Przypominam, że wraz z pozostałymi osobami z Hejto zaangażowanymi pod tagami #astrofotografia #astrofoto dyskutujemy o naszym hobby na założonym przeze mnie i @TymczasowyNick66 serwerze Discord.
Zapraszamy wszystkich chętnych, chcących podyskutować o fotkach, sprzęcie czy totalnie offtopowymi tematami
Saturn jest obecnie względem nas w ustawieniu, które nie jest najbardziej spektakularne jeżeli chodzi o prezencję pierścieni. Niemniej, dalej jest ciekawym obiektem do obserwacji (zwłaszcza jak macie teleskop o średnicy 35cm :v).
Na prezentowanym zdjęciu widzimy transfer Tedydy, piątego co do wielkości księżyca Satruna, na tle tarczy swojej planety. Po lewej stronie widać też jeszcze jeden księżyc, sądząc po rozmiarach - większy.
Może być to zatem Tytan, Rhea, Japet albo Dione - raczej wykluczam 141 mniejszych obiektów (tak, Saturn posiada 146 naturalnych satelitów).
Bardzo przyjemny widok, zazdraszczam.
Załączam też podkład muzyczny do spoglądania na zdjęcie, przygotowany specjalnie przez Gustava Holsta
Mimo zanieczyszczenia światłem udało się ją dojrzeć gołym okiem z tarasu widokowego w Centrum Spotkania Kultur.
Jeśli prognozowana pogoda się utrzyma to w piątkowy wieczór poobserwujemy sobie Księżyc i Saturna z Placu Litewskiego. To może być ostatnia okazja w tym roku!
Kolejne piękne ujęcie C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS) (zastanawia mnie czemu ta nazwa zawsze jest pisana w nawiasie, jaki jest kod tego zapisu) z, ponownie, hiszpańskiego La Palma, ponownie wykonana z początkiem miesiąca, nad ranem. Pewnie jakaś zorganizowana akcja
@Miedzyzdroje2005 chwalą się? Po prostu wrzucają zdjęcia, ludzie przecież wszędzie wrzucają miliony zdjęć, bo muszą inaczej się zesrają Zdjęcie nie wrzucone do internetu to tak jakby go nie było xD
Drugie podejście do C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS). Dzisiaj zdecydowanie lepiej widoczna, nawet gołym okiem. Bardzo długi warkocz, praktycznie niemieszczący się w kadrze 135mm na matrycy APS-C. Nawet przeciwwarkocz lekko majaczy.
Może i monotematycznie, ale za to w tej wersji C/2023 A3 Tugabuga-Atlas dopiero się do nas zbliża - zdjęcie wykonane 30.09 albo 1.10 między godziną 7 a 8 nad ranem, z okolic wulkanu Roque de los Muchachos na wyspie La Palma na Kanarach
Ostatnio mamy zorze, rakiety, komety. Ja mógłbym jedynie napisać trochę gorzkich żali na temat pracy, która odbiera mi możliwość obserwowania, robienia pokazów na mieście i ogólnie chęci do życia.
Wczoraj robiłem zdjęcie starego dobrego łysola, żeby chociaż tyle mieć, ale warunki były bez szału. Z braku laku postanowiłem zająć się jednym ze zdjęć sprzed roku wykorzystując nowe umiejętności. Mimo, że nie jestem fanem pełni to z czystym sumieniem przyznaję, że ta fota wyszła mi fenomenalnie
Dlaczego "z zaskoczenia"? Otóż polowałem na tę kometę już od 10.10, kiedy to rzekomo miała zacząć być widoczna ale nic nie zobaczyłem. 11. były chmury; 12. w momencie kiedy była najbliżej nas, bo raptem 0,472 au (około 70,6 mln km) wypatrywałem jej trochę za wcześnie po zachodzie słońca, a potem musiałem walczyć z przebodźcowanym kaszojadem który nie chciał spać;
A wczoraj, kiedy już porzuciłem wszelką nadzieję wychodząc z domu, bo rozpętała się nawałnica taka, iż obawiałem się czy mi auta nie zwieje z drogi, niebo na zachodzie zrobiło się niemal idealne XD
Kometę pierwszy raz ujrzałem wjeżdżając autem w ulicę prowadzącą do mojego domu. Widoczna była w aucie oświetlonym zarówno wewnątrz, jak i długimi na zewnątrz (technologia oświetlania ulic nie dotarła na moje zadupie, całe szczęście), także naprawdę dawała czadu. Dosłownie 5 minut później stałem już z aparatem na ulicy (jako że nie lubię po sobie sprzątać, to wychodząc z domu przestawiłem go tylko z tarasu <gdzie stał od dwóch dni> pod drzwi, więc proces rozstawiania sprzętu zajął mniej niż minutę).
Widoczność gołym okiem uważam za porównywalną z tym, co widać na poniższych zdjęciach - wiadomo że aż tak nie świeciła, ale praktycznie cały ogon był widoczny i mocno odróżniał się od tła. Widok przepiękny, ale krótki - zdjęcie pierwsze i ostatnie dzielą raptem 4 minuty, po zrobieniu ostatniego szybko schowała się pod chmurkami.
U mnie dziś nie zapowiada się dobra pogoda, ale jeżeli ktoś ma okazję, to szczerze zachęcam do wpatrywania się w niebo 45 minut-godzinę po tym, jak Słońce schowa się pod horyzontem! dokładnej godziny nie podam, bo to może być różnica nawet pół godziny w zależności od waszego położenia, nawet w Polsce - np w Lublinie Słońce zachodzi dziś o 17:38, a w Szczecinie o 18:07. Sam swoje obserwacje prowadziłem spod Lublina o 18:37-42, ale pewnie była widoczna już chwilę wcześniej.
Lokalizację komety najlepiej sobie wypatrzeć w aplikacji mobilnej Stellarium bądź przez stronę internetowąhttps://stellarium-web.org/
Teraz kometa stopniowo oddala się, więc z dnia na dzień będzie świeciła słabiej, ale za to będzie widoczna dłużej (i później) na niebie, co przekłada się na większy komfort obserwacji, bo niebo się bardziej ściemni.
A co do technikaliów zdjęć:
Canon eos 1100D z wyciętym filtrem podczerwieni (astromod)
Obiektyw Tamron 17-50 f2.8, ustawiony na 50mm i f3.5 - miałem kosmiczne (:v) szczęście, że zapomniałem go oddać koledze w zeszłym tygodniu
Naświetlanie 10s (pierwsze zdjęcie), 13s drugie i trzecie
ISO 1600
Obróbka w Photoshopie.
Kadrów próbowałem różnych, bo nie umiem fotografii szerokokątnej i mam zaburzoną percepcję jakie proporcje i tło są najlepsze (względem tego, co sądzą wszyscy których pytam o zdanie, to zawsze mam odmienne xD)
Wczorajsze 10 minut komety C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS) na wieczornym niebie, tylko udało się złapać nim schowała się za chmury. Komety z każdym kolejnym dniem będzie wyżej na horyzoncie, niestety oddala się od Słońca więc jej jasność będzie maleć. Szukajcie jej na zachodnim niebie.
Oglądali wczoraj zorzę? Bo ja zapominałem xD na swoje usprawiedliwienie tylko powiem, że byłem zajęty obserwacjami Jowisza, wreszcie robiłem użytek ze swojego bydlaka do planet (mak 150) i nie powiem, robi robotę. Szkoda tylko że tak szybko zaparowuje, a ja się nie mogę zebrać żeby wydrukować odrośnik...
A wracając do dzisiejszego zdjęcia, gwiazdą jest Messier 13, gromada kulista położona w gwiazdozbiorze Herkulesa. Największy i najjaśniejszy obiekt tego typu na naszym niebie (jaśniejsza jest tylko Omega Centauri na półkuli południowej). Ma średnicę około 145 lat świetlnych, zawiera do miliona gwiazd.
Dzisiejszy apod przedstawia nam dwa obiekty nieba południowego NGC 5101 oraz NGC 5078. Obie te galaktyki leżą w Hydrze, największym gwiazdozbiorze, ciągnącym się przez 1/4 nieboskłonu. Większy był tylko, historyczny już, Okręt Argonautów .
NGC 5101 (po lewej) to pięknie ułożona względem ziemskich obserwatorów galaktyka soczewkowa - pośrednia forma galaktyki pomiędzy spiralną a eliptyczną, mająca jak nazwa wskazuje, kształt soczewki. Odkryta 28 marca 1786 roku przez Williama Herschela (chłop co galaktyk naodkrywał to jego), rozmiarami przypomina Drogę Mleczną, a znajduje się ok 89 mln lat świetlnych od nas.
Po prawej zaś mamy NGC 5078, galaktykę spiralną, także przypominającą rozmiarami Drogę Mleczną. Mocno oddziałuje z pobliską IC 879 (na prawo i w dół od centrum 5078), co widać po kształcie "S" tej drugiej. IC 879 znajduje się jakieś 60 tys. lat świetlnych od centrum NGC 5078, czyli ponad 2.5 raza bliżej niż Wielki Obłok Magellana od Drogi Mlecznej (160 tys l.ś.).
Obie główne bohaterki tego zdjęcia rozdziela zaledwie 0.5 stopnia, a że znajdują się w podobnym dystansie od Ziemi, szacowana odległość między nimi to raptem 800 000 lat świetlnych. Czyli kosmiczny deweloper wcisnąłby tam jeszcze 8 galaktyk inwestycyjnych wielkości naszej DM.
W tle oczywiście mamy jeszcze dziesiątki innych galaktyk, często nieskatalogowanych w żadnym spisie dla śmiertelników (albo amatorów)
Wczoraj nie było, bo siedząc przy kompie nie miałem czasu się zebrać, a po południu nie mogłem wrzucić z telefonu, bo zdjęcie waży ponad 15mb :d Dla potomnych i zainteresowanych: Wczoraj mieliśmy Kwintet Stephana, bardzo ciekawie wyglądające galaktyki https://www.astrobin.com/n7uoli/B/
A co do dzisiejszego zdjęcia, przedstawia ono gromadę otwartą NGC 7129, powiązaną z mgławicą refleksyjną IC 5134.
Kolejność jest taka:
> mamy duże nagromadzenie gazu
> grawitacja go coraz mocniej do siebie ściąga (dodatkowo "popychany" jest przez wiatry kosmiczne czy pobliskie wybuchy)
> z gazu zaczynają formować się gwiazdy
> gwiazdy tworzą gromadę
> gromada skumulowanym blaskiem rozświetla gaz z którego powstają gwiazdy
> mamy mgławicę refleksyjną
Gromada zauważona 18 października 1794 roku przez Williama Herschela, znajduje się ok 3000 lat świetlnych od nas, więc całkiem blisko. A dodatkowo, jej gwiazdy są "stosunkowo młode", tj mają zaledwie kilka milionów lat
@moll właśnie w tym wieku to chyba jeszcze żłobek.
Generalnie chyba w cywilizacji gwiazd nie ma czegoś takiego jak przedszkola, jak żłobek im zamkną to zostają w gromadach rodzinnych, a potem już wypychane we własny fragment kosmosu.
A generalnie istnieje potocznie takie pojęcie w astronomii jak "kosmiczny żłobek" i odnosi się właśnie do takich obiektów
Zorza polarna nad Solway w #UK 7.10.2024 miedzy 22:00 a 23:00.
Pogoda niestety nie sprzyjala (i 12h w pracy tez nie ) ale udalo sie zlapac okienko pogodowe, o 23 przegonil mnie deszcz. Mialem jechac do Lake District ale kumpel pisal, ze tam juz pada, wiec szybko zmiana planow na Solway. Niestety nie wiele opcji jesli chodzi o pierwszy plan ale trzeba pracowac z tym co jest
Zielone bylo widac wyraznie golym okiem w kolorze, rozowy w mono golym okiem.
Sony a7IV Viltrox 16mm 1.8 wszystko strzelane na ISO 640, F2, ss miedzy 4s a 8s.
@Oczk
#fotografia #mojezdjecie #astrofotografia
Teraz trzymam kciuki za pogode podczas przelotu C/2023 A3
Widzimy tu zbliżenie na Słońce, w okolicach plamy słonecznej AR3834 - o której niedawno było całkiem głośno, kiedy to wybuchła podczas przesilenia letniego i szacowano, że może spowodować konkretne burze geomagnetyczne (i co za tym idzie, zorze). Planowany termin był na 3 dni temu. Niestety nie znalazłem żadnych zdjęć/oznak czy faktycznie mogliśmy obserwować Północne Światła.
Niemniej sam widok powierzchni naszej gwiazdy w takiej jakości powala!
@Oczk wczoraj sie nawet zalapalem w okno pogodowe miedzy opadami, nie sa jakies spektakularne, bo nie w szczycie aktywnosci ale jak ogarne zdjecia to wrzuce
@enkamayo fotografia, wykonana przez teleskop dedykowany do obserwacji słonecznych, przepuszczający jedynie bardzo wąskie fale wodorowe, jakiś ułamek % całego światła generowanego przez Słońce
Dawno nie było, ale przez weekend nie mam aż tyle czasu na social media co w dni pracujące. Ale dziś wracamy, jutro meldujemy się z rana
Wspomniane wyżej Mare Crisium to morze księżycowe położone w północno-wschodniej części tarczy (patrząc z naszej perspektywy). Jego średnica wynosi 418km
Obszar badany przez człowieka - to tam w 1969 rozbiła się radziecka Łuna 15, w 1974 wylądowała Łuna 23, a 1976 Łuna 24 nie dość że wylądowała, to jeszcze była w stanie zebrać próbki skał księżycowych i wrócić na Ziemię. Wot, technika!
(Warto jeszcze dodać, że następne próbki z księżyca zostały pobrane dopiero w 2020 )
Żaden zaginiony, bo odkryty już w 30 czerwca 1826 roku i od tamtej pory nigdzie się nie ruszył (no, prawie). Żaden też bliźniak, bo leży blisko 30 milionów lat świetlnych dalej, w konstelacji Pawia i jest 2x większy.
Mowa o obiekcie NGC 6744, czyli galaktyce spiralnej o tyle ciekawej, że świetnie pokazuje, jak wyglądałaby Droga Mleczna widziana z podobnej perspektywy - struktura tej galaktyki jest łudząco podobna do naszej rodzimej, posiada nawet satelitę NGC 6744A, który przypomina jeden z Obłoków Magellana.
Samo zdjęcie oczywiście petarda, wykonane profesjonalnym, 100-kilogramowym teleskopem o średnicy lustra 60cm (pozdro z moimi 7.2) i ogniskowej 4200.
Do tego 150kg montaż za 35k dolarów, kamerka za marne 6k i można chwalić się takimi oto zdjęciami.
Autor, doktor John Hayes to pracownik University of Arizona i myślałem, że zdjęcie wykonał z uczelnianego obserwatorium.
Nic bardziej mylnego, chłop na swoim podwórku ma takie sprzęty XD Pozostaje tylko pogratulować i pozazdrościć!