Zbiór wszystkich przygód Binio Billa, stworzonych przez Wróblewskiego, do tego sporo dodatków. Jeśli ktoś pamięta te historie ze "Świata Młodych" - brać w ciemno, w innym przypadku komiks może wywołać wyłącznie wzruszenie ramionami. Ja uwielbiam
Wydanie zbiorcze słynnej trylogiiPhilippe'a Druilleta.
Komiks został oparty na wątkach historycznej powieści"Salambo" Gustave'a Flauberta, ale Druillet nadał swemu dziełu konwencję science fiction z elementami epickiej fantasy. Realia Świata Gwiazdy przypominają ziemską starożytność z czasów wojen punickich. Kartagina wynajmuje oddziały żołnierzy z obcych krain, ale po pewnym czasie wielkiemu miastu zaczyna brakować złota na opłacenie zaciężnych. Dwaj przywódcy barbarzyńców, Matho Sloane i NarrHavas, zakochują się w Salambo, kapłance i córce jednego z możnych punickich. Rozpoczyna się wojna najemników z Kartaginą oraz rywalizacja dwóch wodzów o piękną kobietę.
Jak dla mnie 8/10, styl Druilleta jest niesamowity. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to fakt, że rysunki dominują nad fabułą.
@Macer Koledze chodzi o to, że społeczne cechy męskości nie pozwalają facetowi na przyznanie się do do pójścia do sklepu, kupienia stanika, założenia go na oczy i udawania muchy.
szanowne państwo, kochani moi! dzisiaj startuje z tagiem #niecodziennypunisher . jest to tag sponsorowany przez mojego wspaniałego ziomeczka który wrócił niedawno z wojaży po odległych galaktykach i opuszczonych stacjach kosmicznych - @Mortadelajestkluczem - i który swojego czasu sporo puniszerowych grafik nawrzucał wiadomo gdzie i które również się tutaj przewiną. nie mam tego szajsu niewiadomo ile, ale trochę Was razem z Frankiem i Mortadelą pomęczymy!
Tytułowa Celestia to jedna z nielicznych pozostałych oaz życia, która stała się domem dla różnorakiej maści indywiduów. Wśród nich mamy dwójkę głównych bohaterów - przesiąknięty tragicznymi wydarzeniami z dziecinśtwa Pierrot oraz obdarzona zdolnością telepatii Dora. Razem podejmują próbę ucieczki z wyspy, by sprawdzić, co się kryje poza jej granicami.
Warstwa fabularna jest bardzo interesująca, aczkolwiek niełatwa do przyswojenia. Sporo tu oniryzmu, symboliki, alegorii i takich duchowych odniesień. Same dialogi są naszpikowane metaforami, więc wszystko to w reultacie daje taki specyficzny klimat, któty albo czytelnik pokocha, albo sie od niego odbije. Osobiście momentami na przykład miałem skojarzenie z filmem Oczy szeroko zamknięte Kubricka, który nomen om3n uwielbiam.
Dodatkowo ta "dziwność" potęgowana jest za sprawą specyficznej rysunkowej kreski, która z kolei przypomina mi nieco karykaturalne obrazy ( niestety jestem laikiem w tej dziedzinie).
Więc mimo że lektura komiksu była czasem dobrze spędzonym, ciężko mi jednoznacznie polecić, ponieważ jak wspomniałem, nie jest to taki lekki przedstawiciel tego gatunku. Jeśli jednak lubicie dzieła, które można analizować i interpretować na różne sposoby, to zachęcam do spróbowania.
@pol-scot ten Steinbeck to na nowo tlumaczony? Muszę się zabrać za te nowe tłumaczenia. Generalnie, jestem przywiazany do tłumaczeń Zielińskiego, zwlaszcza że on większość swoich przekładów konsultował z autorami (polecam opis jego spotkania z Hemingwayem). Na razie próbowałem Hemingwaya w tych nowych przekladach ale k⁎⁎wa...no nie xD zwlaszcza, że wydawnictwo odjebało lipę i pozwolilo zmienic tytul The Sun Also Rises na "Słońce TAKOŻ wschodzi". Dramat.
Dobra.. myślę, że nadeszła pora, żeby się tym podzielić. Na wstępie napiszę, że ze wszystkich rzeczy, jakie tu wrzucałem i zastrzegałem, że nie są dla dzieci, to jest najbardziej nie dla dzieci
NECRON. Po awatarze widać, że jestem fanem
Ani tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Necron , ani na zamieszczonym obrazku nie piszą prawdy. Komiks nie jest o nekrofilii (niby trochę jest, ale zupełnie nie o to chodzi) i całe albumy nie są wypełnione scenami współżycia z trupami (Necron - postać - w zasadzie trupem nie jest ). To taki tylko coś od czasu do czasu, żeby jakoś usprawiedliwić parę głównych bohaterów. Po przeczytaniu tego fragmentu w wiki
"Monstrualny Necron został wyposażony w olbrzymie przyrodzenie, którym z albumu na album zaspakaja swoją twórczynie."
też można wyrobić sobie zupełnie nieprawdziwy obraz Necrona (komiksu w sensie, nie postaci). Zresztą czego się spodziewać po osobie, która na wiki pisze z błędami ortograficznymi?
Komiks jest przede wszystkim śmieszny. Przy czym nie jest to humor, że ktoś szedł i się wyj.. albo ktos coś śmiesznego powiedział. Śmieszny jest sam pomysł na serię. Historie są proste, ale nie prostackie. Łatwo się to czyta, bo kadrów jest mało i komiks jeśli o layout chodzi to jest uroczo staroświecki.
To taki jakiś dziwaczny pastisz różnych rzeczy, różne osoby (nawet poza Necronem i Friedą) też są jakimiś pastiszami czy nawet parodiami, ale nigdy nie jest tak, że autor mruga do nas i mówi "jaja se robię!". Robi, ale nie mówi nam tego.
Niech też nikt nie myśli, że skoro pada hasło "nekrofilia" to Necron jest jakiś perwersyjny albo chory. To nie Japonia
Jest uroczy i tyle.
Dużo się naszukałem w googlach jakiejś grafiki, którą mógłbym zilustrować ten wpis. W sensie, żeby się nadała do zamieszczenia. Ciężko znaleźć. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "necron magnus" to zrozumiesz dlaczego
A, dodam jeszcze jeden tag. Może ktoś obserwuje... #nekrofilia
Requiem Chevalier Vampire albo jak kto woli: Requiem Vampire Knight. Nie pamiętam, czy jest jakieś polskie tłumaczenie, oficjalnego nie ma.
Jak wygląda - widać na załączonym obrazku. Tzn jaki ma styl, bo wygląda częściej bardziej jak komiks - są kadry i dymki Graficznie wygląda tak dość gotycko, wampirycznie i gęsto (za co odpowiada Olivier Ledroit), a w treści jest gotycko, wampirycznie, posępnie i pozbawiająco nadziei (za co odpowiada Pat Mills).
Pozbawia nadziei głównie oryginalna koncepcja życia po śmierci i czyśćca i nagrody i kary za tzw. dobre i złe uczynki.
Gdyby religie tak przedstawiały te rzeczy, to ludzkość wyginęłaby przed okresem średniowiecza
Jeszcze jest o nazistach, hitlerowcach i innych Niemcach.
szukam jakiejś nowej serii dla siebie. ogólnie jestem fanem duetu Ed Brubaker z Sean phillips i ich kryminałów. szukam raczej jakiś kryminałów, lub cokolwiek osadzonego w normalnym świecie. z rzeczy przeczytanych:
10 sierpnia 1972 na łamach Wieczoru Wybrzeża zadebiutowali Kajko i Kokosz w opowieści "Złote prosię" Janusza Christy. Tytuł został później zmieniony na "Złoty puchar", by nie poruszać problemu niedoboru mięsa w PRL.
A kojarzy ktoś taki komiks, w którym obcy po przylocie na Ziemię zmodyfikowali genetycznie naszych przodków i stworzyli ludzi? Miałem zeszyt czy dwa wieki temu...
Josephine Durmaz pracuje dla Scotland Yardu. Już sam fakt, że kobieta jest detektywem jest niezwykły, a jednak Josephine ukrywa jeszcze jeden sekret: posiada amulet o tajemniczych właściwościach. Wystarczy, że upuści na niego kroplę krwi nieboszczyka, aby amulet stworzył w jej umyśle wizje ostatnich chwil życia ofiary.
Średnie stany średnie bym powiedział. Zbyt mocna inspiracja Mignolą, niekiedy problemy z czytelnością poszczególnych rysunków, sporo literówek.
Na plus trzeba zaliczyć fajną atmosferę, główną bohaterkę też da się lubić, pojawia się też kilka błyskotliwych pomysłów. Jeśli ktoś jest entuzjastą weird fiction, nie powinien żałować czasu poświęconego na lekturę, w przeciwnym razie raczej bym odradzał.
@regisek recką bym tego nie nazwał, ledwie cztery zdania na krzyż ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Średniak, ale nie będę ukrywał, że fajnie by było, gdyby powstały kolejne przygody Josephine. Póki co, zaspokajam głód polskiego horroru komiksowego "Wydziałem 7" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Scenka komiksowa przedstawiająca zabójstwo Trockiego. Opublikowana w amerykańskim "This Godless Communism", antykomunistycznym komiksie w 1961. Za ilustrację odpowiada Reed Crandall.
Bardzo przyjemna lektura, nie żałuję czasu spędzonego z tym komiksem. Warto dodać, że ukazał się pierwotnie w 1990 roku, czyli jeszcze przed "Terminatorem 2".
Opis wydawcy: Eksterminacja ludzkości dokonywana przez Skynet dobiega końca. Populacja ludzkości została zdziesiątkowana do zaledwie trzech procent. Podczas gdy nowy model terminatora – 808 – poluje na starzejącego się Johna Connora i pozostałych przy życiu członków Ruchu Oporu, Skynet, wykorzystując okazję, aby raz na zawsze unicestwić rodzaj ludzki, przygotowuje atak nuklearny. Jedyną nadzieją ocalałych jest pokonanie Skynetu w jego głównej siedzibie, we wnętrzu Góry Grzmotu.
@Magnetar_Mike Kupiłem parę miesięcy temu kilka komiksów z uniwersum Terminatora po ponownym obejrzeniu "Kronik Sary Connor" (bardzo lubię ten serial, jeden z odcinków, dziejących się w przyszłości na łodzi podwodnej to jest miazga), ale leżały i czekały na swoją kolej, teraz się za nie zabrałem. Następny w kolejce czeka "2029 - 1984". ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Mortadelajestkluczem oglądałem to kiedyś, bo kręciła mnie Lena Headey. Jak kojarzysz namiar na odcinek z łodzią, to dawaj - poszukam i zobaczę, bo jestem zaintygowan.
W komiksie zawarte są dwie historie "A death in the family" i "A lonely place of dying". Niby typowy komiks o superbohaterach, a tak nie do końca. Dostajemy śmierć Robina i bardziej mrocznego Batmana. Jak dla mnie mogło być tego więcej. Kreska nie najgorsza, czytało się szybko i przyjemnie.
Sam pomysł i ogólnie historia mi się podobała. Wykonanie już trochę mniej. Widać, że jest to już prawie 40-to letni komiks. Kreska Millera toporna, ale brylowała na większych panelach.