#czarnyhumor

90
3019

Kuźwa, ostatnio, to mało piorunów walnęło, więc spróbuję tym trio:


Do Auschwitz przyjeżdża pociąg z cyganami. Żołnierz otwiera wagon, z tłumu cyganów jeden wybiega i krzyczy:

-KUUUURWA!!! Gdzie ja jestem co wy chcecie z nami zrobić!?

Żołnierz mu odpowiada,

-Witamy w Auschwitz, tutaj was zamordujemy.


-Uff... a ja myślałem że do roboty


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#czarnyhumor #pasjonaciubogiegozartu

Wraca mąż wieczorem z pracy i pyta żony:

- Mamy może coś smacznego na kolację?

Żona wypina się do niego rozkosznie i pyta:

- Mogę być ja?


- Kochanie... Wiesz, że nie mogę tłustego

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Fly_agaric Jaki on czarny ten humor? Brązowy co najwyżej. I owszem, bardzo śmieszne na różnych poziomach. Akurat na pioruna.

Zaloguj się aby komentować

@Budo chyba na reddicie się kiedyś natknąłem na wyliczenia jak szybko musiał zapierdalać Denathor po podpaleniu się, żeby przelecieć całą tę drogę i skoczyć, a jednocześnie dalej żyć Odpowiedź: w chuj szybko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj tylko #czarnyhumor


Facetowi urodziło się dziecko. Wszystko ładnie pięknie, tylko lekarz mówi, że nie mogą wydać aktu urodzenia bo waga się spieprzyła. I mówi gościowi:

- Panie, tu na dole jest mięsny, idź pan zważ to dziecko, wpiszemy w rubryczkę i będzie elegancko.

Facet poszedł i mówi:

- Panie, zważ mi pan dzieciaczka bo muszę wiedzieć ile waży.

Rzeźnik odpowiada, że nie ma problemu i idzie na zaplecze. Mija 5 minut, nie wraca. 10, nie wraca. W końcu po 15 minutach wychodzi cały zakrwawiony i mówi


2 kilo bez kości


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Jeśli ktoś z was chciałby mnie wesprzeć, to zapraszam tutaj - https://zrzutka.pl/x7whbz


#suchar #heheszki

No więc poznałem dziewczynę, fajna szczupła, taka filigranowa, szparka ciasna. Jesteśmy już prawie 2 miesiące i ostatnio się do Mnie przeprowadziła. Wiecie jak to jest, seks w każdym pokoju, w każdej pozycji itp. No i pewnego razu zachciało jej się to zrobić w wannie. No więc napuściłem wody, trochę się popluskaliśmy i mówię jej odwróć się to Cię puknę od tyłu.Ona zadowolona odwraca się tyłem, więc posuwam Ją, ale że było niewygodnie mówię chodź wstaniemy. No i właśnie stało się nieszczęście, bo mydło leżało na dnie i Ja Ją posuwam, a Ona stanęła na tym mydle i takiego orła wywinęła, że zaryła mordą centralnie o brzeg wanny. Wypluła cztery zęby. Ale powiem wam że ma charakterek. Ja zmartwiony mówię:

- nic Ci się nie stało? Trzeba do dentysty?

a Ona:


-Wyluzuj, to były mleczaki

Leci samolot z żołnierzami Legii Cudzoziemskiej do Afganistanu. Na pokładzie sierżant mówi: za każdą parę uszu talibów daję 200 euro, za łeb z brodą 500 euro. Samolot wylądował, żołnierze wybiegli z samolotu. Wracają po godzinie z pełnymi koszami głów i uszu. Sierżant patrzy i mówi: Pojebało was? Przecież wylądowaliśmy tylko na tankowanie w Monachium...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobra, dzisiaj #czarnyhumor lecz mam do was prośbę, czy był ktoś z was w stanie wesprzeć moją zrzutkę, abym dotrwał do czwartku, gdy dostanę rentę?

A teraz czas na #suchar


Kilka dni temu wyczytałem w internecie, że mogę na odległość adoptować dziecko z Afryki. Nazywa się to, ”duchowa adopcja”. Sprawdziłem wszystko. Faktycznie, za jedynie czterdzieści złotych miesięcznie mogę adoptować dziecko. Wystarczy, że będę opłacać mu szkołę. Nawet przez chwilę się nie zastanawiałem i przelałem pieniądze na ich konto. To nie żart. Zawsze tego pragnąłem i jako jeden z nielicznych mogę powiedzieć szczerze: mam własnego murzyna.


PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.

PPS Zbieram, by dotrwać do renty - https://zrzutka.pl/x7whbz


#heheszki #humorobrazkowy

W szkole pani nauczycielka zadała dzieciom pracę domową - wymyślić jakiś fajny kolor. Jasiu cały dzień się zastanawia, myśli, kombinuje...

- Mam! Kanarkowożółty!

Ale myśli sobie, że Małgosia jest najlepszą uczennicą.

- Co jak ona też wymyśli kanarkowożółty? Trzeba do niej zadzwonić.

Jak pomyślał tak zrobił.

- Cześć Małgośka, jaki kolorek sobie wykombinowałaś?

- Kanarkowożółty.

- Aha... No to cześć...

Jasiu lekko podłamany, ale cóż tu robić, myśli nad innym kolorem.

- Bladoniebieski! Tak! Bladoniebieski! Ale zadzwonię jeszcze do Mikołaja, bo może się powtórzyć cała sytuacja.

- Cześć Miki! Jaki kolor zapodajesz?

- Siema Jaśko! Bladoniebieski.

- Uuu... No to strzałka.

Jasio lekko podłamany, ale nagle olśnienie:

- Krwistoczerwony! Extra, krwistoczerwony to jest to!

Cały dzień chodzi powtarzając: ”krwistoczerwony”, ”krwistoczerwony”. Przed snem ”krwistoczerwony”. Rano - ”krwistoczerwony”. Całą drogę do szkoły

powtarza sobie ”krwistoczerwony, krwistoczerwony” Nadszedł czas lekcji. Pani zwraca się do uczniów.

- Mieliście zadanie domowe, to może Małgosia.

- Kanarkowożółty.

- Ślicznie. Mikołaj?

- Bladoniebieski.

- Piękny kolor.

W tym momencie otwierają się drzwi do klasy, w nich staje Dyrektor z małym murzynkiem.

- Drogie dzieci to jest Bambo i w ramach wymiany uczniów będzie u nas przez miesiąc.

- To może Bambo wymyślisz na poczekaniu jakiś kolor? - sugeruje pani nauczycielka.

- Hmm... Krwistoczerwony?

- Wspaniale Bambo. Jasiu, Twoja kolej.


- Pieprzony czarny!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować