muszę się wam przyznać iż uprawiam #dziading
od roku między śrubę a wyrobiony gwint wciskam kawałek sznurka
nowa bombilla kosztuje grosze
XDDDDDDD
#yerbamate

muszę się wam przyznać iż uprawiam #dziading
od roku między śrubę a wyrobiony gwint wciskam kawałek sznurka
nowa bombilla kosztuje grosze
XDDDDDDD
#yerbamate

Zaloguj się aby komentować
#rowery #roweryelektryczne
Odnośnie rowerów elektrycznych.
Sam popierdzielam do miasta 10 kilometrów rowerem elektrycznym bo taniej #dziading
Jadę spokojnie te 40 km/h na długiej trasie po asfalcie, w mieście 20kmh max, strach więcej jechać przy pieszych i przejściach.
No i dziwi mnie, jakim idiotą trzeba być by na odblokowanymi jeździć 40 po chodniku jak to słychać.
Kwestia pieszych to jedno, ale jak taki jedzie po ulicy i w kilka sekund się zatrzymuje, co z samochodami?
Żaden samochód nie zatrzyma się w takiej odległości co rower z 40 kmh
Podsumowując: można jeździć rowerem te 50 kmh, ale poza miastem i przestrzegając praw ruchu drogowego, i mając jakiekolwiek ubezpieczenie,a w miescie 20kmh to max
Zaloguj się aby komentować
Ehh przy✡️ilem i lot na majowke wziolem o 7h rano ehh wiadomo zlodzieje chcieli 50€ wiecej za ten o 12 tylko teraz zaoszczedzone monety trzeba wydac na ubera bo zal kogos fatygowac w srodku tygodnia o tak nieludzkiej godzinie a metro / pociag odpada bo by bylo zbyt na styk ehh.
#zalesie #dziading #ehh

Zaloguj się aby komentować
Oficjalnie jestem starym dziadem.
Noszę kluczyki na smyczce na szyi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#dziading

Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozowiaindyjska <-- test tagu i wrzuty
Wpis testowy 1
Zwierzęta cierpią na całym świecie
Zwierzęta cierpią przez nas i nasze otoczenie, mięso kurła drogie jest nie?
Weś przemyśl to kolego: jak świnia czy pies mają swoją świadomość, chciałbyś je zjeść?
Kurła, psa bym w życiu swojego nie zjadł, to jest mój najwiernieszy przyjaciej, który pójdzie
za mną aż po grób. Krowa także, ona też myśli.
A rośliny? niektórzy popierdoleńcy mówią, że roślina=rozumne stworzenie xD
Roślina nie ma nerwów jak pies, wilk czy krowa. Poza tym co mielibyśmy jeść xD
Kurła, żarcie roślin jest nie tylko zdrowe, ale i tanie! Chleba się najesz jak chłop i
dawaj w pole/do fabryki!
Zaloguj się aby komentować
#dziading #ankieta
Mam pytanie do was, mam sporo przemyśleń z indyjskich książek, powinienem kontynuować #dziading w wersji teraźniejszej czy może przerzucić się na indyjskie historie? Pytam was, ponieważ w 90% jest to zbieżne z dziadingiem

Zaloguj się aby komentować
#dziading
Witam po krótkiej (xD) przerwie
W dzisiejszym odcinku: Jaki sens ma rozwój?
A no kurła bardzo ważny! Będziesz mądrzejszy od somsiada!
Na pewno nie będziesz kradł, oszukiwał, żył dobrze ze zwierzętami i lasem, nie będziesz wywoził
śmieci do lasu, nie będziesz palił plastików?
Takiego wała jak Polska cała! Będziesz to robił, ale nie dlatego, że tak należy. Tylko dlatego, aby pokazać
somsiadowi jaki ty jesteś oświecony! Somsiad nie wystawia segregowanych odpadów? A ty kurła gnoju, a
pacz, mnie stać na wywóz śmieci! Pełne kontenery! pod pizde worków! nie jestem takim biedakiem jak ty aby
śmieciami palić! Kurła kara od gminy jest oj, zamoża, a nie zamierzam tym złodziejom płacić ani grosza więcej!
Plastyki wystawiam od c⁎⁎ja, papieru może z jeden worek bo reszta na podpałkę, szkło to na c⁎⁎ja mnie to?
Przekroczysz grajnice, to będziesz miał srogo panie somsiad.
Dzisiejszy cytat: Nawet najgorsza waśń, jeśli jest pożyteczna, jest pożyteczna

Zaloguj się aby komentować
Wymieniłem GPU z gtx 1660 na 1080 ti (starą sprzedałem za 300, nową" kupiłem za 700) do tego dokupiłem zasilacz za stówę (jakiś noname oczywiście) stary niestety nie dał rady. Jak już wymieniałem zasilacz to i zrobiłem trochę porządku z kablami ,dodatkowo zmieniłem wentylator(ten na wkrętach) na ciut większy. Dzięki temu mogłem wyrzucić ten duży wiatrak ,który leżał na GPU. Znów musiałem walnąć parę razy młotkiem w miejsca na dyski twarde ,bo się grafika nie mieściła.
@GitHub melduję o zmianach
#dziading #pcmasterrace #druciarstwo


@Krecik_cygan taki mam zajob w żyćku obecnie że nawet w weekend ciężko odpowiedzieć :D
Piękna konstrukcja! I te wyklepane blachy pod kartę i przydługi wkręt na wentylatorku <3
Jeszcze tak z mojej strony to bym puścić osobne kable na jedno i drugie gniazdo zasilania karty graficznej, żeby nie obciążać tylko tej jednej linii. Poza tym ideolo #dziading oraz #druciarstwo :)
Zaloguj się aby komentować
Pijcie ze mno kompot - 14 letni PRZYDAŚ się w końcu przydał, nie muszę zapierdalać do budowlanego XD
#gownowpis i chyba trochę #dziading

Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia
Witam, w dzisiejszym odcinku - kontrowersje
Pojawiły się ostatnio pewne przesłanki, że nie dziaduję, co jest dla mnie gorsze od wpierdolu od kibiców legi (j⁎⁎ać legię).
Dziadowanie świadome nie polega tylko i wyłącznie na kupnie jak najtaniej! Trzeba brać pod uwagę niesamowicie wiele czynników. Dla mnie osobiście najlepszym przykładem są opony. Nalewki robione w Polsce, Rajchu czy u Rumunów są robione z RiGCzem. Pracownicy mają umowy, pracują w dobrych warunkach i najważniejsze - pracują i wyrabiają produkt w unii! Chinczyki pracują za miskę ryżu i w strasznych warunkach, a ichne opony to gówno. K⁎⁎wa różnica między dobrymi nalewkami z znanej polskiej firmy z gwarancją 5 lat a chińczykami to jakieś średnio 10 złoty xD
Druga sprawa - sklepy
Chodzę robić zakupy do dino i lewatyniana, ktoś powie (tak to do ciebie kolego) że w lidlu z aplikacją jest taniej. Może i faktycznie jest taniej, ale primo: do dino mam bliżej, secundo: w dino mam koleżanki które mnie lubią, trio: w dino czasem dostanę coś za darmo.
Jeszcze wspomnę o RiGCzu dino: kupują od lokalnych rolusów, chemię mają za⁎⁎⁎⁎stą i tanią, nie jest zastawione paletami i jest czysto, kasjerki są miłe i chętnie pomogą #reklama ale c⁎⁎j, taka prawda
Podsumowanie:
Dziading świadomy to coś więcej niż kupowanie po taniości, trzeba usiąść i na spokojnie się zastanowić.
Cytat na dzisiaj: myślę, że nie potrzebny. Sami usiądźcie i się zastanówcie na spokojnie

Zaloguj się aby komentować
Jak przeżyć pobyt nad polskim morzem i nie zbankrutować
Pierwsza zasada - zabierasz wszystko ze sobą. Wszystko. Od akcesoriów plażowicza - kapelusze, stroje, klapki, okulary, kremy z filtrem, parawan lub półnamiocik, koce, ręczniki, zabawki jak macie małe dzieci - wszystko kupujecie wcześniej przez neta albo w lokalnych marketach typu Lidl czy Dino. Po wodę i jedzenie - jakieś konserwy, puszki, paprykarze, kabanosy, domowe ogórki w słoikach, dżemy, swoje pomidory czy ogórki z ogrodu, jeśli macie
Drugi tip to obiady. Większość knajp w godzinach obiadowych oferuje danie dnia - zestaw zupa, drugie i kompocik za około 40 zł. Idziecie na obiad w normalnym czasie, najadacie się do syta i głodne dzieci nie drą potem japy przy każdym mijanym gofrze czy lodach. Jak pójdziecie jeść dopiero w godzinach wieczornych i będziecie zamawiać danie z karty, to zapłacicie ponad 40 zł za tylko drugie danie.
Ryby. Podstawowy błąd popełniany przez początkujących to zamawianie nad morzem smażonej ryby. To scam na przybyszów jak gra w trzy kubki, sprzedawanie im kawałka fileta z głęboko mrożonego dorsza z marketu, opakowanego w złudzenie, że zjadasz świeżo złowioną rybkę prosto z kutra za 100 zł.
Kawa. Wiadomo, robimy i pijemy swoją na kwaterze, do tego jakieś ciasteczko z przywiezionych ze sobą zapasów. Na drogę w termos.
Na plaży przechodzimy kilkaset metrów od głównych wejść, aby nie cisnąć się pomiędzy koczowiskami tłumów ludzi. Można w ten sposób w komfortowych warunkach cieszyć się słońcem, piaskiem i morzem bez wydawania milionów monet.
#paragonygrozy i trochę #dziading ale nie do końca, bo nie widzę powodu do niesamowitego przepłacania za zwykłe rzeczy jak butelka wody mineralnej.

To jest ktoś, kto wszystko kupuje na bieżąco na straganach/w miejscowych Żabkach, żywi się trzy razy dziennie w knajpach i dziennie chodzi na kawy i słodycze na promenadę?
Widocznie ja jestem jakaś mega cebulą, u mnie w domu się nie przelewało i śniadania/kawy i takie rzeczy ogarniam sobie na kwaterze, z obiadami różnie w zależności od miejsca i długości pobytu, a jak mam ochotę na alko to nie kupuję drinków w drogich barach, wolę kupić w sklepie i napić się na plaży z ładnym widokiem.
Te energetyki czy papierosy to nawet po drodze można makro wychaczyc czy jakąś hurtownie i zapas na dwa tygodnie czy na ile jedziesz i ile masz miejsca w aucie. Po wodę to jak się już z auta wypłakuje na drugi czy trzeci dzień zrobić wycieczkę do większego miasta i znaleźć porządny market i kupić zapas. Lodówka turystyczna z wkładami chłodzącymi i można nawet ser z domu zabrać. A jak ser się spoci to wtedy zgrillowac go. No i taką lodówkę można wykorzystać w drodze powrotnej żeby wędzoną rybkę do domu zabrać. Przy pakowaniu korzystać z drugiego dnia bagażnika jak jest. Obiady: szukać baru mlecznego czy ośrodkowych stołówek i tam jeść. Jak nie przeszkadza to nawet można karnet wykupić. "Głodne" dzieci nie dra japy przy gifrach jak pozwolisz im iść na automaty albo dasz im kieszonkowe. "No miałeś swoją dyszkę dzisiaj i już wydałeś na gofra. Jak tak bardzo chcesz to jutro tu pójdziesz". Ryby. Ryby najlepsze są wędzone. Co jeszcze bym dodała... Nie zabierać za dużo ubrań - bardzo często są outlety i są naprawdę dobre promocje.
Podsumowując moje triki na jedzenie
Śniadanie: jajecznica (jak jajka się skończą to wypad do większego miasta po zapas jak i wody) z przywiezionym boczkiem, z pomidorami papryką cebulką.
Obiad: raz w stołówce raz na mieście raz słoiki
Kolacja: grill z kiełbasą boczkiem i tostami
Oczywiście bułki na plażę no to chleb trzeba świeży kupować
Jak nie ma kuchenki w domku to brać turystyczną i zapasową butlę gazową - wtedy nawet deszcz nie straszny, a jak wyjście z domku ma daszek to wtedy też da radę grilla zrobić
Uwielbiałam wakacje z dziadkami
Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia
Uzupełnienie: Niektórzy postrzegają dziading albo inne filozofie jako jedyną ścieżkę, którą mają się kierować.
Dziękuję @zjadacz_cebuli za ciekawą rozmowę.
Żadna filozofia nie odda w 100% prawdziwego życia. Mamy inne doświadczenia, po prostu każdy z nas jest inny. Według mnie dane filozofie jedynie wskazują drogę, a nie cel. Cel każdy z nas musi sam znaleść i zrozumieć. Nigdy nie ma uniwersalnej filozofi, może kiedyś za kilkaset lat ludzie to wypracują. Dzisiaj każdy musi znaleść to w czym się lubi. Dziading nie jest filozofią wymyśloną przez mnie, tak samo jak stoicyzm nie jest wymyślony przez marka aureliusza. Filozofia danego kierunku to tylko i wyłącznie zbiór doświadczeń i przemyśleń. Osobiście uważam, że ludzkość cały czas ewoluuje w kwestii filozofii. Kilka tysięcy lat temu, sumerowie którzy stworzyli wszystkie podwaliny (jest ciekawa teoria, że przypłyneli z indii, a potem pokazali cywilizację ludom egiptu) Podstawy prawa, pismo, pieniądze z kruszców.
Człowiek musi się rozwijać, takie jest moje zdanie. Filozofia czy religia jest rzeczą drugorzędną.
Ta wrzuta będzie bez podsumowania i cytatu, usiądźcie na spokojnie i pomyślcie.
Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia #kuchnia
Witam, w dzisiejszym odcinku - jedzenie.
Niestety, żreć coś trzeba każdy wie, ale jak na tym oszczędzić i mieć dodatkowe pozytywne skutki uboczne? Odpowiedź jest prosta - wegetarianizm!
A tak! Badania dowiodły, że wegetarianizm jest tańszy od zwykłej diety z mięsem o jakieś 25%! To tak jakby mieć 125 litrów wachy w cenie 100. Tylko głupi by nie skorzystał. Kwestii wyznaniowych czy światopoglądowych nie będę poruszał, ale weganizm to przesada i kojarzy się z pewnymi ludźmi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kiedyś rozpisałem swoją dietę na tagu #okrupnynw (tak żyje, robię kilometry. Czekam na 90 kilo na wadze i robię dłuższą wrzute) Jedyne co wyeliminowałem to ryby z puszek. Zdrożały ostatnio. Więc żyje na warzywach, owocach, jogurtach i energolach bez cukru lolxd. Czuje się dużo lepiej niż wcześniej, ale to skutek uboczny. Tak samo jak ekologia czy lepsze zdrowie, ale to nieważne. Liczy się OSZCZĘDNOŚĆ. Serio faktycznie jest taniej, to nie tylko puste brednie z generatora artykułów onet.ai.
Jak ktoś chce to może sobie jakąś filozofię do tego dorobić, jak np. hinduizm albo buddyzm. Whatever. Chociaż jakby zastanowić się to dziading też jest filozofią która wpływa na ten temat ( ͠° ͟ʖ ͡°) muszę nad tym pomyśleć.
Podsumowując: Nie żryj mięsa i oszczędzaj. Żarcie to tylko paliwo i nic więcej.
Cytat na dziś: Większość ludzi je by żyć, niektórzy żyją by jeść i to jest straszne

Jest taka śmieszna anegdota z czasów 2wś: Brytyjczycy poważnie bali się powtórki z 1wś i nieograniczonej wojny podwodnej, a w konsekwencji odcięcia wyspy od dostaw z zewnątrz. No i największym problemem byłyby niedobory żywności. Wyliczyli, że najprościej byłoby przerzucić ludność z mięsa na wegetarianizm. No ale jak to tak, robol w fabryce to przecież musi mieć siły do pracy. Więc zrobili test i kilku chłopa zamknęli w ośrodku, gdzie jedna połowa została wegetarianami, w międzyczasie korzystała z siłowni, żeby zasymulować dzień pracy robotnika w fabryce. No i zaplanowali 6 msc testów, z regaulrnymi badaniami lekarskimi, żeby zobaczyć jak długo wytrzymają i jakie szkody dla organizmu taka dieta może powodować.
Skończyli po 3 msc, bo grupa testowa nie dość, że nabrała mięśni, poprawiła wydolność, to spadła im % wartość tkanki tłuszczowej, poziom cholesterolu i parametry glikemiczne. Na dodatek zgłaszali, że czują się dużo lepiej niż przed eksperymentem. Jedyny zanotowany minus, to większa ilość stolca :P
Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia
Witam, w dzisiejszym odcinku trochę metafizyczne, mianowicie o celu dziadingu - oszczędzaniu. Po co oszczędzać i dziadować przez całe życie.
Zacznijmy od tego czym jest oszczędzanie. Proste prawda? No tak nie do końca. Idąc za Wikipedią:
Oszczędzanie – proces, który prowadzi do powstawania oszczędności.
Wyróżnić można następujące motywy oszczędzania:
przezornościowy (sfinansowanie nieprzewidzianych, nagłych, ale koniecznych wydatków w przyszłości lub zabezpieczenie poziomu dochodów na emeryturze),
konsumpcyjny (zakup droższych dóbr trwałego użytku w przyszłości),
transakcyjny, płynnościowy – (utrzymanie płynności regulowania zobowiązań),
spekulacyjny (związany ze zwiększaniem wartości zgromadzonych oszczędności).
Jak widać, nie jest to takie proste. Wchodząc w dziading trzeba usiąść na spokojnie i zastanowić się jaki rodzaj wybierze się. Konsumpcyjny odpada z oczywistych względów. J⁎⁎ać komercję i napędzanie karuzeli konsumpcjonizmu.
Transakcyjny to podstawa, jesteś biedny i nie możesz nic odłożyć? To jest dla ciebie
Przezornościowy jest dla większości w miarę ogarniętych ludzi. Nie ma co tu się rozpisywać, czysta logika, praktyczny brak filozofii.
Interesująco zaczyna się od spekulacyjnego. W definicji wyżej jest słabo i ogólnie opisana, ale to wystarcza na początek. Tutaj zaczynamy dorabiać filozofię...
Part1: Cel
Cel... Dążenie do wybranego celu. To wszystko pierdolenie o Chopinie. Nie ma żadnego celu. Nie można ustawić limitu oszczędności, istnieje tylko droga a celu brak.
Oszczędzać aż do ostatnich dni. Nie dawać porwać się konsumpcjonizmowi, to jest jedne wielkie raczysko toczące ludzkość. Takie revolt aganist modern world w wydaniu januszowym. Oszczędność jest skutkiem ubocznym a nie celem. To już wyższy poziom jazdy. Jak przejście z kategorii B na C prawa jazdy.
Part2: Skutki i wpływ na przyszłość
Jeśli zrozumiałeś filozofię dziadingu w stopniu podstawowym, możesz zacząć rozmyślania co zrobisz z kasą w ostatnich dniach. Na pewno nie wydać na luksusy! Daj na dom dziecka czy ziemię kup dla dzieci. To są dobre cele. Nie napędzając wyścigu szczurów i konsumpcjonizmu wiele dobrego zrobiłeś w kwestii ekologii - kolejny dobry skutek uboczny. Zamiast jeździć po wczasach i zajmować się luksusami pochłaniającymi czas, mogłeś zająć się np. literaturą albo ogrodem - rozwojem - jeszcze jeden dobry skutek uboczny. Możesz być z siebie dumny.
Zakończenie:
Jak widzicie, dziading nie jest zwykłym oszczędzaniem. Filozofia ta robi wiele dobrego dla człowieka. Nie każdy to zrozumie i mam w to wyjebane ( ͡° ͜ʖ ͡°) Stoicyzm też nie każdy zrozumie.
Kto wie? Może jeszcze wrócisz po śmierci w okolicę i skorzystasz z tego co zrobiłeś z kasą.
Cytat na dziś: Pamiętaj, wszystko co robisz ma swoje konsekwencje. Prędzej czy później albo znajdziesz 100 złoty na ulicy albo dildosa w d⁎⁎ie.

Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia
W dzisiejszym odcinku - fryzjer
Każdy przynajmniej średnio myślący wie, że jak nie wyglądasz - nie zarobisz. Takie mamy czasy. Dlatego opracowałem uniwersalną fryzurę męską dziadingową, mianowicie szeroki irokez.
Zaraz, zaraz jak to irokez? Chłopie już nie ma punków i skinheadów ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Szeroki irokez polega na wygoleniu na zero boków głowy i zostawieniu szerokiego pasa na głowie. Dlaczego jest to za⁎⁎⁎⁎ste, uniwersalne i tanie?
1. Cena - jak dla mnie bez paragonu 30 złoty za dwa numery
2. Długość okresu bez golenia - max 2 miesiące w porównaniu do pałki 1
3. Awangardowy styl - lolxd, przynajmniej nie wyglądam jak gimbaza z tymi lokami z przodu
Tutaj minus - zapłacisz drożej, ale za to chodzisz rzadziej, więc wychodzi na 0 i się kasuje
Cytat na dziś: Kto oszczędza na wyglądzie jest idiotą, kto kombinuje jak dobrze wyglądać za małe pieniądze - temu los sprzyja

Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia
Witam w dzisiejszym odcinku kwestia mody.
Ile się napatrzę na guwniarzy.zasranych.zajebanych rozmawiających bardzo często o modzie (w tej lepszej dzielnicy miasta) Haha a popatrz, wczoraj kupiłem w galerii gacie najka tylko za 99 złoty! Nosz jak takie coś słyszę, krew mnie zalewa. Jak młodzież ma się uczyć oszczędności, wydalając na takie głupoty i niepotrzebnie śmieci.
U mnie wszystko z lumpexow i kika/Pepco i jakoś żyje bez gaci za 100 złoty. W dupach się im z dobrobytu poprzewracało. Nie wspominając o ekologii. Produkcja ubrań szkodzi jak cholera, pełno tego co nie sprzedane jest mielone i na śmieci albo w dym.
Aż szkoda się rozpisywać... Po starym jeszcze mam wranglery made im USA. Chyba ze 30 lat mają i ani jednej dziury
Cytat na dziś: Jeśli ktoś nie chce z tobą rozmawiać, bo nie masz markowych ubrań, tym lepiej dla ciebie. Szkoda na takiego debila twojego cennego czasu.

Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia #przemyslenia
Dzisiaj w odcinku, smutna prawda
Mało kto, z nas osiągnie sukces. Większość z nas jest skazana. Właśnie pszczoła usiadła mi na telefon, może to dobry znak? Wracając do tematu. Jak Kazik śpiewał o umęczonych kobietach pracujących po 12 godzinę by ledwo wyżywić swą rodzinę. Czy to nie jest smutne? Rozumiem prywaciarza, który oszczędza na wszystkim byle by nie zamknąć zakładu, nawet i zrozumiem jak trzeba pracować za połowę pensji. Ale nigdy, przenigdy nie zrozumie, jakim sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem trzeba być, jak kupujesz nowe BMW i nie płacisz pensji pracownikom.
To takie moje bardziej prywatne, z doświadczenia i pracy przemyślenie. Masz dobry zespół? Brygadę, która dogaduje się? To jest twój skarb, panie prywaciarzu. Jak dobrze traktowaleś ich, tak i oni wspomogą ciebie w kryzysie.
Cytat na dziś: Dobry pracownik to taki co wykonuje twoje zadania bezbłędnie, a najlepszy to taki, który wytknie błędy i przywita się z tobą szczerze.

Ja wiem, że teraz zaserwuję neoliberalno-lewackie spaghetti myślowe, ale:
ha tfu na Januszexy, pracownik powinien być godnie wynagradzany
niech sobie kupuje nowe BMW, super, bo jako przedsiębiorca ponosi większe ryzyko niż pracownik na etacie, a ludziom d⁎⁎y pękają, bo olaboga ktoś zarabia 20k miesięcznie, to jest w pełni uczciwa "premia za ryzyko" (jednocześnie wygodnie się zapomina, że jakoś i za coś ten biznes musiał rozkręcić, oby nie kosztem głodowym pensji, wtedy idź do punktu #1)
Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia
Witam, w dzisiejszym odcinku: Dziedziczenie
Dziedziczenie... pomnażanie majątku rodziny. Dziadek za komuny postawił chałupę, ojciec ją rozbudował dodając piętro. Syn zrobił remont i postawił drugi garaż, dorabiając robiąc samochody na lewo. Młody uczy się fachu i chce postawić w pierwszym garażu tokarnię czy inną maszynę przemysłową i jeszcze więcej rzeczy dorabiać na lewo.
Dla większości to skrajne januszostwo, polactwo. Nie tędy droga. ŻADNA rodzina nie rozpoczynała z furą pieniędzy. To wszystko musiało zostać wypracowane. Gdy w "normalnych" rodzinach dzieci od razu idą na swoje, biorą kredyty i zostawiając rodziców zapominają o nich na starość, zmuszają ich do czegoś takiego jak odwrócona hipoteka. Rodzina się rozchodzi i traci majątek, a który pracowali całe życie. Taki system czyni z ludzi niewolników kredytu.
Zarazem w dziadingowej rodzinie, odwrócona hipoteka odpada, rodzicami zajmują się dzieci. Są pewni, że ich dzieci zajmą się nimi i pomnożą ich majątek.
Od razu, z góry mówię, że to jest bardzo duże uproszczenie. Nie rozpisałem się w temacie, jak np.
-Ktos ma mieszkanie
-W rodzinie nie jest dobrze
-Nie ma dzieci
Etc. To wszystko jest na inne wrzuty, ale każdy problem jest jak d⁎⁎a. Jest z niej wyjście.
Cytat na dziś: Rodzina jest jedyną rzeczą, na której nie można oszczędzać.

Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia
Witam, w dzisiejszym wpisie będzie o złym wpływie dziadingu na postrzeganie rzeczywistości
Patrząc na wieś, na której mieszkam to jest dla mnie szok jak się zmieniła od lat 90. Powstają nowe zakłady, drogę nową asfaltową zrobili, ścieżkę rowerową, oświetlenie lamp ulicznych, Dino kilometr ode mnie i co najważniejsze: jest czysto. Żadnych śmieci na ulicy, nawet ludzie się nauczyli, że jak zbudowali śmietniki i ławeczki to tam się w spokoju bez przypału można napić się, posiedzieć i pogadać, ALE i posprzątać po sobie. Dofinansowanie od unii oczywiście miało tutaj bardzo duży wpływ, ale jeszcze większy to zmiana mentalności ludzi. Kiedyś pod sklepem normalnie żłopali, teraz idą na ławeczkę, sprzątną po sobie i wracają do domów nie robiąc rozrób.
Zmiana mentalności... to jest klucz do sukcesu. Widzę, że wreszcie, nie tyle co stajemy się krajem europejskim, co wracamy do Europy.
Odnośnie negatywnej strony dziadingu: Niektórzy nie akceptują tych zmian, to jest droga do rozbestwienia, rozpasania młodzieży! Mają wszystko, my nie mieliśmy nic! I oni też nie powinni mieć nic!
Patrzą na resztę, która ciężko pracuje, oszczędza i nie wydaje na szity i krew ich zalewa...
Oszczędność, jeśli kraj się rozwija i zarabiasz więcej, jest większą oszczędnością niż wczesniej. Hamując rozwój i postęp, hamujesz swoje oszczędzanie.

Zaloguj się aby komentować
#dziading #filozofia #motoryzacja
Dzisiejszy wpis będzie smutny - mianowicie chyba mój najlepszy kumpel niedługo opuści filozofię dziadingu...
Stała się rzecz straszna, kupili w jego rodzinie nowy samochód, 10-letniego pseudosuva. Jak to u nas, zadzwonił do mnie, żeby się przejechać i sprawdzić co to za szit jest. Podjeżdza i wsiadam, jedziemy na wioski pozapierdalać trochę. W trakcie trasy zaczynia przekonywać się do tego nowego ustrojstwa napakowanego elektroniką, jakieś tryby jazdy, klimatyzacja, abs etc. Słucham tego z niedowierzaniem, w pewnym momencie nawet powiedział, że chce zmienić polonezu na coś takiego. Wtedy już nie wytrzymałem... rozpocząłem terapię.
Wiesz ile kosztuje utrzymanie takiego? Zaraz ci siądzie jakaś elektronika, części drogie, samemu wielu rzeczy się nie naprawi, LPG nie ma to majątek na paliwo się wyda, cicho w kabinie to silnika nie słychać...
Powiedział, że stać go, że to nie są problemy dla jego. Nagle w moich oczach na chwilę stał się nowobogackim, dorobkiewiczem, ale w końcu to mój kumpel. Nie mogę tak o nim myśleć i zostawić go w takim stanie. W ruch poszła armatohaubica argumentowa.
Co to za przyjemność z jazdy, jak samochód się ciebie słucha i nie chce cię zabić? - Tu już się wzdrygnął i przyznał mi rację. Zgodził się, że tym szitem jeździ się nudno, bez emocji. Może jeszcze jest dla jego nadzieja.
Cytat na dziś: "Pokusa lepszego życia, jest tylko materialną iluzją. To co czyni cię bogatym to doświadczenia i walka z życiem"

Zaloguj się aby komentować