Ciekawe zdjęcie satelitarne obiektu Fordow Nuclear Facility po ataku USA. Widać miejsca w które "weszły" bomby GBU-57, jednak według ekspertów spowodowanie przez nie rozległych szkód jest dyskusyjne. Obiekt Fordow znajduje się pod co najmniej kilkudziesięciometrową warstwą skał i betonu i najprawdopodobniej zniszczone zostały jedynie główne wejścia do obiektu.
Ci "eksperci" to ruscy propagandziści, którzy chyba obesrali zbroję po tym pokazie możliwości amerykańskiego lotnictwa i próbują umniejszać sukcesu operacji. Tymczasem zdjęcia satelitarne pokazują że tam dosłownie zapadła się góra nad tym kompleksem co sugeruje że zawaliły się puste przestrzenie (hale) pod ziemią. https://x.com/sentdefender/status/1936842782586572852
Ponadto FIRMS wykrył pożary/wysoką temperature w obrębie obiektu.
Przed uderzeniem zauważono ciężarówki w okolicy bazy więc możliwe że coś się udało ewakuować przed bombardowaniem. Urządzeń (wirówek itd.) raczej nie zdążyli zdemontować i wywieźć ale możliwe że uratowali swoje zapasy wzbogaconego uranu.
@kitty95 nie jestem ekspertem ale o amerykańskich bombach głęboko penetrujących czytałem już dawno i oni na serio ciężko pracowali od lat nad rzeczami które potrafią wejść bez naplutki bardzo głęboko przez beton i skały.
Jakie zniszczenia może wyrządzić eksplozja w zamkniętym pomieszczeniu o solidnych, wzmocnionych ścianach możemy sobie tylko wyobrażać, ale myślę że nie trzeba być fizykiem by się domyślić.
Pamiętajmy że tym się różni zbrojeniówka zachodnia od ruskiej, że pomniejszą swoje możliwości, zamiast je wyolbrzymiać.
@Opornik źródło może niezbyt dobre bo to z Interii, ale czytałem o tych bombach też na innych stronkach i to co potrafią wydaje się niemal niemożliwe: "Zrzucane z bombowców B-2 bomby GBU-57A/B Massive Ordnance Penetrator (MOP) to najcięższa konwencjonalna broń lotnicza amerykańskiego arsenału. Każda z nich waży ok. 13,6 tony i potrafi przebić nawet 60 metrów gruntu lub do 18 metrów betonu zbrojonego, zanim eksploduje. Dzięki systemowi naprowadzania GPS i możliwości korekty w locie, trafienie w cel z dokładnością do kilku metrów nie jest problemem"
Wzbogacanie uranu to temat teraz na topie, szczególnie że Iran sobie chwilowo nie powzbogaca dzięki paru tonom demokracji, które właśnie na niego spadły.
Na zachętę wybrałem dosyć przystępny i krótki artykuł, w sam raz na ciekawostkę, nie zaś na dogłębną analizę tematu.
W skrócie - uran to pierwiastek, który ma dwa główne typy izotopów — 238 i ten, który naprawdę nas interesuje, 235. Ten drugi jest kluczem do tworzenia broni atomowej (ale też i przede wszystkim paliwem energetyki jądrowej), bo to właśnie jego koncentracja decyduje o możliwościach materiału rozszczepialnego. Wzbogacanie to proces oddzielania tych izotopów, żeby podbić udział 235 do poziomu odpowiedniego do bomb lub reaktorów. Sposobów jest kilka, ale najpopularniejsze to wirówki gazowe, które wyciskają 235 z mieszaniny dzięki różnicy mas. Cała ta zabawa jest w zasadzie prymitywna, jednak w szczegółach zaawansowana technologicznie i kosztowna.
To nie wojny tylko specjalne operacje majace na celu zwalczac ukrainskich nazistow oraz bron atomowa iranu, Vladi i Donald do pokojowej nagrody nobla i bedzie remis.