jak jechaliśmy do weta to rozpaczał jakby go obdzierali ze skóry xd), ale jak już dotarliśmy to pierwsze co zrobił, to bronił działki. Akurat tata i brat montowali słupki, żeby później zamontować siatkę, a że byli za żywopłotem, to mała kuleczka nas musiała przed nimi obronić. No i oczywiście jak tylko wrócili na działkę to znów ich kochał bezwarunkowo


Tak minęły pierwsze dwa tygodnie tej pięknej przyjaźni. Wyglądał wtedy tak.


#psy #kulumburgaj #pokazpsa

cb2c0dcd-4381-494a-951b-96c2124309e1

Kundle są za⁎⁎⁎⁎ste...sam mam sukę w wieku emerytalnym i nie wyobrażam sobie "wylogowania" bo to członek rodziny. Przygarneliśmy w październiku 2017 i miała jakies 4-5 lat. Teraz juz "starsza Pani". Na weta swojego czasu wydałem wiecej niż na resztę rodziny przez rok, no ale tak to u mnie działa - wszyscy na równych prawach do opieki. ¯\_(ツ)_/¯

e709e422-01a6-45ec-92c2-30b3b160a936
3980f075-4720-4589-af59-807aa24ecac7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować