#diriposta

4
522

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Zdrzemnąć się nawet po pracy nie można, bo się od razu sonety kolejkują. A tylu bohaterów, co w poniższym utworze to ostatni raz w książce telefonicznej widziałem

W Kawiarence za Firewallem


Może to Łosiu, może to Dżordżu

Może to Pająk pisze o stolcu

Może to Paszka z majonez-raju

Może to Piechur na szlaku w gaju


Może to Wrzoo o ludzkiej krzywdzie

Na stronach pisze o UX brzydzie

Może to Katie w miłosnych stronach

Pisze rozkosznie trochę zielona


Może Entropy złapał dziś wenę

Może też Dziwen dzisiaj szaleje

Może to Ofcen dał się przekonać


Roger też przecież mógł to wykonać

Może to Fonfi jaja se robi

Niech ten ów sonet dzień przyozdobi

#zafirewallem #nasonety #diriposta

Tutaj akurat podejrzewał bym siebie, no bo zrymować "Dżordżu" i "stolcu", to aż wzruszające.


I taką niepewność we mnie ten wytwór zasiał, że aż sprawdziłem, czy ja sam go nie wysłałem bezwiednie do Kolegi-Organizatora, ale nie. Podejrzewam więc, że zrobił to @CzosnkowySmok.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Piękne te dzisiejsze wytwory. Wspaniałe! A ten "gar swych przyzwyczajeń"! Te "połoniny ślepych marzeń" czy "powywijane odkształcenia myśli"! No mnie zachwyca! A Państwa?


Tęsknota


Namiętność złapać wcześniej nie znaną

Zamieszać w garze swych przyzwyczajeń

Ufności nabrać, biec w zaufaniu

Na połoninach tych ślepych marzeń


Ciepła się nie bać życzliwych ludzi

Dać im kawałek też swoich zmartwień

Tętna gorąco życia pobudzi

Powywijanych myśli odkształceń


To może teraz, czas by powrócić

Czerpać przyjemność życia swojego

By znowu losu kościami rzucić


Nigdy za mało teatru tego

Ma Kawiarenko za ognia ścianą

Kochać dziś ciebie to jest za mało


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem po raz... a kto by to liczył,

Tym razem wraz z autorką/autorem zapraszam Państwa na sonet miłosny. Sonet gorący, płomienny, a nawet płonący. W skrócie - miejskiej promocji ciąg dalszy!


Płoniesz


Płonę miłością i ty też płoniesz,

płonie twe serce, oczy i dłonie

i może nawet płonie ci dusza?

A gdy ty płoniesz, to ja się wzruszam.


Wzruszony płonę ogniem miłości,

ty już zaczęłaś płonąć do kości

i płoniesz teraz w tym ogniu cała,

bo skremowana być przecież chciałaś.


A gdy ceremonia dobiegnie końca,

choć możesz być jeszcze trochę gorąca,

zabiorę urnę, sam zrobię pogrzeb,


i prochy twoje rozsypię w Odrze,

bo przecież sama, kochana, powiedz

gdzie będzie ci lepiej, niźli w Gorzowie?


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem jeszcze raz,

Widzę, że klimaty kieleckie przypadły towarzystwu do gustu. Kolejne miasto z promocją na hejto. Ciekawe kiedy zaczną nam za to w końcu płacić?

Szaletowe Szaleństwo


Szare niebo się odbija

Szkiełko hołdy chętnie zbiera

W dół ja patrzę, tłum mnie mija

Przez odmęty nas zabiera


Na ten okręt dżdżem smagany

Z majonezem szanty przędzie

Moc szaletów wychwalamy

Wiersze wiszą na kwerendzie


Towarzystwo ubawione

Scyzoryków nam nawtyka

Nasze dusze ukojone


Czas w radości tu umyka

Spotkać twarze mi znajome

W szaletowym mieście dzika


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

No i widzę, że się poeci i poetki rozkręcają.

Chwali się, chwali.


Strefa VIP


Gdy idzie marzyciel (powiedzmy: o świcie)

z swą głową w chmurach

bardzo jest łatwo wówczas o uraz.

Ciężkie ma życie taki marzyciel.


Co poradzicie? Coś wymyślicie?

A tu z odsieczą przyszła kultura

i „Niebo dla Kielc” (choć całe w chmurach);

panowie: fraki, panie: spódnice!


Lecz ludzkość rzecz jedną ma mocno do siebie:

każdą ideę szlachetną zjebie

i także tym razem nie wyszło inaczej:


miast marzycieli, są podglądacze –

dla wszystkich głodnych widoku cip

w Kielcach przy lustrze jest Strefa VIP.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Pierwszy anonim nie kazał długo na siebie czekać. No to zgaduj-zgadula czas zacząć.

Endorfina


Tylko zgredzi, w głowie siedzi

Ciężka miazga wkręca, zmęca

Brodzi, leży, pędzi, ględzi

Supły skręca i wykręca


Spać na jawie

Biegnąc stojąc

Zasnąć prawie

Nic nie pojąć


Czas ma swoje takty Planka

Ja też pragnę noc poranka

Zmierzchu czekam tu spragniony


W wodopoju REM wtulony

Jeszcze tylko, już godzina

Śnię i czuwam, zapominam


#zafirewallem #nasonety #diriposta

A mnie to pachnie lasem. A konkretnie to Łosiem.


EDIT: Chociaż jakby @Piechur po lesie piechurzył, to też by mi to pasowało. Ale - jeden komentarz, jaden typ, to jednak Łoś.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Ostatnio nasz portal dla starych ludzi toczy zaraza. A ludzie starzy - wiadomo, na wszelkie choróbska są zdecydowanie mniej odporni. I nie, nie mówię tu o długo wczytujących się powiadomieniach, czy innych dolegliwościach stricte technicznych. Mówię o TWAROGU. Więc nie byłem nawet specjalnie zaskoczony, kiedy okazało się, że zacząłem pisać sonet o jajecznicy, a skończyłem z... "Odą do twarogu". Przynajmniej w tematykę bieżącej edycji się wstrzeliłem.


No nic - smacznego! Chyba...

Oda do twarogu


Choć z ciebie posiłek niezbyt kaloryczny,

To białkiem wypełniasz, każde jedno danie,

Tak obiad, jak pierwsze, czy drugie śniadanie -

Twarogu kremowy! Puchu apetyczny!


Dorównać smakowi nie zdoła nic twemu,

(choć zupki Owczarka wywołują mdłości)

I wrogiem zażartym jesteś otyłości,

No chyba żeś podany z dodatkiem dżemu.


Już żona na kromkę plasterek kładzie,

Solą oprósza ziarenka półtłuste,

Nic więcej do szczęścia nie trzeba w zasadzie.


Lecz rozkosz w udrękę się wnet przepoczwarza,

Bo we mnie laktoza jest bożym dopustem,

Co ogniem piekielnym jelita rozżarza!


#zafirewallem #nasonety #diriposta #slowotwaroze #pletwalztwarogu

PS. Wyszło trochę z dedykacją dla @owczareknietrzymryjski

@fonfi piękny sonet :D
> choć zupki Owczarka wywołują mdłości

a ja to muszę jeść xD
Wczoraj sobie tak myślałem że #pletwalztwarogu to bardzo inkluzywny tag. W przeciwieństwie do innych odliczań nie dyskryminuje jeśli nie możesz biegać czy nie masz roweru. Wystarczy jeść bo i tak wszyscy to robimy. No chyba, że ktoś nie toleruje laktozy wtedy płetwal nie toleruje jego xD

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Tym jednym wpisem pozwolę sobie załatwić dwie kwestie.


Kwestia pierwsza dotyczy mojego udziału w bieżącej, CIII (słownie: 103) edycji zabawy #nasonety. Pomijając oczywiście mój udział w roli organizatora. Pozwolę sobie zatem wejść na chwilę w rolę uczestnika, a zrobię to poniższym wytworem:

Oda do kanapy


Ty, co tak poduch miękkością zachęcałaś,

Do drzemek południowych w objęciach kotów,

Drzemek, na którem zawsze dla ciebie był gotów,

A z których małżonka mnie gwałtem zrywała.


Na tobie, wieczorem, w paragraf wygięty,

Z matni codzienności pragnąc się wydostać,

W literackich światów pływałem odmętach,

W niejedną, w marzeniach wcielając się postać.


I chciałbym wygody móc twoje wciąż sławić,

Chciałbym, lecz one - tak jakby ustały,

Gdy pesel rocznikiem zaczął mnie trawić.


Więc tęsknię za tobą teraz osowiały,

Gdy patrzę na ciebie, mając lat czterdzieści...

I już od patrzenia mam w krzyżu boleści.


Nacieszywszy się uczestnictwem, pozwolę sobie wrócić do powinności organizatora. A powinności te narzucają na mnie obowiązek podsumowania kończącej się właśnie edycji.


Do rywalizacji, poza moim niniejszym zgłoszeniem, przystąpiło dwóch innych poetów:

  • kolega @George_Stark, poeta - jak udało się nam wczoraj ustalić - niespełniony, ze swoim utworem "Współczesny Neron, spółka jawna"

  • oraz dla kontrastu poeta całkiem spełniony - czyli @splash545 z sonetem "Twarogrzeb"

Pierwszy z utworów jest kontynuacją drugiego już (a przynajmniej ja wiem o dwóch) cyklu makabryczno-katastroficznego - cyklu Gorzowskiego. Utwór ten przywołał u mnie wspomnienia i skojarzenia z dwoma innymi wierszami z czasów dzieciństwa. Może się mylę, może nie mam racji, ale rytm "Współczesnego Nerona" "klika" mi w głowie niczym Lokomotywa Tuwima, natomiast użycie "sikawki" momentalnie odpaliło mi neurony (nie mylić z Neronami), w których zapisane miałem "Pali się!" Brzechwy. Niesamowite, jak wiersz o puszczaniu z dymem Gorzowa pozwolił poczuć mi się znowu jak dziecko.


Z kolei "Twarogrzeb" kolegi @splash545... No cóż. Jest po prostu obrzydliwy. Jest jednak obrzydliwy w taki sposób, że po skończeniu ma się ochotę przeczytać go jeszcze raz. Jakby mózg nie do końca chciał wierzyć w to co właśnie przyswoił i potrzebował się upewnić. A jak już przyswoi, to chce po raz trzeci. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że po przeczytaniu odczuwa się nieodpartą chęć zjedzenia kostki białego sera. Uważajcie, bo tak właśnie działa #słowotwaroże - najpierw patrzysz z obrzydzeniem, a za chwilę wcinasz Vifona z Piątnicą...

Podsumowanie.


Ja wiem kolego @George_Stark, że bardzo chciałeś tę edycję wygrać. Wierz mi, że ja też chciałem. To znaczy chciałem, żebyś Ty wygrał. Jednak wobec niemalże dwukrotnej przewagi piorunów zasilanych wyznawcami #twarogu muszę z największą odrazą, ale bez urazy, uznać zwycięstwo kolegi @splash545.


No cóż kolego @splash545 - gratulacje! Chyba...


#zafirewallem #nasonety #diriposta #podsumowanienasonety

Kurde, ale fart! Tylko niepotrzebnie już nażałowałem się na zapas swojego niewyparzonego języka.


Niemniej koledze @splash545 gratuluję serdecznie, koledze @fonfi dziękuję za edycję, no i idę. Na łóżko, bo kanapy nie mam.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jak dobrze, że termin bieżącej edycji #nasonety jest do dzisiaj, bo jeszcze mógłbym się nie wyrobić. Ale jednak się wyrobiłem. A skoro się wyrobiłem, to zapraszam.

Tematem wytworu miała być "wojna, którą wiedziemy z... (bla, bla, bla) ...i ciałem (albo ryżem), to mój będzie o walce z samym sobą.


Prokrastynacja


W kącie ubrania czekają na pranie,

Kurz się na półkach na dobre rozgościł,

Weźże to sprzątnij i miej ciut godności!

– Posprzątam jutro, przecież nic się nie stanie...


Poćwicz choć trochę, na przykład bieganie,

Żresz ciągle i tylko w fotelu się mościsz,

Aż pierwsze oznaki masz otyłości!

– To jutro, bo dzisiaj mnie kłuje w kolanie...


I chociaż do pracy dziś nie mam nastroju,

To jutro już przecież na pewno coś zrobię,

By teraz móc cieszyć się chwilą spokoju.


A prokrastynację - choć miłą samą w sobie,

Z masturbacją porównać można bezsprzecznie,

Bo gdy pracę odwlekasz -

.................................................... sam siebie dymasz ostatecznie.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zestawienie prokastynacji z masturbacją wywołało we mnie ciąg myślowy, który pozwolę sobie przedstawić w wersji skróconej do fraszki, bo, co prawda, mógłbym napisać więcej, ale to może kiedy indziej?



Bo choć mi się chce,

to mi się nie chce.

Zaloguj się aby komentować

I po co tak?


Z szatanem wojna? Czasu marnowanie

Szatana nie wpuszczam w kanał, ale w gości

Nie ma sprytniejszego, a że ja mądrości

Hołduję - stąd moje k'niemu umiłowanie


By wojować ze światem, to trzeba być draniem

Prawdziwym z krwi i kości i tak pełnym złości

Mi jednak czasami serce zboczy ku radości

I zwyczajnie nie mam sił - więc się nie nadaję


Z ciałem lepiej żyć w zgodzie, pokoju i spokoju

Z ciała ciężko uciec, dopóki nie jesteś w grobie

Ciało ci "podziękuje", gdy utopisz je w znoju

Tej walki nie wygrasz - ciało ci dokopie


Ale ten k⁎⁎wa ryż, choćby przyrządzony bajecznie

Jebanego nienawidzę! ZIEMNIACZKI NA ZAWSZE BEZSPRZECZNIE.


#nasonety #diriposta #zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

#nasonety edycja CII

Miałem wcześniej wrzucić dawcę, ale poszedłem biegać (toczyłem walkę ze swym ciałem), później robiłem onigiri (toczyłem walkę z ryżem) a na koniec grałem w planszowe Dead by Daylight (toczyłem walkę z szatanem wcielonym).

Dziś na tapet bierzemy Sępa. Tematem edycji niech będzie: wojna, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem (albo ryżem).

Terminem nadsyłania prac niech będzie sobotni wieczór (22 listopada 2025), zwyciężyć zaś może sonet z największą liczbą piorunów, albo najlepszy (ja zadecyduję któren wedle mnie najlepszy). Zwycięzcę ogłoszę w niedzielę wieczorem. Powodzenia!

Mikołaj Sęp-Szarzyński - Sonet IV. O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem

Pokój – szczęśliwość, ale bojowanie

Byt nasz podniebny. On srogi ciemności

Hetman i świata łakome marności

O nasze pilno czynią zepsowanie.

Nie dosyć na tym, o nasz możny Panie!

Ten nasz dom – ciało, dla zbiegłych lubości

Niebacznie zajźrząc duchowi zwierzchności,

Upaść na wieki żądać nie przestanie.

Cóż będę czynił w tak straszliwym boju,

Wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie?

Królu powszechny, prawdziwy pokoju,

Zbawienia mego jest nadzieja w Tobie!

Ty mnie przy sobie postaw, a przezpiecznie

Będę wojował i wygram statecznie!

#zafirewallem #diriposta

Ps. Jeśli nie zachowałem jakichś sonetowych formalizmów zwiazanych z tagowaniem, numeracją albo innymi regułami dajcie mi znać.

531513fc-2848-4176-948f-f6932233068d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sam ustawiasz poprzeczkę


Wkurwia mnie Wasze pierdolenie
Sonetów nie piszą lenie
Nie ma zakazu sonetowania
Tylko dla świeżaków zachęty do pisania

Pisać nawet haiku możecie
O niejasnościach coś tam łżecie
Tworzyć można nawet trzynastosgłoskowcem
Pokaż jakim jesteś światowcem!

Marudząc i idąc na skróty
Nie dostaniesz odpustu i pokuty
Więc pisz sonet jeśli jesteś w sile
Bo zroastuję Cię niemile

#nasonety #diriposta #zafirewallem

entropy_ userbar

Zaloguj się aby komentować

Nie bądź łosiem - taguj


Brak rymów i zasad, to lubię najbardziej!

Bo one są po to by je giąć i łamać

Palić, pić i pluć, a do tego kłamać

Wejść głęboko w zadek jak rasowy twardziel.


Jest pewien osobnik - jemu ciągle mało

Wziąłby pewnie Byka a potem Geparda

Na deser PingWina, choć sztuka to twarda.

Wziąłby wszystkich na raz aż by się jarało.


Choć pisanie rymów za kogoś innego

Nie jest przecież dużym zasad pogwałceniem

Coś mogło się zdarzyć stokrotnie gorszego:


Tagujcie swe wpisy wy parszywe lenie!

I tego pilnować przepisu jednego

Bo zad wyląduje w głębokim basenie.


#diriposta #nasonety #zafirewallem

#owcacontent

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Edycja z wieńcem sonetów dobiega nam końca. Powszechnie wiadomo że wieniec powinien być okrągły - czyli nie mieć ani początku ani końca, więc złośliwie pozwolę sobie ten wieniec domknąć pewnym wyznaniem, spinając całość w "koło".

Wyznanie


Gdy stęki łosia widzę tam, gdzie ma być beczenie,

Gdy różowe sonety @entropy_ nawet tworzy,

(z rymem okrągłym co jest oczu mydleniem,

miast za psucie GURU się po prostu ukorzyć)


Gdy George niczym Neron znowu wznieca płomienie,

A Katie kojącym nas głosem uspokaja,

To ja tym spektaklem poezji na scenie,

Z sercem rosnącym się rozkosznie upajam.


Lecz jestem przy tym rozdarty niestety,

I cierpi moja natura formalisty,

Bo rozkwitają jedynie nam #nasonety

Gdy żadna reguła nie krępuje artysty.


Więc przyznam, choć przejść mi to nie chce przez gardziel:

Brak rymów i zasad, to lubię najbardziej!


#nasonety #zafirewallem #diriposta

@Umypaszka To musisz pytać @bojowonastawionaowca bo to on jest organizatorem. Ale myślę, że jak się zdecydujesz to poczeka

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Grzechem byłoby nie dołożyć czegoś od siebie do wieńca sonetów w tej setnej edycji zabawy #nasonety - poniżej moja #diriposta




Marzenie


Jakiś programista upiecze ci rogal pyszny

Lekarz koło wymieni, dentysta dach załata

Polityk prawdę ci powie, a los figla nie spłata

Biskup prosto z ambony pomodli się do Kryszny


Słońce zajdzie na wschodzie, jasno będzie w ciemności

Na Boże Narodzenie śnieg ciepły spadnie z nieba

Wreszcie na dworcu w nocy czysto będzie i ładnie

A sąsiad sąsiadowi pomoże z życzliwości


Powróci znów poeta z odległych swych wojaży

Ażeby w kawiarence swą twórczość deklamować

I rymów chłonne uszy w potrzebie poratować


Ach, czy to grzech jest wielki, by sobie tak pomarzyć?

Czasami to ukoi nagłe serca pragnienie

Gdy stęki łosia widzę tam, gdzie ma być beczenie




#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna #konkurs

Zaloguj się aby komentować

Numer 88.


Zrobili to Admini klejem nawąchani

Admin przodownik świata, Guru i Omega

Zwróć się do takiego, gdy coś ci dolega

Przepisze ci czopki i w depresji i w manii


Podstawą jest cierpliwość oraz zimna głowa

Nie panikuj choćby ciuchcia wjeżdżała do zajezdni

Wszystko się ułoży, jak stara baba na jezdni

Mimo że na horyzoncie końcówka fioletowa


Zagraj losowi na nosie

Zrób los w wielkiego wała

Wieczorem zbierz pokłosie


Zapamięta cię Polska cała

I może kiedyś zasłużysz na order najwyższy

Jakiś programista upiecze ci rogal pyszny


#co? #nasonety #diriposta #zafirewallem #przepraszamklamalem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

Sprostowanie


"To wszystko, entropy, za sprawą jest twoją!"

Aby mnie zniszczyć dwoją się i troją

Owca z Łosia rogami mnie w wierszu szkaluje

Fałszywych zarzutów nawet nie woaluje


Dziwen z Manatem piktogramami obrażają

Resztę portalu kłamstwami zakażają

Ale nie mam im tych czynów za złe

A niech się bawią pijawki zmierzłe


Nie rusza mnie to z tej prostej przyczyny

Że wszystko to są kłamliwe wypłuczyny


Nie ja odznaki użytkownikom rozdaję

Nie zmieniłem koloru, nie udaję!

Ponieważ wiedzieć musicie kochani

Zrobili to Admini klejem nawąchani


#nasonety #diriposta #zafirewallem #gejuru

@bojowonastawionaowca @Rozpierpapierduchacz @Dziwen

entropy_ userbar

Zaloguj się aby komentować

Gejuru


Mam hemoroida i ogromny ból d⁎⁎y

Do czynów @entropy_. A niech go cholera!

Za różowy kolor wsadźmy go do ciupy

I przechodni korek co w głębi uwiera.


Rzekł bori niedawno z zasmuconą miną

”To gejuru to nie był przypadek”

Bo @entropy_ swój pomysł podsunął adminom

I szybko namówił nadstawiając zadek.


Sugestia wymowna dla adminów była

Nowy kolor nadali jak tyłek - różowy

Era niebieskiego szybko się skończyła


Na korek do rzyci nikt nie był gotowy

Więc na hejtopiwach zamiast siąść, to stoją

To wszystko, entropy, za sprawą jest twoją!


#nasonety #diriposta #zafirewallem

#gejuru

#owcacontent

Zaloguj się aby komentować

Honor poety


Dlatego już skończę. Kolejny będzie lepszy -

Daję słowo, lecz słowa niełatwo dotrzymać,

Gdy ciężko o rymy i rytm też się pieprzy,

A ja nad kolejną już kartką się zżymam.


I piszę, i skreślam, i rwę sobie włosy,

Kolejne pomysły wciąż w koszu lądują,

“Weź zostaw te wiersze” - tak szepczą mi głosy,

gdy inni poeci w Kawiarni brylują.


Więc żeby ratować swój honor poety,

Na który mozolnie tu przecież tyrałem,

Po wenę udałem się do toalety.


I teraz dlatego, że tak się skupiałem,

To choć nie mam rymów co trzymają się kupy,

Mam hemoroida i ogromny ból d⁎⁎y.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować