Ależ mi się film przypomniał. Ten kto widział "Drabinę Jakubową" ten w piekle się nie śmieje.
Gęsta atmosfera, paranoja i jakaś dziwna więź z głównym bohaterem to czynniki które sprawiają, że ten film pobudza dziwne zakamarki świadomości.
Chyba jedyny film nie podszyty erotyką Adriana Lune'a, autora "9 i pół tygodnia" a zarazem mocno przejmujące arcydzieło, którego nikt by się nie spodziewał, że wyjdzie spod jego ręki.
o k⁎⁎wa. leciało to kiedyś na jakimś RTL7 czy innym TV4 po 23 i scena jak wieźli go przez korytarz gdzie na podłodze były części ludzkich rąk i nóg i ten doktor bez oczu, jakie to było mocne.
Przypomniała mi się pewna historyjka z wykopu o filmie Dolittle (2020)
Co ma wspólnego film Doktor Dolittle z obecną sytuacją na świecie i illuminati?
Sam film nie jest wybitnym dziełem, raczej klasyczne chaotyczne dzieło, z masą mało śmiesznych żartów. Moją uwagę przykuł
Spoiler Alert
jasno zielony, fluorescencyjny owoc z kolcami z drzewa życia. Sok z tego owocu został wyciśnięty do ust chorej królowej. Tak dosadnego symbolu nie sposób przeoczyć. Film przedstawia symbolicznie obecne wydarzenia na świecie. Należy go analizować od tyłu, ponieważ ostatnią sceną w filmie jest atak nietoperzy w jaskini na człowieka.
Następnie cofajac się mamy chorą królowę, której wciskają zielonego gluta z owocu-wirusa.
Walka ze smokiem. Smok jest symbolem konsumpcjonizmu lub transportu. Smok jest umierający, pada słowo sepsa z powodu zatoru jelit. Za dużo się nażarł rycerzy, zbroja mu w d⁎⁎ie stanęła, wraz z piszczącymi dudami. Czyli mamy tu symbol upadku konsumpcjonizmu wywołanego przerwanymi dostawami dóbr. Ewentualnie symboliczne przedstawienie transportu wojska na Ukrainę.
Dalej, jest kilka scen akcji, nie wiem co symbolizują. Natomiast w kolejnej scenie jest samotny doktor zamknięty za murami. Doktor po stracie żony (szukającej tego zielonego wirusa) odseparował się od społeczności. Podobnie jak my wtedy za murami domów podczas obostrzeń.
Pierwsze sceny filmu to przekazanie chłopcowi noża ojca aby ten zabił wiewiórkę i polowanie na kaczki. Czyli na końcu zostaną ludzie z bronią, potrafiący zdobyć pożywienie.
Muzyka z trailera to "What a wonderfull world" warto odpalić. jest tez kwestia doktora mówiącego do goryla, ze jest ok się bać. W filmie powtarzają to zdanie kilkukrotnie.
Przypomina wam to coś hmm? Czemu się nie trzęsiecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Post ten jest z 2020 roku. Dopisałem zdanie o ukrainie, wtedy nikt nie wiedział o wojnie, co dziś wydaje się oczywiste.
polecam genialną serie o #kapitalizm #pracbaza #pracaspawaczamnieprzeistacza #korposwiat #januszebiznesu #pracait
zanim prawaku zaczniesz pi⁎⁎⁎⁎lić o korwinizmach to poznaj trochę historii #historia a nawet wyłapiesz że janusze d 200 lat używają tych samych ściem w stosunku do wyrobników
reżyseria: Stan Neumann
rok produkcji: 2020
język: polski lektor
Serial składa się z czterech odcinków i przedstawia emancypację klasy pracującej, która ze społecznych nizin dotarła na szczyty władzy.
– Klasa robotnicza odegrała istotną rolę w historii krajów europejskich poprzez rewolucje, wojny i postęp społeczny. Wiele wartości naszej obecnej demokracji wypływa z postulatów klas robotniczych. Powszechne prawo wyborcze, urlop, emerytura czy prawo do opieki medycznej to jedne z najbardziej wymownych przykładów. To, co współczesnym Europejczykom wydaje się oczywiste, zostało zdobyte ogromnym poświeceniem i trudem. Nie obyło się bez strajków, demonstracji i starć z mundurowymi. Walka o prawa pracownicze rozpoczęła się już w XVIII wieku i pochłonęła wiele ofiar – pisze w anonsie serialu nadawca.
Film oparty jest na bogatych materiałach archiwalnych. Pierwszy odcinek nosi tytuł „Czas fabryk” kolejne odcinki to „Czas barykad” , „Czas pracy taśmowej” i „Czas destrukcji”. Poszczególne odcinki będą miały premierę w każdą niedzielę począwszy od 2 maja 2021 r.
@JackTheRipper Nikim, tak jak Ty, z tym że ja nie szydzę z selekcji użytkowniczki Mahjong. Kim Ty w ogóle k⁎⁎wa jesteś, nie widziałeś żadnego z powyższych filmów i jeszcze dodatkowo śmiesz wyśmiewać kino nieme? Nie interesuje Cię jakiś temat to go ignoruj, jak każdy inteligentny człowiek. Bez odbioru.
@Janus92 Taki mądry jesteś to powiedz gdzie był Gondor kiedy padała zachodnia bruzda...nie pajacuj bo ja nikogo nie obrażałem. Masz syndrom targowego szeryfa to ok ale nie rób z siebie bialorycerzyka. Coś bredzisz że nie widziałem żadnego z tych filmów...nie dość że szeryf to do tego jeszcze k⁎⁎wa wróż Maciej. Za szybko wyciągasz wnioski pecie.
Z cyklu film na wieczór, mam takie przemyślenia, że najbardziej w pamięć zapadają mi filmy, które wywołują we mnie głęboką, egzystencjalna refleksję. Czym tak naprawdę jestem, gdzie jest nasza planeta i jak drobnym pyłem jesteśmy na tle całego wszechświata. Taka refleksja zostaje ze mną na długo po filmie i już tak naprawdę mnie nie opuszcza, pozostawiając fundamentalne pytanie; co kryje się poza zasięgiem naszych satelitów i czy jesteśmy tutaj sami?
Jednym z takich filmów jest Kontakt z 1997 roku, po nim tak naprawdę wciągnęło mnie sf i zacząłem interesować się kosmosem. Jeśli szukacie filmu na dzisiejszy wieczór to Kontakt będzie bardzo ciekawą propozycją.
Ellie Arroway przez całe swoje życie szukała odpowiedzi na temat pozaziemskiej cywilizacji. Pewnego ranka odbiera sygnał radiowy z odległej gwiazdy Vega. Zawiera on szczegółowe plany międzygalaktycznego pojazdu, mogącego przetransportować pasażerów w odległą przestrzeń kosmiczną.
@senpai Ciekawe spojrzenie na kontakt z obcą cywilizacją i nasze miejsce we wszechświecie prezentuje Liu Cixin w swojej trylogii "Wspomnienie o przeszłości Ziemi", którą gorąco polecam. Niesamowicie potęguje to poczucie o którym piszesz. Co do filmu to "Kontakt" podziałał na mnie bardzo podobnie - zacząłem się interesować SF i kosmosem.
@senpai Oglądałem kilka tygodni temu pierwszy raz, bardzo fajny film. I koniec filmu nasuną mi taką refleksje że ludzie jako cywilizacja będą musieli w pewne rzeczy "wierzyć" w ciemno żeby się dalej rozwijać i podbijać kosmos. Polecam ksiażki z seri bobivers, też są wątki pierwszego kontaktu.
@KlawyMichau jak lubisz horrorki found footage to "host" z 2020. Niepozorny niszowiec a daje radę. Jak lubię ale mnie nie straszą te filmy to tu nawet delikatnie jajka się zmarszczyły.
Faworyta (ang. The Favourite) – brytyjsko-irlandzko-amerykański dramat historyczny z 2018 roku w reżyserii Jorgosa Lantimosa.
W 1711 roku Wielka Brytania jest w trakcie wojny z Francją. Bohaterką filmu jest niedołężna królowa Anna, podatna na manipulacje ze strony swojej faworyty i kochanki, lady Sarah. Na dwór królowej przybywa upadła arystokratka Abigail Hill, najęta przez Sarah jako służąca. Odkrywszy sekret relacji miłosnej między Anną a Sarah, Abigail planuje obrócić homoseksualne skłonności tej pierwszej na własną korzyść.
Ona (ang. Her) − amerykański melodramat z elementami fantastycznonaukowymi w reżyserii i według scenariusza Spike’a Jonze’a z 2013 roku.
Theodore Twombly to ułożony, uduchowiony człowiek, który zarabia na życie, pisząc wzruszające, osobiste listy dla innych ludzi. Załamany po zakończeniu długiego związku, staje się zaintrygowany nowym, zaawansowanym systemem operacyjnym, który zapowiadał posiadanie intuicyjnego podmiotu w sobie, indywidualnego dla każdego użytkownika. Po uruchomieniu systemu Theodore zachwyca się poznaniem „Samanthy” − jasnym, kobiecym głosem, który jest wnikliwy, wrażliwy i zaskakująco zabawny. Potrzeby i pragnienia głosu rosną, a ich przyjaźń pogłębia się.
Chłopcy z ferajny (ang. Goodfellas) – amerykański dramat gangsterski z 1990 roku w reżyserii Martina Scorsese.
Akcja filmu rozgrywa się w świecie gangsterów. Jest to autentyczna opowieść oparta na zeznaniach Henry’ego Hilla. Główny bohater, a zarazem narrator opowieści, prowadzi nas przez wydarzenia trzydziestu lat swojego życia, od pałętania się wokół postoju taksówek, poprzez zaprzyjaźnienie się z lokalnymi gangsterami, do rozbojów, wymuszeń i handlu narkotykami.
@radek-piotr-krasny A nie wiem, czy wiesz, ale już coś takiego jest. Spróbuj dla testów zacząć pisać jakiś post i wyjdź z niego (nie patrz na informację o usunięciu wprowadzonych danych)
@radek-piotr-krasny Kurde, siedem by chciał. Dać takiemu palec to upierdolą rękę przy samym łokciu
A tak poważnie, to raczej grubsza sprawa. Trzeba będzie kiedyś nad tym pomyśleć. Na tą chwilę mamy wersję uproszczoną w postaci jednego zapisywalnego szkicu.