niespodziewanie i niepożądanie zostałem zaciągnięty do poetyckiego obrzucania się inwektywami przez pewnego "kolegę". Tak więc chcąc nie chcąc, jestem zobligowany do uszczęśliwienia Was moimi wypocinami.
Kalliope natchnij
Chciałem spokojnie pospamować
A tu bezpardonowo trzeba rymować
Żaden ze mnie wybitny poeta
Raczej podrzędny wierszokleta
Miałem za przyjaciela fana Tolkiena
Ale wyszła z niego literacka hiena
Moja zemsta dopadnie tego łobuza
Ładuję już śrutem swego arkebuza
Moderatora Ofcena tutaj pominę
Dochowując naszego małego sekretu
Obchodząc się z nim bardzo ostrożnie
Zdradzę już że nikomu mocno nie odwinę
A na sam koniec, do kolejnego sonetu
Wskazuję @suseua o wielkiej mosznie
#zafirewallem #nasonety #diriposta
P.S. @Endrevoir, niech Ci twaróg zawsze suchym będzie!
Oczywiście że dostałem nóż w plecy od @Evivalarte ! Byłem tego pewien. No to cóż, witam na moim debiucie w #nasonety XD i to jeszcze jakieś #diriposta czy #diproposta c⁎⁎j wie bo nie wiem co to znaczy XD ale jak owcen każe to Endrevoir musi!! Choć w sumie nie musi bo @bojowonastawionaowca nie odniósł się do wiersza @fonfi więc z automatu robi kolejną edycję xd
Wyznaczony, zgodnie z regulaminem przez koleżankę @KatieWee, odpowiadam, również zgodnie z regulaminem, a szczególnie z tym jego fragmentem: OSOBĄ WYZYWANĄ DO PISANIA WIERSZY NIE MOGĘ BYĆ JA, niemniej dopuszczam ataki na siebie, tyle że potem w ostatnim wersie musi znaleźć się właściwa osoba wyzywana do kolejnego pisania wiersza.
No to niech ktoś zorganizuje jakiś zjazd gdzieś. Może @CzosnkowySmok w Krakowie? Tylko jakąś destrukcyjną dominantę z historii miasta prosiłbym wyciągnąć.
CXXIII edycja zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem
Cóż, pięknie mnie wkopaliście, jednak nic tak nie motywuje, jak dołożenie roboty bliźniemu A skoro tak, no to zapraszam na #diproposta , którą w tym tygodniu będzie Modlitwa Polaka z filmu Dzień świra:
Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
"Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę."
Kto ja jestem? Polak mały
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
"Zniszczcie tego sk⁎⁎⁎⁎syna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada."
Zasady:
Łańcuszek, czyli osoba wyzwana przez osobę poprzednią ma zadanie napisać w ciągu 24h wiersz (bądź przynajmniej połowę, składającą się z 7 lub 8 wersów), w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się (ale niekoniecznie) z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta .
Wiersz powinien być w jakimś stopniu atakujący osobę będącą wyzywaną, ale proszę bez przesady, by nie doszło do niepotrzebnego rozlewu krwi. OSOBĄ WYZYWANĄ DO PISANIA WIERSZY NIE MOGĘ BYĆ JA, niemniej dopuszczam ataki na siebie, tyle że potem w ostatnim wersie musi znaleźć się właściwa osoba wyzywana do kolejnego pisania wiersza - wszystko oczywiście otagowane prawilnie #diriposta.
Osoba, która się nie wywiąże z napisania wiersza w ciągu 24h staje się przegranym i ma obowiązek rozpoczęcia nowej edycji #nasonety. Jeśli wszystko jednakże wyjdzie, przegraną (wygraną?) staje się osoba, która w najbliższą niedzielę (26.04.2026) o godzinie 12:00 czasu letniego będzie wyzwana w łańcuszku do wiersza jako ostatnia.
Żeby Was dodatkowo zachęcić, pod każdym wierszem w ciągu 24h będę musiał w swoich 4 wersach jakoś nawiązać do napisanego przez Was wiersza w komentarzu pod tym wierszem — jeśli tego nie zrobię, automatycznie staję się przegranym i ja będę musiał rozpocząć kolejną edycję zabawy #nasonety - więc im więcej wierszy napiszecie, tym większa szansa, że ja się nie wyrobię xD
Mam nadzieję, że jest to z grubsza jasne xD Udanej zabawy! A jako, że najbardziej żywy w dowaleniu mi wczoraj był @fonfi , to ty mój drogi zaczniesz zabawę
Dzień dobry, miłej niedzieli, et caetera, et caetera. Ja tylko tak na momencik, bo podobno jest jakieś zapotrzebowanie na biorących udział w konkursie, by spełnić warunki regulaminu, żeby Owcen nie mógł się wymigać w żaden sposób.
Natchnieniem był wczorajszy leśny spacer, zaliczanie kwadratów w lasach, przez które biegną tory kolejowe.
Państwa zachęcić do pisania wymyśliłem sobie, że naczelną zasadą edycji bieżącej będzie: jeśli powstanie w niej więcej niż 10 wierszy oraz weźmie w niej udział więcej niż 7 osób zwycięzcą zostanie kolega @bojowonastawionaowca.
Skończyła się jesień, minęła zima i nastała długo wyczekiwana przez wszystkich wiosna. Jesienią mieliśmy #jesiennewyzwania, zimą - #zimowewyzwania i pewnie zaraz Jejekscelencjajaśnienampanująca @bojowonastawionaowca ogłosi kolejną edycję pod hasłem #wiosennewyzwania.
To ja pozwolę sobie - bardzo subtelnie i delikatnie - przypomnieć, że jeszcze nie dostaliśmy nagród za tę zabawę jesienią. No chyba, że to tylko ja nie dostałem...
@bojowonastawionaowca - Ty już wiesz co...
Choć władzę dzierży będąc jednym z nas,
I strzeże porządku w postów bezkresie,
To wyzwań jesiennych już minął czas,
A nagród wysyłka jest w ciemnym lesie.
Już tyle obietnic padło z jego ust,
Daty przesuwa, podaje wciąż inne,
Minęła zima i mamy wiosnę już,
A on się w ogóle nie czuje winny.
Owieczko, ten jeden ogarnij się raz,
Bo cieniem zwłoka tak długa się kładzie
Na Twoim imieniu, i byłby to kwas
Nie dostać tych nagród w obecnej dekadzie
#zafirewallem #nasonety #diriposta i trochę #jesiennewyzwania
Dobry wieczór,
Dołączam do bieżącej edycji zabawy #nasonety, bo zgodnie z zasadami ogłoszonymi przez @George_Stark im większa frekwencja, tym pewniejsze zwycięstwo pana @bojowonastawionaowca — a ja, jak widać, zostałem sprowadzony do roli statystycznego wsparcia. To nawet zabawne, w tym moim cichym, egzystencjalnie przygnębiającym sensie. Jeśli moja obecność przechyli szalę, to przynajmniej wszechświat będzie miał jeden drobny powód, by toczyć się dalej.
Erotyk
Gdy głaszczesz go czule, dotykasz pierwszy raz,
W salonie, w sypialni, czy pod chmurką w lesie,
Wszystko cichnie dokoła i spowalnia czas,
W rytmie serca słychać zapowiedź uniesień.
Wyrywa się serce z tej namiętności już,
Dłonie, z podniecenia, spocone i zimne,
A na licach pąsowy wykwita ci róż,
Gdy siadasz na niego - nieśmiało, niewinnie.
I czujesz pod sobą, że ma rozmiar w sam raz,
Odważnie więc teraz na nim dłonie kładziesz,
Zaciskasz kurczowo - nie zatrzyma nic was,
Gdy w dal pedałujesz na swym jednośladzie.
#zafirewallem #nasonety #diriposta i chyba odrobinę #rower, a nawet, skoro zostałem użyty do podbicia statystyk, to #statsbymarvin
Teraz, kiedy już kolega @sireplama zakończył był CXXI (słownie: 121) edycję zabawy #nasonety to mogę, całkiem bez ryzyka wygranej, przystąpić do konkursu. A więc, poniższym swoim utworem zgłaszam swój akces.
Twarze
Cichy gwar w kawiarni, w radiu jakieś hity,
Ledwie dałem radę w kącie się umościć,
Chociaż na widoku, jednak w tłumie skryty,
Z ciepłą kawą w ręku czytam sobie gości.
Tam ktoś smutny siedzi, wygląd jak pies zbity,
Oczy w słońcu mruży inny ktoś z błogością,
Tu się dziewczę śmieje, w ekran wzrok ma wbity,
Ten - zaciska usta, epatując złością.
Ci są sympatyczni, ci chyba niemili,
Twarz ma zatroskaną pani, co wychodzi,
Chcę przeczytać wszystkich - starzy są, czy młodzi…
Mamy piąty dzień kwietnia, chwilę po północy, a więc najwyższa pora żeby zakończyć trwającą, CXX (słownie: 120), edycję konkursu #nasonety.
Dla formalności przypomnę tylko, że rymowaliśmy do wiersza pana Adama Asnyka pod tytułem Stokrotki.
Z utworem, a konkretnie z jego rymami, zmierzyło się pięć osób. Pięć osób, które opublikowały w sumie siedem utworów. Jak nietrudno policzyć, wszyscy opublikowali po jednym, a @George_Stark - który łamiąc wszelkie zasady usilnie próbował zostać zdyskwalifikowany - opublikował utworów trzy.
Niestety pomimo moich najszczerszych chęci, chwilowo nie bardzo mam możliwość na przeprowadzenie dogłębnej analizy konkursowych utworów, ograniczę się więc do ich wylistowania i wyłonienia zwycięzcy.
Utwory w kolejności chronologicznej:
Dziewczynka z zapałkami by @George_Stark ️7
Życie by @splash545 14
Niedzielny poranek by @George_Stark 9
Pleśń by @Kaligula_Minus 10
Owoc chorego drzewa by @George_Stark 8
Dzień dobry, szanowny panie doktorze! Wsparcia potrzebuję, niech mi pan pomoże! by @sireplama 18
Tu należy się słowo komentarza, bo autor nie dość, że próbował się prześlizgnąć niezauważony unikając tagów takich jak #zafirewallem, #nasonety i #diriposta, to jeszcze próbował udowodnić, że rzeczony wytwór nie jest sonetem. Jednak przez to, że utworu nie zatytułował, nie zostawił mi innego wyboru, jak potraktować jako tytuł dwa pierwsze wersy, po odjęciu których okazało się, że pozostałych wersów jest 14. Czyli sonet jak w mordę strzelił - co kończy dowód.
Znów nam ubyło lat by @fonfi (dyskwalifikacja -> zgłoszone po czasie)
Jako że tydzień temu zupełnie jeszcze nie wiedziałem jak wyłonię zwycięzcę, a po tygodniu dalej tego nie wiem, ale zostawiłem sobie na szczęście furtkę pisząc, że jest taka możliwość, że odbędzie się to na podstawie liczby zdobytych piorunów, to pozwolę sobie z tej furtki teraz skorzystać.
Jest mi zatem niezmiernie miło ogłosić, że zwycięzcą CXX (słownie: 120) edycji #nasonety zostaje kolega @sireplama zdobywając najwięcej, bo 18 piorunów.
Jechałem dziś samochodem, za oknem piękne, wiosenne okoliczności przyrody, o których, w mojej ulubionej stacji radiowej, śpiewali właśnie Skaldowie. I zaśpiewali, że "znów nam ubyło lat". I tak sobie pomyślałem - "no ale jak to ubyło"? Przecież to całkiem bez sensu jest. Pomyślałem też, że nie dość, że to bez sensu jest, to jest też naiwne i życzeniowe. A później pomyślałem, że może o tym sonet napiszę. I jak pomyślałem, tak zrobiłem:
Miałem wdać się w dyskusję na temat wstępu, przywołać liczne przykłady korzyści wynikających z oszukiwania samego siebie, ale postanowiłem tylko przywołać słowa pana Julina Tuwima:
Posiąść wiedzę i mądrość, człowiekowi na ziemi dostępne, władzę i potęgę na świat cały i miłość całej ludzkości, stać się wodzem narodu lub kochankiem upragnionej kobiety, budzić podziw i zachwyt u współczesnych, zaskarbić sobie wieczną pamięć u potomnych, mieć wszystko, czego dusza zapragnie, słowem: osiągnąć maksimum szczęścia w życiu doczesnym i mieć nawet pewność, przez łaskę niebios objawioną, że i po tamtej stronie czeka radość wieczysta – wszystko marność marności, jeżeli się z jednej zrezygnuje nadziei, z tej mianowicie, że dwa razy dwa jest pięć.
Interpretację proszę sobie do tego dorobić dowolną.