Ostatnio kumpel do mnie napisał, że jakiś jego znajomy zakupił stary aparat analogowy z 1913r a w nim film 120 który prawdopodobnie jest juz naświetlony i czy dałbym rade do wywołać. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym tego nie zrobił i postanowiłem spróbować. Nie wiedzialem jak stary jest film i w jaki sposób został naświetlony wiec postanowilem wywołać w semistandzie czyli w duzym rozcieńczeniu wywoływacza film lezy przez godzinę co 15 minuty robiąc nim dosłownie dwa obroty, aby miec pewność ze sie nie przewoła ni nie wywoła za słabo. Po godzinie z duszą na ramieniu wyjąłem film z koreksu i oczom mym ukazały sie negatywy
Ot, taka historia przy niedzieli do rosołku.
#fotografia #astrofotografia #historiajednejfotografii #czujedobrzeczlowiek
















































