@Gilgamesh Aaaa faktycznie, masz tego Rometa co ja tylko w drugim malowaniu jeszcze. No ja w tym roku na swoim zrobiłem mało, jakoś mi dłuższe trasy nie były zupełnie po drodze w tym roku, może przez anemię, ale ja mam cel, że wymienię tego rometa dopiero jak zrobię nim rocznie właśnie tak 3-4k, ale to też nie jest jakiś mus kupna, po prostu będę miał takie przyzwolenie xD póki co wymieniłem w nim koła, i chyba na wiosnę pójdę na bikefitting jak się uda, bo od 2 lat męczę się mniej lub bardziej
@Gilgamesh Pierwszy raz widzę taki "medal" a mam grubo ponad 2000 aktywności. Masz konto premium? Czy może liczą się tylko aktywności ustawione jako publiczne?
Ostatnio kilka razy przewinęły mi się filmy youtuberów którzy rezygnują z Garmina. Ostatnio bikeshow dołączył do krucjaty. Zawsze było klepanie kapucyna pod wyroby tej amerykańskiej marki, co się zmieniło?
Zegarek mam od jakichś 4 lat, edge’a od pół roku. Poza jedną usterką wywołaną brakiem możliwości całkowitego przywrócenia zegarka do ustawień fabrycznych i zerwaniu połączenia podczas aktualizacji i wynikłym z tego boot loopem problemów nie miałem. Dodam że garmin wymienił mi zegarek na nowy bez opłaty mimo że poprzedni był po gwarancji, niewiele, ale był. Edge działa jak dla mnie spoko, czasem trochę muli, ale tragedii nie ma. Jak ktoś lubi mieć bałagan i każde urządzenie od innego producenta to zmienia. Mnie się tam garmin podoba.
Zegarek Garmin do biegania super, mi się fenix do multisportu bardzo przydaje, ale jak będę kolejny komputer rowerowy kupował to mam rozterkę pomiędzy Karoo albo Wahoo.
84 - 2 tyg temu wziąłem udział w NORDA Kaszebe na dystansie doktora, trochę chłodno i pierwszy bufet dopiero na 42 km ale przynajmniej ze smacznym jedzeniem, ciepły kompocik - sztos ! Słabo wypadł 1 z dwóch ciężkich podjazdów (pod Kaszubskie Oko), miałem lepszy czas kiedyś, na swoim starym MTB :P za to 2 całkiem spoko, może to zasługa 2 szocików miętówki na ostatnim bufecie ? ;)
41 - tydzień temu zebrałem ekipę na wyjazd do lasu. W planach była cała trasa Gdańsk - Wejherowo, niestety gdzieś za Łężycami, ziomka wciągnął piach i zaliczył glebę. Także 5 km turlaliśmy się do stacji SKM w Rumii, a kumpel prowadził rower, gdyż nie był już w stanie jechać. Wczoraj dotarło do mnie info, że złamał obojczyk, a lekarza odwiedził dopiero w środę xD Jak pisałem do niego w niedzielę, to twierdził, że poboli i przejdzie ;)
87 - dzisiejsza przyjemna trasa na Wyspę Sobieszewską, cały czas świeciło słoneczko więc nawet w #wmordewind tak nie przeszkadzał ;)
W środku największej katastrofy naturalnej od trzech dekad ludzie organizują zawody sportowe i w komentarzach cieszą się, że przecież super warun, bo przecież to mtb i yolo
Po prostu mi brak słów, to jest ten sam poziom braku wyobraźni jak ludzie co odmaiwają ewakuacji.
@Ragnarokk A mogą tak? Wojewoda nie zarządził odwołania imprez masowych? Już nie chodzi o to czy tam u nich pada ale wszystkie służby w województwie są zajęte i mają lepsze rzeczy do roboty niż ogarniać imprezy masowe...
No nie wydał, co mnie dziwi bardzo. Ale biegi w Sudetach same odwołały (choć jeden dopiero na kilka godzin przed startem, czym wkurzył zawodników :P)
Dokładnie problem w tym co piszesz, nie mówię że w tych warunkach nie można jeździć, tylko że jakby coś się stało (a w tych warunkach i przy 150 osobach takie coś jest bardzo prawdopodobne) to kurna super by służby miały jeszcze takich gierojów do łatania.
18km z niedzieli i dzisiejszy pracodom. Jak rano zobaczyłem wykres wysokości (ten ze screena) to wiedziałem, że powrót będzie bardzo przyjemny, szczególnie w 30 stopniowym upale. Na szczęście jakieś 70% trasy to las i do tego przy jeziorku więc nie było tak gorąco. Przełożenia w rowerze też swoją funkcję świetnie spełniają i łykam te podjazdy na luzie
Pojeździłem sobie wczoraj z kuzynem po lesie. Wyregulował mi przerzutki i teraz to już w ogóle pięknie się śmiga. Zakochałem się w MTB, tym sprzętem można wjechać wszędzie! Trochę d⁎⁎a boli, ale to niska cena za taką ilość frajdy. Dobrze, że nie brałem tego gravela. Na to przyjdzie czas jak mi się teren znudzi.
Wyjeżdżam na 3 dni w okolice szczyrka plan jest taki żeby przyjechać wieczorem autem biwakować w lesie, potem pojeździć na trasa mtb w szczyrku, znowu biwakować i wrócić do domu. Teraz pytanie gdzie mogę zaparkować samochód na 3 dni xD? Znajdę w ogóle darmowe miejsce na parkingu pod szczyrk mountain resort czy raczej tam zawsze zawalone? A jeśli już to mogę tam zostawić auto na dwie noce? Jeśli nie to gdzie w okolicy nawet dalszej można zostawić samochód, gdzieś na uboczy jakiejś leśnej drogi na zadupiu? Ważne żeby to nie było płatne miejsce xD.
Połowa Szczyrku to bezpłatny parking ponieważ na chodniku jest wyznaczony pas w kolorze czerwonym gdzie parkujesz za darmo. Patrz tylko na znaki gdzie wolno a gdzie nie i bez problemu powinieneś znaleźć miejsce. Nie wiem czy pod tym konkretnym resortem ale podejrzewam że tak. Jak włączysz sobie Google street view to zobaczysz o czym mówię.
Wypożyczyłem dziś rower elektryczny :) było to moje marzenie by sprawdzić czy warto zbierać i kupić na własność. Pośmigałem 4h, było świetnie i wróciłem wykończony, po szlakach idzie jak czołg a na trasie zjazdowej była mega frajda :) #rower #mtb #gory
Polecam gorąco spd, też się na początku wywróciłem, zaczynałem naukę w sierpniu 2023
Przy wjeździe na Al. Waszyngtona w Krakowie, stanęło 1 auto, potem drugie, a następnie wpięty w bloki ja, zdążyłem sobie tylko pomyśleć "O kur*a" i było jeb Później już z górki, jak wyrobisz nawyk wypinania nóżki z bloków to izi pizi
Same piwniczaki z rouvy i dzisiejsza, w końcu, terenowa jazda. Zmarzły mi stopy okrutnie, takie zimowe wyjazdy dwugodzinne to może troszkę za długie. Pogoda idealna, +2, ale trzeba uważać bo leśne ścieżki pełen lodu.
Chyba masz platformy, może trzeba jakieś cieplejsze wkładki do butów ? Niektórzy jeżdżą w podgrzewanych. Ja teraz unikam dłuższych longów, bo właśnie mi od bloków zimne powietrze daje po stopach i na minusach to nóżki drętwieją. Póki zima to adasie z goretexem na chłodne dni się sprawdzają jednak lepiej niż rowerowe buty z blokami.
Ahh te zimowe warunki, gdyby wszędzie była taka biała poduszka, brak lodu, błota pośniegowego i wody to by było jeszcze lepiej. Na szczęście przy obecnych warunkach mam trochę tras gdzie takie warunki są, choć aby tam dojechać trzeba pokonać trochę kilometrów po nieco innych w tym gorszych nawierzchniach.
Mimo tego, że miło się jeździ w takich warunkach to #zimowypierdalaj
No nie można odpuścić takiej pogodzie., nawet jeśli kosztuje to lodową glebę. Ale za to błota w lesie nie było. Do tego dwa razy bezpieczne trenażerowe kilometry