Dzień dobry się z Państwem,

Ja nie wiem co tu się odwaliło. Jest wiosna, słoneczko, piję sobie kawkę w pracy, rozanielony, najedzony rogalem francuskim. Nic mi więcej nie potrzeba. Muzyczka plumka, klikam sobie te znaczki w komputerze, przypominam - rozanielony, więc zero potrzeb. No to mówię sobie - sonet napiszę. Rozanielony. Po czym wylewa się ze mnie coś takiego jak poniżej. No serio - co jest ze mną nie tak?!


Idę zrobić głęboki rachunek sumienia, bo coś tu ewidentnie "nie pykło"...


Bezwład


Świat mi ucieka, a ja w miejscu stoję

W pustkę wpatrzony jak we wrota cielę,

A głowę, gdzie niegdyś było myśli wiele,

Wypełniają jedynie szepty urojeń.


Bezruch przeraża, lecz ruszyć się boję,

Tak obco we własnym czuję się ciele,

Z marazmu dzisiaj swój barłóg ścielę,

Za wiekuistym jeno tęskniąc spokojem.


Jeżeli się poddam, niczego nie zrobię,

By wyjść z tego bagna, co tkwię w nim po szyję,

To mrocznym całunem mnie ciemność nakryje,

I w niebyt odejdę w zapomnianym grobie.


Czy zdołam tę iskrę wykrzesać z siebie,

Zanim ta niemoc mnie żywcem pogrzebie?


#nasonety #zafirewallem #diriposta

Komentarze (21)

@bojowonastawionaowca dobra już wiem - na #hejtopiwo, ale ktoś je złośliwie zaplanował akurat jak mnie nie ma!

@fonfi no właśnie nie jestem pewny co do tego hejtopiwa, ostatnio weekendy nie są dla mnie najłaskawsze Ale zawsze zachęcam do zorganizowania hejtopiwa kogoś innego, byle nie ja xD

@fonfi A tak mi się, swoją drogą, przypomniało, jak pan Andrzej Poniedzielski opowiadał o tym jak pisze piosenki. I ten pan Andrzej Poniedzielski twierdzi, że kiedy zaczyna pisać piosenkę, to ona jest wesoła, kiedy jednak ją pisać kończy, to okazuje się, że jest smutna.

Zaloguj się aby komentować