#hobby

56
1679

Najpierw wstęp, potem pytanie.


Jestem maniakiem czeremchy od paru lat, która rośnie dziko w okolicy i nawstukałem koło 50-60kg w ostatnie wakacje + 2 kleszcze. (nie chcę mi się pisać o innych owocach). A i jeszcze wino też, ale to kiedy indziej.

Pic2 to właśnie jedno z drzewek, a ostatni wrzesień obrodziło najlepiej odkąd pamiętam.

Tak dużo, że musiałem połowę zamrozić bo zabrakło wszystkiego innego.

Pic1 to właśnie skończyłem zlewać po drugim klarowaniu w słoikach.

O innych owocach nie wspomnę, ale w trakcie Covida kolekcja poszła dobrze skonsumowana.

Ogólnie robię je poniżej 50% alkoholu, nie widzę sensu pić mocnych by się szybko uwalić.


Szukam jakichś sugestii do usprawnienia przechowywania butelek z nalewką.

Obecny system jest taki:


  • Zauważyłem, że zakrętki do butelek czasem się odplasytczniają (z jagera są dosyć słabe) przy próbie dokręcenia mocno i już nie trzymają do tego stopnia, że można je od góry łapać i wysuwają się bez problemu.

  • Toteż czasem musiałem dobierać inne i z własną dynamometryczną ręką wyczuć punkt oporu. Potem próba wyrwania.

  • Po udanej próbie, dorzucam kaptur termokurczliwy i suszarką na max cieple widzę, jak plastik się kurczy tuląc korek.

  • Akurat butelki od Jagermeistera są fajne ze względu na estetykę, nie są w pełni przeźroczyste i mają prostokątną obudowę umożliwiając efektowne pakowanie. Na drugim miejscu jest butelka po Jim Beam.


Teraz zastanawia mnie kwestia. Wiem, że do dwóch lat to wytrzyma. Mam jeszcze starocie z 3 lat i w smaku nie czuję różnicy(?)

A teraz pytania do Was:


  • Czy to wystarczający system czy szukać usprawnień, a może jakieś sromotne błędy?

  • Myślałem o korkach, ale czy stożkowy korek aglomeracyjny do takich butelek jest dobry? Nie jestem przekonany czy szyjka wytrzyma. Korki grzybek wyglądają spoko, ale nie ufam temu coś.

  • Jaka korkownica? Dwuramienna wydaje się w porządku i względnie tania. Te stołowe są definitywnie za drogie tym bardziej, że nie przekraczam 100 butelek na rok.

  • Czy po korkowaniu trzymać to w pionie czy poziomie?

  • Ile powinno zostać powietrza? Szczerze mówiąc nie zwracałem uwagi na to i ogólnie losowo mi się rozlewało, czase pod sam kurek niemalże, czasem zostawało w szyjce. Wszakże to nie fermentuje, więc niby jak.


#hobby #nalewki #przepis #gotujzhejto #pytanie #kuchnia

399a111d-9a38-44ff-85ed-3c9d0ce7a3d6
1ad74d8b-44a4-4046-9b87-45a304b782d9

Zaloguj się aby komentować

@siRcatcha szefie, weź z podwórka zbierz piasek, naklej go na te podkładki i pomaluj na brązowo, a potem ramkę podstawki na czarno. Obiecuję że będzie warto

Zaloguj się aby komentować

Jedna z dwóch witryn. Ajajaj, jak ja kocham każde z tych szkiełek.


Od gory: półka polska, koszyczki Tarnowiec i Ząbkowice, wazon Łysa Góra i osiołek.

Półka mix: trzy kolory wazoników czeskich Taraba z popielniczkami, w rogu dwa komplety popielniczek brydżowych w oryginalnych kartonikach, cukierki i kotek na akwarium murano, cukiernica nie wiadomo skąd.

Półka czeska, poza mnóstwem Czech W rogu czerwony wazon płetwa, 4 porcelanowe ptaki Royal Copenhagen, szwedzki świecznik serduszko, figurka ogień miłości Murano.

półka włoska: cukiernice Empoli i misa polska Radiant

ostatnia pólka: Wazony z huty Laura


Dwie sztuki szkła są jeszcze u rodziny w Niemczech bo sprzedawcy nie wysyłali do Polski i 4 mega perełki właśnie wiozę w bagażniku ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#kolekcje #starocie #hobby

5e09e77c-7fdc-4e32-9549-6ae69f606c7b

Czyli jak zobaczę jakąś lasie która grzebie mi w hasioku ze szkłem to mogę krzyknąć “moralnesalto Ty stara rapszlo, przestań mi słoiki zbijać”? XD

Zaloguj się aby komentować

Chciałbym zakupić pierwszą złotą monetę i zastanawiam się co jest bardziej opłacalne, zastanawiam się między Filharmonikiem z tego roku i złotymi 10 frankami francuskimi z Trzeciej Republiki.

#numizmatyka #zloto #hobby

@tankowiec_lotus wybierasz sobie jakiegoś dilera i kupujesz to co w danej chwili ma najtańszego w danej wadze. Nie ma znaczenia jaka moneta to będzie. Liczy się stosunek zł/oz

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Dziś wyciągnę na światło dzienne jeden ze starszych modeli. Jest to włoski czołg lekki Carro Armat L6/40. Zbudowany został z kartonu w skali 1/25 wg. własnego projektu. Malowanie wozu przedstawia czołg dowódcy siedemnastego batalionu pancernego, Afryka 1942 rok.


Zapraszam do oglądania oraz piorunowania!


#modelarskarzeznia #modelarstwo #modelarstwokartonowe #czolgi #hobby

2b741c7a-f539-4bd5-8d41-46deac52026b
a1dff96d-ef77-48ad-a003-94671bb6505b
240712d5-c2cc-451f-886c-950aa409cef4
cba9ded7-d0ca-4dd8-8924-e983ce339fb2
00947740-3b63-4a28-85ee-254938be07db

Zaloguj się aby komentować

#hobby #druk3d #drukowanie3d

Nudna niedziela, więc postanowiłem poćwiczyć horizontal priming . Nauczyłem się, że do farb speedpaint lepiej użyć szary podkład zamiast czarnego + biały. Wygląda trochę jakby miała zeza, ale malowanie zrenic to jest masakra

2ba608a7-d403-4956-b4dd-c6c4aa72ca5b
9010273e-5ebb-422d-88eb-38118ec177a4
35cba8d2-ee1e-48cb-b130-20e0796d744b
5d1feff6-ec82-46fe-93d9-e9f7416ca8ba

Zaloguj się aby komentować

Jakiś czas temu pokazywałem model 3D nowego panelu do szybowca. W międzyczasie zbudowałem formę. Teraz zabawa z włóknem szklanym. Swój warsztat lub dostęp do warsztatu to jednak super sprawa ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) nowe przyrządy idą już kurierem, będziemy gotowi do lotów na koniec marca #hobby #diy #uk #szybowce

1a0e7368-67ae-4167-ade8-bbaaba71d171

Zaloguj się aby komentować

#tikutak #zegarki #zainteresowania #hobby #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu


Jeszcze o zegarkach i kosmosie, dziś - Rakieta.


Sama Rakieta nie od początku była Rakietą. Posłuchajcie….


W czasach przed zorganizowaną produkcją czasomierzy, za ich stworzenie odpowiedzialne były manufaktury, w których wykonywano wszystkie elementy, ewentualnie wszystkie części mechanizmu, do którego obudowę dorabiał jubiler (jeśli zegarek był kosztownym kieszonkowym czy naszyjnikowym cacuszkiem), albo też stolarz, jeśli chodzi o zegar stojący czy naścienny...Bo zegarki naręczne to jeszcze nie te czasy - dopiero w 1790 połączono biżuteryjną bransoletę i zegarek.


Dawno, dawno temu w Rosji, w 1721 r., jeszcze za cara Piotra I Wielkiego, założono fabrykę w Piotrogrodzie, w pobliżu Zatoki Fińskiej. Początkowo zajmowała się czymś zupełnie innym: cięciem diamentów i innych kamieni szlachetnych, potem produkcją kamieni technicznych. To tutaj cięto klejnoty na jajka Faberge, i te do korony carów. Tu również, wiele lat później, stworzono kamienne okładziny Mauzoleum Lenina i słynne czerwone gwiazdy Kremla. W czasie wojny produkowano elementy dalmierzy i wysokościomierzy, służące do łożyskowania mechanizmów różnych sprzętów wojskowych, z czasem założono tam też produkcję zegarków. Carska fabryka przetrwała komunistów, trudne czasy transformacji i działa do dziś, w dalszym ciągu robiąc to samo (przynajmniej tak było do czasów wojny na Ukrainie, obecnie brak mi rozeznania). Jest to jedna z najstarszych, nieprzerwanie działających wytwórni na świecie. Jeśli chodzi o zegarki rosyjskie i radzieckie, mimo że fabryka jako taka jest - jako się rzekło - stara i szacowna, to nie jest ani pierwszą, ani drugą wytwórnią zegarków, bo te miana noszą zakłady moskiewskie, które - ha, ha - powstały później....Ale u Ruskich już tak jest.


O 1. Moskiewskiej Fabryce już było dość dużo, o 2. Moskiewskiej opowiem kiedy indziej, na razie tylko o tym wspominam. Co do sposobów produkcji, to w przeciwieństwie do większości fabryk szwajcarskich, które działały na zasadzie montowni gotowych elementów, Petrodworecka Fabryka Zegarków wszystkie elementy poza paskami produkowała w swoim zakładzie. Wytwarzano tam szereg marek, takich jak Baltika, Pabieda, Petrodworec, Rassija, Leningrad, Newa, Majak. Od Pabiedy, czyli Zwycięstwa, rozpoczęto powojenną produkcję zegarków w 1945 r. Bywało i tak, że 3 marki różniły się od siebie jedynie napisem na tarczy. Zmieniło się to po locie w kosmos Jurija Gagarina – kilka lat później nastąpiła unifikacja nazw i wszystkie zegarki produkowano pod wspólną nazwą Rakieta, tak nazwano markę i samą fabrykę. Z kilku podstawowych mechanizmów wybrano 2609 (i jego rozwinięcia) jako najprostszy, najbardziej niezawodny i jednocześnie dający możliwość tworzenia wielu wersji, w latach 70-tych zastąpiono go nowym 2609H i z tym mechanizmem występuje większość obecnie spotykanych zegarków.


W 1969 r. „Rakiety” nosili radzieccy polarnicy, w 1980 fabryka robiła oficjalne zegarki na olimpiadę w Moskwie, każdy z radzieckich przywódców: Breżniew, Gorbaczow, Jelcyn, Putin, Miedwiediew - miał ”Rakietę” na nadgarstku. Po reorganizacji w 2009 r., fabryka pracowała w warunkach jak najbardziej nowoczesnych. Opisywano, że ok. 200 elementów zegarka wytwarza się w trakcie ok. 8000 czynności. Ponieważ fabryka funkcjonowała jako zakład wojskowy (dostarczała elementów różnych mechanizmów dla armii), część informacji o jej produkcji jest utajniona.


Porównywalnie do Poljota, mechanizmy Rakiety (a opracowano ich łącznie ok. 40 wersji) są uznawane za bardzo trwałe, solidne i wytrzymałe. Nie ma na to dowodów bezpośrednich, ale porównując rozwiązania konstrukcyjne, zauważam podobieństwo wczesnych werków 2609 16-kamieniowych do szwajcarskiego ETA. Przypuszczalnie, jak wspominałem w historiach dotyczących Poljota, ta myśl techniczna była zaimportowana via Francja do Sojuza.


Ten konkretnie zegareczek trafił do mnie mocno zapyziały, z pożółkłą tarczą i niekompletnymi wskazówkami, podobno „nie na chodzie”. Rakieta ma jednak to do siebie, że łaski nie robi – ma chodzić, i już. Rosjanin zapytany o to, jaki zegarek wziąłby na wojnę, odpowiada - Rakietę (a może to nie o zegarek chodziło....:) Po oczyszczeniu, dwukrotnym myciu, posmarowaniu, regulacji i założeniu nowego paska z Chin, tudzież uzupełnieniu braków, działa i prezentuje się nienajgorzej. Prawdę mówiąc, z 2 sztuk poskładałem jeden, drugi z gorszą tarczą jeszcze mi został. Czerń i biel, puryzm i klasyka, elegancja i ponadczasowość, Rakieta Panda - voila.

6cc0f68d-7989-4cb2-b525-7fa71e0729eb
6cae1180-6aba-469c-8c80-9081b69c6d2d
c2d92a16-28b6-4ec6-a7cf-bc2fa1673f70

Pomimo tego że nie lubiłem rosjan i Rosji na długo przed tym zanim stało się to modne, to rakietę bym nosił jak po⁎⁎⁎⁎ny

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ponownie coś w klimatach #lotr Komplet z motywem mapy Śródziemia i ręcznie wykonanymi napisami runicznymi - całość wykonana tradycyjnie w technice decoupage na drewnie, z elementami ręcznie malowanymi i detalami wypukłymi na najmniejszym i największym świeczniku. Świeczniki można zestawić w taki sposób, żeby grafika na ściankach składała się w mapę.


Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart


#handmade #rekodzielo #diy #tworczoscwlasna #hobby #wladcapierscieni #lordoftherings #tolkien

b8867036-2921-4541-80f8-e5321bd272c9
de8ff4e7-6ae0-43f8-82de-499b6451421e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mój ulubiony karabin. Tikka 6.5 Creedmoor. Pierwsze strzelanie. 50 i 100 metrów. Jednego brakuje bo postanowiłem francuza ustrzelić. #bron #hobby #strzelectwo

9a02f10c-14ce-47d8-b9b1-c2b0fad2e5c0
cba0ca83-06f0-475b-8f9a-1eb599932b61
35d2f9d1-208d-4ef6-a975-d8b6f827b4e6

Zaloguj się aby komentować

#tikutak #zegarki #zegarkiboners #ciekawostki #zainteresowania #hobby #gruparatowaniapoziomu


O zegarkach „kosmicznych” ciąg dalszy.

Ostatnio napisałem o „Starcie”, który powstał jako pierwszy w 1956 r. Wróćmy do towarzyszących mu okoliczności.


W 1955 r. Amerykanie ogłosili, ze w ramach programu „Vanguard” wystrzelą pierwszego sztucznego satelitę przeznaczonego do badań naukowych. Miało się to odbyć w Międzynarodowym Roku Geofizycznym. Związek Radziecki nie mógł być gorszy, a chciał być oczywiście lepszy: prowadzone prace nad swoim satelitą musieli przyspieszyć. A, to my odejmiemy to i to, będzie łatwiej i lżej, i wystrzelimy wcześniej niż Amerykańcy, job ich mat`. Coś pedzioł? – zaperzyli się na drugiej, lepszej półkuli. OD-CHU-DZI-CIE? Fuck, to my odchudzimy BARDZIEJ! – srrrru! poszłoooo! I z Vanguarda średnicy ok. półmetrowej, została kulka o średnicy 16-centymetrowej. No i ładnie, tylko że Ruscy mieli już bardziej zaawansowane prace nad systemem nośnym, czyli zmodyfikowanym pociskiem międzykontynentalnym R-7. Z tego względu pierwszy satelita z serii Vanguard został umieszczony na orbicie w marcu 1958 r., a o miesiąc wcześniej, ale już po udanych startach Sputnik-1 i Sputnik-2, wystrzelono z sukcesem satelitę Explorer (od 1954 r. pracował nad nim zespół Wernhera von Brauna, i to też jest ciekawa historia).


Takie były początki „kosmicznego wyścigu”.

Pierwsza Moskiewska Fabryka Zegarków upamiętniła Sputnika ("sputnik" w tłumaczeniu to "współtowarzysz podróży"), wypuszczając zegarki „Sputnik”. Były produkowane w dwóch wersjach kolorystycznych, mi bardziej podoba się czarna. Niesamowicie fajny projekt, który doczekał się reedycji w kilku postaciach. W środku tarczy jest kula ziemska (ze Związkiem Radzieckim centralnie, i to wyróżnionym na czerwono, jakże by inaczej). Indeksy godzinowe mają kształt rakiet. Na sekundniku jest czerwona kropka – Sputnik, który okrąża Ziemię. Całość w kopercie typu „krab”, chromowanej lub złoconej. W środku mechanizm ten sam co w pierwszych Kirowskich, Poljotach i Błoniach. Obecnie dość trudno dostać oryginały w znośnym stanie, a już dorwać prawidłowy sekundnik „z kropką” graniczy z cudem.


Zegarek o tej samej nazwie, ale z Czystopolskiej Fabryki (późniejszy "Wostok"), ma na tarczy (również w kilku wersjach kolorystycznych) ozdobny napis „Sputnik” i mały sekundnik w postaci tarczki z grafiką przedstawiającą Ziemię i satelitę. Podczas ruchu obrotowego sekundnika, w jego okienku odsłaniane są wskazania sekundowe. No pomysłowe.


Pluję sobie w brodę, bo podczas serwisu mojego „czarnego pana” przez nieostrożność zmyłem z jego tarczy część malunku. Był fajny zegarek z fajną patynką, a jest ….ni pies, ni wydra. Ech.

f6d48960-ae5f-4f2d-869d-7d147db49944
3b2344e5-548a-4d57-8426-1a25006800a1
ebc5e897-bd0a-457f-9d68-d6edd7271fe8
ef4d4e74-cf43-4d6b-91d3-0b9ad11bcea4

W środku tarczy jest kula ziemska (ze Związkiem Radzieckim centralnie, i to wyróżnionym na czerwono, jakże by inaczej)


@t0mek Wskazówki powinny wychodzić z Moskwy. Za Sojuza wychodziły. A tutaj to chyba z Izraela?

Zaloguj się aby komentować

#tikutak #zegarki #zegarkiboners #ciekawostki #hobby #zainteresowania #gruparatowaniapoziomu


Zanim przejdę do kolejnej fabryki i jej historii, jeszcze dwa słowa (i kilka wpisów) o zegarkach związanych z Kosmosem.

Jak już wspominałem, poza rywalizacją na wszystkich możliwych polach tego świata między USA i ZSRR, istniała również walka o przestrzeń kosmiczną. Lot pozaziemski, spacer w przestworzach? Człowiek na Księżycu? NAJwięcej, NAJdłużej, NAJprędzej?

Że zacytuję Igora Newerlego "Chłopca z salskich stepów":


" - Czy wiecie, pistolety, że można, naprawdę można?....

-Co można, Dymił Wanycz?

-Można, mmmda....Przekreślić przestrzeń!".

I tak to sobie, na poły romantycznie, wyobrażano i opisywano. "Przekreślić przestrzeń". Pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się tym, gdyby nie to, co stało za takim "przekreślaniem". Tymczasem w 1954 r., raptem kilka lat po zakończeniu IIWŚ, Związek Radziecki rozpoczął pracę nad R-7, międzykontynentalnym pociskiem balistycznym.


W 1954 r. zlikwidowano więzienie na lubelskim zamku. Siedział w nim, za niewywiązywanie się z tzw. obowiązkowych dostaw, mój dziadek. Mój dziesięcioletni ojciec do końca życia będzie wspominał biedę, jaka panowała na wsi w tym powojennym czasie. Kombinat w Nowej Hucie otrzymał imię Lenina i dokonał pierwszego wytopu. Dokonano oblotu MiG-19. W Stanach zaprezentowano kalkulator elektroniczny , zwodowano pierwszy okręt podwodny o napędzie atomowym, na Bikini przeprowadzono testy bomby wodorowej a w szkołach zniesiono segregację rasową. Opublikowano pierwszy tom "Władcy Pierścieni", otwarto pierwszy Burger King, przeprowadzono pierwszą udaną transplantację nerki.

A Związek Radziecki, "Imperium zła", pracował nad pociskiem międzykontynentalnym, i to była przewodnia myśl "przekreślania przestrzeni": dysponować bronią, szachującą przeciwników w drugim kącie świata.

Dwudziestoletni wówczas Gagarin wstąpił do aeroklubu i pierwszy raz pilotował samolot Jak-18, nie wiedząc, że za siedem lat spojrzy z góry i powie: "Ziemia taka niebieska"... Trzy lata po rozpoczęciu prac, w 1957 r., zmodyfikowana wersja tego pocisku wyniosła na orbitę "Sputnik", pierwszego sztucznego satelitę, rozpoczynając tym erę "wyścigów kosmicznych".


Pod koniec 1956 r. wdrożono do produkcji w 2 Moskiewskiej Fabryce Zegarków (późniejsza "Sława"), zegarek "Start". Przypuszczalnie jego nazwa nawiązuje właśnie do startu rakiety. Został opracowany na bazie mechanizmu K-26 (znanego np. z Pabiedy, Kamy, wczesnego Wostoka, pochodnego od francuskiego LIP-a, od którego zaczęła się radziecka produkcja zegarków naręcznych), do którego doszło dodatkowe łożysko na centralnej osi oraz nakrywka osi koła wychwytowego. Projekt jest bardzo prosty, czytelny i ponadczasowy. Duża koperta (36,2 mm), fazowane uszy, na tarczy nie ma niczego zbędnego, a wskazówki, jak opisują to opracowania, są w kształcie startujących rakiet (hmmmm....).


Bardzo szybko wdrożono drugą, mniejszą i o wiele gorszą wersję, w aluminiowej anodowanej kopercie, która wycierała się od samego patrzenia. Szlag trafił cały charakter zegarka. Przez cały okres produkcji, do 1962 r., produkowano go w 10 odmianach.


Zdjęcia z neta, bo moje wycieruchy są zapyziałe i czekają w kolejce do zrobienia, wiec nie straszmy czytelnika.

fc1ad0ec-82a3-4c0e-8001-52864e629241
d76ad0ba-9c3a-4788-9e52-b1fddb82fdcd

@mhu ale zauważ, że jest ładny, bo jest prosty. Tu naprawdę nie ma fajerwerków i esów - floresów, i w tym tkwi jego urok.

@mhu Ten na pierwszym zdjęciu wygląda wręcz zjawiskowo, dawno nie widziałem tak pięknego zegarka. Te wskazówki faktycznie wyglądają jak rakiety z ogniem wylotowym, wskazówka sekundowa przypomina jakiś wskaźnik nawigacyjny, wypukłe szkiełko może nawiązywać do krzywizny Ziemi, do tego jaki ładny krój cyferek.


@t0mek Całość faktycznie jest prosta, ale świetnie rozrysowana, naprawdę utalentowany projektant to robił. Zazdroszczę, że masz takie cudeńko w kolekcji.

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie zakupów w Bovington.


Lubię klimat lat 40-70 w USA. Zaraz po kabriolecie Plymouth GTX wjeżdża ten Chevrolet z łańcuchem do holowania. A może AT-ST O.o


Oczywiście w muzeum czołgów, trzeba było kupić czołg


Farby olejne do wypróbowania 'dot filter' techniki.


Wydruk 3D owczarka niemieckiego, 1/16, żywica.


Gazetki, z profilami czołgów, żeby wiedzieć jak pomalować, jakie dostępne są części wymienne (np elementy fototrawione).


Pełno zdjęć Shermanów i Tygrysa, żeby widzieć jak to na prawdę wyglądało ^^ W cenie wejścia


Jeszcze chciałem kupić Landwassershlepper (ostatnie zdjęcie), ale handlarz wolał go zabrać do domu niż dać 5 funtów zniżki w ostatniej godzinie Jego strata.


#hobby

#modelarstwo

#malowaniefigurek

#klejemifarba <==== Zapraszam do obserwowania!

71fde8db-ece2-4e6b-9e2f-ad3a6fde6920
3d802d55-095c-4e4b-84bf-42cbaf1e6f45
75b457ec-9d2b-47de-94d1-ec07398bde66

@Czemu 

Na pokazie modeli w Muzeum Czołgów w Bovington.


Tygrys ze sklepu Muzeum, AT-ST od Mr. Models, Chevy... Hmm nie pamiętam. Pies od 3D Gizmo, farby nie pamiętam.


Wszystkie firmy z Wielkiej Brytanii.


Wrzucam fotkę z nazwami handlarzy i wystawców.

bcee5297-a4eb-4bdb-aa5c-b46879ad7f00

@michal-g-1 

Były trzy różne, nie mogłem się zdecydować


Padło na Tow truck, bo może złoże coś 1/35 do holowania

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Zapraszam do zapoznania się z fotkami z 37 Podkarpackiego Konkursu Modeli Redukcyjnych mającego miejsce w Sanoku w dniach 27.01-10.02.2024.


Fotek za dużo nie ma bo jakoś weny nie miałem, a i na samym konkursie raczej kameralnie było.


#modelarskarzeznia #modelarstwo #modelarstwokartonowe #hobby

f9985eef-2a5e-4066-878a-d5ffddf996f3
c8197aa7-4b60-4010-af30-5864fc68508b
c023439f-49fd-4350-bce8-bbcb1428673c
8c7b69d0-7cfc-4e32-b6f8-4454d13ea720
d279d76c-1338-4bb9-865d-a9479334f12d

@Rzeznik 

Piękne modele. Ten UAZ


EKSTRA! Różne materiały czy tylko papier znowu?


Wystawiałeś coś do konkursu?

@Arxr Karton jak i plastik. Tak, Ale nie ma ich na fotach, tak jakoś wyszło. Byl Crus, T-34, Mig-15, Me-109 czyli modele które już pokazywałem pod tagiem #modelarskarzeznia ale też coś czego jeszcze tu nie było

Takim UAZem wożono mnie i resztę dzieciaków z wioski do szkoły w Beskidzie Niskim. Żaba go nazywaliśmy z uwagi na zielone malowanie.

Zaloguj się aby komentować

Cześć, drugi dzień #bovingtontankmuseum


Dzisiaj wrzucam modele. Członek klubu zgarnął złoto za czołg i Best in Show


Miłego oglądania.


#modelarstwo #hobby

ea00e9ee-dc92-42b5-9a5f-70b373c89671
bce23e01-decd-49e1-bacb-27097c6fc1ea
e3995757-5120-428e-b273-d6f40cbb7030
18048b31-ccfb-4965-a235-b87673b33b5b
912e96bc-9ea4-450f-92ca-a611380571fd

Zaloguj się aby komentować

#tikutak #zegarki #zegarkiboners #zainteresowania #hobby #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu


Jako mała odskocznia, chciałbym nawiązać do wpisu o ruskich automatach. Co prawda nie Poljot, ale Łucz ("Promień") z fabryki w Mińsku. Na staroćkach wpadło mi kilka sztuk zegarków, które kupiłem z myślą o znajomej. Finalnie mają trafić do niej, nikt mi nie płaci za robotę, więc ogarniam je przy minimum starań. O samym Łuczu jako fabryce będzie gdzie indziej, tutaj wrzucam tylko jako przykład metamorfozy przed/po.


Zegarek uświniony i oblepiony czymś tłustym, widać poniewierał się w jakimś pudełku i był często przenoszony - na kopercie ma mnóstwo uszkodzeń, na rantach przetarcia powłoki. Wyczyściłem mleczkiem, wypolerowałem pastą, ale zostały "dzioby". Drugie podejście: dremel + pasta diamentowa, potem wykończenie - inna pasta, kilka rodzajów ścierniwa i własne patenty. Szkło również przepolerowane papierem wodnym, 2500 i 1500 oraz pastą polerską. Tarcza delikatnie przetarta, indeksy i wskazówki wypolerowane. Koronka odkręcała się, zlikwidowałem to "Kropelką". Regulacja chodu do ok. 10 s/d. Wewnątrz jedynie wygarnąłem widoczne paprochy i kapka oliwy na kulkowe łożysko wahnika (duży plus za takie rozwiązanie).


Zegarek jest o tyle fajny, że zasadniczo jest damski, ale wielkość jest jak mniejszy męski albo młodzieżowy, taki bardziej unisex. Kształt też do rzeczy, bo wyszedł w latach 80-tych, 45 lat temu, a design ma bardzo aktualny. Mały mechanizm 1816, na 18 mm średnicy mieści kilka dużych kół i "bije" z częstotliwością 21600/h. Stosunkowo pokaźne koło balansowe jak dla tak małego mechanizmu umożliwia zachowanie dokładności wskazań. Wszystkie koła, również te w module automatu, są łożyskowane rubinami, a koło balansowe dodatkowo zabezpieczone systemem antywstrząsowym, stąd ich liczba - 21. Nowy pasek, prawdę mówiąc tak lichy, że do wymiany. No i w drogę

10433150-dc51-4b4b-a99f-12ff5b46a11b
63f1fc67-b6a1-4acb-8cf1-a8a5b019e1da
9b83f5aa-bc6e-4496-a297-ee70a896f709

@em-te to są te "patenty" o których pisałem A tak naprawdę - kurcze, myślę sobie, WTF? O co jest pytanie i dlaczego ma tyle plusów Zupełnie nie zwróciłem uwagi na mój uniwersalny taktyczny zasobnik na zakupy, w którym jest i kuwetka do przeglądów/napraw, i przestrzeń na przechowywanie, i magazyn podręczny....dla mnie podstawowe narzędzie pracy

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy dzień, zwiedzaliśmy muzeum. Wrzucam tylko czołgi.


Jutro konkursy, więc pojawia się modele.


Dużo ciekawych eksponatów, człowiek widząc porównanie zdaje sobie sprawę co znaczy różnica między czołgiem lekkim, a ciężkim O.o


Wspaniała okazja do fotografowania i przeniesienia faktycznego stanu maszyn na modele. One nie są czyste i idealne...


#bovingtontankmuseum

#modelarstwo

#hobby

e986088e-e3ab-4d52-853f-93aa7ead93dd
c79f1444-b952-4868-972b-31583c7ebcfe
73a1bf27-2343-40b8-bfc7-9cbec7368a1d
93f1a894-902e-402e-a397-0b39443cf66d
3b9974aa-cced-4e81-b8e0-3f5e005ae915

@Marchew 

Dużo ogromnych maszyn, Tygrys Królewski wygląda jak jeżdżący budynek.


OP przy Jagdtigerze dla skali. Oszalał.

90b3f97d-200c-4c21-9b51-5a3dcfecce90

Zaloguj się aby komentować

Przyjechaliśmy klubem do Bovington na wystawę w Muzeum Czołgów.


Wystawa w weekend 10-11.02.


Jadąc trasą do muzeum, przy którym są koszary mijaliśmy znaki: UWAGA PRZEJEŻDŻAJĄCE CZOŁGI


Rozłożyliśmy modele, cześć członków wystawia swoje prace w konkursach. Będę relacjonował następne dwa dni, może ktoś będzie zainteresowany.


Wspaniałe muzeum, dużo ciekawych eksponatów. A na zewnątrz jest trasa, po której prują żelazne bestie. O.o


Świetna okazja do zerknięcia jak malować, dodawać charakteru i 'brudzić' modele.


Uwaga na parkingu, lepiej nie stawać przy czołgu...


#bovingtontankmuseum

#modelarstwo

#hobby

#uk

ca491e26-a6a2-4e74-a623-19aac30ceaba
f330e3aa-a3d5-4b5a-b948-3765ce6c9333
9e724013-5bb9-4be6-888c-ebd621174fbf
981f507a-a090-4a67-b7ae-170806a0fce3
1c422937-6239-489a-b585-0b7127ee4842

Zaloguj się aby komentować