Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pyk 470 km
Ostatnie 10 km lało.
Telefon wyskoczył z uchwytu na szczęście tak go podbiło że wpadł na środek kierownicy xd także bez strat
#motocykle


Zaloguj się aby komentować
Ładna pogoda była to wczoraj trochę pojeździliśmy - tym razem mniej sportowo
Odwiedziliśmy świetne Muzeum Kurpiowskie w Wachu - z całego serca polecam, gospodarz robi świetne show opowiadając o zebranych eksponatach - oraz pracownie Państwa Bacławskich którzy ugościli nas jak swoich, oprowadzili po pracowni, opowiedzieli swoją historię, dali spróbować jak to jest dłubać w drewnie a na koniec uraczyli domowymi wypiekami które gospodyni szykowała w nocy przed naszym przyjazdem.
Dzień przepełniony interakcjami z fantastycznymi ludźmi no i moturkami #taktrzebażyć
#motocykle #podroze

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Robicie jakieś własne projekty #motocykle?
Kawiarki, skramblery, itp?
Wrzucajcie fotki, nawet jeśli to customowane "chińczyki".
@Piwniczak1991 Raczej nie są to jakieś duże przeróbki, bardziej składanie z gotowców i dokładanie ulepszeń zawieszeniowo-mechaniczno-hamulcowych; bandit 400 który przeszedł kilka modyfikacji wyglądowo-osiągowych pod bardziej sportowa jazde i ostatecznie sprzedalem januszom, co po trzech dniach dzwonili, że popsuli i chcą go zwrócić xd



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Parę aktualizacji, bo wygląda na to, że odbudowa ściągniętej z USA Dyny zbliża się ku końcowi (a sportster w tym czasie dalej stoi czekając na malowanie baku xD ). Miesiąc temu uderzyło mnie, że lato w pełni a ściągnięte z USA motorki dalej rozgrzebane i w sumie końca tego nie widać - stąd też w przypływie chęci i korponawyków wyciągnąłem kartkę papieru oraz długopis i postanowiłem zrobić listę tego, co jeszcze mnie czeka. Podzieliłem sobie całość na etapy powiązane ze sobą i takie, które mogę zrobić w dowolnym momencie - i wziąłem się za kompletowanie w dalszym ciągu brakujących drobiazgów. Uszczelki, linki, jakieś śrubki i podobne pierdoły - okazało się, że jest tego jednak dość sporo.
Z większych tematów, czekały mnie dwa. Pierwszy to ogarnięcie zbiornika - miał w jednym miejscu dość głęboką wgiotkę wraz z ubytkiem farby. Drugi - to zajrzenie do silnika i sprawdzenie stanu bebechów - napinaczy łańcucha, wałków rozrządu i ofc słynnego bicia wału.
Na start wziąłem się za zbiornik. Na zdjęciach może tego nie widać, ale wgniotka była dość duża, a moje umiejętności pracy z blachą zerowe - stąd postanowiłem skorzystać z pomocy kogoś bardziej doświadczonego. Oddałem zbiornik do zakładu specjalizującego się w PDR aka naprawach blacharskich bez malowania. Pan był trochę przerażony grubością blachy i powiedział, że nie jest pewny na ile uda się uratować - postanowiłem jednak spróbować. Dwa dni później bak był do odebrania i nie było źle - dalej było widać pewne ślady uszkodzenia, ale było to o wieeeele mniej niż jeszcze przed kilkoma dniami. Kolejnym etapem było zamaskowanie i zamalowanie uszkodzenia. Na początek myślałem, że po prostu zaleję całość lakierem do zaprawek i jakoś to będzie, ale po rozmowie z panem od usuwania wgniotek zaczął mi kiełkować w głowie inny pomysł. Postanowiłem wykorzystać doświadczenie z malowania czołgów xD i naprawę przeprowadzić punktowo, pół-profesjonalnie z użyciem aerografu. Największy jaki znalazłem miał dyszę 1 mm i wydawało się, że powinien wystarczyć do takiej roboty. Zestaw specyfików do malowania baku z kolei miałem już skompletowany na okoliczności robienia sportstera, brakowało tylko bazowej farby w kolorze czarnym, ale dokupiłem ją za całe 20 złotych. Przy okazji uznałem, że będzie to dobra wprawka przed malowaniem calego baku.
Ponownie, mając zerowe doświadczenie w malowaniu postanowiłem skorzystać z porad kogoś bardziej doświadczonego, dobry poradnik znalazłem na stronie: http://lakiernik.com.pl/naprawa-zbiornika-paliwa-oryginalnym-lakierowaniu-harley-davidson-wersja-limitowana-rocznicowa-110-anniversary-bronze/ i postanowiłem trzymać się opisanych kroków. Na start dałem podkład epoksydowy, a na to poliestrowy jako wypełnienie, musiałem powtórzyć to kilka razu, bo przy szlifowaniu udało mi się przebić do gołej blachy. Okazało się też, że dysza 1 mm (a może to wina jednofunkcyjnego aerografu?) to za mało lub ew. trzeba było użyć rozcieńczalnika, bo trudno było mi uzyskać jednolitą, równą warstwę. Mając na uwadze, że naprawa będzie tak dobra jak przygotowanie powierzchni, sporo czasu poświęciłem na szlifowanie warstw - tym bardziej, że aerograf nie kładł ich idealnie. Po położeniu bazy i bezbarwnego uzyskałem piękną skórkę pomarańczy xD ale byłem na to przygotowany - papier ścierny i polerka pozwoliły ostatecznie uzyskać efekt lustra. Oczywiście, efekt końcowy nie jest idealny, gdzieniegdzie wyszły wtrącenia i zemścił się na mnie fakt niewystarczającego zabezpieczenia powierzchni - ale jak na pierwszą i do tego chałupniczo przeprowadzoną naprawę wydaje mi się, że jest przyzwoicie. Mimo tego, że czarny lakier jest wyjątkowo niewdzięczny, to ryski i drobne swirle widać dopiero przy 10-15 cm od baku. W paru miejscach zastanawiam się jeszcze nad wykonaniem poprawek, ale póki co moim zdaniem i tak jest "good enough":)
Teraz silnik. Dla tych, którym po głowie chodzi kupno harlejka z silnikiem twin cam (taki siedzi w mojej Dynie, tłukli to ze zmianami od końca lat 90 do ok. 2017) i wyobrażają sobie, że dostaną kawał topornego, ciężkiego, pancernego żelastwa - będą mieli rację w dwóch punktach. Będzie ciężko i będzie topornie. Natomiast pancerność tego silnika jest taka sobie. Harley wały korbowe składa z kilku elementów które są ze sobą prasowane. Przy dużych siłach działających na wał może się zdarzyć, że sprasowane elementy zaczną się przesuwać względem siebie, co będzie skutkować coraz to większym biciem wału xD Harley twierdzi, że bicie na poziomie 0,12mm jest gites, natomiast nie zmienia to faktu, że przekłada się to na zwiększone zużycie elementów, w tym pompy oleju. Problem narasta, gdy ktoś decyduje się na przeróbki zwiększające moc lub idzie w kierunku ostrzejrzej jazdy (ostrzejszej oczywiście z uwzględnieniem realiów jazdy 300 kilowym klocem). Wał jest moim zdaniem największą bolączką tego silnika, bo najdroższą w naprawie. Akcesoryjny wał, który jest idealnie wyważony i zespawany co eliminuje raz na zawsze problem bicia to koszt ok. 10 tys PLN. Inne niedomagania silnika wyeliminować jest łatwiej - akcesoryjny napinacz łańcucha napędzającego skrzynię, ślizgi napinaczy czy zużywający się przedwcześnie kompensator - każda z tych rzeczy to maksymalnie 1-1.5k PLN (żeby było śmieszniej, te same w USA części kosztują 1/3 tego co w PL).
No ale dobra, jak to wyglądało u mnie. Po rozkręceniu silnika i zdjęciu dekla od rozrządu (trzeba do tego wcześniej ściągnąć prawy set, wypompować paliwo z baku, wdemontować bak, wydech, górne pokrywy silnika i klawiaturę popychaczy wraz z popychaczami i szklankami) mogłem skontrolować swojego złoma. I tak: bicie wału na poziomie 0.06 mm, czyli not great, not terrible. Wiadomo, fajniej byłoby mieć 0,00 lub 0.02 ale nie ma tragedii, jeździć, obserwować. Ślizgi łańcucha rozrządu - praktycznie nówki, dobra wiadomość, bo komplet nowych w ASO to bodajże 1.5k PLN. Wałki rozrządu - tu lipa, seryjne. Postanowiłem jednak, że wykosztuje się i zamówiłem z USA akcesoryjne Woods TW-555; wg wykresów z hamowni powinny dodać mi jakieś 20% mocy w stosunku do obecnego stanu. Przeliczyłem na szybko, że 100 złotych z VAT za 1 kunia to niezła cena i teraz czekam tylko na przesyłkę.
No i tak to wygląda na ten moment. Za jakieś dwa tygodnie powinna przyjść paczka z US and A; poskładanie silnika, w międzyczasie dopieszczenie baku i ogarnięcie drobnych pierdół - i może w końcu coś pobzikam.
#motocykle #motoryzacja





@knoor baranka masz, gdy za grubo lejesz. Nie zrozumiałem jakiego typu lakieru używałeś. Dorabiałeś kolor w sklepie? Rozcieńczalnik i utwardzacz w komplecie?
Ja bym się nie podjął malowania dużej powierzchni pistolecikiem do modeli. Nie sposób to równo nałożyć. Z mego doświadczenia, to nie kładziesz bazy na gołą blachę. Najpierw podkład do zaprawek, by się brzegi zlały z oryginałem.
Zakładam, że nie rozumiem co przeczytałem, bo wynik końcowy jest poprawny, ale co się na szlifowałeś, to twoje.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
POV: @SuperSzturmowiec na swoim piździku pokazuje motorzyście jak się łyka zakręty. Pixelizowane
#motocykle #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Jechalem sobie na zdrapke, upierdolony jak wieprz przewiezc moto pod dom i mnie pierwszy raz policja zatrzymala. Mlodziaki, pancia z aparatem na zebach mowi, ze widzi ze lubie szybko jezdzic i mi wyciaga jakies przewinienia sprzed 10 lat xD jak ja mialem prawko to ona jeszcze chyba kaszki jadla 😄
Pogadalim, posmialim sie, podmuchalim i elo.
Edit: zdjecie zrobione przez moja stalkerke
#motoryzacja #motocykle

@Klamra @bartek555 co ciekawe ostatnio oglądałem na YT pana ryana z kanału fortnine i prawi tam że większość statystyk mówi że całe to ubieranie się jest o kant d⁎⁎y potłuc bo i tak finalnie liczy się klasa ścieralności materiału przy szlifach. No i bierzcie poprawkę też na to że może i gówno pomoże ale jak masz zbroje jakaś lekka to szybciej wrócisz do pełni zdrowia niż bez. Takie zadrapania się chujowo goją bardzo. Sam podpinam w zbroi kiedy mogę ale przy ostrej patelni czasami się nie da inaczej niż koszulka i japonki xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zaskakujący bilans pościgu za motocyklistą w okolicach miejscowości Mroczeń w woj. wielkopolskim. 48-letni mieszkaniec gminy Baranów podczas tej jednej ucieczki przed policją popełnił 57 wykroczeń oraz trzy przestępstwa. Mężczyźnie grozi teraz kara finansowa w wysokości 46 tys. 450 zł, 610 punktów...
Pierwsza, legalna jazda, bo w końcu po wielu dniach oczekiwania pojawiło mi się prawko w aplikacji mObywatel (na plastik jeszcze czekam).
Zapuściłem się zatem w drogi publiczne - padło na obwodnicę i słynną motostradę w Krośnie.
Dzisiaj założyłem do mojej 250ccm szybkę przednią, która okazuje się w przypadku takiego nakeda game changerem.
W sierpniu będę zakładał jeszcze akcesoryjne manetki z #aliexpress oraz klamki, a do tego crashpady.
Na dniach rzucę mu na felgi jakiś ładny pasek, który doda sprzętowi trochę dynamiki i... i to tyle.
Wydech pozostaje stock, w 50tce bawiłem się w jakieś fake Akrapy, ale jednak robienie kilometrów z czymś tak głośnym to trochę bieda dla uszu i głowy.
Aha... może jeszcze boczne torby. Wtedy można wykupić pół #biedronka przed weekendem.
#motocykle

Zaloguj się aby komentować
Gorąc taki, ze dzisiaj tylko jazda na zdrapkę. Nie ma szans, zebym zalozyl kurtkę i dlugie spodnie. Termometr na silniku praktycznie nie schodzi ponizej 100st c wiec tez nie ma go co katować. Zawijam do chaty pod klimę
#motocykle

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #biwakowanie #hamak
W ostatni weekend wybrałem się z dziewczyną na biwak pod słowacką granicę.
Górskie drogi to eldorado dla motocyklistów ale trzeba mieć się na baczności. Więcej zakrętów to i większa szansa na spotkanie debila co ścina zakręt lub nie wyrabia się w nim. Takim to bym zabierał dozywotnio prawko i odsyłał na przymusową chłostę. Ale to tyle z wylewania moich frustracji.
Zrobiłem 800km by spędzić jedną noc w lesie. Czy było warto? Mam mieszane uczucia 😅 Dobrze spędziłem czas w lesie, spanie w hamaku, górska fauna bez kleszczy i strzyzakow, pojeździłem sobie w górach... A z drugiej wymeczyla mnie podróż na Podkarpacie. Stosunek czasu biwakowania do samego dojazdu nie był zadowalający.
Co do biwaku. Przy łączeniu biwakowania z motocyklem mocno ogranicza bagaż (mam 3 sakwy o łącznej pojemności może 70l). Przy jednej osobie idzie się spakować ale przy dwuch robi się już problem. Dlatego na takie wypady biorę hamak. Daje to duża oszczędność miejsca bo wystarczy jeden materac i jeden śpiwór. Mały minus to konieczność brania tarpu by mieć osłonę przed deszczem.
Jak w ogóle śpi się w hamaku w 2os? Dobrze o ile się dobrze ułoży 😁 Polecane sposoby to spanie stopami do siebie (ważne by mieć skarpety na zmianę). Drugie ułożenie to spanie obok siebie o ile materac pozwala na to. Spanie jedna osoba na drugiej odpada. Główne wady to osoba na dole jest skrępowana i bez budzenia tej na górze nie zmieni pozycji. A w ogóle spanie płasko w hamaku może z czasem doprowadzić do bólu kolan z powodu przeprostu. Cały czas ciągnie się za mną temat ocieplony do hamaka. Na razie widziałem dwa rodzaje. Jest taka co pokrywa hamak od spodu. Wówczas wywalilbym materac który jest głównym powodem dyskomfortu. Inny rodzaj ocieplony to taki kokon na cały hamak. Rozwiązanie jeszcze lepsze bo mógłbym dodatkowo zrezygnować ze śpiwora i mieć jeszcze więcej miejsca. Ale to rozwiązanie nie bardzo idzie w parze z hamakami z moskitierą. Wiec nie łatwo podjąć mi decyzję w co zainwestować.
Zawsze biorę dodatkowy tarp by mieć osłonę przed deszczem dla rzeczy motocyklowych. Zrzucenie ubrań na motocykl odpada bo mój pokrowiec przemaka. I tutaj pojawia się kolejne pole do usprawnień. Obecny srebrny pokrowiec jest widziany z daleka a wolabym nie świecić motocyklem w środku lasu. Myślałem by kupić jakiś pokrowiec zielony/moro, też fajnie by nie przemakał to byłoby gdzie rzeczy zostawić. Ale też nie próbowałem chować motocykl pod tarpem, nie wiem czy to będzie miało sens.
Koniec.




@szczekoscisk boze w lekki namiot sobie chlopie zainwestuj. Rozwiazesz problem ocieplenia, materaca, drugiej osoby budzacej pierwszą, moskitiery, miejsca na ciuchy. I jeszcze moze jedna osoba na drugiej spac. Ten twoj hamak to taka sztuka dla sztuki z tego co piszesz.
Nie zabieraj np pokrowca na moto to oszczedzisz miejsce. Zamiast materaca kup karimatę dmuchaną.
Zaloguj się aby komentować
Motocyklem na porodówkę nie spiesząc się. Rano zawiozłem Ciężaróweczkę na izbę przyjęć (wyznaczony termin przyjęcia), a ponieważ nic się nie działo to wróciłem ogarnąć mieszkanie. Oksytocyna leci, czekamy na pierwsze skurcze. Trzymajcie kciuki
#motocykle #rodzicielstwo #zwiazki



Zaloguj się aby komentować