Oto konstrukcja wzniesiona przez moją pięciolatkę. Przytargała tutaj ten silikat, który wg specyfikacji wazy jakies 14-16 kg. Na pewno go nie podniosla, więc musiała wpaść na to, żeby go toczyć. Wkopała w ziemię kawałek stempla, obłożyła kawałkami gruzu. Te dwa kawałki są połączone kawałkiem śruby, którą też musiała gdzieś znaleźć i wkręcić palcami (drewno już spróchniało, to miękko weszło)
Tak sobie dumam, że na pytania dlaczego i jak zbudowano Stonehenge czy Goebelkli Tepe, odpowiedź zapewne brzmi - bo mogli, wpadli se na taki pomysł i jakoś wymyślili, jak sobie poradzić.
Nauka poprzez doświadczenie, czyli najlepsza wymówka, żeby iść na piknik
Zabrałam dzieciaki z kółka japońskiego na hanami , czyli podziwianie kwitnących drzew - Japończycy zwykle wybierają kwiaty wiśni, nam się trafiła śliwa, ale też było super
#gownowpis trochę #hejto40plus i #rodzicielstwo #dzieci oraz #sport
Moje dzieciaki są usportowione. Ostatnio nawet usłyszałem od fizjoterapeuty do którego syn chodzi na zajęcia, że oni to wynieśli z domu. Miło mi się zrobiło. Lubią się dzieciaki ruszać. Nie muszę ich zachęcać ani wypychać. Młodszy łapie wszystko, piłkę, basen, gimnastykę. Starszy mimo problemów lubi pograć w nogę a w siatkówkę trenuje jako jedyny 11-latek z reprezentantami szkoły z klas 7-8. Teraz zaczął chodzić na skatepark i śmigać na hulajnodze wyczynowej. Spoko, no to się pochwaliłem Tosiom i Tomkom. Teraz do sedna. Chodzę tam z nim, żeby go wspierać, przypilnować i... ja pierdzielę, jak widzę tych ludzi na BMX-ach, to samemu mi się zachciało. Na nic nigdy nie jest się za starym. Sporo zajawek odkryłem w sobie dopiero teraz. Dobrze mi jest ze sobą chyba pierwszy raz w życiu od 20 lat - wiadomo #depresja jest grana, ale walczę. I tak sobie myślę o tym BMX-ie. Nie chcę latać na rampie, jak małolaty. Chciałbym się nauczyć po prostu jeździć i coś tam sobie kombinować dla dobrej zabawy. Biegam, ćwiczę ale brak mi jeszcze kolejnej zajawki. Ot takie #przemyslenia starego chłopa, co mu się znowu coś uwidziało.
Zawsze chciałem BMX, w końcu sobie kupiłem w wieku 2x lat. Potrafiłem podskoczyć czy jechać na jednym kole bo to umiałem wcześniej. Niestety, za duży był już opór psychiczny przed trickami typu puść kierownicę. Ostatecznie rower sprzedałem drożej niż kupiłem. Jak czujesz, że tego chcesz to sugeruję po prostu spróbować :-)
System: co sobie stary wymyśli najważniejsza jest przygoda.
Udało się wyruszyć z wioski (zaczął się sezon na legalne zdobywanie skarbów, król pobiera tylko 20 procent znaleźnego), wybrać w miarę zgodnie drogę na rozstaju i rozbić obóz w Błyszczącym Lesie.
Napadli na buszującego w krzakach Malinołaka (mistrz gry ma zdolności plastyczne), jedno z bohaterów uciekło, drugie nie trafiło szurikenem, a trzecie poszło spać do namiotu i w drugiej turze obudziło się wkurzone (+2 do wszystkich rzutów) i firebolem podpaliło Malinołaka, który uciekając do lasu zgubił magiczne maliny.
Okazało się, że kręcił się wokół porośniętego wejścia do jaskini zamkniętego kratą i z zagadką otwierającą kratę.
Skład drużyny:
Skrzat typu krasnal ogrodowy
Duszek typu uśmiechnięty
Jabłko typu chodzącego
#sesjarpg #dzieci #adelbertmistrzuje
Kontynuujemy jutro jak wymyślę zagadki.
Karty postaci i potworów dostarczył Gemini, ze wskazówkami typu: stary wymaga.
Szanuje - ja sobie odpuściłem w zeszłym roku. Widziałem ze nikt nie potrafi zrozumieć o co w ogóle chodzi. A ja lubię jak gracze podejmują decyzje.
Dzieciaki nie potrafiły podjąć decyzji w pezypadku:
Idziecie kanałami, przed wami skrzyżowanie. Widzicie przejście po drugiej stronie skrzyżowania. Kanał cuchnie kupa - co robicie?
15 min nie wiedzieli co zrobić
Syn jak wpadł do kloaki to się obraził i rzucił ołówkiem xD
@Bjordhallen no na rozdrożu musiałem ich pokierować ale generalnie nie mają problemu z wymyślaniem akcji, nawet mój autystyczny 5 latek wybrał, że w czasie walki "idzie spać do namiotu" i udał mu się rzut na sen. Trzeba po prostu czasami mówić im co mają robić.
Z tego co słyszałem to Mistrz Baśni jest bardzo fajnym systemem. Jest też "Zabić Smoka" który jest darmowym dosłownie "uproszczonym DnD", ale nie kierowany do dzieci więc może trochę brakować uproszczeń.
Zawsze też zostaje opcja mini systemu w stylu "zapiszcie 10 słów kluczowych o swojej postaci, w trakcie gry za każde dopasowane słowo podnosimy kostkę o 1 poziom".