Wkurzyłem się że ostatnio tak słabo szło. Po prostu chyba za dużo od siebie chce.
W tym tygodniu sobie dołożę kilka krótkich biegów na 3 km. Po prostu aby wyjść z domu i się poruszać. Nic na siłę.
Ale sobie udowodniłem, że umiem szybciej. Tylko po prostu jest gorąco, pompuje się strasznie dlatego nie mogę biegać szybciej dłuższych dystansów. Te 3 km były z pauzami. Ale potrzebowałem tego aby sobie pokazać że jest ok i się tym mam nie przejmować. Do zrzucenia zostało równe 15 kg.
W sumie bardziej #garmin ale dodaje w bieganiu że względu na zasięg.
Takie pytanie odnośnie zegarków Garmina - wiadomym jest że mają czujnik temperatury i że wskazania tego czujnika mają się nijak do rzeczywistości z powodów oczywistych.
Zastanawia mnie jednak jak to jest w przypadku pływania - czy wówczas podawana przez nie temperatura jest realna?
Wydaje się że mogła by być bo woda jednak nie jest izolatorem...
Odczyt po początkowym okresie dostosowania jest stabilny i wygląda wiarygodnie. Jednak zastanawia mnie czy ktoś to sprawdzał z innymi odczytami temperatury w wodzie.
To była walka aby w ogóle wyjść z domu. Byłem na basenie z rodziną, potem jedne zakupy, drugie, trzecie. Autem 100 km i do tego ten upał. No ale trening to trening, trzeba było go zrobić - jakkolwiek się da. Więc były 3 km. Wymęczone 3 km. Ale i tak szybciej niż ostatnie treningi.
@Artic Kalorie to energia potrzebna do wykonania ruchu. I zalezy ona tez od wagi ciala, ktore chcesz ruszyc. Z tego co zrozumialem Morfi to naprawde wielki i silny facet, wiec tak, mozliwe. Zapytaj sie go ile wazy Oczywiscie te wartosci tak czy siak bym traktowal z przymruzeniem oka, ale sa przydatne dla danej osoby, jezeli zawsze mierzy tym samym urzadzeniem. To nawet jak pierwszy pomiar jest zly, to wyregulowanie kaloroczne wciaz mozna dobrze zrobic.
@Artic mam 110 kg i wiele lat targalem graty w trójboju. W udzie mam 64cm i nie jest to FAT, tylko mięśnie. Dlatego takiego konia do biegania jest zmusić ciężko i wymaga to wiele energii.
Jest to możliwe, a bieg to nie był trucht tylko interwały od Jeffa, gdzie biegniesz xx sekund a potem xx każe Ci iść. Dlatego te czasy takie wychodzą. W załączniku masz tempo / rytm.
Ostatni tydzień przed głównym wyścigiem czyli PKO Półmaraton Szczecin na 10km i ważny test. Pierwszy mój wyścig w życiu :) Co prawda na 5km, ale za to pierwszy raz dałem do pieca przez całą trasę i pyk! PR z czasem na Garminie 26:10 (nieoficjalny brutto 26:40). Teraz jakiś dłuższy bieg w tygodniu, jakieś sprinty i wyścig co zakończy mój trening z Gregiem :)
@Morfi_pl Będzie git, może być tak że wychodzi zmęczenie. Pamiętam jak na początku tego roku mocno zwiększyłem ilość biegania bo chciałem robić 100 km miesięcznie (przeskok o 100%), to też jakość tych biegów w większości spadła i czułem że nogi już słabiej sobie radzą. Bywały dni że było super, ale często odczuwałem zmęczenie materiału. Ale potem ten dołek ustał i było już znacznie lepiej, i u Ciebie też będzie. Powodzonka i nie stopujemy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
@Zielczan muszę zrobić porządek z dodatkowymi apkami. A te cuda zaczęły się dziać odkąd mam Garmin Running Dynamics Pod. Zainstalowałem sobie wtedy dodatki i od tego czasu się takie cuda dzieją.
Po całym dniu spacerowania z dziećmi, słuchania żony, już na wykończeniu poszedłem robić swój trening. Jeszcze chciałem zdobyć odznakę za 5km w ten weekend.
Więc poszedłem. Zrobiłem te inwerwaly śmieszne od Jeffa i potem walczyłem sam ze sobą żeby te 5 km zrobić.
Jak ja miesiąc temu biegałem 6:20? Nie mam pojęcia dzisiaj zdycham.
Czy ktoś mi może wyjaśnić, na czym polegają te okrążenia w garminie? Nawalił mi ich z 15...
Ja rozumiem inwerwalowe ale potem też jakoś pociął to strasznie.
Znów Garmin mi zeswirowal ale sobie wyedytowalen trening i dodałem brakujący dystans.
Te śmieszne interwały od Jeffa mnie rozbawiły. 10 min rozgrzewki, żeby zrobić inwerwaly 3 min biegania i maszerowania, a potem wyciszenie... Więc sobie pobiegłem dalej :)
Dzisiaj pierwszy trening run walk run. Nie wiedziałem za bardzo o co chodzi ale ogarnąłem.
Dzisiejszy bieg był tylko po to, aby go zrobić i wyjść z domu - żona miała pretensje że wychodzę biegać, a nie wyciągnąłem naczyń ze zmywarki jak ona kazała ;)
Ale przecież wiadomo że naczynia nie zając, ze zmywarki nie uciekną a okienko pogodowe między deszczami już tak :)
W każdym razie trening na wkur*ie zrobiony.
Na dodatek zaatakował mnie pies na treningu. Oczywiście luzem bo "azotek tak tylko się bawi". Zje*alem panią właścicielkę.
W czwartek interwały - muszę rozkmninic o co w nich chodzi.
@grzyp-prawdziwek a gdzie tam. Cel ustawiony tylko po to, aby mieć scheduler i plan. Na razie muszę stabilnie biegać 5KM potem będę myślał co dalej. A że poprzedni plan z Garmina się skończył w sobotę to trzeba było nowy wyklikać. Ale chyba te run walk run to nie dla mnie. Zobaczę o co w tym chodzi i najwyżej zmienię trenera.
Dzisiaj trochę szybciej niż ostatnio ale bez szaleństw.
2.5 km bez żadnej pauzy. Nawet zielone wszędzie miałem :) jestem mega zadowolony, mimo, że lekko bolało w boku ale nie blokowało. Bardziej kondycyjnie słabo jest teraz, niż kolka atakuje.
@wykopowybanita91 dziękuję, ale właściwie to zrobiłem większy xD https://www.hejto.pl/wpis/51-747-62-67-38-51-914-zaraz-zaczynam-urlop-wiec-juz-w-tym-miesiacu-nic-nie-dokr
Wyjatkowo (mam nadzieję, że przejdzie) dodaje sumarycznie moje biegi z calego miesiaca, gdyż w pierwszej połowie z racji wzmozonej aktywności spacerowo-wedrowkowej zaliczylem tylko 2 biegi;/
Finalnie udalo sie zdobyc odznake #garmin za 50mil :)
@Aya nie powiem, całkiem przyjemna trasa:) jak juz emigrowacz to w jakies fajne miejsce:) tak było i wczytaj i dzisiaj, wpierw bieganie i potem plywanie:)
Dokonałem zakupu butów. Pierwsze buty do biegania miałem z Decathlon. Wziąłem buty z dużym gripem z racji dużej wagi. Ale po czasie się wybiły i jakoś tak się dziwnie czlapalo w nich.
Te zakupiłem z gripem 3-4mm. Zupełnie co innego. Mają inny profil spodu, przez co zupełnie inaczej się biega. Biega się szybciej :) same niosą do przodu. Dosyć wygodne i wydają się lżejsze niż te z Decathlon. Po pierwszym bieganiu jednak bardziej czuję stawy. Pewnie z racji tego, że są one twardsze. Trzeba będzie poszukać trasy leśnej. Ale generalnie jestem z nich zadowolony. Bardzo dobrze mi się w nich biegło, są dopasowane do nogi i dużo lepiej "kleją się" do powierzchni, odczułem to na starej rozwalonej nawierzchni w parku, gdzie w poprzednich czasem się ślizgałem, a tutaj pełna stabilność.
Teraz o biegu.
Znów bez sił. Ale postanowiłem sobie, że nie będę stawał, pauzował czasu. Jak było źle, to mam iść bez stawania.
Generalnie czuję, że zaliczam regres. Mogę dalej/dłużej siebie katować ale dopiero co biegałem po 2-3 km bez zatrzymania lepszym tempem, a dzisiaj znów wyszedł marszobieg, a nie bieganie, z czego jestem bardzo niezadowolony.
Jak to jest, że im dalej, a szczególnie po 5 km, tym dłużej mogłem biec bez przerwy... Najgorszy był 3 km gdzie więcej przechodziłem jak biegałem.
I tak, po 1.5 km trafiła się kolka. Odpuściła w okolicy 3 km ale tam przyszło takie mega zmęczenie albo raczej brak powietrza i mnie po prostu odcina... I trzeba iść...
A potem znów było tak, że mimo wyższego tętna mogłem więcej. Nie rozumiem swojego organizmu... No nic walczymy dalej.
ile do speed, endurance i agility? jak za słabe staty to może lepsiejsze wyfarmisz od przydrożnego NPC ale bądź gotów, bo butów bez walki może nie chcieć oddać
Jakie buty polecacie na sam początek biegania? Jak na razie biegam w randomowych adidasach. Buty w rozsądnej cenie, które jak odstawie w kąt, to nie będzie mi ich szkoda.
@Morfi_pl Też tak mam, że początek 1-3 km są najgorsze. Moja głowa robi wtedy niezłe fikołki żeby mnie zniechęcić do biegu. Teraz już wiem że po prostu trzeba to przeczekać bo później jest lepiej. Mi też nie pomagało robienie sobie jakieś założeń przed biegiem, im bardziej coś chciałam i planowałam tym bardziej mi nie wychodziło, bo się spinałam że muszę coś zrobić. Teraz nie zakładam nic, jak wyjdzie to fajnie jak nie, to wyjdzie kiedy indziej. ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Najważniejsze że wychodzisz i biegasz, reszta to już szczegóły. Powodzenia! ️
Znów lipa. Wychodziłem z domu z zamysłem 5 km w około 30 minut.
A tu kupa. Po kilometrze kolka mnie dopadła... W ogóle to jakiś dziwny dzisiaj był ten trening. Bardzo spokojne tętno miałem, a tak strasznie się męczyłem, że po prostu nie rozumiem. Praktycznie 150 nie przekroczyłem... Strasznie słaby trening...