Wyszedł pierwszy odcinek, drugiego sezonu Invincible, na razie wygląda dobrze, animacje trzymają poziom. Sceny z bohaterami żeńskimi skipowałem, każda z nich jest do siebie podobna.
Ktoś wie jak jest z podłączeniem kolejnego nowego urządzenia do netflixa? Automatycznie wskoczy mi ta opłata dodatkowa za osobę "która nie jest domownikiem" te 10zl więcej?
Nic ci nie wskoczy, będziesz musiał potwierdzić że to ty. Klikasz w link i działa. My korzystamy w 3 osoby każda z innego miasta i raz na jakiś czas trzeba przejść weryfikację wtedy wysyłam.link.do kliknięcia mamie i ona se potwierdza
Tak czy tak jest to metroseksualny geralt z gier cdprojektu, czyli jak oni zmienili material sapkowskiego pod swoja publike to jest got a jak to samo robil netflix to juz bylo zle.
@dsol17 no jak obejrzysz to dokładnie tak jest xD cyganie również kradną, chleją wódę i handlują narkotykami oraz urządzają walki psów i przepierdalają życie w kasynach. Dlatego historia jest ciekawa.
@LordWader gdzieś w połowie serialu jest krótki wątek epizodyczny. Wyjaśnia on widzowi zupełnie inną relację. Moim zdaniem wątek gejowski na temat i ze smakiem.
"Miłość, śmierć i roboty" na Netflixie, jakie to jest kurde dobre. Jedna z tych rzeczy, które chciałoby się od-obejrzeć, aby obejrzeć jeszcze raz. Jak ktoś jakimś cudem jeszcze nie widział, to polecam.
@GazelkaFarelka wiele odcinków zlewa się w jeden, bo lecą na tym samym słabym motywie, że tajemnicze coś atakuje bohaterów i się bronią. Po początkowym zachwycie zostało mi w głowie kilka świetnych odcinków, jak Jibaro czy ten o szczurach.
@koszotorobur ja tam oglądam po polsku, wiec mi to bez różnicy. Ale trzeba przyznać ze ten sezon zapowiada się za⁎⁎⁎⁎scie. Na pierwszym odcinku prawie się popłakałem ze śmiechu, szczególnie przy braniu piguł - ten motyw rozwalił mi bebechy xD
Przez weekend złapała mnie jakaś zojcha (śpiki do kolan, ból głowy i gardła) i przeleżałem 2 dni opatulony w kordełkę popijając herbatkę z prądem. Ale żeby nie leżeć bezproduktywnie przeprowadzałem testy nowego nabytku tzn chromebooka dotykowego. I jestem bardzo zadowolony, będę każdemu polecał takie cudo. Małe to, zgrabne, bateria trzyma ponad 7 godzin (sprzęt używany!), internety hulają, dotyk wygodna rzecz, jedynie co musiałem doinstalować to Kodi, bo nie wszystkie filmy (i napisy) VLC chciał odtwarzać.
Ale nie o tym nie o tym.
Otóż odświeżyłem sobie jeden z moich ulubionych seriali s-f ostatnich lat czyli Defying gravity.
Niestety nakręcili tylko jeden sezon, nad czym bardzo boleję, bo założenia miał bardzo dobre a i fabuła zaczynała się bardzo dobrze rozwijać. Najgorsze, że pozaczynali wiele wątków, które nie zostaną wyjaśnione. Wiadomo, parę głupotek i nieścisłości było, ale ogólnie dobrze się to ogląda po latach. No i nie było wtedy jeszcze za bardzo obecnie wciskanych wątków tzw "woke". Nie ma też szczucia cycem, krwiożerczych alienów ani spektakularnych napierdalanek, taka telenowela w kosmosie. Choć nie wszystkim pewnie się podobał lub spodoba, ja z przyjemnością go obejrzałem.