#podsumowanienasonety

2
105

Dzień dobry się z Państwem,

Jest piątek. A skoro jest piątek, to jest mi, jak zwykle niezmiernie miło poinformować Państwa, że właśnie dobiegła końca kolejna - LXXI (słownie: 71) edycja naszej zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem .


Na początek muszę się Państwu przyznać, że otwierając tę edycję niecały tydzień temu, kiedy to w sposób arbitralny - żeby nie napisać bezczelny - narzuciłem wymagania ilościowe, naszły mnie wątpliwości. Całe dwie mnie one naszły:


  • Po pierwsze, czy aby nie nadużywam pozycji - nie bójmy się tego słowa: siły, wynikającej z faktu bycia organizatorem? W końcu daleki jestem od bycia despotą. A przynajmniej nie chciałbym być za takiego uważany, a “legalistę” od “despoty” cienka zapewne dzieli granica.

  • Po drugie, co to będzie jeśli nie uda się nam dać z siebie tych 10% i nie zbierze się grupa siedmiorga (i jednej dziesiątej) autorów?


Na szczęście nikt mnie nie zlinczował, @George_Stark mnie z Kawiarni nie wyrzucił a @bojowonastawionaowca bana nie dał. Państwo natomiast, nie wiem czy to dzięki zgrabnym rymom wiersza Juliana Tuwima, czy dzięki mojej brutalnej w swojej formie zachęcie, dzielnie stanęliście na wysokości zadania za co serdecznie i z całego, radującego się serca - dziękuję!


Czas zatem na cyferki. Do rywalizacji przystąpiło, zgodnie z moimi obawami, dokładnie (z dokładnością do jednego miejsca po przecinku) 7.1 poety. Poeci Ci opublikowali łącznie 15 utworów, z czego Pan @George_Stark wyprodukował ich sztuk osiem, Pan @splash545 dwa, a pozostałe osoby, które za chwilę szczegółowo wymienię - po jednym.  


Przejdźmy teraz do najciekawszej części tego podsumowania - przeglądu tygodnia.


Antoni Tonący by @George_Stark ️11

Tradycyjnie już pierwszy na scenę wyrwał się Pan @George_Stark , z kolejnym klasykiem z Cyklu Grudziądzkiego. Gdyby nie fakt, że rymy do momentu ogłoszenia są niewiadomą to pomyślałbym, że on te wiersze ma przygotowane "na zaś". Co zaskakujące, bohaterem wytworu nie jest znany nam wszystkim Jerzy (ani Wiesiek). Poznajemy więc nową postać - Antoniego, któremu mamy okazję towarzyszyć w czasie kiedy z chłopca przeistacza się w młodego mężczyznę. Obserwujemy jak za sprawą buzujących hormonów na jego dziecięcych, strażackich fascynacjach pojawia się pierwszy zarost, strażaków zmieniając w "strażaczki" (dziwny ten zarost...), a chłopięcą fascynację, w pierwszą młodzieńczą miłość. I jak to z pierwszymi miłościami bywa - jest ona nieszczęśliwa. Co z kolei prowadzi do tragedii “grudziądzkiej”. W tym momencie możemy odetchnąć tylko z ulgą, że jednak nie był to Jerzy…


1/10 poety by @splash545 ️14  

Pomimo moich próśb i uwag, żeby nie traktować kwestii "porcjowania" autorów zbyt dosłownie, Pan @splash545 oczywiście (OCZYWIŚCIE) postanowił spełnić wymagania literalnie - co do joty - dostarczając dziesiątą część poety. Nie dowiadujemy się, która to jest 0.1 część poety - choć może to i lepiej. Wiemy natomiast, że pozostałe 0.9 się nie zmarnowało: "Poety koniec żywota, Nakarmmy zwłokami kota" i że ten mały ułamek poety "Wiersza napisać nie zdołał". Mam tylko nadzieję, że autor nie uszczuplił w ten sposób naszego Kawiarnianego grona. Jeśli znowu ktoś zaginie to wiecie kogo winić…


Bywa czyli Degradacja klasowa by @George_Stark ️11

Rymy Tuwima ewidentnie przypadły do gustu Panu Dżordżowi, bo dosłownie chwilę po pierwszym wytworze przybiega do nas z kolejnym. W utworze zachwyca nas przede wszystkim (choć nie tylko) jego forma. Mistrzowska zabawa słowem, wieloznaczeniowością i rytmem. “Być było dobrze: gdzie mógł być – bywał; lecz bywać przestał, bo tak już bywa” wgniata w fotel nie mniej niż podróż pociągiem, do której autor nawiązuje opisując życiowe - nomen omen - “koleje” losu podmiotu lirycznego. A smakowite, niewinne nawiązanie w ostatniej, refleksyjnej tercynie do twórczości innego Georga - Orwella: “albowiem byt jego jest bytem **prola**” - to już tylko wisienka na tym wielowymiarowym torcie. 


Problem zardzewiałych zawiasów by @George_Stark ️16  

Z “Problemem zardzewiałych zawiasów” miałem niemały… problem. Bo utwór ten dotknął mnie osobiście. To znaczy nie tyle dotknął mnie, co dotknął uszkodzonego zawiasu w jednej z szafek w mojej kuchni. Dotknął również faktu, że zawias ten pozostaje uszkodzony już od dłuższego czasu. Od czasu tak długiego, że żona przestała mi nawet co pół roku o nim przypominać. I nie ważne ile razy czytam ten wiersz, to nie mogę się zdecydować, czy jest on wezwaniem - swoistym podprogowym przekazem - żebym się tym zawiasem zajął, czy może zgodnie z ostatnim wersem "Weź i ten zawias idź i mu olej" powinienem sprawę jednak olać. Na razie, póki co wciąż myślę…


Czarna polewka by @moderacja_sie_nie_myje3 ️13

Powrót z zaświatów, proszę Państwa. Czyli rzec można Sonet zombie… Pan @moderacja_sie_nie_myje3 wykorzystawszy, niczym kot, już dwa życia i cieszący się trzecim, przychodzi do nas z klasycznym motywem zbrodni i kary. Fakt, zaproponowana przez autora kara - terminalna - może wydawać się nam odrobinę zbyt brutalna, jak na zbrodnie:


  • łakomstwa ("Grube smoluchy siedzą i chleją"), 

  • braku higieny ("Brudne paluchy do szklanic się kleją"

  • czy nieobyczajnego zachowania ("Bekać im teraz się głośno zachciewa")


Musimy jednak zrozumieć, że czasami, za pomocą wyrazistych środków literackich ("pierwszy już leży w krwi własnej brei" czy "nie dobiegł dalej niż do żywopłota"), trzeba zbudować atmosferę grozy aby skupić, jakże rozproszoną dzisiaj, uwagę czytelnika-adresata. W tym wypadku zapewne współczesnej, źle wychowanej młodzieży. A przewijający się gdzieniegdzie w wytworze kolor ”czarny” nie ma tu przecież żadnego znaczenia…


Pączki by @George_Stark ️11

Jak dobrze, że otoczony jestem ludźmi życzliwymi. Ludźmi, którym wzajemne nasze dobro czy też może bardziej - dobrostan, ten fizyczny i duchowy - leżą na duszy. Utworem “Pączki” Pan @George_Stark , jak zresztą sam pisze, postanowił zadbać o moje samopoczucie dostarczając mi kolejnych materiałów do głębokiej analizy i zadumy oraz radości z dzielenia się z Państwem wnioskami z tej analizy wyciągniętymi. A temat jest ważki, bo pod postacią “pączka” traktujący o wieku. Wieku tak zwanym słusznym i związaną z nim, coraz mocniej ograniczoną paletą przyjemności. Zwłaszcza tych na literę “P”. Wspólnie z autorem dochodzimy do wniosku, że z dostępnych w moim wieku przyjemności (na “P”), to nawet w kwestii pierdzenia należy zachować daleko idące środki ostrożności. W związku z tym, tytułowy “pączek” faktycznie może być ostatnią bezpieczną przystanią. Taką przystanią przez słodkie “P”. (Nie ukrywam, że sytuacji tej smaczku dodaje fakt, że podsumowanie to piszę spożywając pączek właśnie)


Pączki czyli Żart wiosenny by @George_Stark ️11

Pączki czyli Żart wiosenny” jest wyrazem tęsknoty. Tęsknoty za rzeczą utraconą. Mawiają, że do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja. A ci co tak mawiają, to samą prawdę prawią. Dlatego kiedy zostaliśmy chwilowo otuleni i rozpieszczeni pachnącym, ciepłym i świeżym ciałem pani wiosny, a ciało to zostało nam gwałtownie odebrane na rzecz starej, dogorywającej i zgryźliwej zimy, to ograbieni tą przerwaną pieszczotą z rozkoszy - cierpimy. A wyraz tego cierpienia i tej tęsknoty za świeżym i jędrnym - autor zawarł (w imieniu nas wszystkich) w swoim wierszu właśnie. Dziękujemy Panie @George_Stark .


Klasyczny sonet namawiany by @splash545 ️17

Panie @splash545 - źle, źle i jeszcze raz źle. No jaki klasyczny, jak nie klasyczny. Ten sonet znaczy się. Sonet klasyczny, proszę ja Pana, to ma wersów 14. Wersy te, proszę ja Pana, to powinny układać się we dwa tetrastychy i dwie tercyny. Co więcej, żeby on był naprawdę taki klasyczny i czysty to jeszcze powinien mieć po 13 zgłosek w tych wersach. Więc ten Pana sonet, proszę ja Pana, to on jest “antyklasyczny”. Ale przyznać muszę, że w dwóch kwestiach ma Pan całkowitą rację:


  • w tym, że "fonfi z Dźordżem się starzeją"

  • w tym, że "wełniasty stwór beczący, do zabawy nie dołączy(ł)"

  • i w tym, że "fonfi z Dżordżem bardzo by chcieli, żeby płeć druga, urodziwa…", no chcieliby, chcieli...


Czyli jednak nie w dwóch, a w trzech kwestiach tę rację Pan ma…


Mam ostatnio smaka na ryby by @Wrzoo ️25

Mam ostatnio smaka na ryby” to utwór, w którym autorka - Pani @Wrzoo - za pomocą dwóch rybek małej uklejki i nie tak małej serioli (wiedzieliście, że seriole mogą osiągać rozmiary do 2m długości?!), powala nam zajrzeć w swoje stany emocjonalne. Uklejka to panegiryk (trudne słowo) poukładanego, spokojnego i niemąconego problemami pierwszego świata, życia autorki. Życia, którego już nie ma, ponieważ skuszona "tłustym robakiem" Pani @Wrzoo , daje się złapać na haczyk i zmienia pracę. Alegorią (troszkę mniej trudne słowo) tej zmiany jest właśnie seriola. Seriola, która orientuje się, że nie dość, że została z bezpiecznej wody wyciągnięta, to jeszcze wylądowała na talerzu. A na dodatek gdzieś w tle słychać niepokojące: “Z rybom, tak?!”


Tu!! by @adamszuba ️12  

Wszyscy wiemy, że Pan @adamszuba lubi operować obrazem. Żeby operować obrazem, czy to w fotografii, czy w poezji trzeba mieć spostrzegawcze oko i dostrzegać nim okazje, albo może raczej inspiracje tam, gdzie pozornie o nie ciężko. Inspiracja, o czym dyskutowaliśmy już wielokrotnie, potrafi człowieka zainspirować w najmniej oczekiwanych okolicznościach. W autobusie. Na przejściu dla pieszych. Albo dajmy na to w toalecie. Poezję kloaczną już tutaj mieliśmy, fotografii raczej bym nie chciał oglądać… Jednak w tym konkretnym przypadku Pan @adamszuba zainspirował się - na szczęście - na spacerze. A efekt tej inspiracji możemy podziwiać nie tylko na klimatycznych fotografiach, ale również w obrazie malowanym słowem. A nawet słowami. Ubranymi w 16 wspaniałych wersów.


O zgubnych skutkach tupania nóżką by @fonfi ️14

Tupnięcie nóżką okazało się być, wbrew tytułowi wiersza, bardzo owocne. Nie dość, że udało się zmobilizować Szanownych Państwa do wiosenno-poetyckiej aktywności, to jeszcze obrodziło nam utworów tyle, że nie wiem kiedy uda mi się skończyć to podsumowanie. Zwłaszcza, że kątem oka widzę, że @George_Stark nie przestaje dbać o moje dobre samopoczucie i podrzuca kolejny wytwór. A i nóżka już nawet - dziękuję - boleć przestała… 


O tym jak Jerzy trafił do stomatologa by @George_Stark ️15

Niewiele brakowało, a umknęła by mi w podsumowaniu ta perełka. Zapewne poprzez celowe nieotagowanie jej przez autora. A wielka szkoda by była i to nie tylko przez fascynujący zwrot na określenie aktu miłosnego: "przyssać się", który jest jednocześnie tak uroczy i tak obleśny, że do tej pory nie mogę się zdecydować jaki jest bardziej. Głównie jednak dlatego, że utwór ten dowodzi ostatecznie (co zauważył już nawet Pan @splash545 ), że nie tylko ja, ale i Pan @George_Stark się starzeje i najwyższa pora by kompleksowo zadbać o swoje zdrowie. Zacne to i chwalebne, że Jerzy wybrał się do stomatologa. Ale chyba czas zbadać też o oczy. Bo autor ewidentnie źle doczytał. Mnie w tej edycji chodziło o 7 AUTORÓW, a nie 7 UTWORÓW, które to Pan @George_Stark łaskaw był skwapliwie sam osobiście dostarczyć. I to nawet nie licząc tego jednego właśnie opisywanego. Dlatego Panie Jerzy, zapraszam do okulisty. A jakież z wyleczonym wzrokiem będą widoki na ten dekolt u dentystki…


Tęskny wiersz poety tęskniącego by @George_Stark ️13

Motyw tęsknoty nad wyraz często przewija się w obecnej edycji. A to tęsknoty za wiosną. A to za utraconym spokojem w życiu. A to za młodością. Tym razem jest to tęsknota za jednym z nas. Mogę jedynie napisać, że życzę i sobie i Państwu, żeby ktoś kiedyś dał tak wspaniały wyraz tęsknoty za nami, kiedy nas już gdzieś zabraknie. Chociaż mam nadzieję, że w Kawiarni nikogo już więcej nie zabraknie. Prawda Panie @splash545 ? PRAWDA?!


Na przykład w połowie maja w Warszawie by @KatieWee ️16

No nie wiem czy mogę się zgodzić z tezą stawianą przez Panią @KatieWee , że "z braku słońca i ciepła poeci smutnieją". Jak to mawia moja teściowa: “polemizowałbym się”. Patrząc na cały zimowy okres, w czasie którego miałem przyjemność uczestniczyć w Kawiarnianych zmaganiach, to raczej nie mamy na co narzekać. Chociaż już z kolejnym stwierdzeniem, że "Gdy panny na ulicy zaczną się rozdziewać, Wszystkiego po poetach można się spodziewać" “polemizował się” nie będę. Zwłaszcza, że wyraźnie mowa jest o poetach, a nie o poetkach. W każdym razie jest mi niezmiernie miło, że postanowiła Pani jednak "Rzucić się (…) na szerokie pola" i dołączyć do nas w bieżącej edycji bo nie dość, że dopełniła Pani swoją osobą grupę siedmiorga autorów to i wytwór wspaniały.


Po sobotnim treningu by @George_Stark ️13

“Kyrie eleison”! - jakby powiedziała Pani @UmytaPacha . Chyba muszę anulować synowi karnet na siłownię! Szybko kończę tę edycję, bo jeszcze - nie daj boże - ten utwór wygra!


W tym miejscu, jak zwykle dochodzimy punktu, gdzie jedyne co nam pozostaje to ogłosić zwycięzcę. Albo, jak na przykład dzisiaj - zwyciężczynię. Ponieważ w LXXI (słownie: 71) edycji naszej zabawy #nasonety , przygniatającą przewagą głosów, pierwsze miejsce przypada Pani @Wrzoo za jej wytwór “Mam ostatnio smaka na ryby”.


Gratuluję.

Współczuję.

Pozdrawiam.


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

Matko boska @fonfi ;_;

Dziękuję. Postaram się wrzucić nowy sonet dziś jeszcze przed tym, gdy Kopciuszkowi wybije zegar.

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór!


Nikt już chyba nic więcej nie napisze, więc napiszę ja. Ale i ja napiszę niewiele, no bo wiele do napisania to nie ma.


Zrobimy sobie teraz takie dziwne odliczanie. W dół i nie po kolei, a może po kolei, ale wyrywkowo:


Siedemdziesiąt – no bo ten wpis to #podsumowanienasonety w LXX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . A rymowaliśmy w niej do fragmentu utworu Śmierć poety autorstwa pana Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego , patrona mojego gimnazjum, co przypomniało mi się już po zadaniu zadania.


Dwa – no bo tylu uczestników wzięło w tej edycji udział, co być może symbolizują te dwa iksy w liczbie LXX. Co miałoby symbolizować el? – pojęcia nie mam.


Dwa – no bo tyle wierszy zostało w tej edycji napisane. A były to:


Latający Grudziądzanin autorstwa kolegi @George_Stark oraz


piękna Przewrotność losu autorstwa kolegi @fonfi – pod wierszem nie pochwaliłem, no to tutaj pochwalę, bo chwalić jest za co, a już szczególnie to za wyrażenie „Zrobiłem z Ciebie wuja!", bo bardzo mi się to wyrażenie spodobało i skłoniło mnie do uśmiechu, a i do pewnych przemyśleń nawet.


Jeden – no bo tylu może być zwycięzców i już miałem nadzieję, że to ja nim zostanę drugi raz z rzędu, co w historii jeszcze nigdy się nie zdarzyło, więc byłbym pierwszym, któremu się to zdarzyło, no ale wobec takiego obrotu rzeczy, jakim się te rzeczy obróciły, no to zwycięzcą ogłaszam kolegę @fonfi !


Serdeczne gratulacje, z ulgą jednak!

@George_Stark Dziękuję. No nie mogłem Cię zostawić samego. Nawet te dzisiejsze czteryrymy to piją do mnie, bo skończyłem z sonetem (co nie jest sonetem) grubo po 2 w nocy - jak ta sowa. Bałem się zostawić do rana, żeby się nie okazało, że znowu będę zmuszony wrzucać po zamknięciu. Ale faktycznie ten układ rymów to ciężka sprawa była, żeby to się jakoś posklejało.


No i cieszę się, że Ci się "wuj" spodobał - w mediach mówią, że takie "wujowanie" to podobno teraz na czasie jest...

Zaloguj się aby komentować

Piątek, zatem czas podsumowania tygodnia poetyckich zmagań w kategorii #nasonety .

Zgodnie z przedstwioną przeze mnie tydzień temu regułą, tę edycję wygrywa @George_Stark , którego sonet "Remis" zdobył w chwili liczenia 20 piorunów.


W tej edycji opublikowano, jeśli się nie mylę, a mylę się często, dwanaście sonetów, przy czym niezowodnie twórczo płodny @George_Stark napisał aż siedem.

Nie wiem, czy mogę przyznać nagrodę jury, czy nie, ale przyznam. Chciałbym wyróżnić @RogerThat za jego sonet

"Smutek miasta", ale jeszcze chyba bardziej za wstęp do tego sonetu. Smutne, piękne, prawdziwe.

Muszę się odnieść również do dyskusji, która wywiązała się między poetami @George_Stark a @fonfi . Nie będę wchodził w szczegóły, gdyż jako osoba starsza wiekiem (po czterdziestce) mam pewne kłopoty ze sprawnością intelektualną i trudno mi te wszystkie wzajemne odniesienia, prztyczki i kalumnie ogarnąć. Uważam jednak tego rodzaju dyskusje za twórcze i mobilizujące do pracy nad sobą.

W edycji tej wzięli udział również @Piechur z Sonetem szytym na miarę, który dotyczył krawiectwa oraz @splash545 z lotniczym Sonetem samolotowym.

Wszystkim bardzo dziękuję za piękne utwory liryczne. Bardzo przyjemnie się z wami rymuje.

Teraz czekamy na ruch @George_Stark i rymy na dziś!


#diriposta #zafirewallem



#podsumowanienasonety

Panu @George_Stark gratuluję zasłużonej, choć pewnie nie całkiem chcianej wygranej, a panu @adamszuba dziękujemy za doprowadzenie do szczęśliwego końca LXIX edycji (numerek dla Georga, żeby nie musiał liczyć )

Pełna lista autorów i sonetów tej edycji:

@George_Stark : Prezent dla żony, Stan kawalerski, No ja pi⁎⁎⁎⁎lę, Trochę mi jednak przykro, Malarzom - niech mażą i marzą,

Rekuperacja, Remis

Inni niż @George_Stark :

@Piechur : Sonet szyty na miarę , @RogerThat : Smutek miasta, @fonfi : Nie ma szacunku dla starszych , @splash545 : Sonet samolotowy @adamszuba : Gatunek inwazyjny

Może @bojowonastawionaowca wrzuci to podsumowanie na koniec wpisu? Tak dla porządku.

Zaloguj się aby komentować

Sonet o infantce i karle zrobił robotę! Sonetów w tej edycji Ci u nas pod dostatkiem. W debiuty obrodziło takoż!


Ponieważ @George_Stark napisał tylko 9 (słownie: DZIEWIĘĆ) sonetów, edycji tej nie wygrywa @bojowonastawionaowca . W związku z tym wygrywa żona @adamszuba swoim bardzo ładnym debiutem. A ponieważ nie ma tutaj konta, za to w myśl zasady "mąż i żona jedno ciało" to może i jedno konto na hejto. W związku z tym kolejną edycję ogarniają wspólnie lub sam @adamszuba.


Gratulacje, Robaczku! - zwycięstwo poza laurem sławy i szacunkiem w kawiarence to także obowiązki. Także teraz szukasz sonetu, wstawiasz z tagiem #diproposta, otwierając kolejną edycję. A w kolejny piątek wybierasz zwycięzcę (za piorunki lub inaczej) i robisz podsumowanie.


Z kronikarskiego obowiązku, wymieniam wszystkie sonety, którymi uraczyli nas poezji pisarze - dziękuję Wam za wspólną zabawę:


@George_Stark - Wycieczka (1)

@adamszuba - Uśmiech dla karła (debiut nr 1)

@George_Stark - Jak sobota to tylko… (2)

@adamszuba - utwór bez tytułu (debiut nr 2 - "Moja żona też napisała")

@splash545 - Nim polecę

@George_Stark - Uroki podróży z PKP (3)

@George_Stark - O przyjaźni (4)

@George_Stark - Nawet bez kota. wersja optymistyczna (5)

@George_Stark - Wierszyk całkowicie bez sensu, ale brzmi dobrze i jest dość zabawny (przynajmniej według autora), dlatego też autor zdecydował się go opublikować (6)

@George_Stark - Szwagrowi – w podzięce (7)

@George_Stark - Szczotka zaradzi! - https://www.hejto.pl/wpis/jednak-do-trzech-razy-sztuka-bo-kiedy-uswiadomilem-sobie-ze-nastapila-w-calej-na (8)

@George_Stark - Nocny wypas świni męskiej (9)

@fonfi - Atrapa - https://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-wieczor-sie-z-panstwem-pod-koniec-poprzedniej-edycji-nasonety-obieca

@moll - List napisany w przyszłość - https://www.hejto.pl/wpis/wygrac-nie-wygram-ale-sobie-chociaz-cos-napisze-wink-list-napisany-w-przyszlosc-


#podsumowanienasonety #nasonety #zafirewallem

@adamszuba Gratuluję dwóch wspaniałych debiutów. A uprzedzałem...

@moll dziękujemy za edycję i podsumowanko, Sonet o karle faktycznie zrobił robotę. A może to ta wiosna za oknem...?

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Na wstępie mała formalność. Zostałem wczoraj upomniany, że w dobrym, „kawiarenkowym” tonie jest wyrazić swoje niezadowolenie i ubolewanie - żeby nie napisać rozpacz - z powodu konieczności przygotowania podsumowania tej czy innej (w tym wypadku akurat tej) edycji na sonety. Że liczba utworów zbyt duża, że pojawiają się na ostatnią chwilę, że literki w nich małe i okulary trzeba… No więc uwaga, teraz narzeknę. Mam nadzieję, że wystarczająco przekonująco:


OLABOGA!

Już.


A więc mamy piątek, 14 dzień marca. Czyli 03.14. Czyli jak wszyscy na pewno wiedzą dzień liczby Pi.


A poza tym z tematów sercu nam bliższych mamy też wspomniany już finał LXVII (słownie: 67) edycji zabawy #nasonety . Kończąca się edycja minęła nam na romansie z “Romansem”. Romansie z “Romansem” Bolesława Leśmiana oczywiście. A dokładnie na romansowaniu z rymami z tego “Romansu”. I pomimo, że cały portal w ostatnim tygodniu żył przede wszystkim porównywaniem długości swoich… półek! oraz przepychaniu się w kolejce po stempelki z pewnym wodnym ssakiem, to jednak (nie bez wysiłku) udało mi się z tego zalewu informacji wyłowić wytwory Waszego (i mojego) autorstwa w ilości sztuk dziesięć (słownie: 10).


Wspomniane 10 sonetów, bo o nich mowa, jest wynikiem przystąpienia do współzawodnictwa 4 osób. Co, jak łatwo policzyć przy pomocy operacji dzielenia, statystycznie daje po 2.5 sonetu na głowę. Jednak poezja to nie statystyka i fakty mają się zgoła inaczej, a widać to poniżej:

- @George_Stark wytworów: 6

- @moll wytworów: 1

- @splash545 wytworów: 1

- @fonfi , czyli ja - wytworów: 2


Troszkę cyferek za nami, to teraz czas na przegląd i podsumowanie tego z czym mieliśmy przyjemność się przez te kilka dni zapoznać.


Higroskopijność zwłok by @George_Stark ️10

Pierwszy wystąpił przed nami, jak zawsze skuteczny niczym babcia w wyciąganiu sekretów, Pan @George_Stark , który żeby podzielić się z nami swoim zaniepokojeniem niskim stanem wód, tym razem wytrzymał niecałe 41 minut od otwarcia edycji. Przechodząc do analizy treści wspomnianego sonetu wychodzi na to, że w ramach działań pro-ekologicznych, przyjdzie nam teraz - poza wymianą samochodów na elektryczne i piciem przez (o ironio!) rozmoknięte papierowe słomki - powrócić do staromodnego grzebania zwłok w ziemi zamiast w Wiśle.


Zaginiona gąbka Jerzego by @George_Stark ️11

Zapewne kiedy część z Państwa cieszyła jeszcze oczy pierwszym sonetem Georga, on zdążył już przygotować następny. I tak, po kolejnych 25 minutach, zatroskani stanem polskich wód wielbiciele literatury wrzuceni zostają - a jakże - pod prysznic. A tam zastajemy Jerzego miotającego się z powodu jakiejś zaginionej gąbki. GĄBKI, proszę Państwa. Problemy pierwszego świata… Ręką to nie łaska?!


Bez tytułu by @moll ️23

Na szczęście dla kontrastu do przyziemnych (choć bardzo zgrabnie przedstawionych) perypetii naszej ulubionej, wyimaginowanej, kawiarenkowej hejto-pary dostajemy od Pani @moll sonet poważny. Sonet bez tytułu, który na potrzeby tego tekstu pozwolę sobie zatytułować “Lubię się zadręczać”. @moll , z właściwą sobie tylko gracją, otwiera przed nami drzwi do otchłani swoich wewnętrznych rozterek, w której “…walczą dwa głosy, krzyczy ten smutny, szepcze radosny”. Czując się w ten sposób (w ten piątkowy wieczór) zaproszeni, możemy spokojnie się rozgościć i rozkręcić imprezę dorzucając od siebie trochę (przepitych?) głosów, głośnej muzyki i ogólnego zamieszania, żeby pomóc Pani @moll ten smutny głos zagłuszyć a ten radosny - wzmocnić. @moll przyniosłem wino, gdzie postawić?


Paniom by @George_Stark ️13

I pomyśleć, że wszystko powyższe wydarzyło się w jeden zaledwie wieczór. Ale teraz, z lekkim - jedni moralnym, inni alkoholowym - kacem po imprezie u @moll , wchodzimy w dwudzionek. A tutaj 8 marca i Dzień Kobiet. Kiedy my - chłopcy/mężczyźni/panowie w związkach - biegaliśmy rano za tulipanami, przynosiliśmy “kruszanty” z kawą do łóżka swoim paniom, to Pan @George_Stark z racji swojego kawalerstwa (dobrze kojarzę, prawda?) miał czas przygotować rymowane życzenia. Życzenia, z których skwapliwie każdy z nas przy okazji wręczania kwiatów skorzystał. W każdym razie ja skorzystałem. Pominąłem tylko ten fragment “…i torebek, butów…” Dziękujemy Panie @George_Stark !


Zabiłem grubasa by @splash545 ️16

Pan @splash545 znany jest z tego że propaguje szeroko pojętą gimnastykę. Gimnastykę umysłową - w postaci sesji medytacyjnych i codziennych stoickich wynurzeń, idealnych na rozruch szarych komórek w trakcie porannej kupy,

oraz gimnastykę cielesną - szpanując ilością przysiadów, przebiegniętych kilometrów czy zrobionych pompek (w kwestii których mam wątpliwości, że w ogóle człowiek jest w stanie ich tyle zrobić, bo ja po 5 przez tydzień muszę być karmiony gdyż rąk nie mogę unieść). W każdym razie wpisując się w te trendy dostajemy 2 w 1, sonet-propagandę zdrowego trybu życia, a jednocześnie ucztę dla umysłu w postaci takich perełek jak choćby “Ten leń już nie żyje - świętujmy pogrzebem!”. Chyba muszę to rozbiegać…


Sztuka podróżowania komunikacją wielkomiejską by @fonfi ️19

Okazuje się, że w jednym i tym samym mieście, w temacie komunikacji (wielko)miejskiej można mieć skrajnie różne opinie. Pierwszy raz opinie te - moja, oraz Pana @sireplama - starły się na ostatnim warszawskim hejtopiwie. Ja stoję na stanowisku, że komunikacja ta jest na - co najmniej - przyzwoitym poziomie, kiedy Pan @sireplama wylewa na nią wiadro pomyj. Zapewne do tematu wrócimy jeszcze nie raz, a tymczasem zainspirowany wpisem mojego adwersarza, spróbowałem za pomocą humoreski wejść w jego buty. I tak jak jemu w autobusach, tak mnie trochę w tych jego butach niewygodnie i zdania nie zmienię. O!


Pejzaż z łabędziem i dziewczyną by @fonfi ️14

Czasami nachodzi mnie ochota na napisanie czegoś bardziej… bardziej… no mniej w moim przyziemnym, prześmiewczym stylu. (Ha, ha! Właśnie napisałem, że mam jakiś styl… Boki zrywać!). No i teraz mnie też taka ochota naszła. Na "literacki impresjonizm" mnie naszła. Na szczęście z pomocą przyszła, jak zawsze niezawodna w kwestii mimowiednej (trudne słowo) inspiracji, Pani @UmytaPacha z filmikiem ze śmiesznym pieskiem. I tak jak Pani Pacha mimowiednie mnie zainspirowała, tak mnie równie mimowiednie wyszła sielska ekloga… Na jakiś czas wystarczy.


Nie trzeba się gniewać by @George_Stark ️11

Ewidentnie stoickie nauki Pana @splash545 znalazły podatny grunt. I niby autor, z fałszywą skromnością twierdzi, że “nie zna się, no to się wypowie” ale jednak z racji wieku i doświadczenia, które temu wiekowi przynależy, pięknie rozprawia się z tematem przemijania. Urody głównie przemijania. I tak jak ze stoickim spokojem Pan @George_Stark podchodzi to kwestii gniewu wobec świata, ja równie spokojnie podchodzę do kwestii przedmiotowej urody. Bo ja to jednak przystojny jestem. A przynajmniej tak myślę, skoro na moje o to pytania, żona zawsze odpowiada twierdząco: “aha, tak, tak…”. 


Vive la France by @George_Stark ️10

Imię zobowiązuje. Zwłaszcza imię George. W kolejnym wytworze nasz George - @George_Stark manipuluje bezczelnie historią, niczym ten drugi George - George Orwell, który robił dokładnie to samo za pomocą Ministerstwa Prawdy w “1984 roku”. Co prawda nasz George nie ma za sobą całego ministerialnego aparatu i nie gubi się (mam nadzieję) jeszcze w faktach. Co więcej, gryziony zapewne wyrzutami sumienia - do tej manipulacji się przyznaje. I napisałbym może jeszcze coś złośliwego, gdyby nie fakt, że cały ten utwór, a szczególnie “Anglik pieprzony, gentleman z chlewa!” wybrzmiewa w mojej głowie wspaniałym echem, niczym głosy w głowie bohaterki tegoż sonetu - Joanny d’Arc.


@moll – ku pocieszeniu by @George_Stark ️10

“Ku pocieszeniu” to literacko fenomenalna próba zmanipulowania mojej skromnej (podkreślam - skromnej) osoby. Nie po raz pierwszy zresztą. Upchnięcie przeogromnej liczby wyrafinowanych środków stylistycznych, zwłaszcza moich ulubionych - przerzutni, miało skłonić mnie do zmiany zasad, które sam na początku tej edycji ustaliłem. Niestety ulegając pokusie, nawet takiej pod maską kunsztownej zabawy językiem, nie mógłbym spojrzeć sobie w twarz. Skądinąd przystojną. Ale o tym chyba już wcześniej pisałem. (jeszcze raz podkreślam - skromnej)


------------------------


W ten sposób dobrnęliśmy do końca i nie pozostaje mi nic innego, jak nie zabierając już więcej Państwa czasu, przedstawić zwycięzcę obecnej LXVII (słownie: 67) edycji zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem . I tu niespodzianki tym razem nie będzie, gdyż legalistą będąc i trzymając się własnych zasad ogłaszam, że "vox populi" czyli Państwa głosami zwycięzcą zostaje nie kto inny a Pani @moll .


Gratuluję.

Współczuję.

Pozdrawiam.


#nasonety #zafirewallem #podsumowanienasonety

@fonfi bardzo ładne podsumowanie.


codziennych stoickich wynurzeń, idealnych na rozruch szarych komórek w trakcie porannej kupy

Zdradzę taki szczegół techniczny, że ja właśnie najczęściej w trakcie porannej kupy wrzucam te stoickie wynurzenia na hejto.

Te Twoje podsumowanie są tak fantastyczne, że powinieneś wygrywać jak najczęściej. Tak właśnie uważam. Tym bardziej, że czuć mocno, że to narzekanie to tylko tak pro forma było, coś jak mówienie "dzień dobry" tej nielubianej sąsiadce.


Koleżance @moll z tradycyjną ulgą gratuluję, a do kolegi @fonfi w sprawie tejże cytaty:


 z racji swojego kawalerstwa (dobrze kojarzę, prawda?)


to dobrze Pan kojarzy. Ja tylko uściślę, że tutaj już o zaawansowanym i zatwardziałym starokawalerstwie rozmawiamy, w związku czym na pytanie


Ręką to nie łaska?!


odpowiadam, że - łaska czy nie łaska - czasami nie ma innego wyjścia.


***


EDIT: W ogóle ten zapis:


chłopcy/mężczyźni/panowie w związkach


jest bardzo ciekawy. Sugeruje on bowiem, że panowie w związkach stanowią osobną kategorię aniźli mężczyźni (i chłopcy, ale mężczyźni przede wszystkim).

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, moi Drodzy!


Jeszcze dziś rano zastanawiałem się nad tym czy czas kończyć tę farsę (to jest zabawę #nasonety w kawiarni #zafirewallem ), ale po wpisie kolegi @fonfi wyszło mi, że choć rzeczywiście pora kończyć, to jednak nie farsę, a tylko edycję. LXVI edycję konkretnie czas kończyć, a więc ten wpis to #podsumowanienasonety edycji LXVI.


Udział wzięło nas dwóch:

ja, z wytworem Król zmywaków

oraz kolega @fonfi z wytworem Chciałaby dusza do raju (albo na rower).


No i, pozakonkursowo kolega @pingWIN , który napisał wytwór Pytam, więc jestem – informuję o tym w celu naciągania statystyk.


Metodą wyboru zwycięzcy w edycji bieżącej, ponieważ zwycięzcę tym razem wybierałem spomiędzy tych, którzy zasady poszanowali, było losowanie w postaci rzutu monetą. Sobie przypisałem reszkę, koledze @fonfi przypisałem orła. Losowałem do skutku. W czwartym rzucie wypadł mi orzeł, więc zgodnie z wynikiem losowania zwycięzcą LXVI edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @fonfi ! Serdecznie gratuluję!

@George_Stark myślę, że to jeszcze nie pora na definitywne zakańczanie. Ja wciąż liczę na to, że jeszcze wrócę do regularnego sonetowania, i może jeszcze się ktoś wybudzi wraz z wiosną? A teraz nawet przy tak kulawej frekwencji wciąż mam ubaw czytając Wasze sonety.

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie zrobić #nasonety

Musi ten co je zaczynał, niestety...


Ale dosyć narzekanctwa! W tejże edycji sonetowej zabawy mieliśmy z niezwykła sytuacją wierszowego pojedynku! Pojedynek ten odbył się pomiędzy:


@George_Stark : 4 VS @fonfi : 1


Zwyciężył oczywiście niezrównany i niezawodny @George_Stark !!! Gratuluję !


Poza tym chciałem przyznać Order Przestrachu Przed Wygraną - Panu @RogerThat ! Order ten upoważnia Cię do braku obowiązków związanych z wygraną w sonetowym konkursie!

Oczywiście jeśli ktoś będzie chciał go honorować... bo ja nie zamierzam...


#podsumowanienasonety #zafirewallem

@splash545 Krótko i na temat!

Tak naprawdę pan @George_Stark , któremu gratuluję zwycięstwa, wygrał w cuglach. Ja dołączyłem do "rywalizacji" (cudzysłów celowy) tylko dla zachowania jakichkolwiek pozorów potyczki...


Zatem jeszcze raz gratulacje Panie @George_Stark i czyń Pan honory w kolejnej - LXVI - edycji!

Zaloguj się aby komentować

Mamy piątek, a więc przyszedł czas na podsumowanie LXIV edycji zabawy #nasonety , zwane też #podsumowanienasonety


Udział wzięli:


  • człowiek wielu fachów i talentów @George_Stark z sonetami Jak się to wszystko zaczęło , Produktywność, czyli Bo kulki na Kurniku już mi się znudziły , Jabłuszko Sandomierskie , Memento Mori , Próżny sen i Lawina

  • żałobnik po Paszce @fonfi z sonetem Lament spod Pachy

  • hedonista @RogerThat z sonetami Erotyczna patelnia i Newton nieswoich czasów

  • wodzirejka tej edycji z sonetem Solą chodników proszę nie sypać, bo pieski szczypie w łapki

  • nieświadomy popełnionego przez siebie błędu @splash545 z wpisem czterorymowym , opatrzonym tagiem #nasonety


Aby zapobiec nadmiernemu mnożeniu się sonetów, należy jak najszybciej ukrócić tę edycję i wybrać męczennika kolejnej.

W tej edycji ukryte kryterium (ukryterium?) było proste — wygrywa ten wpis, który nie zawiera żadnego sonetu i znalazł się tu totalnie przypadkiem.


Dlatego też zwycięzcą LXIV edycji #nasonety zostaje @splash545 Kondolencje.


***


Ale nie byłabym sobą, gdybym nie dorzuciła paru wyróżnień, niebędących wcale a wcale nagrodami pocieszenia.


Czekoladowy medal w srebrnym pazłotku

dla @RogerThat , bo gdyby nie wczorajszy wpis Splasha, to dyplom zwycięstwa przyznany zostałby Tobie, abyś mógł się nim pochwalić cioci. A tak to chociaż coś na osłodzenie łez.


Figurka z porcelany przedstawiająca żeliwny grzejnik

dla @George_Stark w podzięce za krótki wykładzik z materiałoznawstwa (wciąż mnie zadziwia Twoje ścisłe wykształcenie).


W połowie zdrapana zdrapka "Extra Pensja"

dla @splash545 - ewidentnie masz dziś szczęście, toteż jest szansa na dalsze niespodziewane wygrane.


Naprawdę fajny patyk

dla @fonfi - Paszka znalazła fajny patyk, ale Ty zasłużyłeś na fajniejszy.


Kremik do rąk

dla mnie, bo mam suche ręce.


Dziękuję wszystkim za udział i powodzenia w kolejnej edycji!


#zafirewallem

6ca04429-4398-435f-87db-f8b953d06dd2
Wrzoo userbar

(wciąż mnie zadziwia Twoje ścisłe wykształcenie)


Takie tam wciąż. To dopiero drugi dzień przecież.


Dziękuję za wyróżnienie, ale przede wszystkim za piękną edycję.

@Wrzoo Ale zarąbisty patyk - w kształcie serduszka Albo jabłuszka... Tak czy siak bardzo mnie się podoba! Dziękuję.

@UmytaPacha Zoba jakiego mam fajnego badyla!


No i oczywiście gratulacje dla pana @splash545 . Tak wygrać nic nie pisząc to jest dopiero Performance przez wielkie "P" i SZtuka przez wielkie "SZ". Tym większe są moje wyrazy współczucia!

Zawsze drugi. Ale tym razem smakuje lepiej niż pierwszy xd na matmie zawsze siedziałem w drugiej ławce. Bezpieczna była. Tu jest podobnie.

@splash545 no niech będzie, że ten wysiłek podejmę, ale to z czystej dobroci serca. Wiedz, że wielkim był. ( ͡° ͜ʖ ͡°)n

Niechże autorem będzie Kazimierz

Zaloguj się aby komentować

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,

Dotarliśmy szczęśliwie - dla Państwa, i mniej szczęśliwie - dla mnie, do końca LXIII (słownie: 63) edycji zabawy #nasonety. Mniej szczęśliwie z tego tylko powodu, że kończąca się edycja obrodziła nam mnogością (15 sztuk) wspaniałych wytworów (głównie za sprawą Pana @George_Stark oczywiście), które to utwory muszę teraz podsumować.


Jak Państwu wiadomo, bo na pewno czytacie wstępniaki (czytacie, prawda? PRAWDA?!) obecna edycja była edycją “Walentynkową”, a zadaniem Państwa było mniej lub bardziej luźno krążyć wokół tematu miłości.

Miłości szeroko pojętej. Miłości namiętnej. Miłości romantycznej. Fatalnej, czy też platonicznej.


Sprawdźmy zatem, jak się to zadanie Państwu udało. Chociaż już teraz mogę powiedzieć, że zadając w przyszłości jakiś temat zapewne należało by się upewnić, czy mamy wspólną jego definicję… 


----------------------------------- (TLDR -> przeskroluj do kolejnego separatora)


A oto co się wydarzyło:


Romantyczność by @George_Stark (️17)

Jako pierwszy, jak zwykle niecierpliwie czekający w blokach startowych, uaktywnił się Pan @George_Stark , który nawiązując wstępem, tytułem jak i pierwszym wersem do ballady Adama Mickiewicza (który wielkim poetą był!) rozbudował “Cykl Grudziądzki” (celowo z wielkich liter) o kolejne wynurzenia. Wynurzenia w sensie literalnym. Zwłok z Wisły wynurzenia…


Patolove by @splash545 (️24)

Chwilę potem przyszło nam się zapoznać z niepokojącą definicją miłości według pana @splash545 . Brutalne połączenie kiełby, grilla, fajek i taniego alkoholu, zagłuszane basami rapsów z głośników starego BMW znajduje szczęśliwe(?) zakończenie w “miłości literalnej”. Miłości pod postacią wulgarnego koitusa za blokiem na Ochocie. Jak powiadają “łobuz kocha najbardziej”, więc pozostaje nam tylko zazdrościć Pani @Patkapsychopatka tak oddanego partnera.


Twe włosy są wszędzie by @potato_fairy (️19)

Debiut! Proszę Państwa - ale jaki?! Kosmaty! Literalnie i w przenośni. Pan @potato_fairy zwierzył nam się - gratulujemy odwagi - że przydała by mu się depilacja miejsc intymnych. Fakt, w miejscach depilowanych łatwiej jest utrzymać higienę osobistą i na pewno włosy wybranki serca nie będą się wtedy zaczepiać i plątać, co faktycznie może być, co najmniej niekomfortowe. Niech tajemnicą pozostanie natomiast kwestia, skąd te damskie włosy (jak rozumiemy z głowy, skoro farbowane) znalazły się w pańskim namiocie, Panie Bilbo…


Rzecz o zdrowym żywocie by @George_Stark (️11)

Kolejny sonet to właściwie apel. Apel Pana @George_Stark do nas. Do mężczyzn w słusznym już wieku, bywalców portalu dla starszych ludzi. Poza regularnymi badaniami ciśnienia, unikania stresu, zachowania umiaru w jedzeniu i przestrzegania zdrowej diety, autor, słowami “unikaj kobiet i ich podkuszeń!” przekonuje nas żeby nie bać się miłości homoseksualnej, miłości męskiej i braterskiej. Piękne to wezwanie i ponadczasowe, jednak obawiam się że w takiej miłości również “serce z piersi aż się wyrywa”. Zatem jakby nie kochać to i tak skończymy z arytmią…


Luny z Heliosem tête-à-tête by @moll (️14)

Po tych wszystkich - umówmy się - zdecydowanie subtelnych nawiązaniach do miłości romantycznej, walentynkowej, pojawia się Pani @moll ze swoim wspaniałym wierszem o ciałach niebieskich. I tak jak Kopernik był poruszył owe ciała, tak @moll porusza nas, a w pięknych słowach pozwala zachwycać się odwiecznym flirtem złotego słońca ze srebrnym księżycem, odważnego dnia z płochliwą nocą, tą niekończącą się, niewinną zabawą w berka. I nawet złośliwa autokorekta, która wzniosły firmament zamieniła na przyziemny wkład do drukarki 3D, w najmniejszym stopniu nie popsuła klimatu. Dziękujemy! - O takie wyobrażenie miłości nic nie robiliśmy.


Policja poetycka by @George_Stark (️18)

Nie wiedzieć czemu, wydawało mi się, że każdy gość Kawiarni #zafirewallem , po swoim debiucie literackim niemalże z automatu dostaje licencję poetycką. Okazuje się, że Pan @George_Stark takowej nie ma. A przynajmniej tak twierdzi. Jeśli okazałoby się to prawdą to tłumaczyłoby to tę zdecydowanie odstającą od standardów, liczbę lirycznych publikacji. Proszę Państwa, to jest po prostu wołanie Pana @George_Stark o sformalizowanie jego statusu jako licencjonowanego poety, mogącego do woli posługiwać się i zasłaniać się “licentią poeticą”. No jasne - skoro Pan był tu pierwszy, to nie było wtedy nikogo kto mógłby tę licencję wystawić. Naprawimy to niedopatrzenie. Kiedyś…


Recydywa by @George_Stark (️11)

Tym razem Pan @George_Stark maluje nam za pomocą literek, zgłosek, rymów i wielu zabiegów literackich, historię miłości tragicznej. Miłości dwojga spragnionych jej serc. Miłości nieakceptowanej przez rodzinę. Miłości, która niczym ta Romea i Julii musi trwać w ukryciu. W kurniku. Na szczęście historia bohaterów “Recydywy” nie kończy się tak tragicznie jak u Szekspira. W tej historii tylko on - główny bohater - doznaje uszczerbku. Uszczerbku na dumie i ewentualnie na ciele. Od sztachety. Bohaterka uszczerbku na szczęście nie doznaje, bo wszystkim wiadomo, że kobieta z zadartą kiecką ucieka szybciej niż mężczyzna ze spuszczonymi do kostek spodniami. Zwłaszcza biegnąc przez błoto.


Mój apel by @George_Stark (️11)

I znowu apel. Nie, nie apel. Krzyk rozpaczy. Panie @George_Stark , wena nie jest studnią bez dnia. Wenę trzeba szanować. Jak się Weny nadużywa, to ona potrafi się zemścić. Bierze pod rękę Inspirację i obie oddalają się obrażone. Wtedy trzeba sięgać na zewnątrz i prosić innych o pomoc. Wiem, bo sam tam byłem. Nie raz. Na szczęście w Kawiarni jest wiele dobrych ludzi, którzy wyciągną pomocną dłoń, zainspirują, podrzucą temat, wers, pomysł. Najczęściej nieświadomie. Lub wręcz wbrew swojej woli, by potem ze zdziwieniem odkryć siebie w bohaterach naszych wytworów...


Niepewność by @moll (️17)

Tym razem w utworze “Niepewność” od Pani @moll wyczuwamy jakąś tajemnicę wyrażoną urwanym słowem, fałszywym tonem, uciekającym wzrokiem partnera. Budzi to u autorki niepokój. Zatruwa jej myśli. Nie daje spać po nocach. Kobiecy umysł doszukuje się intryg, sekretów i doprowadza się na skraj szaleństwa. A przynajmniej, skoro moja małżonka tak reaguje, to “licentia poetica” pozwala mi tę projekcję przenieść na Panią @moll. Słusznie, bądź nie - nieistotne. Droga Pani @moll, na pewno nie ma się czym stresować i martwić. Chłop zapewne niespodziankę na Walentynki szykował…


Matka Polka by @George_Stark (️13)

Na zawarte w wierszu “Mój apel” wołanie Pana @George_Stark o pomoc, nie pozostaje głucha Pani @moll. Skrupulatnie przemyślawszy to co chce powiedzieć i rozmyślnie dobierając odpowiednie, subtelne (po sprawa jest delikatna) słowa - postanawia zainspirować pisząc: “Aktualnie leżę plackiem na kolcach. Może być?”. A jak wiadomo “mądremu poecie dość po bzdecie” (to chyba jakoś inaczej szło…), więc tak oto codzienne perypetie życiowe Pani @moll stają się tematem kolejnego sonetu Pana @George_Stark.


Mój Opel by @George_Stark (️14)

Był "Mój Apel" jest "Mój Opel". Niby jedna literka, jednak różnica kolosalna. Ale tym razem - nic dodać nic ująć - pan @George_Stark z głową kipiącą od ilości wytworów pomylił otomoto z hejto. Dlatego my możemy przeczytać ogłoszenie o sprzedaży Opla Astry, a użytkownicy otomoto zachodzą w głowę co to jest za marka “Sonet” i czy był on bity (Sonet nie @George_Stark) oraz czy licznik aby nie kręcony. A na końcu okazuje się, że i tak wszystkiemu winien pan @RogerThat.


Na Lubelszczyznę jechało się wówczas jakieś 10 godzin by @Wrzoo (️28)

W tej edycji poezję prawdziwie romantyczną, subtelną czy sentymentalną przynoszą nam tylko i wyłącznie wytwory kobiece. W taką podróż, do czasów prawie zapomnianych, zabiera nas własnymi rękoma Pani @Wrzoo . Każdy wers z “Na Lubelszczyznę” odbieramy i rejestrujemy wszystkimi zmysłami. Czujemy zapach etyliny na CPNie, słyszymy jak Niedźwiedzki zapowiada najnowszy kawałek “Spalam się” Kazika w Trójce, czujemy na żebrach łokieć siostry na ciasnym, tylnym siedzeniu “malucha” i dajemy się zahipnotyzować kiwającemu się łebkowi pieska. Od tej karuzeli emocji, aż kręci się w głowie…


Porcelanowe gdyby by @fonfi (️13)

Za to Pan @fonfi postanowił sobie podumać "co by było gdyby". Jednak pod przykrywką tego z pozoru bezsensownego gdybania (gdybanie jest zawsze bez sensu) chwali się bezczelnie swoim długim (i chyba) szczęśliwym pożyciem małżeńskim. Jak wiadomo, Pan @fonfi łasy jest na miłe słowa, więc liczy zapewne na gratulacje. Jednak wątpliwości budzą dwie kwestie. 1) co to za pożycie, skoro Pan @fonfi spędza noce przed komputerem, zamiast z małżonką w łóżku, 2) nazywanie swojej lepszej połówki “zołzą” (nawet w bezpośrednim sąsiedztwie wyznania miłości) jest w kontekście szczęścia co najmniej zastanawiające. Dlatego gratulacji na razie nie będzie.


Abominacja by @fonfi (️15)

Jak widać nocne nasiadówki nie służą wysypianiu się. Dlatego wymęczony koszmarami sennymi Pan @fonfi z samego rana postanowił wsadzić kij w mrowisko i podzielić szanownych bywalców Kawiarni kwestią rodzynków w serniku. Jak nie majonez Kielecki to rodzynki. Jednak zupełnie mu to nie wyszło, ponieważ społeczność jest ponad to i żadnej burzy wywołać się nie udaje. Na szczęście. Jakbyśmy mało mieli jeszcze podziałów w tym kraju. W każdym razie już widzę te poszukiwania sędziego, który zechce dać rozwód z powodu rodzynka. Powodzenia! Panie @fonfi proponuję się raczej do rodzynka przekonać. Jak do Kieleckiego...


Karny Jerzy by @George_Stark (️11)

Zestaw utworów "Walentynkowych" zamyka ponownie Pan @George_Stark. Zamyka poezją fekalną. I to proszę Państwa jest najlepsze domknięcie na jakie nie zasłużyliśmy, ale jakie mogliśmy sobie wymarzyć. Dalszy komentarz jest zbędny.


----------------------------------


No dobrze. Zakończmy więc tę LXIII edycję. Przeczytaliśmy 15 sonetów, z czego ponad połowa, bo aż 8, to dzieła Pana @George_Stark , który ewidentnie postanowił nas zdominować, licząc zapewne na pewną wygraną. I naprawdę niewiele brakowało, żeby tak się stało. Ale nie tym razem.  

Zwycięzcą, a raczej zwyciężczynią LXIII (słownie: 63) edycji ogłaszam Panią @Wrzoo , której sentymentalna podróż otworzyła w mojej, a sądząc po liczbie piorunów śmiem twierdzić, że również w Państwa pamięci takie szufladki, o istnieniu których nie wiedzieliśmy albo zdążyliśmy zapomnieć. Otworzyła w sposób wielowymiarowy i wielozmysłowy.


Dziękuję Pani za to i gratuluję wygranej. Wyrazy współczucia.


Na koniec życzę Państwu wspaniałego wieczoru Walentynkowego, miłego weekendu i do zobaczenia w kolejnej edycji.


#nasonety #zafirewallem #podsumowanienasonety

Koleżanko @Wrzoo:

sto lat i lat sto!


I gratulacje.


***


Podsumowanie jest tak pięknie napisane, że uważam, że kolega @fonfi powinien wygrywać częściej. Zachwyciło mnie prawie tak bardzo jak lusterko wsteczne przy tylnej szybie samochodu w grafice ilustrującej wiersz naszej dzisiejszej jubilatki i triumfatorki.


Astra takiego lusterka nie ma.

Zaloguj się aby komentować

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie , zająłem się rzeczami pożytecznymi, a cóż mogłoby by być pożyteczniejsze, niż wywiązanie się z ulgą z obowiązku (przykrego i uciążliwego, jakimi to obowiązki mają w zwyczaju być) zakończenia LXII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem poprzez publikację wpisu zawierającego #podsumowanienasonety ? Zakończmy ją więc teraz!


W kończącym się właśnie tygodniu edycyjnym układaliśmy nasze wytwory do tekstu autorstwa pana Kazika Staszewskiego pod tytułem Nie lubię już Polski. Tekst pana Staszewskiego powstał tylko jeden, a naszych tekstów powstało aż jedenaście, choć nie mam pojęcia czego miałaby ta nasza przewaga liczbowo-tekstowa dowodzić. A oto i rzeczone teksty:


Tradycyjny, lokalny patriota, acz z nutką nowoczesności autorstwa kolegi @George_Stark – 11 piorunów;


Bober autorstwa kolegi @George_Stark – 14 piorunów;


Resuscytacja krążeniowo-oddechowa autorstwa kolegi @George_Stark – 14 piorunów;


Jaki Bober jest każdy widzi autorstwa kolegi @splash545 – 14 piorunów;


O, jak tu cicho autorstwa kolegi @Statyczny_Stefek – 12 piorunów;


Zgryzota autorstwa kolegi @George_Stark – 13 piorunów;


Beznadzieja autorstwa koleżanki @moll – 23 pioruny;


Złoty strzał autorstwa kolegi @fonfi – 31 piorunów;


Cziter autorstwa kolegi @RogerThat – 21 piorunów;


@WujekAlien autorstwa kolegi @splash545 – 15 piorunów;


Pozakonkursowy wytwór Sonet runiczny (od runa a nie runów) autorstwa kolegi @fonfi – 16 piorunów;


***


Nieprzypadkowo postanowiłem zadać sobie ten dodatkowy trud i przy każdym wytworze podać liczbę osób, które swoim piorunem zdecydowały się go docenić, w tej edycji bowiem pasuje mi żeby oddać głos ludowi i potraktować go jako vox Dei przyznając zwycięstwo najbardziej docenionemu przez lud tekstowi. Tym właśnie sposobem zwycięzcą LXII edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @fonfi ! Gratulacje! Tak zupełnie prywatnie już, chciałbym zauważyć w tym miejscu, że mimo tego co kolega-zwycięzca napisał dziś rano w komentarzu , nie może jeszcze umierać w spokoju i spełnieniu. W nadchodzącym tygodniu będzie miał bowiem za zadanie rozliczyć uczestników dwóch naszych kawiarenkowych konkursów.


***


I jeszcze jedna rzecz, wspaniała tradycja, o której przy okazji zamknięcia poprzedniej edycji przypomniała koleżanka @Wrzoo , nagrody pocieszenia mianowicie:


kolega @splash545 otrzymuje Kołpak (taką czapkę, nie ten plastik na samochodową felgę) z bobrzym ogonem żeby się godnie na cmentarzu w czasie pogrzebów prezentował, pomimo upaprania gównem i błotem;


kolega @RogerThat otrzymuje Nagrodę HESOYAM, żeby zawsze był zdrowy i miał pieniążki;


kolega @Statyczny_Stefek otrzymuje Złote stopery do uszu i złote klapki na oczy, żeby mógł się rozkoszować ciszą i spokojem;


koleżanka @moll otrzymuje Order szerokiego, choć szczerbatego uśmiechu za przełamie twórczej niemocy i powrót do sonetowania (te szczerby symbolizują wcześniejsze, opuszczone przez koleżankę edycje).


Największą jednak nagrodę pocieszenia, Dasz radę, będzie dobrze, otrzymuje kolega @fonfi , bo to właśnie jemu, w związku z nadchodzącym ciężkim dla niego zakończeniem kolejnego tygodnia, pocieszenie jest chyba najbardziej potrzebne.


***


No i tyle ode mnie w kwestii organizacyjnej. Chciałem tylko już na sam koniec podziękować uczestnikom i oglądającym za tę zakończoną właśnie XLII edycję (oglądających przy okazji zachęcam do tego żeby spróbowali do nas dołączyć – to nie jest takie straszne, a okazuje się czasami fajną zabawą) i dodać, że ogromnie się cieszę (i niemniej dziwię), że już aż od sześćdziesięciu dwóch tygodnie chce nam się i udaje nam się te nasze wiersze klepać.


Fajnie, że jesteście, fajnie, że piszecie. Dziękuję!

Wszystkim Państwu, kryjącym się pod pojęciem "vox Dei", serdecznie dziękuję za zabawę i wszystkie wycelowane we mnie pioruny, a Panu @George_Stark za ten trud włożony w podsumowanie zakończonej edycji, przez który to trud nie mogę sobie teraz "umierać w spokoju i spełnieniu".


Jak ja ogarnę podsumowanie dwóch zabaw? Dwóch! W Walentynki...

Zaloguj się aby komentować

LXI edycja naszego konkursu #nasonety dobiegła końca, a wraz z nią przyszła pora na #podsumowanienasonety


W tej edycji udział wzięli:


  1. Niezastąpiony @George_Stark i jego sonety So ist das Leben oraz Ostatni liść topoli

  2. Równie niezastąpiony @RogerThat i jego sonet Miłość/nienawiść

  3. Wasza pokorna służka @Wrzoo wraz z sonetem Jest biały i trochę wychudł przez te wszystkie lata


W tej edycji czysto subiektywnie oddam palmę (nie pierwszeństwa, po prostu palmę) mojemu ulubionemu sonetowi, czyli "Ostatniemu liściowi topoli" z nadzieją, że jej ofiara pomoże mojej roślince przeżyć zimę.


Dlatego zwycięzcą tej edycji zostaje @George_Stark! Kondolencje.


***


Ale nie byłoby to moje podsumowanie, gdyby miało zabraknąć w nim nagród specjalnego pocieszenia. I tak:


Tombakowa płyta Myslovitz

wędruje do @RogerThat, bo tytuł skojarzył mi się z ich piosenką, a i wyobrażam sobie ją jako tło do wydarzeń opisanych w sonecie.


3-miesięczny abonament na Duolingo wykupiony przez turecki VPN

dla @George_Stark na naukę niemieckiego, bo język wroga trzeba znać.


Gumowy młotek z ozdobnym chwostem

Dla mnie, żebym się w głowę walnęła, gdy wezmę sobie coś jeszcze na rzeczoną głowę.


I to tyle. Dziękuję i zapraszam do udziału w kolejnych edycjach! Nagrody gwarantowane


#zafirewallem #tworczoscwlasna

5b8861cd-9a28-485d-b7aa-7e465544085d
Wrzoo userbar

@Wrzoo jak widzę tytuł twojego sonetu to mimo wszystko widzę twaróg. A czytałem.


Wujek pracował na poczcie. Jak odchodził to mówili, że ciężko będzie drugiego takiego znaleźć. Wujek powiedział, że nie ma ludzi niezastąpionych. Usłyszał, że są niepowtarzalni.

Tak się chciałem podzielić, bo zawsze mam to w głowie, gdy widzę słowo "niezastąpiony".


@George_Stark gratulacja hehe idzie wiosna

@RogerThat


Tak się chciałem podzielić, bo zawsze mam to w głowie, gdy widzę słowo "niezastąpiony".


Jednym z najmilszych komplementów jakie usłyszałem w życiu był ten, kiedy określono mnie słowem "jednorazowy", co miało być połączeniem "jedyny w swoim rodzaju" z "wyjątkowy". Nie dość, że chwalo, to jeszcze słowotwórstwo takie wspaniałe uprawiajo! No jak tu się nie zarumienić?


@Wrzoo


Dziękuję serdecznie, cholera jasna. Już się zabieram za dodanie kolejnego zadania.


Za abonament również dziękuję, przyda mi się, choć akurat z Duolingo aktywnie korzystam i jak do tej pory nauczyłem się te zadania rozwiązywać perfekcyjnie, za to niderlandzkiego, co było moim celem, to nauczyłem się tak raczej średnio. No ale przynajmniej pełną gębą czerpie ten język z niemieckiego. Choć przysłowiowy Holender by się ponoć za taką opinię obraził. Widać ja samych nieprzysłowiowych w życiu spotykałem.


A w ogóle to jak tam opad liści kawy nocną porą po zaaplikowaniu im poezji? Udało się wstrzymać? A może wręcz zapobiec?

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry. Piątek oto nadszedł, a wraz z nim - oprócz możliwości zawieszenia pewnych obowiązków na całe dwa dni - nadchodzi koniec LX edycji #nasonety


Tematem, który pozwoliłem sobie narzucić, była błogość. I w istocie, w tym momencie błogość mnie wypełnia na myśl, że brzemię ciężkich obowiązków będę mógł za moment przerzucić na czyjeś barki. Albowiem - jak dowiedziałem się tym trudniejszym sposobem - jeśli się bierze udział w tej zabawie, to istnieje ryzyko, że się w nim wygra, co rodzi pewne dokuczliwe kłopoty.


Zatem tak: w walce o wawrzyn zwycięzcy, wieczną chwałę na Hejto (przynajmniej dopóki serwerownia nie padnie) i ułożenie sobie piąteczku, walczyły cztery osoby, popełniając pięć dzieł!


@George_Stark wkroczył odważnie z klimatem grudziądzkiego crossoveru. I mimo że bezpośrednio do błogości nie nie było tu odwołania, to ja pozwolę sobie jej poszukać. Oto na wodzie unoszą się topielcy, łagodnie bujając się w rytm fal, u bohaterki pojawia się pragnienie, zgaszone miękkim, aksamitnym smakiem Kubusia bananowego, a kończymy to uwalniającą i jakże oczyszczającą defekacją w krzakach. Kontynuując temat defekacji (a w zasadzie tejże efektów) przenosimy się na wieś, gdzie w spokoju obserwujemy jak owady obsiadają gnój. Taniec much przerywa nam sam podmiot liryczny, który niesiony głęboką troską o dostępność nawozu, dla spokoju swej duszy i wznoszenia się zbóż, owady przegania. I dzień kończy się miło: podmiot liryczny czuje, że wykonał swój obowiązek, a muchy... zapewne wrócą do tego, co przed chwilą robiły.


@pingWIN w poszukiwaniu błogości zaprosił nas do swojej sypialni. Oto leniwie snując swe myśli, mając przed sobą cały dzień bez żadnych zajęć, zaprasza nas do wnętrza swych przemyśleń. Które to przemyślenia, krążą między innymi wokół owłosienia: z naciskiem na własne wąsy, zdecydowanie bez nacisku na cudze bobry.


Z kolei @Wrzoo sprowadza nas do spokojnego świata, w którym póki trwa miłość, póty żadne problemy nie są istotne (z pewnym wskazaniem na niechęć do tuj i śmiertelne zatrucie mieszanką żelaza i drewna). W opisywaniu oznak tejże miłości, nie skupia się jednak na fanfaronadzie czynów dokonywanych jedynie na pokaz, przeciwnie: szuka jej tam, gdzie najgłębiej i najszerzej tkwi - w magii codziennych czynności, wzajemnego się wspierania i usypiania w kocyku z pewnością, że światło magicznie samo zgaśnie.


Na sam koniec, być może czując już weekend, @Piechur zabiera nas do lasu, szukając wytchnienia i wypoczynku w zieleni: pomiędzy odgłosami natury, wiatrem, zwierzętami. Zabiera nas do miejsca, gdzie cisza polega na tym, że nigdy do końca nie jest cicho, ale tak naprawdę słysząc wszystko - niczego nie słyszymy.


Doceniając trud i czas każdego z Was osobna, czuję się w obowiązku wybrania jednego, najlepszego z wszystkich utworów. Po przeczytaniu zarówno twórczości, jak i komentarzy pod nimi (nielicznych, najwyraźniej odbywający się równolegle konkurs na najpopularniejsze dziecko w szkole zużył niektórym motywację) chciałbym ogłosić że...


...sześćdziesiątą jubili... jubilebu... bijuleu... julibeu... okrągłą edycję konkursu Na Sonety wygrywa @Wrzoo . Składając (zupełnie nieszczere) wyrazy współczucia życzę udanego i błogiego weekendu, na łonie natury, w lesie, pod kocykiem lub w łóżku - byle było miło.


#zafirewallem #podsumowanienasonety

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

To już koniec LIX (słownie 59) #nasonety, a Wasza twórczość jak zawsze zachwyciła różnorodnością zarówno utworów jak i miejsc, w których zostały one napisane!


Od groteskowego „ Balu topielców ” nie kogo innego jak @George_Stark , który napisał swój sonet podczas czekania na opóźniony pociąg na zimnym dworcu. Naszemu twórcy w trakcie pisania palce skostniały od chłodu niczym topielcom w ostatnich chwilach ich życia, klnąc przy tym pod nosem zamiast dołączyć się do wspólnego picia wódy z truposzkami.


Następnie akcja przeniosła się z zimnego dworca do ciepłej kawiarni, choć autor też czekał (nie zdradził nam szczegółów, ale mam podejrzenia, że mógł być maszynistą pewnego pociągu). Zamiast toastów i wódki była ciepła kawa i książka, choć w porównaniu do George'a @Statyczny_Stefek lubi porządny chłód. I z tego przedawkowania chłodu napisał utwór „ Do zupki chińskiej spożywanej w dniu przedawkowania chłodu ”, gdzie już nie mamy groteski, a humorystyczny sonet - myślisz, że będzie sucho, ale nie! Autor zalał ją wrzątkiem, więc wchodzi jak złoto, a raczej Złoty Kurczak z Vifona!


Później przenieśliśmy się pod wodę, gdzie spocona pacha zrobiła " BUL BUL BUL " i ewoluowała w @UmytaPacha ! Gruba pijesz? Otóż nie pije, bo już straciła swoją ulubioną rangę i stała się fanatykiem wędkarstwa, co wyraziła w swoim sonetowym buncie!


@RogerThat nie miał pomysłu na sonet (i/lub był jego pomysł na sonet, kto wie?!), więc napisał o braku inspiracji w sonecie ironicznym „ Bez tematu ”. Ale nie myślcie sobie, że jest to zły sonet, co to to nie! Opisuje świetnie bawiąc się potencjalnie niezwiązanymi ze sobą wersami z czym mierzymy się, gdy wena nas opuści, próbujemy coś napisać, ale no.. nie wychodzi... oczywiście innym, bo ten sonet akurat wyszedł!


Zakończyliśmy satyrycznym sonetem „ Oda do Excela ”. Nie śmieje się w cyrku ten co miał do czynienia z tym o czym pisze @fonfi . Sonet o frustracjach do cudownego programu jakim jest Excel, opisuje jego liczne zalety i trafne podpowiedzi oraz to jak uwielbia pracować w nim jako niezawodnym kompanem!


Zwyciezce miały wyłonić może pioruny, może moje widzi misie, a może sztuczna inteligencja.

Zwycięzcy NIE wyłoniła liczba piorunów - było by to za proste. Okazało się, że Chat GPT zgodził się (dowód niżej) z moim widzimisię, a więc tym co podobało mi się najbardziej bez względu na pioruny. Tak więc oficjalnym zwycięzcą LIX edycji zostaje @Statyczny_Stefek ! Gratuluję i składam najszczersze wyrazy współczucia i niech Ci zupka ciepłą będzie!


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

1e8870a6-7c5c-4651-a42d-ece037519bb7

@pingWIN

I co ja teraz mam zrobić?! Ja się nie pisałem na takie rzeczy, chciałem sobie wierszyk napisać, a nie brać odpowiedzialność!


I co ja mam dalej? Mam wykombinować nowy sonet? Tak po prostu? W piątek wieczorem, przed kolacją?!

ad05b2e8-8802-4621-a317-0a40e9cca2eb

Zaloguj się aby komentować

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,

Dotarliśmy dzielnie do piątku (a nawet chyba już do soboty), należy się zatem podsumowanie LVIII (słownie: 58) edycji zabawy co ją zwą #nasonety .


Widzę, że po długiej przerwie świątecznej albo szanowne towarzystwo dopadł nawał pracy (jak mnie na ten przykład) albo brzuchy i głowy jeszcze ociężałe po świątecznej sałatce z majonezem (jak moje dla odmiany). A skąd takie odważne wnioski? Przyjrzyjmy się faktom, bo jak wiadomo fakty nie kłamią i nie można z nimi dyskutować. Można o nich - ale to za chwilę.


Sonetów powstało dokładnie sześć. Czyli tyle, że mógłbym je policzyć mając do dyspozycji palce tylko jednej dłoni i jeden w… pamięci W szranki stanęło natomiast tylko czterech uczestników. Jak łatwo zatem policzyć za pomocą odejmowania (4-2=): @George_Stark wrzucił trzy sonety. Brawa dla tego pana.


A czego ciekawego dowiedzieliśmy się z zakończonej właśnie edycji?


  • Pochówek nie do końca zgodny z tradycją by @George_Stark ️13 - czyli że “Tradycja”, to jednak nie tylko imię dla dziewczynki, ale bardzo poważna sprawa ściśle związana z pochówkiem. Zwłaszcza ze specyficznym rodzajem pochówka w Grudziądzu. Takim we Wiśle.  

  • Autodefensteracja by @George_Stark ️10 - odkrywamy znaczenie słowa defenestracja, a ku mojemu zaskoczeniu nie jest to kolejne określenie samo-miłości, chociaż też kończy się na -cja. Oraz że jest to sport narodowy Czechów. 

  • W Weronie by @George_Stark ️10 - że kiedy Shakespeare pisze:

Romeo martwy i Julia, wprzód zmarła,

A teraz ciepła z puginałem w piersi


to wbrew temu czego uczyli nas na języku polskim w szkole “puginał” to jednak nie jest sztylet ale “prątki kiły”.  


  • Kazimierska zbrodnia by @fonfi ️11 - że Kazimierz Dolny (przez to, że też leży nad Wisłą) zazdrości tradycji Grudziądzowi, ale #bojowkagrudziadzka jest jedna, JEDYNA, w swoim rodzaju i nie ma zgody na żadnych przebierańców.

  • Trudno nie wierzyć w nic by @pingWIN ️16 - że nie da się w nic nie wierzyć, bo wtedy wierzymy w to, że w nic nie wierzymy. Czyli jednak tak jakby wierzymy. A na dodatek, że ta wiara w niewiarę, czyli taki “mindfuck”, może być cnotą:

Ważne jedynie by była Twą cnotą

A nie z przymusu ciasną obrożą 


  • Miłość poza śmierć by @RogerThat ️12 - że kiedyś skóra, fura i komóra a teraz “_(…)długość fiuta rozmiarem marmuru mierzysz…_”. Czyli, skoro nie noszę skóry, nie mam pretensjonalnej fury i co gorsza nie mam jeszcze błyszczącego, jak psu jajka, nagrobka (nawet na zaś) to najwyraźniej jestem eunuchem. No może stary ajfon trochę sytuację ratuje…

Teraz, jak już wiecie Państwo, jakie są fakty to możemy o nich podyskutować. Chociaż w sumie to nie ma o czym. Bo chociaż @George_Stark wyrwał się jak Filip z konopii i wrzucił swoje wytwory w ilości hurtowej, to jednak jak zwykle zapomniał je otagować “diriposta” więc ma to na co zasłużył i największą liczbą piorunów LVIII (słownie: 58) edycję wygrywa pan @pingWIN


Moje najszczersze wyrazy współczucia i dobranoc.  


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

Ale urwał! Aż sprawdziłem, czy rzeczywiście nie taguje i rzeczywiście nie taguje.

@pingWIN gratulejszyn and sorry for u bro!

Ładne te podsumowania @fonfi, częściej możesz robić ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@fonfi Kurde xD Skończyłem po godzinach boju projekt na studia o 1:30, przyszedłem się tu zrelaksować, a tu jeszcze obowiązki kolejne dajo (╯°□°)╯︵ ┻━┻


No dziękuję za ten zaszczyt wygranej, wierzę (hehe), że tak miało być, więc nie pozostaje mi nic tylko się cie.. cierpieć. Cierpieć. Postaram się otworzyć edycję około 12, w porywach do północy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kurła 2 dni temu nawet zacząłem pisać jakiś sonet, musiałem na chwilę przerwać i myślę sobie wrócę w wolnej chwili dokończę, a tu już sobota

Zaloguj się aby komentować

Przepraszam, że tak na odwal się i do tego spóźniony, ale zupełnie mnie ta sobota zaskoczyła i to, że w ogóle prowadzę obecną edycję na sonety również! Już się zdążyłem od tego odzwyczaić.


Gratuluję wszystkim uczestnikom z ich wspaniałymi wytworami wierszowymi, czyli:

@George_Stark

@pingWIN

@RogerThat

@fonfi

No i oczywiście @splash545


A cały konkurs wygrywa @fonfi za ilość piorunów, a także napracowanko i próbę wysłania Kenii w kosmos!

Gratuluję i współczuję! Więc jak już się nacieszył to proszę nadganiać teraz moje zaległości.


#nasonety #podsumowanienasonety #zafirewallem @splash545

Koledze @fonfi gratulacje i kondolencje, koledze @splash545 podziękowania, koledze @George_Stark cierpliwości w oczekiwaniu na kolejną, 58 (podpowiadam koledze @fonfi) edycję!

Zaloguj się aby komentować

Witam, Pora podsumowań, a wstyczka od @entropy_ mi padła więc kuje to na piechotę,


w kolejności wrzucania pod tagiem diriposta w #nasonety pojawiły się


@splash545 - Mary Jane - 11 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/wrzucam-od-razu-zebym-znow-nie-zapomnial-diriposta-nasonety-mary-jane-nie-sadzil


@George_Stark - Krótka historia równie krótkiej miłości - 10 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/podchodzac-jak-to-mamy-w-naszej-kawiarni-zafirewallem-w-zwyczaju-do-zasad-z-peln


@George_Stark - Panu Andrzejowi Poniedzielskiemu (z pewną jednak zazdrością)- 17 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/wydaje-mi-sie-ze-kiedys-juz-o-tym-wspominalem-polzartem-byc-moze-ale-tylko-pol-z


@RogerThat - Miłość Tematem - 15 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/milosc-tematem-sroda-wody-czas-nie-mylic-z-ta-okazja-swieta-bede-kochac-ja-nawet


@moll - trzy gwiazdki - 20 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/nie-potrafie-dlugo-patrzec-z-mina-zacieta-na-ciebie-milosc-mi-nie-pozwoli-by-swi


@fonfi - Prawdziwa Miłość - 11 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/zdazylem-face-with-rolling-eyes-prawdziwa-milosc-nie-dla-mnie-milosc-w-epitety-u


oraz rzutem na taśmę


@RogerThat - Proszę, tak - 11 piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/prosze-tak-deg-za-szybko-za-glosno-za-duzo-niech-mnie-skreca-jesli-jakas-sila-mn


Co następuje, jako stronniczy zwolennik legalizacji, ogłaszam że tą edycje wygrywa @splash545

Przesyłam wyrazy współczucia.

Nagranie na dniach - lektor stracił głos.


p.s. dziś tak późno bo po 17 położyłem się na drzemke, nie był to zbyt dobry pomysł XD


#kawiarenka #zafirewallem #podsumowanienasonety

Cybulion userbar

@splash545

Zatem drogi Panie Splash,

Gdy wygraną w ręku masz,

Pokonawszy konkurencję,

Przyjmij nasze kondolencje.

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem, czy kogokolwiek jeszcze wena ma zamiar ponieść, więc póki chwila czasu, #podsumowanienasonety !


Ponieważ nie wpadła na lepszy pomysł niż najwyższa liczba piorunów, ALE mamy cudny remis pomiędzy @Wrzoo i @Cybulion , pozwolę sobie na subiektywny wybór i zwycięzcą edycji zostaje @Cybulion ! Gratulacje!


Sonet o zimie Anny Piwkowskiej obrodził w następujące riposty:


Po przeglądzie- @George_Stark - 12 piorunów

Promocja miasta - @George_Stark - 12 piorunów

U mnie na szychta gode sie polinglish- @RogerThat - 11 piorunów

Филологам писать рекомендуется с правильным ударением- @Wrzoo - 16 piorunów

'jeden pocałunek' - @Cybulion - 16 piorunów

Po tej drugiej stronie przeglądu- @fonfi - 11 piorunów

Maskarada - @fonfi - 14 piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/tym-razem-bez-zadnych-nawiazan-powiazan-zaczepek-podczepek-swoj-wlasny-ale-za-to (nie chce dodać hiperłącza, to dorzucam tak!)


Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę i życzę Wesołych Świąt


#nasonety #zafirewallem

@Cybulion gratulacje łamane na wyrazy współczucia.

A Pani @Wrzoo to chyba faktycznie jakiś los na loterii... Sklecić coś takiego to jest dopiero wyczyn! Szkoda, że nie umiem w te krzaczki, ale nawet w innych językach, które jakoś tam umiem chyba bym się nie odważył rymować. Czapki z głów.

Dziekuje społeczności za docenienie i wszystkim po kolei @RogerThat @George_Stark @fonfi @moll za kondolencje.

Chwilowo nie jestem w stanie wykrzesac czegokolwiek z bani wiec jesli pani @Wrzoo by mogla objac korone - z checia ją oddam. Jeśli nie to ok 20 spodziewajcie sie zadania.

Zaloguj się aby komentować

Chyba nikt już nic więcej nie napisze, więc robię #podsumowanienasonety w edycji LII.


***


W tej edycji udział wzięły następujące wytwory (kolejność chronologiczna):


Chłód zimy puszczę – autorstwa @Wrzoo ;

Fspomnienia – autorstwa @Cybulion ;

Lament wierszoklety – autorstwa @fonfi ;

Bez tematu, bo nie jestem kreatywny nic a nic – autorstwa @RogerThat ;

Swingjugend – autorstwa @KatieWee ;

W drodze do pracy – autorstwa @splash545 ;

No to masz! – autorstwa @George_Stark .


***


W związku z tym, że rok ma 52 tygodnie i 53 edycją rozpoczynamy kolejny (czyli drugi) rok naszej zabawy, zwycięzcą LII edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje @Cybulion . A to dlatego, że to właśnie on dodał swój wiersz jako drugi.


Dziękuję za tę właśnie zakończoną edycję i zapraszam do kolejnych!

@George_Stark Dzięki za wdzięczny, choć trudny utwór di proposta!

@Cybulion gratulacje i wyrazy współczucia [*]

@George_Stark

A to dlatego, że to właśnie on dodał swój wiersz jako drugi.

Takie zasady to ja szanuję xD

@Cybulion Gratulacje i wyrazy współczucia

Zaloguj się aby komentować

Szybko! Należy to zakończyć natychmiast, zanim komuś przyjdzie do głowy jakiś głupi pomysł żeby, w tej kończącej się dziś XLIX edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem , coś jeszcze napisać!


No i kolega @pingWIN zdążył jeszcze napisać...

Ech...

Ale został zdyskwalifikowany za naruszenie tabu kawowego!


Był już taki moment, kiedy, przerażony tym, co się dzieje, myślałem, że z okazji XLIX edycji powstanie czterdzieści dziewięć wytworów. Ale nie. Powstało ich tylko trzydzieści i trzy (trzydzieści i cztery jednak, no bo kolega @pingWIN jeszcze zdążył napisać). One za chwilę, na początek przypomnę tylko, że w bieżącej edycji układaliśmy nasze wiersze jako odpowiedzi do fragmentu Wierszyka, który sam autor uważa za niezbyt mądry autorstwa pana Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Zadanie konkursowe można znaleźć tutaj .


***


Wszystkie trzydzieści i trzy wiersze w tej edycji zabawy #nasonety zostały opublikowane przez jednego tylko uczestnika, a uczestnikiem tym był kolega @George_Stark . Nie znaczy to jednak, że kolega ten był autorem wszystkich tych trzydziestu i czterech wytworów (choć dałby przecież radę i tyle! – bez żadnego problemu), bowiem edycja ta była edycją anonimową i kolega @George_Stark zamieszczał wszystko, co mu przysłano i jeszcze kilka tych wytworów, które sam napisał. Poniżej kolega @George_Stark zamieszcza więc listę zamieszczonych przez siebie tekstów odsłaniając przy każdym z nich kotarę, za którą ukrywał się jego autor, który go przysłał (i, prawdopodobnie, napisał):


Jezus też nienawidził wędkarzy , autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

Prze-życie , autorstwa koleżanki @moll ;

Bobik , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Kot w ciepłym mieszkaniu , autorstwa koleżanki @moll ;

Niebieski sonet , autorstwa kolegi @splash545 ;

Modlitwa wędkarza , autorstwa koleżanki @Wrzoo ;

Biały Bicz Boży , autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

SERCE NIE SŁUGA , autorstwa kolegi @CoryTrevor ;

Chłopcy i dziewczynki , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Bez tytułu , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Jak zbudowali drogi na Dzikim Zachodzie , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Strzał Amora , autorstwa kolegi @Piechur ;

Dylematy, autorstwa kolegi @pingWIN ;

Im więcej sonetów, tym łatwiej zgadnąć poetów , autorstwa koleżanki @Wrzoo ;

Czarny piątek czyli Trzeba będzie napisać podsumowanie… , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Trzy Grosze , autorstwa kolegi @Dziwen ;

Burrito , autorstwa kolegi @splash545 ;

"Problemy zdrowotne" , autorstwa koleżanki @UmytaPacha ;

Piękne początki, ale nieźle się wkopałem , autorstwa kolegi @RogerThat ;

Czasoprzestrzeni zakrzywienia , autorstwa kolegi @CzosnkowySmok ;

Kto szuka, ten błądzi, autorstwa kolegi @ErwinoRommelo ;

Taki **uj a nie Czarny Dzień , autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

Nie zamkniecie szeryfa smoluchy!, autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

Bądź modny i pisz wiersze , autorstwa kolegi @Piechur ;

Kawa , autorstwa kolegi @pingWIN (pozakonkursowy, zdyskwalifikowany za naruszenie tabu kawowego).


Uff... Mam nadzieję, że udało mi się niczego nie pomylić.

Co bystrzejsi w dodawaniu mogą zauważyć, że powyżej wymienione został dwadzieścia pięć tytułów (no, dwadzieścia cztery, bo jeden z wierszy nie był opatrzony tytułem). Co więc z pozostałymi dziewięcioma? – może ktoś zadać pytanie, skądinąd zresztą słuszne. Otóż wszystkie te dziewięć wierszy, a więc:


Wazelina dla moderatora ;

Perypetie nowoczesnych chłopów z morderstwem w tle ;

Brzydal ;

Syrena ;

Czarny dzień dla białego szeryfa ;

Marzyciel ;

Czarne chmury nad białym szeryfem ;

Imposter ;

Byłem tu ;


zostało nadesłanych przez jedną osobę, która poprosiła o anonimowość, a ja tę anonimowość tej osobie obiecałem. Zamieściłem pierwszy z tych wierszy bo ucieszyłem się z jego nadesłania i dopiero później dotarło do mnie, że nie jest to chyba w porządku wobec reszty uczestników, którzy chcieliby pewnie się dowiedzieć kto te wiersze napisał. Chcąc być w tej sytuacji jak najbardziej w porządku wobec obu stron (zjeść ciastko i mieć ciastko), czyli i dotrzymać słowa danego autorowi i nie pozostawić odbiorców bez słowa wyjaśniania, opisuję po prostu jak było i dlaczego nie ujawnię kto te wiersze napisał. Liczę na to, że autor kiedyś sam się do tego przyzna, a, trochę jako usprawiedliwienie, mogę napisać, że nikt nie odgadł prawidłowo, więc i tak nie zostałby zwycięzcą. To tyle w tej sprawie, proszę o nią nie pytać, bo nic więcej nie powiem. Na przyszłość jednak będę się starał unikać takich sytuacji.


***


Teraz, po rozwianiu wątpliwości związanych z kwestiami autorskimi, pozostaje jeszcze kwestia wyłonienia zwycięzcy. Jako że z liczeniem zeszłoby mi cały dzień, postanowiłem trochę zmienić zasady. Ideą tej edycji anonimowej było to, że wygra ją osoba, która najmniej skutecznie się zakamufluje i teraz, kiedy piszę to podsumowanie, zauważyłem, że są tylko dwa wiersze, pod którymi w komentarzach nie pojawił się żaden inny nick, niż nick jego autora. Są to mianowicie wytwory:


Prze-życie , autorstwa koleżanki @moll ;

oraz

Kto szuka, ten błądzi, autorstwa kolegi @ErwinoRommelo ;


i to właśnie oni oboje, a więc koleżanka @moll i kolega @ErwinoRommelo zostają wspólnie zwycięzcami XVIX edycji konkursu #nasonety w kawiarni za #zafirewallem !


Serdeczne gratulacje!


Nagroda w postaci organizacji kolejnej edycji jest jednak tylko jedna, więc muszę zdecydować, kto ją otrzyma i decyduję, że otrzyma ją kolega @ErwinoRommelo .


Najszczersze kondolencje!


#podsumowanienasonety


***


To tyle w części oficjalnej. Teraz, kiedy możemy już się wygodnie rozsiąść w części bankietowej, zanim zajmiemy się napychaniem kałdunów i powolnym upijaniem szampanem, pozwolę sobie na kilka uwag. Przede wszystkim mam nadzieję (i, szczerze mówiąc, również wrażenie) że ta edycja anonimowa sprawiła Wam trochę przyjemności. Jeśli tak, to cieszę się ogromnie, jeszcze bardziej nawet niż cieszyłem się z zabawy, jaką miałem w czasie jej trwania.


Pisał o tym kolega @Piechur , a miałem zamiar to zrobić i bez jego pytania, dlatego, zachęcając również i Was do podzielenia się wrażeniami, ale i do zdradzenia swoich zamiarów i taktyki, jaką obraliście, sam zacznę od tego, jaki cel przyświecał mi przy pisaniu moich wytworów:


Bobik – tutaj chciałem oczywiście podszyć się pod koleżankę @Wrzoo , co mi się średnio udało, ale przeprowadzone piorunem śledztwo przez kolegę @splash545 zniweczyło mój zamiar; cieszę się, że udało mi się ukryć i podejrzenia często padały na inne osoby, ale to nie było jeszcze to, o co mi chodziło;

Chłopcy i dziewczynki – tutaj chciałem podszyć się pod koleżankę @KatieWee i to mi się udało – nikt nie wskazał pod tym wierszem żadnej innej osoby!; z tego wiersza jestem szczególnie dumny, bo osiągnąłem dokładnie to, co osiągnąć chciałem, a uwaga kolegi @Piechur sprawiła, że zrobiło mi się jeszcze milej (choć później opublikowanych zostało jeszcze wiele innych, więc może zmienił zdanie);

Bez tytułu – chciałem podszyć się pod kolegę @splash545 , co nie do końca mi się udało; cieszę się o tyle jednak, że nikt nie próbował mi przypisywać autorstwa – taki sukces połowiczny;

Jak zbudowali drogi na Dzikim Zachodzie – no tutaj sprawa jest chyba jasna!; w ogóle kolega @moderacja_sie_nie_myje to moim zdaniem ciekawy przypadek poetycki, gdyż zajmując się tematyką, którą w swoich wytworach porusza, niezmiernie trudno jest podrobić jego styl, co powoduje ogromne problemy z podszyciem się; i tutaj jeszcze jedno pytanie: @Wrzoo ! skąd wiedziałaś, że to ja?!;

Czarny piątek czyli Trzeba będzie napisać podsumowanie… – tutaj nie próbowałem się pod nikogo podszyć chcąc sprawdzić w którą stronę pójdą Wasze przypuszczenia; cieszę się, że udało mi się wywołać zamęt u kolegi @pingWIN i wywieść w pole kolegę @CzosnkowySmok ;


I to już naprawdę tyle. Dziękuję za wspólną zabawę i liczę, że ktoś kiedyś zorganizuje podobną anonimową edycję, żebym też mógł sobie pozgadywać. Bo ja to już raczej nigdy się o to nie pokuszę.


Chociaż z tym podsumowaniem to w zasadzie nawet nie było aż tak tragicznie jak się tego spodziewałem.

Aż dziw bierze, że nikt, dosłownie NIKT, nie wspomniał o tym, że w obecnej edycji padł rekord ilości utworów.


Edycja 49 (XLIX) - 34 szt.

Średnia uworu na dzień to aż 4,86!


Poprzedni rekord należał do edycji XXIII gdzie napisanych zostało 30 utworów, a nawet to 31, gdzie Dżordż oszukał system i napisał dwa sonety w jednym.

Średnia wtedy wyniosła 4,43!


Nie wierzę w przypadki. Ale ostatnio miałem ich za dużo.


  1. Edycja anonimowa, idealnie żeby cichcem coś naskrobać

  2. Liczyłem, że napiszę coś w okolicach 50 edycji, gdy będzie 50 członków kawiarni. Bęc, zaraz zaczyna się 50 edycja a ja dołączam jako pięćdziesiąty. Trzeci warunek się nie udał, czyli sonet Owcy, zaczekam.

  3. Dzisiejsze morskie opowieści. Wspominałem je ostatnio.


No i chciałem zabrać ten "kłopot" Dżordżowi, więc tak, to ja naskrobałem te 9 utworów. Cieszę się, że Byłem tu.

@Piechur zapomniałbym Ci napisać, korzystając z sytuacji. Bardzo podoba mi się Twój ostatni utwór. Błyskotliwy tytuł jak i sama treść. Z przyjemnością się to czyta.

Z resztą doskonale też pamiętam Twój pierwszy sonet, też był błyskotliwy Albo cykl cztery pory roku, dzięki któremu wygrałeś. Fajnie się czyta.

Zaloguj się aby komentować

XLVIII edycja bitwy #nasonety dobiegła końca, więc pora na podsumowanie!

Rymowaliśmy do fenomenalnego sonetu "O hotelowym boyu" niezrównanego mistrza pióra, Jana Stanisława Skorupskiego, który zainspirował tych poetów:


  • @Piechur wyprodukował sonet Co masz zrobić dziś, zrób jutro

  • @George_Stark , który urodził dzieła Ich Troje oraz Sonet o piłkarskim oldboyu

  • @splash545 , autora wytworu o nazwie Czystość

  • @RogerThat , który spłodził sonet Biegnę

  • i jeszcze ja naskrobałam Z ryzyka lubię tylko grę planszową


Stwierdziłam, że dziś wyznacznikiem zwycięstwa będzie sonet, który zawiera najwięcej liter "o" (wraz z tytułem), bo to ładna litera.

I tak:


  • sonet Piechura zawierał 30 liter "o"

  • sonety George'a zawierały kolejno 26 i 39 liter "o"

  • sonet splashjonka zawierał 31 liter "o"

  • sonet Rogera zawierał 30 liter "o"

  • mój sonet, który się nie liczy, zawierał 30 liter "o".


Jest mi zatem miło ogłosić, że zwyciężył @George_Stark - gratulacje!


...ale są jeszcze nagrody dodatkowe, bez nich się nie liczy!


Dwa lewe sandały Hermesa, nieco wysłużone

dla @RogerThat - za zdążenie z wrzuceniem sonetu tuż przed podsumowaniem


Czyste gacie z napisem "Wtorek" Afrodyty

dla @splash545 - aby nigdy nie doświadczył sytuacji ze swojego sonetu


Lekko poplamiona leżanka Dionizosa

dla @Piechur - na sjestę z okazji zjedzonych kokosanek, na które narobił mi ogromnej ochoty


Leworęczna lira Apollina z odwrotnie zamocowanymi strunami

dla @George_Stark - by mógł wygrywać na niej "Powiedz", arcydzieło polskiej sceny fonograficznej


Ulubiony samonapełniający się kubek Posejdona

dla mnie, żebym sobie w końcu dolała wody


Dziękuję za wspólną zabawę!


#podsumowanienasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

1a88bc36-080e-42e3-b8b3-136c985e9660
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować