#mtb

12
200

190 015 + 123 = 190 138


Dzisiejsze #mtb


Plan był dzisiaj prosty. Jadę rowerem po kebaba, bo mi zasmakował, trochę dokręcę jak będą robić. Wyjdzie z 20km i zbieram się autem obejrzeć działkę która mnie interesuje.


W kebabie nie było prądu... więc mówię pokręcę się trochę, poczekam i podjadę później.


Tak się pokręciłem, tak dokładałem, że w końcu pojechałem rowerem tę działkę oglądać xD Także no, tak jakoś wyszło, przy okazji pozahaczałem #kwadraty. A że kierunek płaski to się lekko kręciło. Pewnie bym jeszcze pojeździł, ale nie wziąłem nic ze sobą. Ani bidonu, ani nic, to na cocacolach z żabek jechałem. A głównie o latarkę chodziło, więc trzeba było przed zmrokiem się doczołgać. Nie wiem czemu zdjąłem.


Po kebaba ostatecznie podjechałem 6 godzin później, równie smaczny co ostatnio xD


No to Lipiec - 370km

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

f32daf71-a618-4055-b4be-75dd04fd688d

@onpanopticon dobrość kebaba stwierdza się po wizycie w toalecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale keksa to bym ojebał, ehhhhh... na noc smaka zrobił okrutnik


No i jak działka, fajna? Będzie co podjeżdżać w okolicy? xD

Zaloguj się aby komentować

189 763 + 81 = 189 844


Dzisiejsze #mtb po #kwadraty


Powiem wam, że podziwiam niektórych. Dzisiaj zebrałem się w końcu po sześć odwlekanych kwadratów, bo ni cholery nie wiedziałem jak się tam dostać. Lasy bez żadnych sensownych ścieżek, na środku nich dość spora góra, a jeszcze od mojej strony tory kolejowe, to trzeba od boku jakoś wbijać.


Spojrzałem sobie zatem jak przejeżdżali te miejsca ci z topki na squadratach i większość podobna trasa. No to taką też zaplanowałem.


Ja pieeerdziele. Toż na mtb ciężko było cokolwiek tam jechać xD A i tak 10 minut wypychu, bo nie dość że stromizna straszna, to po prostu nie ma drogi, tylko jakieś wspomnienie o niej. Kręcenie mijało się z celem. Umachałem się jak kretyn na tych trawach, kamieniach i na przebijaniu się do "ścieżek", bo nie były połączone i jazda przez pająki i jagody...


No i tak zerknąłem. Jeden gość robił to na 160 kilometrze swojej trasy, drugi na... 240 :O Na gravelach. To pewnie masa pchania, albo glebienie. Podziwiam naprawdę, bo ja bym chyba kurwicy dostał robiąc takie gówno na takim etapie jazdy.


I jeszcze jak się rozpętała wichura akurat na powrót, centralnie w mordę. No ale dzisiaj wiedziałem, że będzie mniej przyjemnie, chociaż i tak jestem zadowolony, że mam ten syf za sobą xD


PS, na zdjęciu już szczyt górki i rzeczone lasy. A centralnie pośrodku "droga", choć na szczycie to i tak niezła w porównaniu do reszty.


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

791d7c65-0ab8-42ae-bedf-e9b34268e321

@pingWIN już post factum wiem, że dobrze zrobiłem. Bo przecinałem też te, które pierwotnie sobie rysowałem. Były jeszcze gorsze, albo nie było ich w ogóle Stąd wyszło nieźle.

Zaloguj się aby komentować

189 600 + 80 = 189 680


Dzisiaj #mtb i po #kwadraty czyli dzień jak co dzień.


Pięknie mi się dzisiaj ta trasa wyrysowała. Wszystkiego po trochu. Wyjazd o 19, to wieczór już bez patelni, powrót nocny. Wszystko tak jak lubię. Taki w sam raz wypadzik pod chillout i włączę sobie trochę fragmentów do ulubionych objazdówek.


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

059ccc18-e328-4ece-9d87-dec532a07881

Zaloguj się aby komentować

189 390 + 86 = 189 476


Dzisiejsze #mtb po #kwadraty do Częstochowy. Jako że w tym mieście nie ma nic ciekawego, to wrzucam zdjęcie kebaba którego sobie kupiłem po wyjeździe z tego jakże zacnego miasta. Jeszcze sobie przypomniałem jak wygląda jeżdżenie po mieście i już mnie skręca na myśl o robieniu całego GOPu, a to już wkrótce, bo w 40 dni od których zacząłem zbierać od nowa kwadraty, już mam uberka 22x22 i niestety to oznacza napoczynanie powolutku tego molocha. To już wolałem w tę Częstochowę najpierw, bo można na raz obskoczyć.


Codzienne jazdy powolutku kończę. Chcę zrobić parę dłuższych trasek w lipcu, a na to trzeba wygospodarować czas. A tego nie zrobię inaczej niż nadganiając obowiązki. Komfort jeżdżenia już na tyle wysoki, że swobodnie można próbować coś dalej niż te setki. Choć zapewne początkowo niewiele dalej ;)

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

2c17f988-8867-43c8-81d5-ac44865d0b2d

Zaloguj się aby komentować

189 027 + 73 = 189 100


Dzisiejsze #mtb


30km takich premium szuterków trafiłem, sam miód. Który oczywiście musiałem sobie popsuć. Trasę planowałem 3 dni temu, a dzisiaj kolej odgrodziła leśne przejście przez tory siatką. Został albo powrót tą samą drogą późną nocą w koszulce (a chłodniej dziś) i zrobienie ponad 100km, albo pcham rower przez pole przez kilometr xD Pchałem przez pole, nieprzejezdne w żadnym stopniu, trawsko wyższe niż ja. Wyczyściłem ostatnie smarowanie z łańcucha... Ale no to przecież ja, kretyn.


Dobra, miesiąc kończymy z wynikiem 2,255.7 kilometrów, 12,396m przewyższenia, przejechane wszystkie 30 dni. Średnia 75km dziennie.


Plan na przyszły miesiąc? Jak zwykle - brak. Robiąc cele się spinam, a po co to komu, na co to potrzebne. Frajda z jazdy za⁎⁎⁎⁎sta. Nawyk już sobie wyrobiłem, jest gitara.



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

6778d13a-de90-47bf-82a6-a9d1c066b4ed

Zaloguj się aby komentować

Znalazłem mega fajną stronkę, która pomaga w zwiedzaniu z przodownikiem.


https://www.explore-share.com/


Są wszelkiego rodzaju aktywności na całym świecie. Mnie najbardziej zainteresowało #wspinaczka, ale są też inne np. #hikingwchodzenie na szczyty (zaglądałem na Mt Fuji, Kilimandżaro i Mt Everest Wszelkiego rodzaju sporty wodne, powietrzne, a nawet konie


Część drogie, nawet bardzo. Inne wydają się bardzo przystępne.


#gory #mtb #rowery

Zaloguj się aby komentować

#rower #mtb #nudzimisie #berlin


No i co by tu z wolnym poniedziałkiem zrobić ... chyba pokręcę troszkę korbą. Pieruna temu, kto mi powie, co to za taczka na szafie stoi.

5ea0a0fa-c3dd-4ca5-9fde-466a2dc3955b

Zaloguj się aby komentować

188 630 + 77 = 188 707


Znowu nocne #mtb po kwadraty.


W miejscu ze zdjęcia kiedyś był syf, smród, obora, polna ścieżynka. Tak ładnie teraz zrobili, że aż sobie przystanąłem ;) Konkretnie wiało dzisiaj, myślałem że może sama koszulka to za mało. Gdzie tam, godzina 23, wmordewind opór, a mi gorąco. Fajne temperatury na śmiganie nocą.


Tydzień zamykam z 550km.


Czerwiec - 2182km

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

ea22c2bc-7f34-4c58-9ece-10d5f132e067

Zaloguj się aby komentować

187 598 + 100 = 187 698


Taka cieplutka dzisiaj noc, że sobie pokręciłem trochę dłużej #mtb Nie pomyślałem żeby sobie cyknąć jakieś foto, więc nocny pikselowy kwietnik xd


Jazda po zmroku to jest tak cholernie czysta przyjemność. Ciężko mi się nawet zmęczyć, bo satysfakcja, skupienie i zaangażowanie w to co się robi - daje jakiegoś dziwnego kopa. No i noc jest zazwyczaj stabilniejsza wietrznie, nic nie jeździ, cisza i spokój. Nawiasem nie umiem jeździć na zwykłej latarce, czołóweczka to jest życie ;)


Czerwiec - 2105km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

28f73fcd-8943-4591-ad15-7f874aee17d9

@onpanopticon Kuźwa, na rower byłoby idealnie gdyby tak cholernie nie wiało. Mieszkam nad morzem (IRL), jeżdżę codziennie - prze-je-ba-ne prze te wichury.

@onpanopticon Ja nie mam psychy jeździć w mroku, ale rozumiem że może być w tym coś wciągającego - bo tak jak mówisz, masz dużo większe skupienie na trasie Drugą sprawą jest to, że zasypiam po 21 więc nawet nie dociągam do tego mroku xD

@Trypsyna są ranne ptaszki i nocne sowy Dobrze wykorzystywać właśnie ten czas najlepszego samopoczucia niezależnie kiedy wypada. Ja niestety przed północą nie zasnę. A nocne eskapady, jak się oswoi, to dają mega dużo satysfakcji. Zwłaszcza, że niezależnie jak dobrze znasz trasę - jeśli nie ma sztucznego oświetlenia, to zawsze jest odczucie jakby się jechało pierwszy raz w tym miejscu

Kiedyś czytałem, że przeciętny człowiek w ciągu roku zjada 20 pająków w czasie snu. Ponoć jest to fejk (chyba, że mieszkasz w Australii). Ale tak sobie myślę, że jak Ty zacinasz w nocy po tych lasach, to 20 w tydzień chyba pożresz? XD

@Furto Też mi się obiło o uszy, ale takie różne są te podawane liczby pająków, że chyba bzdura xd


Pająki na mordę to zawsze zbieram jak jestem na grzybach, łażąc po hasiach Tak to raczej się nie zdarza xd Poza tym nocą nie walę przez aż takie krzaki jak za dnia, bo bym się zabił w końcu xD

Zaloguj się aby komentować

187 195 + 81 + 74 = 187 350


Wczoraj i dzisiaj #mtb


No to mamy acziwmenta, 2000km w czerwcu, a jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa ;) #chwalesie


Ucieszyłem się, że będzie dzisiaj lało i dołożyłem trochę badziewnych leśnych ujebów do #kwadraty Dlaczego? Bo jestem głupi. A poza tym lubię symbole, gesty, celebrowanie. Może na swój sposób to robię, ale zawsze. W deszczu przejeździłem cały maj gdy zaczynałem kręcić. Wtedy nomen omen nie kręciłem nosem na pogodę, tylko jechałem. Więc teraz nie będę cymesik, wsiadamy i orzemy pole tym rowerowym strupem xD


Lecimy dalej, jest tyle acziwmentów do zrobienia. Ale teraz chwilka i możecie pić zemno kompot.


Czerwiec - 2005km (11k przewyższeń tylko, to będzie cel przyszłego miesiąca)


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

98e58a54-f87c-4835-82b0-925f5bbdd670

@onpanopticon po 3x400 bym brał urlop w pracy xDD Abstrahując od tego, że potrzebowałbym chyba przeszczepu skóry tam gdzie mnie obciera 😂

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon kupuj gravela i atakuj odznakę za 5 k


chociaż to jakiś kosmos, już aby osiągnąć 3 k w miesiącu trzeba byłoby codziennie setkę zaliczyć i to nie czystej

fa1cab46-56a5-4301-ac6d-5a30e4c3af85

Zaloguj się aby komentować

186 345 + 87 + 55 = 186 487


Wczoraj krócej i dzisiaj #mtb


Wczorajsza duchota i potężne burze pozwoliły dać sobie chilloutowe kręcenie po znanych ścieżkach. Dzisiaj już troszkę dalej, bardzo przyjemnie i chciałoby się mieć dobę z gumy, bo kręciłbym sobie dłużej i dłużej ;)


Właśnie przechodzę ten okres, gdy niesamowitą satysfakcję daje odczucie dużego progresu w tak krótkim czasie. Tam gdzie jeszcze niedawno się ledwo wtaczałem, dziś nieraz nie zmieniam nawet przełożenia. W końcu to nie ja pcham nogę głową, tylko zaczynają kręcić same. Super uczucie. Ten początkowy progres jak wszędzie jest spory i zaraz spowolni, ale na pewno nie sądziłem te niecałe 2 miesiące temu, że tak sprawnie dojdę do obecnego uczucia z jazdy. Tego że już nie pcham roweru nogami, tylko faktycznie sobie jadę.


Czerwiec - 1774 km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

66ec55aa-9f1c-4e07-9ab7-ae2ce895bfa6

Zaloguj się aby komentować

185 924 + 52 = 185 976

Pojechałem sprawdzić czy moja ulubiona trasa nad jezioro Straszyńskie przez Bąkowo, rzeczywiście została odcięta przez budowę Obwodnicy Metropolitalnej. Na szczęście mapy się myliły, wiadukt jest już prawie w całości wybudowany ale jeszcze nieprzejezdny :)


Znalazłem alternatywny przejazd, też jeszcze nie oddany do użytku ale rowerem można więcej :P


#rower #mtb

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

3a603ba6-e8b4-4d52-b954-f9feef3c2d16

@Gilgamesh jechałem z rodziną właśnie w stronę Kwidzyna z Bydgoszczy i mój syn nagle:

-Tata, haha, taaa haha, tata hdagahaha tata tam jest... Haha, tam jest zjazd haha tam jest tata BĄKOWO! Haha haha.


I beka przez 10 minut. Xd wiadomo jakie żarty bawią dzieci najbardziej.

Zaloguj się aby komentować

185 848 + 76 = 185 924


Dzisiejsza jazda #mtb bez przygód. Trasa po #kwadraty była bez udziwnień, wyszło dużo asfaltu, lasy względnie dobrymi ścieżkami to i średnia prędkość wzrosła, ale 21km/h jak na ten rower i tak mnie nieco zaskoczyła. A jechałem względnie spokojnie.


Lubię te spokojne wieczory po upalnym dniu. Przyjemna temperatura, wiatru brak. Po prostu się tak płynie. Taką pogodę bym sobie życzył na jakieś dłuższe dystanse (tą wieczorną, nie w południe xd)


Jak co tydzień, zamykam... tydzień z 534km na liczniku..


Czerwiec - 1632km


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

8d0c2849-66d9-4c5b-9361-65bffd15a762

Zaloguj się aby komentować

185 371 + 102 + 74 = 185 547


Wczoraj i dzisiejsza stówka #mtb


Dzisiaj los oddał. Najgorsze fragmenty trasy posklejanej pod #kwadraty weszły akurat na strome górki i zjazdy. Czyli zapiąłem ciaśniej rękawiczki i urządziłem sobie typową zabawę mtb :D Umęczyłem się, ale miałem ogólnie dobry humor, więc wycisnąłem każdą endorfinę z tego etapu. Dawno nie miałem takiej frajdy i dawno nie zrobiłem tylu kilometrów na stojanowa i z d⁎⁎ą za siodłem (nawiasem d⁎⁎a ze stali, dzisiaj bez wkładki na twardym i nawet nie wiem że jeździłem).


Hmm, chciałem postawić na regularność w tym swoim powrocie do pedałowania. A wychodzi że dzisiaj był 46 dzien #codziennajazda


Fajnie fajnie, kręcimy dalej. Może za rok będzie jakaś forma, żeby przejechać ultra na sensownym dystansie.


Czerwiec - 1556km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

56536f01-b047-41bc-b45d-547248408340

@onpanopticon j⁎⁎⁎ny, chyba spokojnie przebijesz mój zeszłoroczny czerwiec 1850 km ale ja miałem rywalizację w pracy, która mnie motywowała, sam z siebie bym tyle nie miał samozaparcia

@Gilgamesh pewnie już bym miał tyle, gdyby mi głównie na kilometrach zależało, bo jednak mtb + gownotrasy po zadupiach jakie robię, to też średnie prędkości niskie, bo 19/20 a i 18 nieraz. Zależy mi na bezpiecznym odbudowaniu nóg i na teraz mi się podoba ten pomysł.


Niemniej docelowo to właśnie ciebie chciałem zagadać Bo wkrótce moje priorytety się będą zmieniać i przesiadka na gravela. A patrząc po wynikach, to kto jak nie ty będzie tutaj najlepszym fachurą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@onpanopticon po pierwsze święta zasada, liczba rowerów w posiadaniu to zawsze n + 1, dodatkowy rower a nie zamiast oczywiście miałem okres, że ujeżdżałem głównie gravela ale jak to przyjemnie od czasu do czasu wrócić do MTB, którym wjedziesz wszędzie


jeśli chodzi o zasięg to już gravel robi różnicę, na MTB nie ma szans na wysoką średnią. Mój rekord na MTB 175 km średnia ok 19 km/h, a takim gravelem, nawet dziś gdy bomba mnie złapała przez silny wmordęwind spokojnie ponad 21km/h

@pingWIN widziałem co Lajkonik robi z gośćmi do których nie będę miał podjazdu nigdy, także wątpię. Musieliby dać limit czasu pozwalający iść z buta xD


Żebym ja te twoje górki jakimś cudem zrobił to już sobie medal przypnę do piersi

@onpanopticon Nie no, Lajkonik to morderca, ale bardzo ładnie Ci idzie. Cudów u mnie nie trzeba, będzie tylko delikatnie (hehe) piekło i trzeba być w miarę z przodu roweru, żeby dociążyć przód Reszta to już psychika

Zrobiłeś w 2/3 miesiąca więcej niż ja kiedykolwiek w pełnym xD Przy czym ja nie jeżdżę codziennie i póki co się na to nie zapowiada. 100 na mtb, to jak 200 na szosie, klasa wynik.

@Furto nie no, tyle to aż nie ze 150 może. Dzięki wielkie.


Nawiasem to zobacz jak już z siodłem poleciałem w przód xD kolano zaczęło pozwalać, więc agresywnie na łapy można przenieść. A gdybyś mi nie zwrócił uwagi to bym dalej pomykal gniotąc jajca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@onpanopticon Teraz siodło ustawione elegancko 😃 Szosa, a góral to jest przepaść, tym bardziej, że u mnie płasko.

Zaloguj się aby komentować

184 954 + 71 + 80 = 185 105


Wczoraj i dzisiaj #mtb . Na zdjęciu droga do kwadrata przy lotnisku, całkiem klimatycznie z samolotami nad głową


Dzisiejsza jazda to patologia z mojej strony. Zaplanowałem sobie trasę typowo #kwadraty ale wydawało mi się, że fajne drogi. Wyszło aż 90% lasy/szutry i 10% asfaltu. W większości było jak w planie, ale reszta?


Niestety okazało się, że ni uja. Bo przez godzinę się tak masakrycznie styrałem, że głowa mała. Najpierw ujeby z tarką, a potem wpieprzyłem się w trawska wyższe ode mnie. Gdzie jest "droga" nawigowałem tylko gpsem, bo nic nie widać. Jechałem licząc, że zaraz to przelecę, bo w oddali na górce było widać jakąś wiochę. Nie chciałem też nawracać, bo musiałbym jechać taką samą drogą powrotną i wracałbym późną nocą, a byłem w koszulce.


No i wuj bombki strzelił, po wywaleniu się z tych trawsk trafiłem na czyjeś zwykłe pole i nie dało się jechać. Pół godziny ledwo pchałem rower i dolazłem do linii płotów. Przecież gdyby nikogo tam nie było, to ja bym się nie wydostał i musiał wracać tak jak przylazłem. Na szczęście jakaś starsza Pani mnie zobaczyła i przeszedłem przez jej plac xDD


A to tylko moje durne uparcie, żeby na siłę tam jeszcze zahaczyć. Mogłem już na tych ujebach zmienić trasę, to nie. Przejadę, bo przecież "przygoda".


W tych trawskach przywaliłem jeszcze w jakąś gałąź nogą i wszystkie następne siejki z roślin zbierałem na krew xD


Zabijcie mnie i nie pozwólcie się rozmnożyć.


Czerwiec - 1380km


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

686e0146-3c5c-4e64-bc44-e2a33f72892a
d8ac12c8-de3d-410f-bf57-46937eb5674c

Zabijcie mnie i nie pozwólcie się rozmnożyć.


@onpanopticon NIGDY!! A kto moje obiecane okoliczne górki wypodjeżdża, HMMMMM?!?


Proszę dalej jeździć, obserwować i kwadraty polować, o! xD

@pingWIN To teraz muszę incognito domykać obietnice, bo już wydałem zalecenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Jak dalej będę się tak błaźnił z planowaniem tras i tak się upierdzielał jak głupi wół w jakimś gównie, to te podjazdy okażą się przyjemnością xD Bo jak widać wyzwania treningowe mam niesamowite, szkoda że niezamierzone, tylko głupotą pisane

Zaloguj się aby komentować

184 143 + 73 + 27 + 31 = 184 274

Wczorajsze dwa, bo oczywiście musiała przejść ulewa i zagonić do chaty, więc przed i po, oraz dzisiaj 73.


Dzisiaj miało być wolniutkie i spokojne kręcenie #mtb po kilka #kwadraty i tak by było, gdyby nie to, że pojechałem w tereny gdzie nie lubię jeździć, bo nic tam nie ma. Okazało się, że dróg też, nawet dla mtb. Trzy razy musiałem nawracać. Raz, bo nie było... mostu xD Normalnie zerwany i nikogo widocznie to nie obchodzi. A pozostałe, bo droga mi "powolutku znikała" i już walcząc w jakichś trawskach orientowałem się, że jestem w zasranym szczerym polu i nawet nie wiem w którym kierunku miałbym niby jechać. Co z tego, że 80% trasy kręciłem sobie delikatnie, żeby trochę dać nogom spokoju i tlenu, jak się upierdzieliłem w tych ujebach tak, że zapiekałem nogi próbując jak najszybciej się oswobodzić z tego syfu.



Tereny tak cholernie nudne, że nie było czemu zdjęcia zrobić. Ludzie też jacyś wystraszeni obecnością pedalarza, widocznie to ja byłem największą atrakcją w tej okolicy. Dlatego tylko zdjęcie losowego ciaponga na powrocie, bo tak biedny sobie sam stał losowo w środku lasu, to go cyknąłem. Aaa nie, była jeszcze jedna atrakcja. Wysypisko śmieci. Waliło gównem przepotężnie przez dobre 10 kilometrów.


Czerwiec - 1229 km

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

184b53f0-ec57-4700-92b1-d25b0f75db82

Zaloguj się aby komentować

183 636 + 72 = 183 708

Pokręciłem się troszkę #mtb po lasach. Źle stanąłem, pociągnęło coś w achillesie i tak drugą połowę raczej się toczyłem, żeby nie przeciążać.

Wbiłem się w końcu na ten porządny podjazd w Biskupicach, żeby cyknąć fotę na Park Krajobrazowy Gór Sowich z przeciwnej strony, nie z popularnej zamkowej. Na żywo panorama wygląda bardzo ładnie ;) Tydzień zamykam z 534km na liczniku. Fajnie.


Czerwiec - 1097km

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

ef29f094-b44d-4d10-8339-e60847d444be

@onpanopticon już się wystraszyłem, bo dzisiaj też jechałem przez Biskupice, gdzie podjazdów też nie brakuje, ale się okazało, że inne

@onpanopticon bardziej, że umówilibyśmy się na wspólne kręcenie i dla beki pokręciłbyś kółka wokół mnie ( ͡° ʖ̯ ͡°) xD

Zaloguj się aby komentować

182 782 + 108 = 182 890

Efekt dzisiejszego krążenia po "brzydkiej" Jurze #mtb Tempo chilloutowe, bo w sumie jechałem bez planu, to skręcałem a to tu, a to tam. Kilkanaście kilometrów z jakimś przemiłym starszym Panem, który pod górkę ma nogę jak młodzieniaszek.

Zdjęć nie ma, bo to Jura, ale za to jest spotkany Pan Jeż!

Czerwiec - 959km

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

c3b4892b-8a56-450f-85fe-efa88c4689a4

Zaloguj się aby komentować

182 457 + 78 + 18 + 2 = 182 555

Wczoraj wyjechałem na nowych oponach, oczywiście założyłem źle i koło biło. Później wyjechałem dalej, ale po drodze wygrała chęć spróbowania nowo otwartego kebsa i cóż. Zjadłem, to już nie miałem ochoty jeździć xD

Dzisiaj już sobie śmignąłem troszkę dalej. Dla testów gravelowe opony na #mtb - nawet nie wiedziałem, że są 29 cali, ale coś tam jednak robią. Zupełnie inna jazda, na trasy bardziej asfaltowe będę zmieniał koła. Przy tych samych watach 3km/h szybciej po asfalcie niż na szerokim kapciu, a to sporo. Do moich tradycyjnych leśnych tras dam jednak szerokie, lubię sobie poszaleć, a na tych się zabiję. Zakup gravela poczeka, nie mogę się zdecydować na żaden model


Czerwiec - 851km


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

861f100a-5984-4c57-ab7b-4455722ed649

Ryzykant, na rowerze żadnych kebabów się nie jada, bo później parkuje się w krzakach xD Ufam tylko żarciu z żabek i stacji benzynowych, jeśli chodzi o cokolwiek ciepłego.

@Furto są takie momenty, że kaprys wygrywa z rozumem xD Chociaż w zasadzie jak już podjąłem decyzję, że go zjem, to wiedziałem że wracam. Źle mi się jeździ na pełnej kiszce

Zaloguj się aby komentować