ale drze tą papę XDD
https://x.com/wildlifeguidePL/status/2028179518968529242
#przyroda #natura #polska #rys #rysie #dzikiekoty
ale drze tą papę XDD
https://x.com/wildlifeguidePL/status/2028179518968529242
#przyroda #natura #polska #rys #rysie #dzikiekoty
Zaloguj się aby komentować
Rekordowa ropucha
Znaleziona przez nich samica ropuchy agi (Rhinella marina) ważyła aż 2,7 kilograma. Agi, znane też jako ropuchy olbrzymie lub kururu, pochodzą z Ameryki Środkowej i Południowej i są w Queensland gatunkiem inwazyjnym. Zostały wprowadzone na te tereny w 1935 roku, aby kontrolować populację chrząszczy niszczących uprawy trzciny cukrowej, ale ostatecznie same stały się szkodnikami, zajmując siedliska rodzimych płazów i zatruwając lokalne drapieżniki, którym zdarza się ginąć w wyniku kontaktu z ich toksyczną skórą. Agi dobrze się adaptują, są niezwykle żarłoczne, osiągają bardzo duże rozmiary i mogą żyć do piętnastu lat, a w niewoli nawet ponad trzydzieści. Szybko rozprzestrzeniają się w Australii, a ich zagęszczenie jest tam obecnie od kilkudziesięciu do nawet stu razy większe niż w obrębie naturalnego zasięgu tego gatunku w Ameryce Południowej.
Rekordowa aga, przezwana „Toadzilla”, została umieszczona w pojemniku, zabrana z parku i zgodnie z procedurami usunięta ze środowiska – uśpiono ją i przekazano do Queensland Museum.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia #rekordy

Zaloguj się aby komentować
Znikające ropuchy
Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest chytridiomikoza, choroba powodowana przez pasożytnicze grzyby, które uszkadzają skórę płazów i zaburzają równowagę wodno-mineralną w ich organizmach, co ostatecznie powoduje zatrzymanie pracy serca i śmierć. Chytridiomikoza prawdopodobnie pojawiła się po raz pierwszy w Afryce w latach 30. XX wieku i stamtąd rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty. Pewne gatunki wydają się na nią odporne, jednak wiele z nich choroba dosłownie dziesiątkuje, powodując przyspieszone spadki liczebności populacji płazów i ich wymieranie w skali globalnej.
Do wymierania ropuch Atelopus i wielu innych gatunków płazów przyczyniają się też czynniki takie jak postępujące zanieczyszczenie środowiska, a także niszczenie i zanikanie ich naturalnych siedlisk.
W tej niezbyt wesołej historii zdarzają się jednak pozytywne odkrycia. Atelopus arsyecue, ropucha określana popularnie jako starry night toad, była przez jakieś trzydzieści lat uznawana za wymarłą – jednak kilka lat temu udało się odnaleźć być może ostatnią, niewielką populację tego gatunku na terenie Parku Narodowego Sierra Nevada de Santa Marta w Kolumbii. Szacowany zasięg jej występowania obejmuje 80 km² i pokrywa się z obszarem świętych ziem plemienia Arhuaco z lokalnej wspólnoty Sogrome. Wstęp na te tereny bez zezwolenia duchowych przywódców Arhuaco jest zabroniony, co najwyraźniej pomogło ropuchom przetrwać w tym regionie.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa #ochronaprzyrody


Zaloguj się aby komentować
Szybka randka.
Najpierw nakarmił, potem zbałamucił.
#ptaki #zwierzeta #natura #sex

Zaloguj się aby komentować
Z okazji Dnia Dinozaura bonusowa ciekawostka przyrodnicza w tym tygodniu
W pierwszej chwili można by pomyśleć, że świadczy ona o tym, że dinozaur przed śmiercią nadepnął na Lego bardzo cierpiał, względnie doświadczał silnych przedśmiertnych drgawek. W rzeczywistości jednak ta poza to rezultat pośmiertnego skurczu mięśni i więzadeł rozmieszczonych wzdłuż grzbietu zwierzęcia. W wyniku takiego skurczu, postępującego w miarę rozkładania się ciała, szkielet stopniowo się naciągał, aż w końcu zastygał w charakterystycznym wygięciu. Badania współczesnych ptaków - najbliższych żyjących krewniaków dinozaurów - pokazują, że ich ciała również potrafią wyginać się w podobny sposób w trakcie rozkładu, szczególnie gdy zostaną zanurzone w słodkiej wodzie. W słonej ten mechanizm nie wydaje się działać.
Poza opistotoniczna stała się przyczyną błędnego rekonstruowania niektórych skamieniałości. Dla przykładu, diplodok był początkowo często rekonstruowany jak żyrafa, z pionowo wyciągniętą szyją i wysoko uniesioną głową. Dziś jednak naukowcy wiedzą już, że ta "śmiertelna poza" znana ze skamieniałości nie odpowiadała pozie właściwej zwierzęciu za życia - diplodoki trzymały szyje bardziej w poziomie niż w pionie.
Chyba najbardziej znaną skamieniałością, która pięknie prezentuje tę pozę, jest tak zwana Black Beauty, jeden z najbardziej kompletnych szkieletów tyranozaura znajdujący się w Royal Tyrrell Museum w Drumheller w Kanadzie. Wyróżnia się unikalnym, czarnym kolorem kości spowodowanym składem mineralnym podłoża, w którym został odnaleziony.
#ciekawostki #paleontologia #przyroda #natura #zwierzeta #dinozaury

Zaloguj się aby komentować
Nasza najgłośniejsza ropucha
Ropucha paskówka wyróżnia się wśród swoich krewniaków także tym, że ma dość krótkie kończyny. W związku z tym, w przeciwieństwie do wielu innych płazów, najczęściej biega zamiast skakać czy powoli chodzić. W czasie polowania lub ucieczki zaskakująco sprawnie przemieszcza się wśród niskiej roślinności.
https://www.youtube.com/watch?v=0x6UQnZ2VUo
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #polska #europa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Stwór z Loch Ness
Rzeczywiście, podczas badań odnaleziono zwierzę, które wprawiło naukowców w osłupienie, jednak niekoniecznie takiego rodzaju, jakiego być może się spodziewano. Na głębokości około 99 metrów (324 stóp) odkryto poruszającą się w przydennym mule... dorosłą ropuchę szarą (Bufo bufo). Niezwykłe odkrycie zostało upublicznione w czerwcu 2007 roku na konferencji Oceans '07 w Aberdeen.
Prawdopodobieństwo przetrwania ropuchy szarej na tak dużej głębokości zostało zakwestionowane przez biologów, ponieważ normalnie płazy te nie nurkują tak głęboko – wolą płytkie zbiorniki wodne i przeważnie zanurzają się na maksymalnie kilkadziesiąt centymetrów pod powierzchnię. Pozostawanie pod wodą przez dłuższy czas bez dostępu do powietrza atmosferycznego powinno stanowić dla ropuchy problem.
Najwyraźniej ropucha z Loch Ness pobiła rekord nurkowania w historii swojego gatunku. Po co jednak miałaby zanurzać się na głębokość prawie stu metrów i jak w ogóle radziła sobie w warunkach panujących na dnie jeziora? Nie wiadomo.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #szkocja

Zaloguj się aby komentować
Populacja słynnej „psychodelicznej ropuchy” miejscami spada
Bufotenina wchodzi w skład wydzielin co najmniej kilku gatunków ropuch należących do rodzaju Bufo, ale ropucha koloradzka jest jedynym gatunkiem, u którego substancja ta występuje w ilościach wystarczających do wywołania efektu psychoaktywnego. Jej przedstawienia pojawiające się w sztuce Mezoameryki bywają interpretowane jako dowód na to, że ludy żyjące w tej części świata już od dawna znały efekty spożywania jej wydzielin, jednak część badaczy podchodzi do takich twierdzeń z rezerwą. Jest jednak faktem, że ropucha wzbudziła duże zainteresowanie w czasach bliższych współczesności. Ropuchy koloradzkie zaczęto zbierać i wywozić z obszarów ich występowania, by pozyskiwać ich wydzieliny – robi się to poprzez wyciskanie ich gruczołów lub pocieranie skóry ropuchy pod brodą, co skłania płaza do wydzielenia substancji, którą następnie można zeskrobać i wysuszyć.
W czerwcu 2025 roku badania wykazały, że uporczywe odławianie ropuch w Meksyku zdziesiątkowało kilka lokalnych populacji, miejscami narażając ten gatunek na ryzyko wyginięcia. Podobnie wygląda sytuacja w południowo-wschodniej Kalifornii, gdzie ropuchy koloradzkie przestały być widywane mniej więcej od lat 70., choć w innych regionach ich populacja jest uznawana za w miarę stabilną. W Kalifornii, Arizonie i Nowym Meksyku zabronione jest wywożenie ropuch poza granice stanu oraz używanie ich wydzielin jako środków psychoaktywnych, a możliwości ich odławiania są mocno ograniczone.
W połączeniu z suszami, które sprawiają, że naturalne siedliska płazów zaczynają się kurczyć, oraz z zagrożeniem chytridiomykozą – chorobą wywoływaną przez pasożytnicze grzyby, która od jakiegoś czasu dziesiątkuje płazy na całym świecie – odławianie ropuch koloradzkich może w dłuższej perspektywie przyczynić się do dalszego zmniejszania się ich populacji.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #ameryka

Zaloguj się aby komentować
Znajdź ropuchy
Ropuchy te zawdzięczają swoją nazwę łacińską lekko wydłużonym pyszczkom (rhinella znaczy dosłownie „nosek”), jednak ich bardziej charakterystyczną cechą są mocno zaznaczone grzebienie zaoczodołowe, szczególnie mocno widoczne u samców – stąd popularne nazwy tej ropuchy, jak mitred toad czy sapo crestado.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa




Zaloguj się aby komentować
Inwazja jaszczurów
W tym wszystkim najdziwniejsze jest to, że murówki zwyczajne są europejskimi jaszczurkami i nie powinny występować na kontynencie amerykańskim. Skąd więc wzięły się w Cincinnati?
Winny jest, jak w wielu podobnych przypadkach, człowiek. W 1951 roku dziesięcioletni George Rau, przybrany syn Freda Lazarusa III, wyjechał ze swoją rodziną na wakacje do Europy, nad włoskie jezioro Garda. W ramach zabawy nałapał do skarpety od sześciu do dziesięciu lokalnych jaszczurek murówek, a następnie przemycił je do USA jako pamiątkę i wypuścił w pobliżu rodzinnego domu w Torrence Court.
Okazało się, że klimat i środowisko okolic Cincinnati bardzo odpowiadają murówkom. Przemycone jaszczurki zaczęły się rozmnażać, a ponieważ na nowym kontynencie miały mniej wrogów naturalnych i były bardziej odporne na lokalne choroby i pasożyty, ich populacja zaczęła szybko rosnąć. W 1989 roku George Rau skontaktował się z herpetologami z Muzeum Historii Naturalnej w Cincinnati i opowiedział, w jakich okolicznościach europejskie jaszczurki zostały wprowadzone do środowiska. Przeprowadzone badania genetyczne potwierdziły, że murówki z okolic Cincinnati rzeczywiście są spokrewnione z włoskimi – wykazały też przy okazji, że lokalna „inwazja jaszczurów” rozpoczęła się prawdopodobnie od zaledwie trzech z przywiezionych w 1951 roku osobników, którym udało się z sukcesem rozmnożyć.
Murówka, popularnie znana w okolicach Cincinnati jako Lazarus lizard, tak dobrze zadomowiła się w południowo-zachodnim Ohio, że obecnie jest uznawana za gatunek naturalizowany i jest chroniona przez prawo stanowe – nie wolno jej zabijać, chwytać ani w żaden inny sposób krzywdzić, a trzymanie jej w domu bez odpowiedniego zezwolenia jest nielegalne. Poza Ohio występuje także w niektórych regionach stanów Kentucky i Indiana.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #herpetologia #amerykapolnocna #usa

Zaloguj się aby komentować
Nurkująca jaszczurka
Kiedyś sądzono, że srebrzyste pęcherzyki przylegające do łusek nurkującego anolisa tworzą się przypadkowo i nie pełnią żadnej konkretnej funkcji, jednak badania wykazały, że jest inaczej. Podczas zanurzenia jaszczurka traktuje przyczepiony do jej głowy bąbelek jak zapas powietrza – dzięki niemu może pozostawać pod wodą nawet przez 15-20 minut. Poza tym, jak się okazuje, anolisy nurkują nie tylko po to, by unikać ataków drapieżników, ale także po to, by zapolować na żyjące w wodzie owady.
Pokryta łuskami skóra anolisów jest hydrofobowa, co pomaga im trochę zmniejszyć straty ciepła podczas nurkowania, jednak jedynie w ograniczonym zakresie. Przebywanie w wodzie w dalszym ciągu stwarza dla zmiennocieplnych jaszczurek pewien problem, ponieważ może obniżyć ich temperaturę ciała nawet o kilka stopni, a to z kolei przekłada się później na obniżenie ich aktywności, wolniejsze poruszanie się i spowolnioną przemianę materii. Podczas badań odnotowano, że samce anolisów przebywają pod wodą średnio o 20 sekund krócej niż samice – prawdopodobnie wynika z faktu, że samce nie chcą narażać się na zbytnie wychłodzenie, ponieważ muszą szybciej „zregenerować się” po nurkowaniu, aby móc skutecznie bronić terytorium lub poszukiwać partnerek.
Mechanizm korzystania pod wodą ze zgromadzonego w bąbelku powietrza występuje dość powszechnie u owadów, ale u innych zwierząt już niekoniecznie. Anolisy wodne są pierwszymi kręgowcami, u których potwierdzono jego obecność.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #herpetologia


Zaloguj się aby komentować
Prawdziwy Uroboros
W świecie przyrody istnieje też jednak prawdziwy Uroboros – jaszczurka z rodziny szyszkowcowatych, z gatunku Ouroborus cataphractus. Ten niewielki, dorastający maksymalnie do 20 cm całkowitej długości szyszkowiec jest endemitem zasiedlającym skaliste stoki górskie w półpustynnym regionie Karru, zlokalizowanym w zachodniej części Południowej Afryki. W języku angielskim jest popularnie znany jako armadillo lizard, czyli „jaszczurka pancerna” i nie bez powodu, ponieważ jego ciało jest rzeczywiście pokryte grubymi, przypominającymi pancerz łuskami, które na grzbiecie i na ogonie są dodatkowo kolczasto zakończone.
W celu obrony przed napastnikiem zaniepokojony szyszkowiec zwija się, chwytając w pysk końcówkę swojego ogona i chowając wszystkie łapy pod brzuch. Chroni w ten sposób swoje miękkie „podwozie”, wystawiając na zewnątrz twarde, kolczaste łuski pokrywające wierzch jego ciała. W takiej pozycji staje się trudniejszym łupem dla drapieżników.
Czy symbol Uroborosa mógł zostać zainspirowany pozycją obronną małego szyszkowca? Trudno powiedzieć, ponieważ starożytni Egipcjanie mieli bardzo ograniczoną wiedzę o ziemiach kontynentu afrykańskiego na południe od Sudanu, a najdalej na południe wysuniętymi regionami, z którymi handlowali, były obszary dzisiejszej Erytrei i Somalii. Czy opowieści o dziwnym gadzie zwijającym się w kłębek i gryzącym własny ogon mogły dotrzeć do nich z odległych, południowych krańców kontynentu – nie wiadomo. Tak czy inaczej, starożytny Uroboros na pewno zainspirował współcześnie używaną nazwę łacińską tej jaszczurki.
Inna prawdopodobna inspiracja dla Uroborosa byłaby z pewnością dużo mniej urocza. Nie istnieją węże, które mają w zwyczaju gryźć własny ogon, jednak zdarza się, że bardzo zestresowane, zdezorientowane, chore, a czasem także umierające osobniki różnych gatunków węży mylnie postrzegają końcówkę swojego ogona jako zdobycz i próbują ją połknąć. Nie jest to jednak normalne dla węży zachowanie.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #herpetologia #afryka #mitologia #symbole



Zaloguj się aby komentować
rzaba i @splash545 pod jednym żyli kamieniem
https://x.com/DudespostingWs/status/2024640644229320956
#heheszki #zwierzaczki #pajaki #przyroda #natura #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
Trochę dziwne, trochę przerażające, trochę feel good news. Zwierzęta w MRI itd.
#ciekawostki #natura
Zaloguj się aby komentować
Nanokameleon
Dorosłe samce Brookesia nana dorastają do około 22 mm długości łącznie z ogonem, samice natomiast są trochę większe i dorastają do 29 mm. W porównaniu do swoich rozmiarów samce mają dość duże organy rozrodcze, by móc skutecznie odbywać kopulację – samice z kolei rosną nieco większe od samców, by ich jama brzuszna była w stanie pomieścić zapłodnione jaja.
Przed odkryciem tego gatunku tytuł najmniejszej jaszczurki świata również należał do kameleona z rodzaju Brookesia, a dokładnie do Brookesia micra (drugie zdjęcie). Ten miniaturowy kameleon także występuje na Madagaskarze, a dokładnie na małej, niezamieszkanej wysepce Nosy Hara zlokalizowanej w pobliżu jego północnego wybrzeża. Jaszczurki tego gatunku dorastają do 29 mm długości i również zamieszkują ściółkę – jedynie na noc wspinają się na łodygi i gałęzie na oszałamiającą wysokość 10 cm ponad poziom gruntu, by tam spać.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #kameleony #herpetologia #madagaskar


Zaloguj się aby komentować
Jaszczurki, którym ołów niestraszny
Populacja anolisa brązowego (Anolis sagrei) z Nowego Orleanu ma najwyższe odnotowane jak dotąd poziomy stężenia ołowiu we krwi spośród wszystkich wolno żyjących kręgowców na świecie. Przebadane osobniki miały średnie stężenie na poziomie 955 µg/dL, a jednen rekordowy osobnik – aż 3192 µg/dL. Przeprowadzający badania naukowcy byli zdumieni, że jaszczurki są jeszcze w stanie normalnie funkcjonować.
Nie stwierdzono żadnych istotnych różnic fizycznych pomiędzy anolisami z wyższym i niższym stężeniem ołowiu we krwi, ponieważ w testach równowagi, wytrzymałości i szybkości jaszczurki wypadały praktycznie tak samo. W celu sprawdzenia, jak wysokie stężenie są w stanie wytrzymać ich organizmy, przeprowadzono badania na kilku grupach anolisów, którym podawano dziennie dawki od jednego do 10 miligramów ołowiu na kilogram masy ciała. Na koniec okresu testowego u jednej z jaszczurek z badanej grupy poziom ołowiu we krwi wyniósł 10600 µg/dL – był to najwyższy poziom, przy którym badacze wciąż nie stwierdzili u anolisa żadnych negatywnych skutków. Niewykluczone, że przeprowadzone testy zwyczajnie nie uwzględniały wszystkich możliwych parametrów zdrowotnych, w których dałoby się zauważyć negatywny wpływ ołowiu na zdrowie jaszczurek, niemniej rezultaty i tak były zdumiewające.
Jak się można spodziewać, anolisy „podłapują” ołów ze środowiska na skutek działalności człowieka. Można tu wymienić nie tylko działalność przemysłową, ale także farby ołowiowe wciąż obecne na ścianach starych budynków, które z czasem łuszczą się, kruszą i przedostają się do gruntu, a także zanieczyszczoną ołowiem glebę obecną zwłaszcza w starszych dzielnicach miasta, gdzie tereny zielone jeszcze nie zostały zrekultywowane.
Poprzedni rekord, jeśli chodzi o stężenie ołowiu we krwi, również należał do gada – krokodyla nilowego, u którego miało ono wartość 1310 µg/dL.
#ciekawostki #przyroda #natura #nauka #zwierzeta #gady #jaszczurki #herpetologia #zanieczyszczeniesrodowiska

Zaloguj się aby komentować
Smok o zębach pokrytych żelazem
Wbrew informacjom powielanym często w sieci, warany nie trzymają też kawałków gnijącego mięsa między zębami, żeby wyhodować sobie w ślinie „broń biologiczną”. Wręcz przeciwnie – utrzymują higienę na bardzo przyzwoitym poziomie i przez około kwadrans czyszczą sobie paszczę po każdym posiłku, używając do tego celu języka i wycierając pysk o liście.
Zęby warana z Komodo są idealnie przystosowane do polowania: są trójkątne, zakrzywione i mają dodatkowo ząbkowane krawędzie, dzięki czemu przecinają skórę i inne tkanki ofiary jak noże. Przeprowadzone w ostatnich latach badania wykazały dodatkowo, że krawędzie zębów warana są wzmocnione ukrytym pod warstwą szkliwa żelazem tworzącym charakterystyczne, widoczne w powiększeniu, rdzawe linie. Początkowo badacze nie zwracali na nie uwagi, myśląc, że to tylko zwykłe przebarwienia powstające w trakcie zużywania się zębów.
Jest to dość przełomowe odkrycie. Jak dotąd uważano, że zęby gadów nie posiadają żadnych specjalnych wzmocnień, ponieważ w odróżnieniu od ssaków gady mogą wymieniać je na dowolnym etapie życia. Jeśli ząb się zużyje, mogą po prostu zastąpić go nowym. Ssaki nie potrafią wytwarzać sobie zapasowych zębów w nieskończoność, stąd ich szkliwo jest grubsze niż u gadów.
Obecność żelaza pod szkliwem zębów warana pokazuje, że ewolucja jednak wyposażyła zęby niektórych gadów w naturalne wzmocnienie, dzięki któremu będą bardziej wytrzymałe i będą mogły pozostawać ostre przez dłuższy czas. Otwiera to także nowe perspektywy także w badaniach nad zębami dinozaurów, które być może posiadały podobne naturalne ulepszenia.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #zeby #herpetologia


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Romantyczne jaszczury
Jaszczurki te są dość powolne, prowadzą osiadły tryb życia i z reguły nie są zbyt agresywne w stosunku do swoich pobratymców, choć samotne samce mogą zachowywać się wobec siebie wrogo. Jest to przy okazji pierwszy gatunek jaszczurek na świecie, u którego stwierdzono występowanie monogamii, co z kolei zapoczątkowało rozwój całej nowej gałęzi badań nad życiem społecznym jaszczurek.
Lazurniki łączą się w stałe pary, które mogą pozostawać sobie wierne nawet przez całe życie. Samice bywają dość wybredne i poszukują partnerów, na których będą mogły polegać, zatem zaloty polegają głównie na tym, że samiec całymi tygodniami podąża za upatrzoną samicą, by dowieść swojej stałości i wartości. Po przyjściu na świat młode przez kilka miesięcy pozostają przy rodzicach, dopóki się nie usamodzielnią. Samiec podczas pełnienia obowiązków rodzicielskich przyjmuje mniej pokarmu niż normalnie, skupiając się na pilnowaniu swojej partnerki i potomstwa oraz na wykrywaniu ewentualnych zagrożeń w otoczeniu. Samica może opuścić samca, który nie będzie należycie opiekuńczy i uważny – jeśli jednak będzie czuła się przy nim odpowiednio bezpiecznie, będzie pozostawać z nim w kolejnych latach.
U lazurników zaobserwowano także, że reagują na śmierć partnera i bywa, że nie opuszczają martwego osobnika nawet przez kilka dni, raz po raz trącając go, jak gdyby próbując zrozumieć, co się z nim stało.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #australia



Zaloguj się aby komentować