Ahh te zimowe warunki, gdyby wszędzie była taka biała poduszka, brak lodu, błota pośniegowego i wody to by było jeszcze lepiej. Na szczęście przy obecnych warunkach mam trochę tras gdzie takie warunki są, choć aby tam dojechać trzeba pokonać trochę kilometrów po nieco innych w tym gorszych nawierzchniach.
Mimo tego, że miło się jeździ w takich warunkach to #zimowypierdalaj
No nie można odpuścić takiej pogodzie., nawet jeśli kosztuje to lodową glebę. Ale za to błota w lesie nie było. Do tego dwa razy bezpieczne trenażerowe kilometry
W tym roku już nic nie dokręcę, bo d⁎⁎a zbita (na nartach) i trzeba chwilę odpocząć.
To trochę podsumowań:
Dużo więcej w górę (w '22 35km przewyższeń)
Zaliczony Glossglockner
Najfajniejsze trasy rowerowe wypadły w Słowenii: wjazd na Mangart i doliną Soczy na Vrsic. Jak ktoś chce detale to są na blogu austrionauta.com, bardzo te trasy polecam
Trenażer jest ok, godzinne treningi nie nudzą, a zawsze są pod ręką.
W przyszłym roku chciałbym zrobić Sellarondę albo Stelvio, no i zapisałem się na wyścig gravelowy w kwietniu (jeszcze nigdy nie próbowałem)
Życzę wszystkim równikowcom i rowerowcom wszelkich proweniencji wielu sił i chęci na nowe kilometry w trasie. Zrobimy 100k w przyszłym roku?
Zaległe 2 grudniowe przejazdy, jeden na #mtb po lesie i drugi na #gravel w Wigilię po Warmińskich drogach, częściowo oblodzonych.
Licznik w tym roku na #rower stanął na 3 730 km.
Kolejny rok wydłużyłem dystans pokonanych kilometrów ale 4 k nie udało się przebić.
Był to roku kilku naj.
Najdłuższy dystans pokonany na rowerze - 175 km (na MTB)
Największy podjazd w Górach Świętokrzyskich - 277 m w pionie, na Święty Krzyż (Łysą Górę).
We wrześniu mój park maszyn, rozrósł się o gravela. Póki co spokojne 433 km na nim przejechane. Pierwszy kontakt z barankiem W przyszłym roku planuję zmienić pedały z platformowych na wpinane. Całe życie na platformach, pewnie nie obędzie się bez paru gleb
Cel na 2024 to przekroczyć granicę 200 km podczas jednej wycieczki, wstępny plan na trasę już jest: Bydgosz-Gdańsk. Ale to pewnie gdzieś w 2 kwartale gdy zrobi się już cieplej i jaśniej.
Pięknie, moja pierwsza przygoda z SPD, podjeżdżam pod wjazd na Aleję Waszyngtona (W górę do Kopca Kościuszki, Kraków), 3 auta hamują przede mną, nie wypiąłem pedałów, dup gleba W 24h wtedy wywaliłem się 2 razy, później wyrobił się nawyk i gitara jest W SPD zrobione w tym roku kilka tysięcy kaemów, faktycznie stopa może odpocząć, powodzenia, baranek fajny
Mordeczki odebrałem dziś amortyzator na który, nie kłamiąc, polowałem prawie rok (chodziło mi o ten konkretny kolor). Amor zdemontowany z nowego roweru zaraz po zakupie. Niestety przy demontażu bieżni dolnego łożyska sprzedającemu nie wszystko poszło gładko i na rurze sterowej widoczne są defekty w postaci wgłębienia 1 oraz rys 2 i 3. Martwi mnie w jaki sposób wpłynie to na wytrzymałość rury zwłaszcza, że w tej części działają chyba największe siły. Amortyzator to Rockshox Paragon Gold RL do roweru trekkingowego.
wgłębienie 1 - to prezentuje się najgorzej. Wgłębienie o rozmiarze 1x2mm i głębokości około 1mm. Wokół widoczne jest wybrzuszenie materiału
rysa 2 - około 4x1mm i może z 0.3mm głębokości.
rysa 3 - w sumie to dwie rysy nakładające się na siebie, 6x1mm, głębokość 0.5mm
@bladybezczel Spokojnie, nie powinno wpłynąć na wytrzymałość w jakikolwiek sposób. To jest wg mnie zbyt małe, żeby miało wpływ na wytrzymałość widelca. Bardziej kwestia estetyki. Trochę tego przerobiłem, także luzik, nie ma się czym przejmować
dwa razy trenażer, no i dzisiejsza wycieczka w śniegi, żeby uczcić właśnie zaliczone 5000km w tym roku. było fantastycznie, tylko jedna gleba, na szczęście niegroźna.
Widoków Ci tak zazdroszczę, a z tym lodem to może wyglądam na rowerze jak głupek ale zwalniam i baaardzo ostrożnie, bo tu sobie można na twardym "kuku", jak jest miękki śnieg to przynajmniej Ci wybaczy, a lód... no nie.
Wczoraj moj stary hardtail dostał nowe laczki i chciałem je wypróbować, ale są bardzo powolne i jazda była bardzo męcząca, na dodatek komoot znów zrobił swoje i wpakował mnie w jakieś nieprzejzedne chaszcze i płoty. Ciężki w ogóle te emtebeki, chyba już nie dla mnie.
Dla odmiany dziś lekkość i gładkość i szybkość. I chyba ostatni raz na krótko, bo ciepło zrobiło się dopiero koło południa. Tak czy siak, to bardzo ładny początek października
Ostatnio miałem okazję przejechać się na nowym rowerze KTM (elektrycznym, ale to nie ma tu znaczenia) i byłem zaskoczony jak to wszystko lekko i równo działa, mimo że rower był znacznie cięższy. Zacząłem planować kupno nowego roweru z budżetem do 5k, ale przyszło mi do głowy, że może nie odczuję aż takiej różnicy i mógłbym wydać mniej na usprawnienie obecnego roweru. Mój rower ma nowy łańcuch, opony i tylną zębatkę. Myślicie że jest sens go upgradować czy lepiej iść w kupno nowego? Jeżeli usprawniać to co powinno dać największą różnicę? Jestem raczej niedzielnym kolarzem i jeżdżę 50/50 po lesie/ścieżkach rowerowych.
@poteznawichura Idź w nowego, nie zawiedziesz się. I pamiętaj o pierwszym wrażeniu jeśli rower się wizualnie podoba i fajnie się nim jeździ to będzie to.
A mówiła mama nie ufaj Komootu przy innych niż szosowa trasa. Zachciało mi się w MTB, bo cień i las cudnie pachnący sosnami. No i pod górkę zacnie, wymagająco, były podjazdy 15% o długości nawet 500m i zdarzył się nawet taki 23%. Dałem radę. Ale na zjeździe nie dałem. Komoot uznał, że skoro jest szlak turystyczny i ludzie lezą, to rower zjedzie. No więc było sprowadzanko, i to całkiem spore, bo redbull rampage skila to ja nie mam. Stąd i tragiczna średnia 13.8km/h . Na szczęście widoki i pachnienia rekompensowały to wszystko.
Myślałem, że nigdy nie wybaczę Conti, że na ich podeszwach Niemcy przyszli porwać moich dziadków z domu, że skasował DER BARON PROJEKT i że przenieśli produkcję w EU do Chin. No ale muszę, bo po zamianie z sraxxis assegej poczułem, że mam kontakt z Ziemią - więcej - jest to kontakt bez pośrednika, który sobie interpretuje moje zamiary. Niby wiem, że opony mają trochę inne przeznaczenie ale na przygotowanych tasach różnica nie powinna być aż tak wielka. Trochę się dałem skusić influencerom, którzy od dłuższego czasu zalecają ten produkt ale nie żałuję.
@SQBWGsqXcVHmE6Uzk8gX asfalt-szuter-lasy brak przebicia, obręcz wycentrowania, po założeniu i przejechaniu kilkuset metrów wyważona jak bym cyk cyk nie bije po bokach i gora-dół, na asfalcie trochę się zdziera ale to jak każda do MTB
@Gilgamesh spoko maszyna, ja mam krossa hexagona, natomiast występuję brak czasu...zazdroszcze, chyba jutro go odpalę, a jak nie jutro, to we wtorek...
Dziś moim żelem była trasa dookoła zbiornika wodnego w sąsiedniej miejscowości. Trasę polecił mi kolega z pracy. Było mega jaram się jak dziecko chociaż niektóre odcinki mnie prawie zabiły. Dystans to około 40 km z tego 25-30 to był teren.
a trzymaj pioruna. szacun że kupiłeś rower, na tym to i metr kartofli z targu przywieziesz. od miesiąca elektryka używam, jak robiłem 30km to respirator miałem na bagażniku a dziś spoko luzik,
Hej, jestem nowy na tagu #rowery. Dziś złożyłem swój pierwszy poważniejszy rower górski. Jaram się niesamowicie. Do tej pory jeździłem całkiem dużo ale na trekingu. Nie miałem dużo czasu ale pierwsze kilometry w lesie już trzaśnięte. Pozdro!!!
Za 2399 zł. dostajemy całkiem ładną ramę z niebrzydkim malowaniem, napęd pełna Deorka 2x11 i amortyzator (tutaj loteria) powietrzny XCR lub sprężynowy RS Judy. W specyfikacji jest trochę błędów jak np. korba, faktycznie jest Deorka a nie Prowheel.
Trzeba sobie tylko sprawdzić czy macie dealera Focusa w okolicy bo nie wysyłają na domowy adres. Jak ktoś szukał MTB to raczej długo nie znajdzie nic lepszego, oni go chyba sprzedają poniżej kosztów produkcji. ¯\_(ツ)_/¯
@VonTrupka w polsce Beskid Śląski i Żywiecki, czyli bielsko, szczyrk, Żar, wilkowickie itd. W Austrii trasy są lepiej wykopane i wysokie góry dodają klimatu. Poza tym jest dużo singletraili kamienistych ponad granica drzew - sprawdź na YouTube serfaus frommestrail albo sölden ollweite