Przypominam że Adamowicz miał z pensji prezydenta miasta 7 mieszkań, 2 działki, a do tego akcje.
Nazywany był świętym Adamowiczem patronem gdańskich developerów.
Zadźgał go przestępca który obwiniał Platformę
"Na nagraniach pokazujących zdarzenie widać, jak napastnik wbiega na scenę kierując się do prezydenta Gdańska i uderza go nożem. Później, chodząc po scenie, podnosi w górę ręce w geście zwycięstwa. "Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz" - krzyczał ze sceny zanim został obezwładniony."
Wesoła wdówka musiała się tłumaczyć z mieszkań więc powiedziała że dziadek po wojnie z robót wrócił z walizką pieniędzy XDDDDDDD
Mój to wrócił z połamanymi żebrami a jej z kasą. Niemcy dali niewolnikami walizkę pieniędzy.
JPRDL co za k⁎⁎wa beszczelni łgarze.
PS. Wdówka Adamowicz obecnie jest europosłanką bo startowała z list Platformy i się dostała.
Zarabia w euro grubszą kasę i ma się jak pączek w maśle.
Ogólnie to tak kręcił w c*** z x deweloperami ile tam łapówek poszło to nikt nie zliczy. Typowa korupcja na średnim szczeblu władzy miastowym gminnym nihil novi
@eMaciek Fajny ten nasz wolny kraj. Nawet zwłok zdechłego psa we własnym ogrodzie zakopać nie można. Jak ci z nieba spadnie ptak albo bocian walnie samobója to ma leżeć i śmierdzieć?
Jeden zakopie pudla, drugi krowę, a trzeci zaraz wpadnie na pomysł żeby na wynajętej działce zrobić prywatne wysypisko śmieci i zakopywać tam odpady chemiczne.
Siemanko, Kasie i Tomki. Dzisiaj opowiem Wam w takim wielkim skrócie (bo temat jest ciekawy i rozległy) Więc będzie o śmierci a właściwie o pochówkach Czas: VI - IV w. p.n.e.
Miejsce: Północna część dzisiejszej Polski.
Kto: Ludzie tzw. "Kultury pomorskiej"
Więcej o ludziach z tamtego okresu. Mówimy tu o rolnikach i hodowcach. Zajmowali się bydłem i świnkami. Uprawiali pszenicę, jęczmień, żyto. Zajmowali sie łowiectwem, zbieractwem rybołówstwem oraz ogóle pojętym rzemiosłem. Z tego żyli sobie nasi "Pomorzanie". Więc skoro żyli to najpewniej umierali a właśnie o tym miało dzisiaj być. Śmierć pewnie była taka sama jak dzisiaj, jedyna różnicą było to, że przychodziła do nich wcześniej. Średnia życia dla tamtego okresu wynosiła trzydzieści parę lat. (Więc jak widzicie nasi przodkowie musieli się spieszyć żeby ze wszystkim zdążyć Pochówki byly ciałopalne, czyli jak nazwa wskazuje był stos ciało na górze i tak kończyły doczesne szczątki naszych " Pomorzan" To co zostawało z nieboszczyka skrupulatnie zbierano i umieszczano w popielnicy. No i tu zaczyna się ciekawa części tej krótkiej opowieści. Popielnice (urny) twarzowe, najciekawsze znaleziska na polskiej ziemi (moim skromnym zdaniem) Zwykle ozdobne popielnice są znane z innych części kraju. Te są jednak wyjątkowe, gdyż przedstawiają twarze. Wiele lat temu toczyła się dyskusja na temat co a właściwie kto, tak naprawdę jest uwieczniony na tej urnie. Na początku sądzono, że to jakieś bóstwo śmierci. Ostatnie badania potwierdziły, że wizerunki na urnach to jednak sam nieboszczyk. Co ciekawe na podstawie owych wizerunków, będzie rekonstruowany wygląd, ubiór oraz biżuteria "Pomorzan"
Takie urny wkałdano do grobu skrzynkowego przypominającego skrzynie zbudowane z kamiennych płyt.
Na terenie Pomorza odkryto do tej pory blisko 2200 popielnic twarzowych, pochodzących z około 500 stanowisk archeologicznych. Jeśli Was choć kapkę zainteresował temat, na dole zostawię linki parę zdjęć oraz filmiki.
Muzeum archeologiczne w Gdańsku (tam można je obejrzeć)
Konwersacje po angielsku face-to-face (nie online).
Gdzie w #gdansk lub #sopot coś takiego znajdę? Z tego co widzę, większość przeszła na online...
Preferowane biznesowe/techniczne nastawienie.
Zależy mi na tym, aby podciągnąć swobodę wypowiedzi bo to z tym głównie mam problem, samo słownictwo znam.
Ewentualnie może mamy tu jakąś grupę #rpg #grybezpradu po angielsku w ww. okolicy? Może będzie to mniej skuteczne, ale zawsze to dodatkowa sesja ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Aramil nic tak nie uczy żywego jezyka jak przebywanie z natywami. Np papa na dowidzenia to "tara tara mate" albo jak coś akceptujesz to mówisz "sound". No i wszechobecne "cheers" jako: dziękuję, do widzenia itp. Owszem to mowa potoczna ale jak będziesz z Anglikiem gadał to wyjdziesz naturalnie. Do tego trzeba mieć odpowiedni ton i swobodę. Jesli będziesz używał odpowiednich słów kluczy to natyw zaczyna Cie traktować na innym poziomie a jak tlumaczysz 100%z polskiego na angielski to się zastanawiają o co ci chodzi.
Niecodzienny gość w Bałtyku. 70 km na północ od Zatoki Gdańskiej pływał wieloryb
Wieloryba nagrał mieszkaniec Gdyni #Marcin #Grabowski. Nagranie zostało wykonane we wtorek w południe, 70 km na północ od Zatoki Gdańskiej, na tzw. polu B3. Podkreślono, że na oczach załogi statku zwierzę, prawdopodobnie #humbak, kilkukrotnie wynurzyło się z wody, po czym odpłynęło dalej.
Wieloryby wpływające do Bałtyku to zjawisko, z którym się coraz częściej spotykamy. Z jednej strony to skutek zmieniającego się klimatu, a z drugiej – efekt tego, że każdy z nas nosi teraz przy sobie telefon z kamerą i mamy możliwość pokazywania takich sytuacji całemu światu w ciągu sekundy.
@alicja_po_zlej_stronie_lustra O kurczę. Olsniło mnie dzięki Twojemu wpisowi. Może być tak, że zmiana klimatu, to właśnie efekt tego, że każdy z nas nosi teraz przy sobie telefon z kamerą i mamy media, które chcą nam mówić o tej zmianie