Wspomnienia z kończącego się roku za pomocą zdjęć agencji Reuters: https://www.reuters.com/pictures/one-defining-photo-every-week-2025-2025-11-25/
Zdjęcia w kolejnych komentarzach
#wiadomosciswiat #2025 #owcacontent
Wspomnienia z kończącego się roku za pomocą zdjęć agencji Reuters: https://www.reuters.com/pictures/one-defining-photo-every-week-2025-2025-11-25/
Zdjęcia w kolejnych komentarzach
#wiadomosciswiat #2025 #owcacontent
Zaloguj się aby komentować
1817 + 1 = 1818
Prywatny licznik: 46 + 1 = 47
Tytuł: Alien Earths: The New Science of Planet Hunting in the Cosmos
Autor: Lisa Kaltenegger
Kategoria: nauka
Wydawnictwo: St. Martin's Press
Format: e-book
ISBN: 9781250283634
Liczba stron: 288
Ocena: 8/10
Czego potrzebujemy, żeby znaleźć życie pozaziemskie? W zasadzie wszystko to znajduje się w tej książce.
...
W sensie opis tych rzeczy, nie faktyczne warunki na istnienie cywilizacji xD
Autorka przechodzi przez kolejne pytania, które można sobie zadawać:
- czemu nie możemy dostrzec bądź usłyszeć obcych?
- jakie są warunki powstania planety takiej jak Ziemia?
- jakie są warunki powstania życia?
- w jaki sposób możemy próbować szukać potencjalnych innych planet z życiem?
- jak takie poszukiwania zaczęły zmieniać nasz stan wiedzy o kosmosie?
- dlaczego nawet takie poszukiwania mogą okazać się nieskuteczne?
- jakie są nowe próby poszerzania naszej wiedzy o możliwości życia pozaziemskiego?
Generalnie książka bardzo ciekawa, nawet przy moim umiarkowanie niskim poziomie wiedzy o astronomii dużo rzeczy było zrozumiałych, włącznie z aspektami technicznymi narzędzi, które wykorzystujemy do badania kosmosu. Zdecydowana polecajka
#bookmeter #astronomia #ksiazki #nauka
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1816 + 1 = 1817
Prywatny licznik: 45 + 1 = 46
Tytuł: The Sister: The Extraordinary Story of Kim Yo Jong, the Most Powerful Woman in North Korea
Autor: Sung-Yoon Lee
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Macmillan
Format: e-book
ISBN: 9781529073546
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
Na początku roku wczytywałem się w biografię Kim Dzong Una, więc przy okazji przeczytałem również biografię jego siostry, Kim Yo Jong, która jeszcze do niedawna była uznawana, zgodnie z tytułem, za najpotężniejszą kobietę w Korei Północnej. Postać ważna przede wszystkim z tego względu, że jak obecnie się wskazuje, miała być "przygotowaniem" do akceptacji północnokoreańskich elit na kobietę u władzy, do roli której obecnie ewidentnie przygotowuje się najstarszą córkę Kima.
Z racji na to, że wiele o samej Kim Yo Jong nie wiadomo, sporą część książki autor poświęca na pokazanie dynastii Kimów i władzy obecnego Kima, dzięki czemu jego siostra mogła objąć obecną pozycję. Najwięcej uwagi na Kim Yo Jong zostaje zwrócone podczas zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pyongyangu, kiedy zaskarbiła sobie uwagę całego świata, a także podczas późniejszej roli w zasadzie najważniejszej dyplomatki reżimu, kiedy w bardzo obcesowy sposób wypowiadała się o Korei Południowej czy USA.
Wiele materiału do szycia nie było, ale autor dał radę stworzyć porządną książkę o Kim Yo Jong, generalnie cenne źródło wiedzy.
#bookmeter #koreapolnocna #ksiazki
#owcacontent

@bojowonastawionaowca Jak wypada w porównaniu z "Wielkim Następcą"? Też się tak lekko czyta?
Zaloguj się aby komentować
1815 + 1 = 1816
Prywatny licznik: 44 + 1 = 45
Tytuł: Ziemianie
Autor: Sayaka Murata
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788308086049
Liczba stron: 280
Ocena: 7/10
Do odlotów w japońskiej literaturze już się przyzwyczaiłem - a mimo to mnie zaskoczyła pod tym względem.
Natsuki od najmłodszych lat czuła się, jakby przybyła z zupełnie innego świata - a rodzice tego nie ułatwiali, traktując ją podle, w przeciwieństwie do drugiej, ukochanej córeczki. Nie mógł więc dziwić absolutny brak pewności siebie i ukrywanie wielu spraw przed światem, co doprowadziło do kilku, ekhm, intensywnych przeżyć. Tak więc tak, już wtedy dużo się dzieje. Na koniec książki jest tylko, ekhm, bardziej ekstremalnie. Ale nie, zdecydowanie nie w takim sensie, o jakim moglibyście myśleć - tyle mogę powiedzieć, bez większych spoilerów xD
Książka porusza problem dostosowywania się jednostki do wymogów społeczeństwa, a także prób jej uwolnienia się z tych trybów - co nigdy do końca się nie uda. Fajna jest w tym również rola położenia geograficznego miejsca dziania się akcji.
Jak mówiłem, nawet jak na warunki japońskiej literatury jest to książka dziwna, co nie zmienia faktu, że dobra i wciągająca, nawet jeśli czasem czyta się ją z obrzydzeniem. Słodka okładka zupełnie tego nie odzwierciedla xD
#bookmeter #ksiazki #japonia
#owcacontent

@bojowonastawionaowca Wreszcie przeczytanie. Jako, że nie było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką to trochę straciło urok "inności", szczególnie że Dziewczyna z konbini to była dla mnie książka prawie idealna. Nadal jest to ciekawa pozycja, ale po prostu dużo bardziej nastawiona na szokowanie czytelnika.
Zaloguj się aby komentować
1814 + 1 = 1815
Prywatny licznik: 43 + 1 = 44
Tytuł: Orda. Jak Mongołowie zmienili świat
Autor: Marie Favereau
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Rebis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383383248
Liczba stron: 432
Ocena: 8/10
Na początek ukłony dla @Whoresbane za polecajkę, w przyszłym roku będę więcej korzystał z Twoich wrzutek, bo powoli zaczynają wypełniać półki
Moja dotychczasowa wiedza o Imperium Mongołów była skromna - w zasadzie tyle, co pamiętałem ze szkoły (hehe, wiecie co się stało pod Legnicą?) i jakieś losowe cząstki wiedzy wyniesione z gier w Europę Universalis. W związku z tym jak zobaczyłem tę książkę, to koniecznie chciałem ją przeczytać.
Mimo szczątkowych źródeł historycznych (najstarsze pisane pochodzą z około 1240 roku) autorka prezentuje historię Imperium od samych zalążków i rywalizacji pomiędzy poszczególnymi stepowymi nomadami aż po ich stopniowy upadek w XV wieku. Nie zatrzymuje się jedynie na historię: dużo miejsca poświęca relacjom społecznym pomiędzy Mongołami a podbitymi ludami, roli Mongołów w ówczesnej światowej gospodarce i handlu czy przemianom w kształtowaniu się ośrodków władzy w Imperium. Pod względem uwzględnionych tematów trudno jest mieć jakiekolwiek zażalenia do treści.
ALE. Niby tytuł na to wskazuje, ale szkoda, że książka zajmowała się głównie najbardziej zachodnią częścią Imperium Mongolskiego, które najpierw przyjęło nazwę Ułusu Dżocziego (od najstarszego syna Czyngis-chana), a następnie było znane właśnie jako Orda (Błękitna i Biała/Złota). Pozostałe części imperium były uwzględniane jedynie przy okazji krzyżowania się ich losów z krainą potomków Dżocziego - z jednej strony szkoda, a z drugiej wtedy książka musiałaby być przynajmniej 2 czy 3 razy większa (nie żałowałbym!).
Ponadto wydaje mi się, że można było zrobić parę rzeczy lepiej, by ułatwić czytelnikowi odnalezienie się w gąszczu poszczególnych nazw obszarów czy przywódców. O ile na początku mapy pojawiały się stosunkowo często, tak później były już zbyt sporadyczne i niekoniecznie dostosowane do tego, co były opisywane w danym momencie. Pierwsze akapity każdego rozdziału prezentowały pewne najważniejsze wydarzenie z tego rozdziału (wraz np z nową terminologią i postaciami), nawet jeśli działy się kilkadziesiąt lat po tym, co były opisywane w poprzednim rozdziale - niepotrzebnie wprowadzało to moje pogubienie się. W końcu, BARDZO przydałby się spis nazw i postaci , by można ich było sobie uporządkować np na jakiegoś rodzaju drzewie genealogicznym albo którą częścią Ułusu Dżocziego kto zarządzał. Indeks na końcu to było zdecydowanie za mało, nie obyło się bez własnoręcznego rozpisywania w notatkach tego wszystkiego, a i tak się gubiłem.
Minusy nie mogą jednak przysłonić plusów - kawał znakomitej dawki wiedzy o Mongołach, chcę więcej
#bookmeter #ksiazki #mongolia #orda #historia
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1813 + 1 = 1814
Prywatny licznik: 41 + 1 = 42
Tytuł: Jedyny samolot na niebie. Historia mówiona zamachów z 11 września
Autor: Garrett M. Graff
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382100761
Liczba stron: 656
Ocena: 10/10
Reportaż absolutnie idealny. Połączenie kilkuset źródeł mówionych czy pisanych z wielu miejsc kraju i wszystkich warstw społecznych i politycznych (zabrakło jedynie prezydenta Busha) w spójną historię minuta po minucie największego ataku terrorystycznego na obszarze USA. Kilka bardzo precyzyjnych mapek na początku książki, do których z łatwością można było wrócić. Autor nie dodaje wiele od siebie, dorzuca krótki komentarz jedynie kiedy jest to wymagane. Pomysł bardzo prosty, a jednocześnie nie dało się tego zrobić lepiej.
#bookmeter #ksiazki #usa
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1812 + 1 = 1813
Prywatny licznik: 40 + 1 = 41
Tytuł: Białoruś. Kartoflana dyktatura
Autor: Marcin Strzyżewski
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Szczeliny
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381354462
Liczba stron: 352
Ocena: 6/10
Czasem bywam wredną parówką bez serca - książka bowiem wpadła w moje ręce w ramach prezentu kupowanego dla koleżanki (tzw. secret santa), ale że miałem wolny dzień przed jego wręczeniem, to sobie ostrożnie przeczytałem xD Gdyby nie to, to bym tej książki dla siebie nie kupił, bo wcześniej przy selekcji książki byłem świadomy pewnych jej wad.
Książka opowiada o Białorusi, ale w zasadzie przede wszystkim o władzy Łukaszenki: jak do niej doszedł, jakimi sposobami się utrzymuje u steru, ze szczególnym uwzględnieniem przebiegu protestów w 2020 roku czy jak wygląda życie Białorusinów pod "ostatnim dyktatorem Europy" jak się go niegdyś określało.
Niemniej ten ostatni punkt wyszedł szczególnie słabo - poważniej traktuje o tym jedynie jeden rozdział, gdzie w dodatku w dosyć suchy sposób wymieniane są kolejne statystyki gospodarcze, bez szerszego opisu (po czym na koniec stwierdza, że te statystyki i tak są niewiele warte, bo są fałszowane). Białorusi i Białorusinów jest niestety niewiele - no chyba że ktoś stwierdza, że państwo to przede wszystkim Kartofel stojący u władzy; to było ewidentnie myślenie autora.
I nie, to określenie w poprzednim zdaniu nie jest przypadkiem - autor wymienia przynajmniej kilkanaście podobnych określeń na przywódcę Białorusi. Ba, we wstępie pisze, że robi to celowo, by nie okazywać Łukaszence żadnego szacunku. Rozumiem tę decyzję, ale na litość boską, to jest reportaż drukowany w książce, a nie wpis na portalu społecznościowym czy luźny podcast. Kolejne czytanie o "człowieku-ziemniaku”, “warzywnej bulwie w wojskowej czapce”, “łysej frytce z wąsem”, “humanoidalnej bulwie”, “dyktatorze, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem”, “liderze pachnącymfryturą“ czy “Alaksandrze Kartoflowiczu Ziemniaczence”, by wymienić tylko kilka, po prostu z czasem zaczynało to żenować. Trochę mało zrozumiałe dla mnie była również ilość miejsca poświęcona (niestety nielicznemu) oddziałowi Białorusinów walczących po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją - jasne, od tego się trochę zaczęła kariera autora, ale nie sądzę, że to odpowiednie wypełnienie tej książki.
Co nie zmienia faktu, że jak już autor pisał o protestach, relacjach Łukaszenki z Putinem czy przewadze języka rosyjskiego w białoruskiej codzienności, to robił to naprawdę dobrze. Książka mogłaby być o połowę krótsza, a niczego wartościowego by nie straciła. I za to tylko lub aż 6/10.
#bookmeter #ksiazki #bialorus
#owcacontent

@bojowonastawionaowca
"człowieku-ziemniaku”, “warzywnej bulwie w wojskowej czapce”, “łysej frytce z wąsem”, “humanoidalnej bulwie”, “dyktatorze, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem”, “liderze pachnącymfryturą“ czy “Alaksandrze Kartoflowiczu Ziemniaczence”, by wymienić tylko kilka
Marcinek z rigczem xD
Kolejne czytanie o "człowieku-ziemniaku”, “warzywnej bulwie w wojskowej czapce”, “łysej frytce z wąsem”, “humanoidalnej bulwie”, “dyktatorze, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem”, “liderze pachnącymfryturą“ czy “Alaksandrze Kartoflowiczu Ziemniaczence”, by wymienić tylko kilka, po prostu z czasem zaczynało to żenować.
@bojowonastawionaowca w sensie ja wiem, że jak go nazywam kartoflanym murgrabią to to nie jest szczyt elokwencji, ale zdaję sobie sprawę, że to moje je⁎⁎⁎ie po nim na portalu niczym się nie różni od jebania po "putlerze", "karzełku z kremla", "fanta fuhrerze", "mango mussolinim", "grubasie z północy" czy innym "puchatku". No tylko to jest hejto. Noooo i tak jakby skoro gościu już się zdecydował na takie docinki, to kurde- ja wiem, że złośliwość i kumam, że specjalnie go obrażał, ale mógł się chociaż w tym postarać. O ile jeszcze "kartofel" to ujdzie, bo jest raczej proste, wpadające w ucho i jakoś brzmi, tak już "dyktator, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem" to już ani nie jest kreatywna obelga, ani żadna hasłówka, ani nawet nic celowanego, tylko bezsensowny wysryw bez ładu i składu. A jak na dziennikarza i absolwenta filologii, który powinien być biegły w piśmie... no to chujowo mu to wyszło, bo mógł wybrać zwykłe proste "karmiciel Seagala" obśmiewając słynną akcję z marchewką, a nie jakieś koperkowe kompozycje odjaniepawlać.
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy wtorek 30 grudnia 2025 roku, minęła 20:00, to niespodziankowe 121. wydanie #hejtonews , zapraszam!
Świat:
Chiny: Cud inżynierii pod ziemią. Najdłuższy tunel autostradowy świata otwarty Link
Litwa chce zaminować mosty na granicy z Białorusią i Rosją Link
„Właściwe głosowania” za pieniądze. Kulisy afery w Radzie Najwyższej Ukrainy Link
Akcja służb na wielką skalę w Turcji. Zatrzymano setki islamistów Link
Pierwszy atak dronowy USA na port w Wenezueli. Stało za nim CIA Link
Białoruś. Łukaszenka ułaskawił 22 więźniów Link
Ustalono, co przewoził rosyjski statek, który zatonął rok temu. Były to części reaktora do budowanego przez Koreę Północną okrętu podwodnego Link
Chiny okrążyły swoimi ćwiczeniami Tajwan - oficjalnie w związku z manewrami dot. walki z siłami separatystycznymi Link
Serbia. W 2026 powraca obowiązkowa służba wojskowa Link
Google zamyka serwery w Rosji. YouTube zwolni jeszcze bardziej Link
Polska:
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej Link
Kopalnia węgla Bobrek w Bytomiu kończy wydobycie. Od stycznia formalna likwidacja Link
Proces deregulacji trwa. Od stycznia wchodzi w życie rozwiązanie umożliwiające e-rejestrację pojazdów Link
Drugi akt oskarżenia ws. afery wizowej. Zarzuty m.in. wobec byłego wiceministra Link
Gdynia. Przypalali papierosem 5-latka. "Rodzice" staną przed sądem Link
Od stycznia 2026 r. dodatkowa opłata reprograficzna za urządzenia mobilne w wysokości 1-4% wartości Link
Milionowy narkobiznes rozbity. Wśród zatrzymanych lekarz i ksiądz Link
Sport:
Hejto:
Elegancko przywitał się z nami m.in. @g0r0madska po 16 latach żywota na sąsiednim portalu
Przywitała się z nami również @Kari28 - co najważniejsze wraz z rodziną cali i zdrowi po poważnym wypadku podczas powrotu do domu
@bartek555 ogłosił datę swego ślubu na sierpień, całe hejto naturalnie zaproszone
@serel podczas sprzątania odkrył hejto hajto monetę
Szczypiorek od @cebulaZrosolu wybrał się na pierwsze sanki w swoim życiu
@Earl_Grey_Blue zabrał dziś hejto do swojego ulubionego miejsca w Hong Kongu
@Airbag zrobiło się ciepło podczas przebijania się Seicento przez zaspy
Reklama ze znakiem Quality Content
Swoimi podsumowaniami roku podzielili się m.in. Klockobar, BapitanKomba, LeniwaPanda, GazelkaFarelka, PrzylecialWiekszySamolot, zjadacz_cebuli, jiim, SignumTemporis, WatluszPierwszy, Modrak czy Odwrocuawiacz
Pojawiło się również kilka książkowych podsumowań: od Vampiress, konik_polanowy
Jest również jedno podsumowanie z #filmmeter, również od Vampiress
Codzienne ciekawostki by @Atexor
Tajskie pochodzenie marki Red Bull by @sireplama
Przyczyny choroby pelagry by @GazelkaFarelka
Klasyczny gitarowy klasyk w nieklasycznym wydaniu by @BetonowyCement
Syndrom nagłej śmierci w Rosji - tym razem ucierpiał generał pułkownik Jurij Sadowienko by @alaMAkota
LEGO Technik Zmotoryzowana Koparka by @PanNiepoprawny
Losowe miasto: Kazimierz Dolny by @suseu
Aktualnie trwające konkursy:
Kawiarnia "Za Firewallem": Na Opowieści, edycja 23 (Sekrety małych miejscowości/wsi)
Kawiarnia "Za Firewallem": Na Sonety, edycja CVIII
Kawiarnia "Za Firewallem": Na cztery rymy, wczorajszą edycję wygrał @sireplama
Książka za Pioruna (i komentarz i dołączenie do społeczności), edycja 5 - zachęcam do wzięcia udziału
Kącik personalny: najlepsze życzenia dla @jedikk z okazji urodzin!
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews , jutro zobaczymy, czy nie będzie jakiegoś podsumowania
#wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #polityka
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Zaloguj się aby komentować
1807 + 1 = 1808
Prywatny licznik: 39 + 1 = 40
Tytuł: Co chciałabym, żeby ludzie wiedzieli o demencji
Autor: Wendy Mitchell
Kategoria: poradnik
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367555203
Liczba stron: 244
Ocena: 7/10
I znowu demencja, która jak się okazuje była chyba moim ulubionym tematem do czytania w tym roku (zaraz obok starości xD), tym razem w formie poradnika pisanego przez osobę, która sama od kilku lat ma demencję. Zbiór tematów, które IMO idealnie znajdą swoich odbiorców u osób, które są świeżo po diagnozie i próbują się w niej odnaleźć. Jak sobie radzić z poszczególnymi etapami i objawami demencji, o co zadbać zawczasu, jak zadbać o samą siebie - czyli generalnie rzeczy, o których raczej osoby z demencją nie otrzymają wystarczających informacji od lekarzy i muszą ich szukać na własną rękę.
I w sumie od razu uprzedzę możliwe pytanie - to nie tak, że mi grozi demencja, raczej jest to znikome i jak już, to oddalone w czasie zagrożenie; liczba książek o tej tematyce wynika z zainteresowania narzeczonej i Jej jednym z możliwych zajęć w przyszłości
#bookmeter #ksiazki #demencja #chorobaalzheimera
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1806 + 1 = 1807
Prywatny licznik: 38 + 1 = 39
Tytuł: Wymyślić miłość na nowo. Jak patriarchat sabotuje związki między mężczyznami a kobietami
Autor: Mona Chollet
Kategoria: esej
Wydawnictwo: Karakter
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367016391
Liczba stron: 303
Ocena: 2/10
Miałem trochę inne oczekiwania co do tej książki - tymczasem okazało się, że jest to esej, w którym autorka w zdecydowanej większości powołuje się na twory innych feministycznych autorek, by krytykować to, jak patriarchat urządził kobietom obraz miłości i związków. Nie twierdzę, że w przynajmniej części te zarzuty nie są słuszne, jednakże zdecydowanie się nie zgadzam z jednoznacznym postawieniem winy po męskiej stronie i całkowitym wybieleniem strony kobiecej. Tak samo nie zgadzam się z generalizowaniem zachowań na podstawie patologicznych zachowań pojedynczych postaci ze świata polityki czy kultury.
Gdyby jeszcze książka podsuwała jakieś ciekawe i życiowe rozwiązania wymienianych problemów - ale niestety były one bardzo nieliczne, a jak już, to dosyć oderwane od rzeczywistości (jednym z pewnie bardziej absurdalnych, które mi zapadło w pamięć, było podzielenie przestrzeni mieszkalnej na dwie strony - osobno matki, osobno ojca, między którymi łącznikiem miała być przestrzeń dziecka).
Wystarczyły mi 2 z 4 części książki, by stwierdzić, że to książka po prostu nie dla mnie, ja w swoim życiu stosuję dużo lepsze, naturalniejsze i skuteczniejsze metody na zadbanie o równość w związku niż tego rodzaju intelektualne zabawy w wyobraźni. Dalszą część (mniejszą połowę
#bookmeter #feminizm #ksiazki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1805 + 1 = 1806
Prywatny licznik: 38 + 1 = 39
Tytuł: Ojciec chrzestny
Autor: Mario Puzo
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
Format: książka papierowa
ISBN: 9788378858645
Liczba stron: 479
Ocena: 9/10
Fabuły chyba nie muszę nikomu przedstawiać xD Bo możliwe że byłem ostatni, który nie znał
Ekranizację za sprawą narzeczonej obejrzałem w tym roku po raz pierwszy, po czym wziąłem się za lekturę - różnic większych (poza rozbiciem części materiału źródłowego na 2 część filmu) nie stwierdziłem. Kawał kapitalnej literatury, sama przyjemność z czytania
#bookmeter #ksiazki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1804 + 1 = 1805
Prywatny licznik: 37 + 1 = 38
Tytuł: Małe eksperymenty ze szczęściem
Autor: Hendrik Groen
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
Format: książka papierowa
ISBN: 9788379857432
Liczba stron: 400
Ocena: 7/10
Urocze, zabawne, ale i czasem smutne bywa życie staruszka w ośrodku - taki obraz powstaje z książki będącej dziennikiem prowadzonym przez cały rok przez seniora, który trafił do domu opieki na własną prośbę, gdy zauważył, że przestaje być w pełni samodzielny, a nie ma nikogo bliskiego zdolnego do wsparcia. Drobne psotki i miłostki, wielkie przyjaźnie, małe i mniejsze podróże, ale również różnego rodzaju schorzenia czy śmierć bliskich ludzi. Przyjemna lektura, która rozgrzewa serduszko w zimne, jesienne wieczory. Starość, mimo pewnych niewątpliwych problemów, może być całkiem optymistyczna, jeśli się o ten optymizm zadba - to nauka dla #hejtoportaldlastarychludzi
#bookmeter #ksiazki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1800 + 1 = 1801
Prywatny licznik: 36 + 1 = 37
Tytuł: Normalni ludzie
Autor: Sally Rooney
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: W.A.B.
Format: książka papierowa
ISBN: 9788328097308
Liczba stron: 304
Ocena: 3/10
Książka z rodzaju: była na półce, to wziąłem i przeczytałem. Nie było warto. O ile do bzdurnych tekstów na okładce zachwalających książkę już przywykłem i działają zdecydowanie odstraszająco, o tyle to jest jeden z większych scamów w tytułach książek. TAK SIĘ NIE ZACHOWUJĄ NORMALNI LUDZIE. Ja rozumiem, że nastolatkowie mają prawo być nieogarami pod względem komunikacji i że generalnie z fatalnym skutkiem próbują się domyślać różnych rzeczy - wszyscy tacy byliśmy - o tyle po 10 latach to oczekiwanie, że komunikacja zajdzie bez słów czy jakiejkolwiek nawet interakcji jest dosyć naiwne - albo to ja jestem idealistą i na swoje szczęście na takich ludzi na drodze nie natrafiam.
Poza tym trochę linia czasowa leży i kwiczy, bo dziwnym trafem wszystko się dzieje za każdym razem co kilka miesięcy. Niby autorka próbuje jakoś łatać te dziury czasowe, ale średnio jej to wychodzi.
Już pomijam dosyć nachalne ze strony autorki wciskanie tematów politycznych do książki - bo już widzę, jak na normalnej nienerdowskiej imprezie nastolatek się pyta dziewczyny, co ona myśli o teorii komunistycznej.
Dla mnie zupełnie nierealistyczna książka, małe fragmenty na plus, ale kompletnie nie rozumiem fenomenu - no chyba że czytają ją nastolatkowie, to wtedy faktycznie książka może być jakkolwiek ciekawa. Nominacja do Bookera czy jakieś nagrody to jakiś żart XD Jeszcze gdyby to było jakieś Zimbabwe czy inna Sri Lanka, to można niby argumentować kolorytem czy innymi bzdurami, no ale na litość boską, to Irlandia XD
Niemniej wciąż mam założenie, że kiepskie książki też warto czytać (albo chociaż przejrzeć), żeby bardziej doceniać te znakomite
#bookmeter #ksiazki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1799 + 1 = 1800
Prywatny licznik: 35 + 1 = 36
Tytuł: Zrzutka Haywardów
Autor: Janice Hallett
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324068937
Liczba stron: 538
Ocena: 5/10
Już było tak dobrze, to pora spaść do przeciętniactwa xD Dawno temu "wyrosłem" z kryminałów (po prostu zaczęły mnie nudzić treścią), do książki zachęciła mnie przede wszystkim jej forma - czyli całość historii złożonej wyłącznie z maili, SMSów czy policyjnych raportów. I chyba ta ostatnia część wypadła zdecydowanie najsłabiej, jako że dosłownie prowadziła czytelnika za rączkę co jest ważne i na co powinien zwrócić uwagę. Co nie zmienia tego, że jak w końcu doszło do morderstwa (spoiler alert - powyżej 300 strony), to potem "nagle" zaczęły wypływać nowe dowody i książka bardzo usilnie zachęcała do powrotu do wcześniejszych stron by odczytać ówczesne maile w nowym świetle - tyle tylko że już po prostu nie miałem ochoty na grzebanie w tym raz jeszcze i chciałem byle dojść do końca. Finałowy plot twist w większości (acz nie całości) odgadłem, więc nie był jakiś porywający - podejrzewam, że osoby bardziej oczytane w tym rodzaju literatury będą ode mnie lepsze.
Tak więc w sumie jedynie forma książki się tu broni (w miarę), jest całkiem nowatorska, więc nie dziwi mnie, że autorka kolejne podobne teksty wypuszcza już hurtowo. Reszta absolutnie średnia, taka też ocena.
#bookmeter #kryminal #ksiazki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1798 + 1 = 1799
Prywatny licznik: 34 + 1 = 35
Tytuł: Diabły i święci
Autor: Jean-Baptiste Andrea
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak Koncept
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383678955
Liczba stron: 336
Ocena: 10/10
Moje osobiste odkrycie tego roku, cóż to była za przygoda książkowa, idealnie mój typ. Uwielbiam książki, w których ważną rolę odgrywa muzyka (wcale nie jest tak, że dlatego moim uwielbionym autorem jest Jaume Cabré, wcale a wcale), w których autor płynnie przechodzi między teraźniejszością, przeszłością a dalszą przeszłością, w których historia jest po prostu boleśnie prawdziwa, a nie wszystko kończy się tak, jak by się chciało. I taka ta książka jest.
Zaczyna się niewinnie, od artysty grającego ten sam utwór na wielu publicznych fortepianach, czekającego na osobę, która po prostu będzie wiedziała. Co takiego? Tego dowiemy się, podróżując z bohaterem przez dzieciństwo naznaczone muzyką, brutalnie przerwane przez zostanie sierotą i znalezienie się w sierocińcu. I tam, mimo codziennego okrucieństwa tłumaczonego religijnością znajdzie przyjaciół, nastoletnie zakochanie czy nieuchwytny ideał, który jak się w pewnym momencie okaże, sięgnął jednak bruku.
Zachwycać mógłbym się wieloma kwestiami - znakomicie nakreślonymi postaciami (Jakoenen! Rothenberg!), boleśnie uderzającą dziecięcą niewinnością, i tak dalej, ale chyba i tak najlepszą rekomendacją będzie fakt, że nie mogłem oderwać się od książki aż do zakończenia o 7:13 rano, kiedy 2 minuty później miałem mieć budzik. I była tego absolutnie warta.
I o ile na początku podszedłem do tej książki z myślą, że dam 9/10, bo wiem, że autor potrafi lepiej i że jeszcze ta dyszka wpadnie - ale jednak dyszka wpada już teraz. Kolejna książka autora natychmiast trafiła do koszyka zakupowego. A ta trafiła na półkę moich ukochanych książek.
#bookmeter #ksiazki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1797 + 1 = 1798
Prywatny licznik: 33 + 1 = 34
Tytuł: Hańba
Autor: John Maxwell Coetzee
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383672311
Liczba stron: 272
Ocena: 7/10
Pierwsza moja przygoda z Coetzee, nie ostatnia na pewno. Wykładowca akademicki, który nie czuje wyrzutów sumienia z powodu romansowania ze swoimi studentkami i córka żyjąca na południowoafrykańskim bezludziu, których wkrótce połączy mocne hańbiące zdarzenie. Każde z nich stara się z tym odczuciem walczyć na swój sposób - jeden walczy za wszelką cenę, druga bezwolnie się temu poddaje i stara się żyć dalej.
Bardzo dobra książka, zdecydowana polecajka, acz jestem trochę rozczarowany zakończeniem, w moim mniemaniu bardzo niedokończonym. Na plus sporo wątków apartheidowych i budowania "wspólnej" przyszłości RPA, pokazanej bardzo brutalnie, ale (przynajmniej przy mojej dosyć ograniczonej wiedzy na ten temat) dosyć szczerze.
#bookmeter #ksiazki #rpa
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1793 + 1 = 1794 #bookmeter
Prywatny licznik: 32 + 1 = 33
Tytuł: Opowiedzcie mi o miłości. Jak się zakochujemy i dlaczego się rozstajemy
Autor: Susanna Abse
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324099108
Liczba stron: 320
Ocena: 3/10
13 historii z terapii par od terapeutki z wieloletnim doświadczeniem - wszystko po to, żeby pokazać jakie błędy niektórzy robią w związkach i w miłości. Wydawać by się mogło że banalny temat, wystarczy oddać głos pojawiającym się parom, odpowiednio zredagować, voilà, wyjdzie przynajmniej dobrze i nie da się tego zrobić źle.
No otóż się da.
Wystarczy co jakiś czas nawiązywać do Freuda (ha tfu na psychoanalizę), pytać o sny, by je analizować, w niektórych rozmowach skupiać się bardziej na sobie i swoich odczuciach niż na rozmówcach (co mnie obchodzi życie prywatne autorki czy jej nieprofesjonalne opinie o pacjentach). W miarę ciekawych rozmów była mniejszość, ale tak generalnie to niczego ciekawe się nie dowiedziałem. Na mały plusik fakt, że pokazała, że nie zawsze praca terapeutki kończy się jakimkolwiek postępem.
#ksiazki #milosc
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1792 + 1 = 1793 #bookmeter
Prywatny licznik: 31 + 1 = 32
Tytuł: Wieloryb
Autor: Myeong-Kwan Cheon
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: książka papierowa
ISBN: 9788324096695
Liczba stron: 416
Ocena: 8/10
Historia i kultura Korei zaprezentowana za sprawą życiorysów dwójki niezwykłych kobiet, matki i córki: Geumbok (mającej smykałkę do pomysłu na siebie i nieustannie prącej do przodu) i Chunhui (ociężałej i niemej). Wielorybem jak widać jest kino, mające być ucieleśnieniem marzeń o wielkości i osiąganiu niemożliwego - zbudowane przez matkę i domniemanie wysadzone przez córkę. Powieść budowana jest cegła po cegiełce (i to nie byle jakich) z całkiem sporą szczyptą realizmu magicznego. Świetne postacie drugoplanowe, włącznie ze słoniem (nie pytajcie skąd słoń w Korei, ale zdecydowanie znalazł tam swoje miejsce). Zdecydowanie polecajka
#koreapoludniowa #ksiazki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
1791 + 1 = 1792 #bookmeter
Prywatny licznik: 30 + 1 = 31
Tytuł: Solaris
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788308049051
Liczba stron: 340
Ocena: 8/10
Mogę nie przepadać za powieściami s-f, ale za pomysł na "kontakt" z Obcymi, wejście wgłąb natury człowieka i przedstawienie fantastycznego świata aż do absolutnie najmniejszych szczegółów - głęboki ukłon Mistrzu.
#ksiazki
#owcacontent

Cholernie ciężko mi się czyta Lema, ale w końcu przychodzi ten moment w czytaniu w którym aż trzeba zatrzymać się z zachwytu nad tym, co ten człowiek był w stanie wymyślić. I ten moment jest w każdej książce którą czytałem do tej pory. W przypadku Solaris to np. moment wyjaśnienia co się dzieje na tej planecie.
Tutaj wrzucam fragment Cyberiady przy którym całkiem mnie rozjebało. Uważam że potrafię mieć bardzo dziwne skojarzenia, wejść w bardzo dziwne toki myślenia abstrakcyjnego, i nie tylko ja tak uważam, ale to jest pikuś przy Lemie, to jest tak abstrakcyjne że mogę się tylko zachwycać.

@alaMAkota dokładnie tak, lżej mi się czyta podręcznik do fotowoltaiki z AGH XD
(tak, mam to wydrukowane i leży przy łóżku)
https://epodreczniki.open.agh.edu.pl/handbook/35/module/772/reader
Zaloguj się aby komentować