#natura

16
1634

Zaloguj się aby komentować

Conkers, czyli po naszemu "kasztany", to tradycyjna gra z kategorii dziecięcych gier podwórkowych, popularna przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, Irlandii i w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych i Kanady. W rozgrywce biorą udział dwaj gracze, z których każdy trzyma nawleczonego na sznurek kasztana. W trakcie gry uczestnicy na zmianę uderzają swoim kasztanem w kasztana przeciwnika do momentu, aż jeden z nich pęknie.


Gry tego rodzaju, rozgrywane za pomocą nawlekanych na nitki muszli ślimaków lub orzechów laskowych, były wzmiankowane w brytyjskich źródłach pisanych już w latach 20. XIX wieku - kasztany, jak się zdaje, weszły w użycie nieco później, jednak bardzo szybko zyskały popularność.


Punktacja w grze jest przypisywana do konkretnych kasztanów. Kasztan, który nie rozbił jeszcze żadnego innego i który jest nowy w grze, jest określany jako none-er. Kasztan jednopunktowy (one-er) to taki, którym skutecznie pokonano jednego przeciwnika - two-er ma na koncie dwa zwycięstwa, three-er trzy, four-er cztery i tak dalej. Jeśli kasztan przegranego miał już zebrane jakieś punkty, zanim został rozbity, punkty te przechodzą na konto zwycięzcy.


Do dziś popularne są zawody w rozbijaniu kasztanów, organizowane głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Największe tego typu wydarzenia gromadzą setki uczestników. Zdarza się, że gracze nieuczciwie "tuningują" swoje kasztany, np. pokrywając je warstwą lakieru, który dodatkowo utwardza ich powierzchnię, mocząc je w occie lub podpiekając je w piekarniku.


https://www.youtube.com/watch?v=1cQ-eZOWgvI


#ciekawostki #przyroda #natura #drzewa #gry #grybezpradu #zabawy #rozrywka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

59ddf7ff-5b46-4f9f-96c6-f856e042b2d3

Zaloguj się aby komentować

Oznakowane kwiaty Pojedyncze kwiaty kasztanowca pospolitego (Aesculus hippocastanum) z bliska przypominają trochę miniaturowe, białe storczyki z żółtymi lub ciemnoróżowymi, wyraźnie widocznymi plamkami u nasady dwóch górnych płatków.


Te kolory nie są przypadkowe. Kwiaty kasztanowca, które wciąż czekają na zapylenie, mają plamki w kolorze żółtym - natomiast u kwiatów, które już zostały zapylone, plamki te szybko ciemnieją i przybierają kolor różowy. Takie naturalne "oznakowanie" przynosi kasztanowcowi korzyści i pomaga mu zwiększyć szansę na to, że owady, zamiast odwiedzać już zapylone kwiaty, będą w pierwszej kolejności interesować się tymi niezapylonymi. Kwiaty z żółtymi plamkami są bowiem bardziej atrakcyjne dla zapylaczy i przyciągają ich uwagę.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #drzewa #kwiaty

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

1098ce48-daec-48c8-8ba1-57b8118c94ab

Zaloguj się aby komentować

Rekordowy kasztanowiec Prawdopodobnie największym kasztanowcem w Europie, biorąc pod uwagę obwód pnia, jest kasztanowiec rosnący na terenie Hughenden Manor w High Wycombe (UK) - ma ponad trzysta lat, a jego obwód pnia wynosi dokładnie 7 metrów i 33 centymetry.


Przypuszcza się, że drzewo było w stanie osiągnąć takie rozmiary, ponieważ pozwolono mu rosnąć swobodnie, a do tego zostało posadzone w dobrej glebie w pobliżu strumienia kredowego, gdzie miało dostęp do dużej ilości składników odżywczych.


Kasztanowiec jest obecnie u schyłku życia, a w ostatnich latach przetrwał prawdziwą kumulację przeciwności losu: burze, dotkliwe susze, ataki szkodników i osłabiających pień grzybów. Od kilku lat przeprowadzane są zabiegi pielęgnacyjne mające pomóc drzewu, między innymi delikatnie przycina się jego koronę, aby odciążyć końcówki gałęzi, a także montuje się podpory dla jego najcięższych konarów, by zapobiec ich przedwczesnemu odłamaniu.


Jak w przypadku wszystkich starych kasztanowców, gałęzie drzewa powoli uginają się do ziemi pod własnym ciężarem - a z czasem, kiedy dotkną podłoża, mają szansę zapuścić korzenie i dać początek nowym drzewom otaczającym macierzysty pień, który z wolna będzie obumierać.


W Polsce rekordowo grubym kasztanowcem i zarazem pomnikiem przyrody jest kasztanowiec z Sianowa w powiecie koszalińskim, w województwie zachodniopomorskim (ostatnie zdjęcie). Drzewo rośnie przy ulicy Węgorzewskiej, jest wysokie na przeszło 20 metrów i ma pień grubości 6 metrów i 75 centymetrów.


#ciekawostki #przyroda #natura #drzewa #uk #polska #pomnikiprzyrody

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

5c4ef38a-5205-4827-b470-f0239f491ffb
335edaac-b57b-4fcb-a98d-3654bbf3accd
996dd3ae-01ea-48f2-a7a0-2a63f0478ff7
c11fd3be-5c97-45f1-be82-9f36c2341ee5

Zaloguj się aby komentować

Ile kasztanów można znaleźć w jednej łupinie? Zazwyczaj jeden owoc kasztanowca mieści jedno nasiono. Zdarza się jednak, że wewnątrz łupiny rozwijają się dwa lub w rzadszych przypadkach, nawet trzy kasztany - są wtedy najczęściej bocznie spłaszczone, a nie kuliste jak pojedyncze nasiona.


Największa jak dotąd odnotowana liczba kasztanów, które wyrosły w jednej łupinie, to pięć, a rekordowy egzemplarz został znaleziony w 2017 roku w Bush Hill Park w Enfield (UK). Przypuszcza się, że tego rodzaju zwielokrotnione kasztany powstają na skutek zrośnięcia się ze sobą dwóch sąsiadujących kwiatów.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #drzewa

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

1a86b768-4d81-4ba9-a58f-e4a1596ff143

@Apaturia jest tutaj jakieś podział, na zwykle i jadalne? No zbierając te drugie rzadko jest jeden w środku, 2-3, nawet 4 są dość powszechne.

@nxo Tak, w przypadku kasztana jadalnego zwielokrotnione nasiona w jednej łupinie to w zasadzie norma (podobno często trafia się kombinacja 1 większe nasiono pośrodku + 2 mniejsze po bokach). Pojedyncze nasiona trafiają się rzadziej, czyli odwrotnie jak w przypadku kasztanowca pospolitego.


Do tego w jednej łupinie kasztana jadalnego może podobno znajdować się nawet 7 nasion - ale nie wiem, czy kiedyś odnotowano jakiś oficjalny rekord.

@Apaturia no właśnie miałem pisac, ze niedługo zacznie sie sezon, to poszukam i spokojnie znajde z 5:p ale dzieki za ciekawostke, teraz będę się im lepiej przygladal:)

Zaloguj się aby komentować

Kasztany i kasztanowce Chociaż z nazwy wydają się podobne, kasztan jadalny (Castanea sativa) i kasztanowiec pospolity (Aesculus hippocastanum) to zupełnie różne gatunki drzew, które nie należą nawet do tej samej rodziny.


Kasztanowiec pospolity pochodzi z Półwyspu Bałkańskiego i został rozpowszechniony w Europie Środkowej i Zachodniej dość późno, bo dopiero w XVI wieku. Jest pod pewnymi względami podobny z wyglądu do kasztana jadalnego, stąd obydwa gatunki szybko zaczęły być ze sobą kojarzone. Jego nazwa gatunkowa – hippocastanum – oznacza dosłownie „koński kasztan” i wywodzi się od greckiej nazwy konia (hippos) i greckiego kastanon lub tureckiego al-kastanesi. Jest to nawiązanie do tego, że owoce kasztanowca były tradycyjnie używane przez Turków do leczenia chorób koni.


W języku polskim kasztanowiec był znany przede wszystkim jako kasztan, ale także jako kasztanek, kasztania, kanstania, kanstarz, kasztalon, kasztelan lub kasztanowe drzewo. Żeby odróżnić go od kasztana jadalnego, nazywano go również kasztanem gorzkim, dzikim, białym, końskim lub nibykasztanem. Współcześnie stosowana nazwa „kasztanowiec” weszła w użycie dopiero w XIX wieku.

Pierwsze zdjęcie: owoc kasztanowca pospolitego, drugie: owoc kasztana jadalnego dla porównania.


#ciekawostki #przyroda #natura #drzewa #rosliny #jesien

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

bfb6682f-fd59-44b3-a66c-41d0bde44274
ddf4f133-3420-41b7-a927-514ba3f70d04

Zaloguj się aby komentować

Temu panu wiele nie było trzeba do szczęścia. xD

To co widzicie, to tak naprawdę zwinięte w siebie ukwiały, najprawdopodobniej końskie (Actinia equina). Zwijają się w ten sposób, gdy są odsłonięte podczas odpływu - to ich sposób na przetrwanie bez wody i ochronę przed wysychaniem. W Internecie najczęściej znajdziecie zdjęcia czerwonych osobników, ale barwa tego gatunku bywa bardzo różna - od brunatnej, przez zielonkawą, aż po ciemnoczerwoną.

Gdy są zanurzone, wyglądają bardziej klasycznie, bo przypominają rurkę zakończoną wieńcem czułków - jak na zdjęciach niżej. Te czułki otaczają "otwór gębowy", który pełni podwójną funkcję - ukwiał przez niego zarówno pobiera pokarm, jak i usuwa niestrawione resztki. Tak, u tych stworzeń wszystko odbywa się przez jeden otwór.

Jeśli dotknie się ukwiału, często reaguje gwałtownym "psiknięciem" wody, co jest mechanizmem obronnym - szybkie wyrzucenie wody pozwala mu się trochę bardziej skurczyć i odstraszyć potencjalnych intruzów.

----------

#ciekawostki #wodnypenis #heheszki #smiesznypiesek #sowapogodzinach #natura

fea87081-faad-4c81-8555-dc0c1e5e4cec
793b2978-5e25-461f-b1b2-f73605f52f2b
39c60613-884e-4c4c-bdc4-f24d714e92f4
1557b6af-bffc-4628-b423-7f08d092b21e

Zaloguj się aby komentować

Smoczy kolec i toksyna Żyjący na morskich płyciznach i w strefie przydennej ostrosz drakon (Trachinus draco) to dorastająca nawet do czterdziestu centymetrów długości ryba, która wygląda, jak gdyby nie cierpiała całego świata – i można powiedzieć, że natura wyposażyła ją stosownie do wyglądu. Znana jest przede wszystkim ze swoich jadowitych kolców: ma po jednym kolcu na każdej pokrywie skrzelowej i od pięciu do ośmiu połączonych błoną kolców na grzbiecie. Kolce ostrosza mają zróżnicowaną długość, są lekko zagięte w stronę grzbietu i są połączone z gruczołami jadowymi znajdującymi się w skórze ryby.


Jad ostrosza zawiera drakotoksynę, która ma właściwości hemolityczne i depolaryzujące błonę komórkową. Kolce uwalniają jad pod wpływem nacisku – ostrosz często zagrzebuje się w piasku lub w mule, wystawiając na zewnątrz tylko swój kolczasty grzbiet, co sprawia, że na płyciźnie łatwo go przeoczyć i przypadkowo na niego nadepnąć. Jego ukłucie jest bardzo nieprzyjemne i wywołuje silny, przeszywający ból, który bywa odczuwany przez kilka dni, a niekiedy podobno nawet przez kilka miesięcy po ukłuciu. W okolicach rany utrzymuje się również opuchlizna. W skrajnych przypadkach jad ostrosza może wywołać duszności i spowodować zagrażającą życiu reakcję alergiczną.


W przeszłości próbowano radzić sobie z bólem po ukłuciu ostrosza na różne sposoby: polewając ranę gorącą wodą lub octem, lub okładając ją rybią wątrobą. Sugerowano również „spalić diabelskiego ostrosza, zakląć i pomodlić się” Współcześnie po ukłuciu zaleca się jak najszybciej zanurzyć ranę w wodzie o temperaturze powyżej 40°C na około pół godziny, żeby zneutralizować jad – z braku gorącej wody można wykorzystać inne źródło ciepła. Następnie należy oczyścić ranę, zwracając uwagę, czy nie został w niej fragment kolca, zażyć leki przeciwbólowe i udać się do lekarza.


Ostrosz drakon i jego kuzyn, ostrosz wipera (Echiichthys vipera) to jedne z niewielu jadowitych ryb, które można spotkać u wybrzeży Europy. Występują w Morzu Śródziemnym i u wybrzeży Atlantyku, choć sporadycznie na ostrosza drakona można natknąć się także w Bałtyku.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ryby #morze #smoki

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

64ee6b2b-0a56-4a64-9c9e-96f60bd0e1e5
477d09c5-cd0e-484d-ba1c-269189f2a168
44d3db34-fa97-4a93-9f4c-837c853f679e

Smocze dziecię Ryby z gatunku Novaculichthys taeniourus, zamieszkujące rafy koralowe Indo-Pacyfiku i niekiedy spotykane również w akwariach morskich, są popularnie znane pod kilkoma nazwami – między innymi jako wargacze skalne (ang. rockmover wrasse) i jako wargacze smocze (ang. dragon wrasse). Na ogół jednak ta druga nazwa odnosi się przede wszystkim do osobników młodocianych.


Pod względem wyglądu młode wargacze Novaculichthys taeniourus bardzo różnią się od osobników dorosłych i rzeczywiście przypominają trochę miniaturowe ryby-smoki: na głowie mają wydłużone, przypominające rogi kolce, które tak naprawdę są wydłużonymi częściami płetwy grzbietowej, a reszta ich płetw także wygląda dość kolczasto. Podczas dorastania ryba zatraca jednak ten wygląd, jej płetwy zmieniają kształt, jej ciało nabiera innych kolorów i ostatecznie „smocze dziecię” przekształca się w dużo mniej smoczego i pozbawionego kolców osobnika dorosłego (ostatnie zdjęcie).


Ten gatunek wargacza przejawia duże zamiłowanie do kopania w podłożu i podczas poszukiwania pożywienia często przerzuca i przewraca fragmenty skał i koralowców. W obliczu zagrożenia błyskawicznie zakopuje się w piasku. Zaobserwowano ponadto, że Novaculichthys taeniourus czasem buduje sobie na noc schronienie, w którym śpi – usypuje kopczyk z piasku i przykrywa go od góry kilkudziesięcioma spłaszczonymi lub zaokrąglonymi kawałkami koralowców. Gdy słońce zachodzi, ryba usuwa kilka kawałków koralowców, by stworzyć „wejście”, po czym daje nura w głąb kopczyka i tam spędza noc.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ryby #morze #smoki

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

dcc4776a-c406-47b3-b63d-1b46cafcd8d3
20a0ded7-020b-4dfd-be08-fa410a05acda
7bce5f58-6d7f-4ff4-af88-80771ee47d85

Zaloguj się aby komentować

Smoki jak malowane Niewielkie ryby z rodziny lirowatych (Callionymidae) są popularnie znane jako dragonets, czyli „małe smoki” – występują przede wszystkim w wodach Oceanu Indyjskiego i Oceanu Spokojnego, choć niektóre ich gatunki można spotkać także w cieplejszych regionach Atlantyku, w tym także u wybrzeży Europy.


Ryby te mają wydłużone, pozbawione łusek ciała, a wiele ich gatunków jest bardzo wzorzystych i kolorowych. Mają zwykle wydłużone i ozdobne płetwy, przy czym u samców szczególnie duża jest płetwa grzbietowa, którą rozkładają i prezentują podczas zalotów. Przy pokrywach skrzelowych mają wyraźnie widoczne kolce, które bywają jadowite – dodatkowo niektóre gatunki produkują cuchnącą, paskudną w smaku substancję, która odstrasza drapieżniki. Podstawową strategią obronną „małych smoków” jest jednak ukrywanie się w podłożu: potrafią błyskawicznie zakopywać się w piasku, wystawiając na zewnątrz tylko oczy.


Niektóre gatunki lirowatych są chętnie trzymane w akwariach, jak choćby mandaryn wspaniały (Synchiropus splendidus) i mandaryn Synchiropus picturatus. Te dwa gatunki „małych smoków” to jedyne kręgowce, u których jak dotąd udało się potwierdzić obecność niebieskiego pigmentu w komórkach skóry.


Na ogół w świecie przyrody kolor niebieski istnieje wyłącznie jako rezultat działania praw fizyki: jako efekt rozproszenia światła lub jako tak zwana barwa strukturalna – kiedy specjalne, warstwowe struktury budujące np. pióra ptaków czy łuski ryb pochłaniają większość kolorów, odbijając jedynie kolor niebieski. U mandaryna wspaniałego i jego krewniaka występują jednak cyjanofory – specjalne komórki zlokalizowane w skórze, które zawierają niebieski pigment. Przypuszcza się, że cyjanofory występują też u niektórych gadów i płazów, jednak nie zostało to jeszcze ostatecznie potwierdzone.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ryby #morze #smoki

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

b7c9a6d9-e22b-4e96-8195-9a503788b57d
b8fc8e32-1ac5-4c8e-b18f-9accf63c40ff
bdbd3e67-8704-428b-bcdd-b0e2d1a69c74

Zaloguj się aby komentować

Liściasty smok Iglicznia Haliichthys taeniophorus, żyjąca w przybrzeżnych wodach północnej Australii i Nowej Gwinei, jest nazywana popularnie iglicznią wstążkowaną (ang. ribboned pipefish) lub wstążkowym smokiem morskim (ang. ribboned seadragon).


Haliichthys taeniophorus ma zwykle kolor zielonożółty lub brązowawy, dorasta do trzydziestu centymetrów długości i jest pod wieloma względami podobna do innych igliczni i koników morskich. Ma mocno wydłużone ciało pokryte od strony grzbietowej sztywnymi płytkami, wydłużony pyszczek i chwytny ogon, za pomocą którego przytrzymuje się podwodnych roślin. Ma także charakterystyczne, skórzaste wyrostki przypominające miniaturowe gałązki i listki, które zapewniają jej znakomity kamuflaż.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ryby #morze #smoki

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

e0725616-6b8d-46c8-8775-65966c47f9dc
98c7b54d-bad6-44f7-98e7-36544a2a03f0
fbe905a2-685d-4c06-98d3-7905da41db6c

Jakbym to widział w wodzie, to myślałbym że to jakiś wodorost się odczepił od podłoża xD

Ależ fascynujące, dziwne stworzenia ten świat nosi.

Zaloguj się aby komentować

Trochę smok, trochę pegaz Pegazowate (Pegasidae) to małe, ciekawie wyglądające ryby zamieszkujące wody przybrzeżne Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku – mają spłaszczone, pokryte płytkami kostnymi ciała, wydłużone pyszczki przypominające pyszczki koników morskich, a także duże, przypominające błoniaste skrzydła płetwy piersiowe. Popularnie bywają nazywane rybami-smokami (ang. dragonfish) lub ćmami morskimi (ang. seamoth).


Eurypegasus draconis, zwyczajowo nazywany małą rybą-smokiem (ang. little dragonfish) lub krótką rybą-smokiem (ang. short dragonfish), dorasta do zaledwie dziesięciu centymetrów długości. Podobnie jak pozostałe ryby-smoki, co jakiś czas zrzuca skórę w jednym kawałku. Jego płetwy brzuszne są zbudowane w taki sposób, by umożliwiać mu „chodzenie” po morskim dnie, a wydłużony pyszczek ułatwia mu wyciąganie z podłoża małych bezkręgowców, którymi się żywi.


Ryby-smoki są poławiane na bardzo szeroką skalę – przede wszystkim dlatego, że są bardzo popularne w tradycyjnym chińskim lecznictwie. Na razie ich populacje wydają się stabilne, ale w niektórych przypadkach brakuje danych, żeby to ocenić.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ryby #morze #smoki

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

dadf2e82-9da8-4ac4-85b6-934d306e38c5
31e206da-15b5-4341-8a23-8e609ecafe6d
5b432ac6-55df-4fe1-b72b-cb9289a001f1

@Apaturia Teraz tak zwróciłem uwagę, jak widać na vikopie ciekawostki nie są w sferze zainteresowań użytkowników, mimo że Twój wpis jest tam wyróżniony na głównej i ma wincyj ludu. Za to jak pewnie wstawiłabyś coś z pato-mma i od razu 2137 plusów. Smutne.

82ea4776-b25d-4a8b-b43d-d479a4af0318

@Atexor Różnie to bywa, czasem któraś wejdzie w gorące, czasem nie. Tak czy inaczej, to nie jest dla mnie specjalnie istotne - miło mi, że ciekawostki w ogóle wzbudzają jakieś zainteresowanie i że czasem nawet ktoś zostawi pod spodem ciekawy komentarz. A czy dziesięć osób zostawi pioruna / plusa, czy dwadzieścia, czy pięćdziesiąt, czy sto pięćdziesiąt, to kwestia drugorzędna, nie zbieram za to donejtów ani nic w tym stylu


A że preferencje na tagach widocznie są jakie są - bywa, nie mam na to wpływu.

Zaloguj się aby komentować

Antarktyczny lizak Jedna z morskich gąbek żyjących w zimnych wodach otaczających Antarktydę otrzymała wyjątkowo słodką nazwę: Stylocordyla chupachups. Jak można się spodziewać, z wyglądu przypomina lizaka o kształcie kulki osadzonej na cienkim patyczku.


Badacze, którzy ją odkryli, nazwali ją chupa-chupsem nie tylko z uwagi na jej podobieństwo do popularnych lizaków, ale także, by sprawić radość swoim dzieciom – jak to ujął jeden z naukowców: „aby podziękować [im] za to, że pozwalają nam robić to, co kochamy i co nas pasjonuje. To praca, przez którą czasami jesteśmy zmuszeni się rozstawać.” Ekspedycje oceanograficzne często wyruszają w odległe zakątki świata, gdzie łączność bywa problemem, a utrzymywanie kontaktów z członkami rodziny staje się trudne lub wręcz niemożliwe.


Gąbka Stylocordyla chupachups tworzy mocno zagęszczone populacje i zazwyczaj żyje na głębokościach między 100 a 400 metrów poniżej poziomu morza. Miejscami rozrasta się w całe dywany długie na setki metrów. Absorbuje duże ilości krzemionki i ma długie wiązki krzemionkowych wypustek – pomagają jej one oddzielić się od dna morskiego i umożliwiają jej łatwiejsze wychwytywanie pożywienia w toni wodnej. Możliwe, że gąbka wchłania więcej krzemionki niż potrzebuje, co umożliwia jej wytworzenie nadprogramowych struktur szkieletu.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #gabki #antarktyda #morze

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

dce6aa8a-d2e8-418a-96f5-5a644a41a2b7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Dziwen człowieku. Cudowronki. Wyobraź sobie prastarą linie ewolucyjna. One udoskonalają cechy które pomogły im przetrwać do dziś. To niesamowicie precyzyjne organizmy. Ich dobór opiera się na ocenie partnerametrów powiązanych z tymi cechami. Ładniejszy kolor to silniejszy organizm. To są znaczniki, a te zaloty to tak na prawdę bardzo skomplikowany przegląd techniczny. Najmniejszy mankament i zalotnika odtrąci każda partnerka.

Zaloguj się aby komentować

Ślimak jak w karmelu Ślimak morski Glossodoris rufomarginata to niewielki, dorastający do około pięciu centymetrów dlugości ślimak nagoskrzelny, nazywany popularnie biało obrzeżonym ślimakiem morskim (ang. white-margin sea slug) lub karmelowym ślimakiem nagoskrzelnym (ang. caramel nudibranch).


Choć na pierwszy rzut oka rzeczywiście wydaje się mieć kolor karmelu, to tak naprawdę podstawowym kolorem jego ciała jest biały – w górnej części i po bokach jest po prostu gęsto nakrapiany małymi, czerwonymi i pomarańczowobrązowymi plamkami, które dają złudzenie jednolitego koloru.


Morskie karmelki można spotkać w tropikalnych wodach Indo-Pacyfiku, przede wszystkim na rafach koralowych i wśród podwodnych skał. Często osiedlają się w pobliżu czarnych gąbek, które są ich ulubionym źródłem pożywienia.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #slimaki #mieczaki #morze

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

621f1984-4b7f-470c-b80e-e220624f0cb4

Zaloguj się aby komentować