#iiwojnaswiatowa

9
759

Jedną z głównych świadków w procesach przeciwko zbrodniarzom była Pani Danuta Brzosko-Mędryk. Polka zostata deportowana do KL Lublin 18 stycznia 1943 roku, otrzymując numer 4650. Na Majdanku spędziła ponad rok. 19 kwietnia 1944 roku zostata wywieziona do obozu Ravensbrück, skąd deportowano ją do podobozu KL Buchenwald.


W trakcie tych wszystkich miesięcy Pani Danuta była świadkiem wielu zbrodni popełnionych przez Niemców. Po wojnie postanowita spisać swoje wspomnienia, czego efektem było kilka niezwykle ważnych książek, "Niebo bez ptaków" czy "Mury w Ravensbrück". lch wartość była tak duża, że rząd USA postanowit powołać ją w charakterze świadka w procesie o deportację Hermine Braunsteiner zwanej "Kobyłą z Majdanka".


W trakcie procesów Pani Danuta mogła na własne oczy zobaczyć, jak groźnym zjawiskiem jest negacjonizm. Relacje zarówno jej, jak i wielu innych kobiet, były cynicznie podważane przez obrońców, nierzadko doprowadzających dawne więźniarki do tez. Z tego, nierzadko nierównego pojedynku, wyszły one jednak z podniesioną głową, choć trudno powiedzieć, aby w powojennych procesach sprawiedliwości stała się zadość. Pani Danuta zmarta 9 września 2015 roku. Została pochowana na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.


#iiwojnaswiatowa #ciekawostki

83e1f53f-16d7-46ba-a822-fb141c755b3c

@Umypaszka Bo to trzeba tych wszystkich zasranych idiotów napierdzielać pałą, aż spuchnie, a nie ich "głasku, głasku, każdy ma prawo do innego zdania nt industrialnej eksterminacji ludzi".

@Umypaszka Najśmieszniejsze jest to, że zbrodni było tyle, że chyba w każdej rodzinie jest lub był ktoś kto miał z nimi bezpośrednią styczność, np. moja prababcia

Zaloguj się aby komentować

Chłopiec zajada się lodami, siedząc na minie morskiej.


Chłopiec na zdjęciu to ewakuowany Barrie Peacop, który 7 lutego 1940 roku siedział na minie morskiej wyrzuconej na brzeg w Deal w hrabstwie Kent w Wielkiej Brytanii, jedząc lody. Zdjęcie pochodzi z serii fotografii ukazującej powszednie dni życia w czasie wojny.


Akcja ewakuacji ludności, szczególnie dzieci, pod nazwą „ Operacja Pied Piper ” rozpoczęła się 1 września 1939 roku. W czerwcu 1940 roku, kiedy spodziewano się inwazji morskiej , nastąpiły kolejne fale oficjalnych ewakuacji i re-ewakuacji z południowego i wschodniego wybrzeża, a także z miast dotkniętych wojną.


Prawie 3,75 miliona osób zostało przesiedlonych, a około jedna trzecia całej populacji odczuła skutki ewakuacji. W ciągu pierwszych trzech dni oficjalnej ewakuacji przesiedlono 1,5 miliona osób: 827 000 dzieci w wieku szkolnym; 524 000 matek i małych dzieci (poniżej 5. roku życia); 13 000 kobiet w ciąży; 7000 osób niepełnosprawnych oraz ponad 103 000 nauczycieli i innych „pomocników”. Dzieci zostały rozdzielone z rodzicami.

Druga akcja ewakuacyjna rozpoczęła się w trakcie i po upadku Francji . Od 13 do 18 czerwca 1940 roku ewakuowano (a w wielu przypadkach ponownie ewakuowano) około 100 000 dzieci.


Największa kontrowersją bylo odbieranie dzieci rodzicom. Ewakuacja miała na celu przesiedlenie elementów najsłabszych w bezpieczne regiony. A więc dzieci i osoby starsze. Rodzicie, którzy najczęściej byłi w siłę wieku stanowili podstawową siłę roboczą. Ich obecność w miastach była konieczna.

Rozdzielenie od rodziców, strach i niedobory wojennej gospodarki silnie odbiły się na psychice angielskich dzieci.


Poniżej plakat propagandowy wzywający do ewakuacji.


#wojna #iiwojnaswiatowa #fotografia #historia #historiajednejfotografii

b9d78d8a-2a39-4274-844d-272c94e74849
a0a58470-4c9e-429d-8295-31a8868529fa

Zaloguj się aby komentować

1294 + 1 = 1295


Tytuł: Generał Grot. Kulisy zdrady i śmierci

Autor: Witold Pronobis

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Editions Spotkania

Format: papierowa

ISBN: 978-8-37965-000-2

Liczba stron: 296

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 17/50


Książka jest reportażem dokumentującym starającym się jak najpełniej odtworzyć ostatnie miesiące z życia gen. Stefana "Grota" Roweckiego (Komendanta Głównego ZWZ-AK) oraz losy Ludwika Kalksteina, Eugeniusza Świerczewskiego i Blanki Kaczorowskiej, którzy zdecydowali się kolaborować z Niemcami. Trójka ta zdekonspirowała wiele struktur podziemia, w tym wydała w ręce Niemców gen. Roweckiego.


Książki tej nie należy jednak wyłącznie jako kolejnego reportażu historycznego. Autor tej książki nie tylko jest historykiem i byłym dziennikarzem Radia Wolna Europa, ale również krewnym gen. Roweckiego. Jako dziennikarz RWE w 1990 roku spotkał się z niejakim Edwardem Ciesielskim, który rzekomo miał chronić żołnierzy AK przed komunistycznym podziemiem, przez co później musiał uciec z Polski. Po chwili rozmowy Pronobis poznał, że przykuty do łóżka starszy schorowany człowiek to Kalkstein, ten sam, który wydał Niemcom Komendanta Głównego AK. Wywiad nie został przeprowadzony, ale dziennikarzowi udało się wynieść teczkę z dokumentami potwierdzającymi prawdziwą tożsamość Kalksteina oraz dowody jego współpracy z komunistyczną bezpieką.


"Kulisy zdrady" czyta się dobrze. Niewątpliwie największą siłą tego reportażu jest przedstawiona konfrontacja z Kalksteinem/Ciesielskim. Książka może wzbudzić pewne trudności osobom niezorientowanym w historii II wojny światowej (pełno w niej szczegółów). Nie ułatwia fakt, że w swoich relacjach Kalkstein i Kaczorowska kłamali jak z nut, przez co czasami nawet ja w kilku momentach musiałem się zatrzymywać i porządkować to, co przeczytałem. Cennym uzupełnieniem jest Aneks z relacjami świadków - m.in. gen. Pełczyńskiego, dotyczące znajomości, okoliczności aresztowania i poznania dalszych losów gen. Roweckiego, czy protokołu Harro Thomsena (Referata D 2 w Wydziale IV Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) który w 1948 roku złożył zeznanie dotyczące gen. Roweckiego.


Po lekturze człowieka tylko szlag trafia, że z trojga zdrajców odpowiedni los spotkał wyłącznie Świerczewskiego. Kalkstein i Kaczorowska dożyli sędziwego wieku. Niewielka namiastka, że w historii Polski na zawsze pozostaną zdrajcami.


#bookmeter #bapitankombaczyta #historia #reportaz #iiwojnaswiatowa

b7c384d9-8c5e-4d92-9e68-4a590cc0c0ef

niemiecki żołnierz pozujący z francuskim czołgiem ciężkim (czasem klasyfikowany jako superciężki) Char 2C. Na czołgu widać napis Erbeutet PzRgt.10 co znaczy mniej wiecej "Zdobyty przez 10. pułk pancerny".


Ale bydle, czołg też fajny.


#iiwojnaswiatowa #czolgi #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne

92e19b61-011f-4961-927b-dc4d6e41b7a2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Amerykańscy żołnierze oglądają wrak japońskiej łodzi latającej Kawanishi H8K Emily na atolu Makin, 1944 r.


Kawanishi H8K (kodowe oznaczenie amerykańskie Emily) była ciężką łodzią latającą używaną przez Japonię podczas II wojny światowej. Samolot miał rozpiętość skrzydeł 38 m i długość 28 m.


#iiwojnaswiatowa #lotnictwo #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

c729c5f3-4fb4-4bb1-9fb6-c2661d6453e7

W komandosach drugich była misja z takim, gdzie trzeba było go ukraść i odlecieć po wysadzeniu całej wyspy. Bardzo przyjemna misja, polecam, można było szczelać do rekinów.

Zaloguj się aby komentować

Zdjęcie przedstawia niemiecką armatę przeciwlotniczą 8,8 cm Flak 18, znaną potocznie jako „osiemdziesiątka ósemka” (niem. Acht-Acht). Choć pierwotnie zaprojektowana do zwalczania celów powietrznych, była szeroko stosowana także jako skuteczna broń przeciwpancerna. Ujęcie pochodzi z okresu bitwy pod Diemiańskiem w 1942 roku – ciężkich walk na froncie wschodnim pomiędzy Wehrmachtem a Armią Czerwoną, toczonych wokół miasta Diemiansk na południe od Leningradu.


#iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

b75bfce1-64f2-4d63-988a-0803c2b416b4

Niemcy raczej nazywali "acht coma acht".

Poza tym, to działo było standardowo używane w czołgach, np tygrys miał osiemdziesiąte ósemkę. Po prostu było dobre. Stąd jego wszechstronne zastosowanie.

@MrAjL a nie trochę na odwrót? Używali flaka do strzelania na wprost i okazało się dobre to zaczeli projektować czołgi pod to działo?

Zaloguj się aby komentować

Adolf tak bardzo nie lubil wczesnie wstawac, ze jak z ranca rozpoczeli ladowanie w Normandii, to wszyscy bali sie go obudzic i poczekali az sam wstal xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Radziecki samochód pancerny BA-20 w niemieckim malowaniu. Pojazdy tego typu wykorzystywano bojowo m.in. w wojnie domowej w Hiszpanii, w walkach z Japończykami nad jeziorem Chasan, rzeką Chałchin-Goł oraz w wojnie zimowej. Brały udział w agresji na Polskę 17 września 1939 roku i służyły na frontach II wojny światowej aż do 1945 roku. Produkcja BA-20 trwała do 1942 roku, a łącznie powstało 2013 egzemplarzy.


#iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

aeda9b54-9d9a-4f31-8435-f7d810941fa2

Zaloguj się aby komentować