35 171,96 + 1 + 11 = 35 183,96
Na pierwszym(doliczonym) kilometrze musiałem ratować własną d⁎⁎ę...
#sztafeta #bieganie






Społeczność
Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega
35 171,96 + 1 + 11 = 35 183,96
Na pierwszym(doliczonym) kilometrze musiałem ratować własną d⁎⁎ę...
#sztafeta #bieganie





@splash545 gdybym ja to wiedział 2 lata temu..
Prawie Kleksa bym puścił jak w ciemnym lesie o 5.30 jakieś zwierzęta się dra jakby psy kogoś zagryzały i jeszcze pełno oczu odbijających światło czołówki. A jak się odwróciłem i zobaczyłem ode mnie kilka metrów Daniela z dużym porożem, to już wiedziałem że to nie jest dobre miejsce na bieganie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
35 151,65 + 20,31 = 35 171,96
Dziś pogoda istnie dla koneserów, wietrznie i deszczowo xD Wleciała trochę mocniejsza robota, a konkretnie: 1,6 km BS; 2x 3,2 km P/2’ tr; 60’ BS Tydzień zamknięty z 75 kilometrami. Odpalam protokół taper 📉
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
35 104,03 + 40,47 + 7,15 = 35 151,65
Siemka, jesteśmy już po #maraton który okazał sie 41,8km a mój garmin zarejestrował 40,47 km. Ale od początku, 16 tyg się przygotowywałem, miałem turbo nastawienie i jeszcze wmawiałem sobie, że skoro na moich górkach nie muszę iść to i tam tak będzie. Trasa tego dnia była po kilku dniach opadów więc ilość suchych odcinków to było około 5-7km. Dodatkowo na 2 dni przed złapało mnie przeziębienie ale 2 gripexy z rana pozwoliły mi pobiec. Na dodatek górki które były tutaj były dość mocne i już na pierwszych km musiałem przejść do marszu. Bufet numer jeden (6km) około 44min więc początek był szybszy ale tętno już wariowało w okolicy 170bpm. Potem było już tylko gorzej, mocne strome górki z błotnistą nawierzchnią, spowodowały że na kolejnym bufecie (15km) zameldowałem sie jakoś z czasem 1:50. Wtedy jeszcze było w miarę dobre nastwawienie i siły. Kolejna stacja za około 15km, 3 bufet... I tu zaczeły się schody i to dosłownie, na początek 3km podbieg, kawałek prostej i zejście do lasu pod górę, powalone kłody, krzaczki, małe drzewka i trawa po kostki nie pomagały a jeszcze po górce był taki sam surowy las w dół i tam już trzeba było hamować na drzewkach bo jeden ruch po stópce. Następnie 500m specjalnie przygotowanej drogi przez leśników gdzie więcej było koryt wody niż błota i brak pobocza bo ta taki ala kanion. Na 5km przed punktem odpadły mi wszystkie siły i nadzieje na ukończenie w okolicy 5h oraz wgl na ukończenie bo zaczęły mnie łapać skurcze. Na początek prawy czworogłowy a potem pod lewym kolanem i każdy krok bo przeszywający ból. Więc trochę tuptania pod mało atrakcyjną górkę by po chwili przywitać się ze ścianą, dosłownie sćianą. Wzniesienie było na tyle strome, że droga prowadziła zygzakiem który wcale nie był prostszy a sama droga to mam wrażenie że zajęła mi z 15 min 500m max. Ale jakoś się udało, w końcu wyczekiwany 3 bufet i myśl o tym, że nie dam rady i dzwonię po znajomych by mnie odebrali. Wyszło na to że nie było tu dojazdu i zasięgu więc nici z mojego planu. Po wypiciu litra coli i zjedzeniu czegoś małego wyruszyłem na dreptanie w dół, jakieś 100m truchtu potem spacer długo bo mentalnie się poddawałem. Ciągła walka ze skurczami i nastał 33 km, tam już byłem o krok od poproszenia medyka o to by zdjeli mnie z trasy. Na szczęcie poratował dobrym słowem i radą by starać się biec tyle co ide to jakoś pójdzie. I z tą radą zostawiony człapie kolejne km. Na 39 km jakoś skurcze odpóściły i pozwoliły dreptać dalej a za chwilę usłyszałem dzwięki ze sceny które napędziły mnie by zejść z 8:00/km do 7:30 w kolejnym km a na ostatnim do 6:54. Dobiegłem, przekroczenie tej lini wywołało takie ogromne emocje, że byłem o krok od popłakania się ze szczęścia, że to już koniec tego :) Z zakładanych 5h wyszło 5:55h. To jest strasznie popierdolona trasa, w połowie żałowałem że nie wybrałem 21km. ale na koniec dnia to się cieszę i myślę, że za rok znów spróbuję :) 162 śr BPM xd 6h w butach i poza lekkimi obtarciami to nic, nogi wiadomo bolały ale w sumie nie jakoś turbo. Jutro będziemy płakać :) I NIE LEKCEWAŻCIE PRZEWYŻSZEŃ NA ZAWODACH :) Dziękuję za uwagę
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


@EmPfLiX Brawo, po przebiegnięciu GPK w formacie Ambitna Jedenastka 3 razy na przełomie 2024/2025 i kilku górskich półmaratonach uważam, że 1300 przewyższeń to solidny łomot dla nóg, szacun, że się udało ukończyć, to jest wysiłek porównywalny do 53-54km po płaskim, czyli ładny Ci ultramaraton wyszł był, gratuluję WYTRWAŁOŚCI i MOCNEJ GŁOWY :)
p.s. Jak opisywałem wam Silesię ostatnio to pisałem, że koleżanka M. się dojeżdżała tymi wybieganiami 30km 6 tygodni pod rząd, a później Ją "bomba" dopadła po 14 kilometrze maratonu, jeszcze trzeba dać ciału te 2-3 tygodnie by wgl zaadaptowało się do bodźca, mogłeś sobie za bardzo dać popalić przed startem niestety.
Zaloguj się aby komentować
35 089,32 + 5,75 + 8,96 = 35 104,03
Odkryłem metronom w zegarku xD tzn był tam zawsze ale po pierwsze primo nie wiedziałem po co ta funkcja, po drugie mignęła mi raz jak sie bawiłem zegarkiem po otwarciu i potem o tym zapomniałem. Dla mnie gamechanger w temacie kadencji. Zawsze miałem na przebieżkach okolice 160, ustawiłem metronom na 170 (wiem, że większość celuje w 180 ale nie chcialem robic za dużego przeskoku) i teraz cyk od linijki mam średnią 170 z biegów :)
No i tak teraz lecą treningi z walką w drugiej strefie czyli ultra powoli w połączeniu z dobrą kadencją.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
35 072,52 + 4,8 + 4,9 + 7,1 = 35 089,32
W tym tygodniu intensywność miała być mniejsza, ale potem przyszedł Garmin i wyprowadził mnie na spacer (taki w 4 strefie). Myślałem, że kondycyjnie jest spoko, ale szybko miałem zderzenie z rzeczywistością. Przynajmniej udało się wykręcić czas 27:49 min na 5 km, więc jest mały win. Jutro mój pierwszy start w biegu na 5 km więc przydałoby się zrobić jeszcze jakiś shake out run, no ale nażarłem się kartaczy od teściowej i jes jak jes. Last, but not least - powodzenia dla wszystkich biorących udział w Cracovia Półmaraton, w pozostałych imprezach również!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
35 063,35 + 4,10 + 2,48 + 2,59 = 35 072,52
Dziś w ramach #sztafeta krótki przebieg na Memoriale Włosika, a jutro mój ukochany Cracovia Maraton 😍
Wszystko przygotowane! 😎
Miłej soboty! ♥️
#bieganie #2137

Zaloguj się aby komentować
35 042,15 + 10,6 + 10,6 = 35 063,35
No, z kolanami coraz większa lipa, siadanie i wstawanie robi się już bardzo nieprzyjemne. Robię tydzień przerwy.
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
35 032,15 + 10,0 = 35 042,15
Baza z przebieżkami, ależ wieje
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
35 014,63 + 12,72 + 4,8 = 35 032,15
Powolny powrót do biegania, nogi czują głód kilometrów ale na to przyjdzie jeszcze czas. W tygodniu startują zapisy na pierwszy z planowanych biegów oby udało się zapisać bo lista zamyka się w kilka minut
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie #zbuta

Zaloguj się aby komentować
34 983,94 + 7,77 + 7,77 + 15,15 = 35 014,63
Dzisiaj odtatni long przed startem w przyszłą niedzielę, jutro regenerka;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #sztafeta #bieganie



Zaloguj się aby komentować
34 978,49 + 5,45 = 34 983,94
Potuptane Redyk odbyto, więc i dźwięk dzwonków zagościł na nizinach
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
34 972,49 + 6,0 = 34 978,49
Półgodzinny rozruch na rozpoczęcie weekendu :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
34 958,18 + 5,53 + 8,78 = 34 972,49
jakies ostatnie bieganka przez polmaratonem,
jutro spokoj w sobote delikatny rozruch i w niedziele łogień
stuknelo mi 2 tysiace km w tym roku, niezle(a przynajmniej w porownaniu do poprzednich lat xD)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
34 930,82 + 27,36 = 34 958,18
No i mamy to, ostatni taki mocny i długi long run. Podano dziś: 1,6 km BS; 12,87 km M; 1,6 km BS; 9,66 km M i 1,6 km wyciszenia. Wpadło dużo lepiej niż sądziłam. Trypsyna is very satisfied. Kolejne jakościówki będą już coraz krótsze i lżejsze, w końcu zostało już 16 dni do startu 😎
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
34 885,45 + 5,10 + 12,37 + 11,68 + 5,13 + 11,09 = 34 930,82
Leń lenia leniem pogania. Nie chce mi się wcześnie iść spać, nie chce mi się wcześnie wstawać, a nawet jak mi się wstanie wcześniej to zbieram się jak mucha w smole xD Skutkiem takie żałosne przebiegi ostatnio.
Nawet na siłkę mi się niespecjalnie chce chodzić, ale się zmuszam - i tam faktycznie się bawię, bo ostatnio zawsze kończę piąteczką - zaczynam od tempa 10 km/h, przyspieszam co 250/500m, trzeci kilometr już cały leci 15 km/h, potem lekki zjazd i dobicie na końcowych 250m do 15,5 km/h
Jutro ostatni jakiś ciut dłuższy bieg, w sobotę tylko 4,2km Bieg Memoriałowy im. Bogdana Włosika (syna też zapisałem, a niech se pobiegnie), a w niedzielę Cracovia Półmaraton
Miłego dnia!
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
34 875,45 + 10 = 34 885,45
Dziś się ścigałem z danielem, wygrałem.
#sztafeta #bieganie





Zaloguj się aby komentować
34 871,4 + 4,05 = 34 875,45
Wrzucam wtorkowy spacer z synami. Niestety biegania nie ma, bo od ponad tygodnia męczy mnie katar i ból gardła.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
34 866,4 + 5,0 = 34 871,4
Pierwszy bieg po 8 miesiecznej przerwie. Pierwszy km to rozgrzewka, potem starałem się zejść poniżej 5/km nieprzekraczając wysokości tętna. Może następnym razem się uda
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie




Zaloguj się aby komentować
34 829,7 + 12,6 + 24,1 = 34 866,4
Dzisiejsza orka, po skończonym treningu i powrocie do mieszkania skończyłem leżąc na podłodze - znaczy to że było mocno! (
Ogólnie to na wariata ten trening, w sensie nie jestem dzisiaj wyspany, za mało zjadłem w ciągu dnia i podczas biegu byłem ospały i głodny. W dodatku wchodzę na wyższy stopień obciążeń treningowych bo dorzucam także treningi siłowe i czuję się po prostu przemęczony xd Sam trening był o tyle ciężki że wiele razy chciałem go przerwać w trakcie, finalnie się nie poddałem i coś tam dociągnąłem do końca.
FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie


Zaloguj się aby komentować
34 820,21 + 4,66 + 4,83 = 34 829,7
Może i mało km, ale za to powoli
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować