Dzień dobry się z Państwem,
Kolega @George_Stark otwierając bieżącą, CXIII (słownie: 113) edycję #nasonety, gdzieś między zachętami do olewania wszelkich zasad, reguł i rymów swojej diproposty, delikatnie zasugerował - cytuję: "można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach". No i te marzenia chodziły za mną tak przez cały tydzień. Tak sobie marzyłem, żeby o tych marzeniach wiersz jakiś udało mi się napisać. No i nie uwierzycie Państwo, ale moje marzenie o wierszu o marzeniach się spełniło. A efekt tego spełnienia - tak marzenia, jak i mojego - możecie znaleźć poniżej.
Marzenie
Zwróciwszy do niej na poduszce głowę,
Podczas wspólnego nad ranem gnuśnienia,
Rzekł fonfi do lepszej swojej połowy:
– Czy ty masz, żono, jakieś marzenia?
Pytasz mnie jakie? No małe, lub duże...
Powiedzmy o wspólnej, spokojnej starości,
Lub takie doczesne - dalekie podróże,
Czy domek gdzieś na wsi i rozległe włości.
I chyba faktycznie zaczęła marzyć,
Bo oczy zmrużyła i wzrokiem uciekła,
Aż grymas pojawił się u niej na twarzy.
Lecz wtem spoważniała i tak odrzekła:
– Jedno marzenie mam teraz mój mężu,
Byś więcej nie gadał przed myciem zębów.
#zafirewallem #diriposta #nasonety