Zdjęcie w tle

Społeczność

Rodzicielstwo

61

Wszystko dookoła rodzicielstwa - ciąża, poród, rodzicielstwo, wychowanie dzieci, edukacja i inne tematy wspierające okołodzieciowe

Zaloguj się aby komentować

To jest po⁎⁎⁎⁎ne jak mijają dni z dzieckiem.

Wziąłem go po śniadaniu do zoo, byliśmy tam z 3h. Potem miałem z półtorej godziny sprzątania. I jest 19 xD minęło 12 godzin od kiedy się obudził, a ja umiem powiedzieć co się działo przez mniej niż połowę z tego.


#rodzicielstwo

@emdet spoko, tak właśnie minęło mi ostatnie 2.5 roku. Nie wiem gdzie ten czas się podział, najwyrażniej tak lubię sprzątać i zabawiać bąbelka, że zleciało jak z bicza strzelił.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zabieram się na niego, ostatnio w ogóle dobre baje wchodzą. Widziałeś Dziki Robot?

A co do tego filmu rozwala mnie podkreślenie, że jest to zwiastun PL. XD

Zaloguj się aby komentować

@skorpion Pamiętam wycieczkę szkolną autobusem w latach 90tych, gdzie dojechaliśmy już na miejsce noclegu, ale nauczycielka nie była w stanie wyciągnąć nas z autobusu, bo tak nas wciągnął właśnie ten film. Jeden niewielki telewizor kineskopowy z VHS, to były czasy gdzie do szczęścia niewiele było potrzebne :(

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#rodzicielstwo #dzieci #kiciochpyta

Czy ktoś z was ma aktywne konto na niania.pl i mógłby sprawdzić dwa profile? Raz im zapłaciłem, ale nie udało mi się nikogo znaleźć, a szkoda mi wywalać kolejną stówę przy tak małej ilości nowych ogłoszeń ( ͡° ʖ̯ ͡°)

6502 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wiecie co to jest? To Połomykówka Zwyczajna. Ja też nie wiedziałem ale dziecko mi powiedziało, wpadając do łazienki i oznajmiając mi ten, niecierpiący zwłoki fakt, kiedy srałem.


Nie ma to jak rodzicielstwo. Do następnego przyjaciele!

#rodzicielstwo

e047ac90-84b5-4dee-ab4d-568e6b5bcc33

Zaloguj się aby komentować

Czterolatek wszedł do szafy i nie chce wyjść, mimo że rodzicom się spieszy. Jakie jest prawidłowe podejście i rozwiązanie? Uprzedzam - wstałem wcześniej, nie pomogło.

#rodzicielstwo

@ImTheOne


Jeżeli sprawa jest krytycznie ważna, bo np. dziecko buntuje się na środku ulicy, korzystasz z przewagi siłowej, bo w sytuacji krytycznej liczy się czas reakcji. Ważne byś okazał emocje w sposób zrozumiały dla dziecka: pokaż, że się o niego boisz. Jeśli potrzebujesz okazać dezaprobatę, później odwracaj się plecami i uniemożliwiaj mu kontakt wzrokowy. Nie okazuj gniewu, nie krzycz. Możesz okazać smutek.


Zachowaj kontrole nad sobą. Jeśli nie możesz się opanowac, zmień się z drugim opiekunem i wyładuj się poza polem widzenia i słuchu dziecka.


Jeśli natomiast stać Cię na walke, weź je na przeczekanie. Buntem dziecko chce Co zakomunikować potrzebę tak mocna, że dla niej jest gotowe rzucić wyzwanie Tobie. Nawiąż dialog. Dowiedz się, co się dzieje. Nie musisz tłumaczyć - dziecko czasem nie ma szans zrozumieć dorosłego. Ale Ty możesz dzięki temu zrozumieć je lepiej. Więc pytaj, czekaj, pytaj. Milcz.


W przypadku napadu złości najlepiej jest przeczekać. Pamietaj, że adrenalina wyzwolona w napadzie złości może spadać 5-15 minut - a potem dziecko o nad przeciętnej inteligencji emocjonalnej może dalej reżyserować swój napad złości. Więc przygotuj się psychicznie na trudne chwile.


Pamiętaj: dziecko zapamięta, kto z nim wygrał, i kto przegrał. Jeśli możecie, dzielcie się obowiązkiem przetrzymania po równo.


Swój autorytet okazujesz czekając. Uniemożliwiając zachowania wykraczające poza granice rozsądku. Spokojne i nudne pytanie się o co chodzi.


Niestety, są dzieci na które to nie zadziała. Są też rodzice, którzy sobie nie poradzą. Najlepiej wtedy poczekać, a potem rozważyć terapię. Z ciężkim sercem powiem, że dzieci autystyczne i dzieci o wysokim poziomie inteligencji potrafią prowadzić bunt, który przekracza odporność ludzi. Wtedy terapia jest najlepszym rozwiązaniem.


Bunt to normalny element wychowania - dziecko sprawdza swoje granice możliwości. Tylko zachowanie spokoju (i umiejętność elastycznego reagowania) da Ci zwycięstwo. Naucz się rezygnować z planów - im mądrzejsze dziecko, tym trudniejszy moment wybierze do buntu.


Zachowania, którym powinieneś przeciwdziałać:

- próby samookaleczenia

- przemoc (odstawiasz np. do kąta)

- psucie Twoich zabawek (dziecko może świadomie atakować Twoje rzeczy)

- rzucanie przedmiotami

- zachowania zagrażające ludziom i zwierzętom


Zachowania, które powinieneś dopuszczać:

- psucie swoich zabawek

- krzyk

- tupanie

- tarzanie się

- krycie się (uwaga! ukrywanie się może być wczesna oznaką autyzmu)


Co powinieneś robić:

- utrzymywać nieduża odległość, 1-2m

- unikać nagłych ruchów i podnoszenia głosu

- nie inicjuj kontaktu fizycznego

- nie potrzasaj

- jeśli potrzebujesz obezwładnić, przytul, ale nie podduszaj

- jeśli dziecko Cię kopie, gryzie lub próbuje w inny sposób zadać obrażenia, przytul ciaśniej lub odwróć twarzą do kąta trzymając dłonie na talii


Uff. Tyle. Rad mam więcej, ale ogólnie - jeśli sobie nie radzisz, poproś kogoś fachowego. Nie pytaj mamy, babci, brata, ojca - każde dziecko jest inne, bunt to sygnał emocji, których dziecko nie potrafi opanowac, a czasem trzeba poprosić o pomoc profesjonalistę.


Nagroda za wygraną jest autorytet. Za dziesięć lat takie dziecko lądując w sytuacji bez wyjścia przyjdzie do Ciebie po pomoc zamiast skoczyć z okna. Albo po prostu będzie chciało z Tobą rozmawiać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na money.pl panika, bo w Polsce dzieci się nie rodzą:


https://www.money.pl/gospodarka/oskar-sobolewski/214-tysiecy-urodzen-w-pierwszych-10-miesiacach-2024-roku-w-polsce-o-ok-18-tys-mniej-niz-przed-rokiem-7107593257462496a.html


Tylko jak w naszym kraju mają rodzić się dzieci, gdy:

1. Szkoły są nieczynne w wakacje, ferie plus dodatkowo ileś dni w roku, które nie są dniami wolnymi od pracy.

2. Brakuje miejsc w przedszkolach.

3. Gdy są już miejsca w przedszkolach to i tak są problemy z dyżurami w wakacje, ferie i inne dni.


Pół biedy gdy dziecko można jeszcze podrzucić do niepracującej rodziny. Ale jak nie ma takiej możliwości?


#rodzicielstwo #dzieci #zalesie

bori userbar

A może to brak jasno określonej polityki aborcyjnej i brak pewności że nie zmieni się ona znowu za parę lat. Może to skutek 500+ i 800+ zamiast normalnej polityki prorodzinnej nie opartej na bredniach wziętych prosto z koscioła?

Nieee, po prostu roszczeniowi millenialsi nie spełniają swojego "patriotycznego obowiązku".

Zaloguj się aby komentować

Protip dla nowych rodziców:


Gdybyście chcieli potomstwu zrobić rano psikusa pod tytułem: "ogolę mordę i zobaczę jak zareaguje gdy się obudzi", nie zapomnijcie wcześniej szczelnie zamknąć okien.




#dzieci #rodzicielstwo #ojcostwo #golenie#bekazsiebie

689f5a19-39c8-46c9-bfac-e2060b023c7d
Opornik userbar

@Opornik któregoś razu ścigałem włosy na zero z takich dość sporych, młode w ogóle nie ogarnęło ¯\_(ツ)_/¯

@Opornik Ja mam dzieci w wieku 8 i 4, więc już nie bobasy, ale i tak bał bym się ogolić. Nigdy mnie nie widziały bez zarośniętej mordy, nie wiem czy by zaakceptowały

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

  • Jak byłem bardzo mały to myślałem że dzieci przynosi bocian

  • Potem myślałem że dzieci się same pojawiają 9 miesięcy po ślubie

  • Potem myślałem że dzieci się kupuje w słoikach, w sklepie z dziećmi, bo tak mi tata powiedział...

  • (!!!?)

  •  Tak, i że trzeba brać paragon bo są różne ceny zależnie od jakości i jakby co to można złożyć reklamację

  • No ale teraz miałem te lekcje to wiem jak jest naprawdę


#dzieci #rodzicielstwo #wychowanie #bekazsiebie #opornikcontent #heheszki

73947f53-e684-4290-886f-fd41592e85b4
Opornik userbar

Potem myślałem że dzieci się kupuje w słoikach, w sklepie z dziećmi, bo tak mi tata powiedział.


@Opornik Ja słyszałem o dzieciach w beczkach, ale żeby zaraz w słoikach?

Jest to moje ojcowskie prawo robić dzieci w c⁎⁎ja. Dzieci należy robić w c⁎⁎ja, żeby nie dawały się innym robić w c⁎⁎ja. Bo świat chce je zrobić w c⁎⁎ja. I hejto też.

Zaloguj się aby komentować

No i poświętowane młody wrócił z przedszkolnej Wigili i gotowy. Jasny hu... gwint. Rok temu zapalenie płuc przed Mikolajem, teraz przed wyjazdem do tesciów sie rozłożył.... no tak przed świetam nie moze byc normalnie.

#rodzicielstwo #zalesie

de7caf24-0f7e-4704-ab2a-d1d909ec0be8

@Spider jak tak czytam teraz te wasze wpisy jak pociechy chorują to jest jakieś pocieszenie w tym że młody nie chciał uczestniczyć w przedstawieniach jasełkowych i siedział w domq :D

@Spider te chińskie termometry potrafią pokazywać takie głupoty, że szkoda czasami brać to w ogóle do ręki.


Pytanie: kiedy ostatnio był kalibrowany ten termometr? Czy ma pełne baterie? (na wpół lub rozładowanych pokazuje cuda).


Badaj temperaturę dziecka w wielu miejscach, nie tylko na czole. Np. na szyi 2 cm pod uchem.


Nie badaj temperatury dziecku, gdy jest przykryte kołdrą i leżał głową do poduszki. Odkryj dziecko, jak się uda: każ mu usiąść na łóżku, odczekaj 5 minut, zbadaj temperaturę.


Moja teściowa kiedyś tak "badała" mojemu dziecku temperaturę: dziecko pod kołdrą, godzinę głową w poduszce, przy grzejniku... pach! 39,5! Pojechałem, wymieniłem baterię w termometrze, kazałem dziecku chwilę pochodzić po pokoju, sprawdziłem termometr na sobie i teściu czy nie pokazuje głupot (pokazywał.. zawyżał u nas tem. o 0,5). i co? Dzieciak miał 37,4.


W miarę możliwości spróbuj zaopatrzyć się w termometr, który mierzy temperaturę w dole pachowym.


A jak chcesz być super dokładny to zmierz dziecku temperaturę w odbycie. To jest właściwie jeden z najlepszych sposobów.


ps. między jednym a drugim pomiarem odczekaj 2 minuty. Termometr i badany muszą znajdować się w tym samym miejscu (temp. pomieszczenia) przez co najmniej 20 minut. Nie badaj temperatury osobie, która przyszła "z dworu" od razu, odczekaj aż temperatura otoczenia zejdzie się z temperaturą, w której był przechowywany termometr.

Zaloguj się aby komentować

Siema,


Pytanie do rodziców - mieliście albo macie problemy z atakami paniki swoich dzieci przy wizytach u lekarzy? Jak sobie z nimi radziliście? Czy to coś, co po prostu musi przejść?


Mysz, prawie lvl 5, była i jest bardzo chorowita, przez co najróżniejszych wizyt u lekarzy, badań i pobierań krwi mieliśmy do tej pory dużo. Doszło do tego, że od roku przy jakichkolwiek wizytach dostaje histerii, nad którą nie da się zapanować. Nic nie daje przygotowywanie jej, odgrywanie scen w domu, mówienie, tłumaczenie, przytulanie, obiecywanie różnych rzeczy, branie ulubionych zabawek. Wszystko jest w porządku do momentu przekroczenia drzwi - sama układa plan co będzie robić, wie, co się będzie działo. Jednak, gdy tylko wchodzimy do gabinetu dostaje korby, ucieka, chowa się, wiotczeje, wrzeszczy, płacze, wyrywa się i kopie. Uspokaja się dopiero po wyjściu, zwykle dość szybko, i potem trochę się wstydzi o tym mówić. Części badań i zabiegów zwyczajnie nie da się w takich warunkach zrobić i kończy się na wielokrotnym umawianiu wizyt.


Mieliście bądź macie podobne doświadczenia? Nie wiem, czy to już się kwalifikuje do psychologa? Mam obawy, czy dokładanie kolejnego lekarza to dobre rozwiązanie.


#dzieci #rodzicielstwo

@Piechur

Nie wiem, czy to już się kwalifikuje do psychologa?

Kwalifikowało się już w momencie pierwszej histerii. Próbowaliście ale wam nie wychodzi, więc lepiej chyba zapytać specjalisty, jak temu zaradzić.


Psycholog to nie lekarz, więc nie dokładasz kolejnego. Nie przedstawiałbym też dziecku, sytuacji w ten sposób że idzie do lekarza. Zwyczajnie, idzie porozmawiać z wyrozumiałą Panią na temat paniki jaką ją ogarnia w gabinecie. Mało tego, w żadnym momencie nie zestawiałbym tego z lekarzem, czyli nawet nie używał słowa "gabinet" żeby nie wywołać choćby skojarzenia z lekarzami. Coś powoduje traumy, więc nie będzie chętna jeżeli jakkolwiek przemknie jej myśl że u psychologa też ją mogą czekać takie traumy. Oddzielić grubą kreską, nie wspominać a jak zapyta to powiedzieć że to jest kompletnie co innego niż wizyta u lekarza.

Nie wiem, czy to już się kwalifikuje do psychologa?

Tak, zdecydowanie. Olanie tego może z małego problemu zrobić duży problem długoterminowo.

Mam obawy, czy dokładanie kolejnego lekarza to dobre rozwiązanie.

Psycholog/terapeuta to nie lekarz. Dziecku to najlepiej to przedstawić jako wizytę towarzyską, a nie leczniczą.


Tylko warto gruntownie poszukać kogoś dobrego, bo niestety jest sporo niekompetentnych ludzi, a na rynku jest straszny niedobór.


@Piechur

A próbowałeś umawiać pediatrę na wizyty domowe? Może w domu będzie lepiej znosiła badania i z czasem uda się ją zaprowadzić do gabinetu.

Zaloguj się aby komentować