Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

815

1531 + 1 = 1532

Tytuł: Bóg Imperator Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884785

Liczba stron: 496

Ocena: 3/10


I znowu ciężko mi znaleźć jakikolwiek sensowny punkt zaczepienia. A nie, czekaj. Od zakończenia poprzedniej książki minęło 3500 lat - oczywiście wewnątrz świata, a nie wydania lub mojego czytania - spotykamy wreszcie tego legendarnego, brzmiącego dla niewtajemniczonych ponad miarę absurdalnie człowieka-czerwia, a reszta ma się po staremu, choć początek daje złudną nadzieję na zmianę kierunku na lepszy.

Mam na myśli fragmenty będące m.in. raportami z odległej przyszłości, posiadające ten unikalny charakter odkrywania i obcowania z nieznanym i mistycznym. Gdyby tylko w książce znalazło się ich więcej lub po prostu grały istotniejszą rolę, to z automatu mielibyśmy do czynienia z pozycją niepomiernie bardziej ciekawą i intrygującą.

Tak to niestety po rzeczonych raportach i dynamicznym prologu wracamy na stare śmieci, które pomimo upływu ponad trzech tysiącleci niezmiennie zalatują nudą. W niektórych aspektach jest nawet gorzej: Duneworm-Man uskutecznia rozważania wymykające się jakiemukolwiek pojmowaniu, a jego działania są często po prostu wewnętrznie sprzeczne (choć zapewne zamierzone jako zupełnie logiczne); inne natomiast nie wywołały we mnie jednoznacznie negatywnych odczuć, jak np. perypetie pewnego gholi, choć później i one niezmiennie zboczyły w specyficznych kierunkach. Więcej nie piszę, bo nie ma o czym. Po prostu nic nie zagrzewa miejsca w szufladach pamięci.

Naprawdę żal mi tych książek.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #frankherbert #diuna #rebis #ksiazkicerbera

0637cd8a-1824-4457-93bf-248846ef3057

@Cerber108  Duneworm-Man xD Ale słowo, że z książki na książkę, tym jest nudniej i bardziej nijako Też mi żal, że ten cykl tak smutno skończył, ale no cóż, ja się poddałem i nie mam zamiaru się męczyć z czytaniem kolejnych tomów. Czytanie to ma być przyjemność, a nie mordęga i powrót to siłowego klepania lektur w szkole.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu  ja zawsze kończę, co zaczynam. Tyle dobrego, że kupiłem tylko oryginalny cykl, a nie morbilion fanfików od syna.

Pamiętam jak zacząłem czytać Diunę (wiedząc tylko, że był film o niej) i dopiero w trakcie się dowiedziałem, że to jest cykl. Miałem już kupować kolejne tomy, ale drugą połowę książki coraz gorzej mi się czytało, więc zerknąłem na wiki, żeby się zorientować w którą stronę to będzie szło. Miałem takie "o cie c⁎⁎j, nope" XD

Zaloguj się aby komentować

1524 + 1 = 1525


Tytuł: Pastuszkowie, gazeciarze, tkaczki. Jak zmuszano dzieci do pracy

Autor: Magdalena Kopeć


Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wielka Litera

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8360-147-2

Liczba stron: 287

Ocena: 5/10


Straszliwie chaotyczna i zwyczajnie nudna opowieść o pracy dzieci w dwudziestoleciu międzywojennym.


Dzieci często już od najmłodszych lat musiały zarabiać na swoje utrzymanie - czy to pasając zwierzęta, czy pracując w fabryce lub na ulicach.


Autorka stara się czytelnika wzruszyć i zszokować losem tych dzieci i nadużywa wykrzykników, co sprawia, że bardzo szybko opowieść staje się po prostu nudna.

Ciągłe jechanie na emocjach czytelnika sprawia tylko, że po skończeniu tej książki czuje się on zwyczajnie zmęczony.


Nie polecam.


#bookmeter #ksiazki

eca8dd5e-903c-4988-9704-4aa92e7f6db5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

523 + 1 = 1524


Tytuł: Lolita

Autor: Vladimir Nabokov

Kategoria: Powieść, Literatura erotyczna, Tragikomedia

Format: e-book

Ocena: 6/10


Na początku interesująca, szokująca. Niestety im dalej tym nudniej się robiło .

Ostatnie 20%( brakowało Lolity) to już męczarnia i tylko cześciowo zaliczałem kolejne strony.

Zamiata książki to polecam adaptacje w reżyserii Kubicka z niezłymi aktorami: James Mason, Sue Lyon, Shelley Winters

#bookmeter #czytajzhejto

7bdf691f-e6e9-4d34-af44-131ce7e4847e

Zaloguj się aby komentować

Pilotaż w Legimi, z darmowymi książkami z puli tych z dopłatą.

Pierwszy raz widzę, dlatego się dzielę, może też znajdziecie podobne pozycje w swoim abonamencie.
#legimi #abonamentyksiazkowe #ksiazki

4a34f40e-6cb5-4b66-bf5d-d4affa13be51

Zaloguj się aby komentować

@WujekAlien a jakie inne w temacie wg Ciebie warto przeczytać? Nie czytałem w tym temacie wielu pozycji, ale stołowe nawyki wydawały się ciekawe.

@WujekAlien wkurwia mnie jak każda okładka jest z innej parafii. Powinni to ustandaryzować - kilka wzorów estetycznie spójnych do wyboru i tyle. Tak samo rozmiary.

@Hilalum Czytałem pozostałe ksiązki Kunga i mają w sobie to coś, więc pomyślałem, że sprawdzę jak poradzi sobie w innym gatunku

Zaloguj się aby komentować

1522 + 1 = 1523


Tytuł: Konopielka

Autor: Edward Redliński

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 228

Ocena: 8/10


Ajj, ekranizację oglądałem zaledwie 2 lata temu i jednak zbyt dobrze ją pamiętałem.


Książka jest napisana lekko topornie, wszystko zlanym tekstem, bez rozdziałów, bez wydzielonych dialogów. Aczkolwiek, polecam z całego serca. Dawno się tak nie śmiałem podczas czytania a myślę, że odbiór byłby lepszy gdybym nie widział wcześniej filmu


W jednym zdaniu: zabagniona, zapomniana przez świat wieś zderza się z pukającą do drzwi cywilizacją i rozwojem.


#bookmeter #ksiazki

ed21208f-a1f7-4231-9b87-74f320a45d68

@Wrzoo cudo książka. Obiad jemy z jednej miski, każdy swoją łyżką jak pan Bóg przykazał.

A Pana Boga możno chwalić i w stodole, mówi tato, kiedyś ludzi całkiem nie umieli pacierzów, a pobożnie żyli. Aż im czort księdza nasłał".

Zaloguj się aby komentować

1521 + 1 = 1522

Tytuł: Tysiąc Imion

Autor: Django Wexler

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: audiobook

Liczba stron: 638

Ocena: 7/10

Zaczynam kolejną serię fantasy Tym razem mamy do czynienia z historią osadzoną w okolicy naszych czasów Napoleońskich. Mamy muszkiety, działa, ale również oczywiście magię!

Książka jest tak naprawdę opisem kampanii wojennej skupionej na stłumieniu buntu w zamorskiej kolonii królestwa Vordanu. Tak naprawdę do jakiejś połowy książki magii w książce nie ma, ale jej stężenie w książce wzrasta stopniowo i wybucha w scenie końcowej. Autor sprawnie ciągnie fabułę. Postaci jakie wykreował są ciekawe i lubialne, więc chętnie pociągnę tą serię dalej

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

0208f046-49ec-4770-a023-1946188f04c3

Zaloguj się aby komentować

1520 + 1 = 1521


Tytuł: Siedem pustych domów

Autor: Samanta Schweblin

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Pauza

Format: e-book

Liczba stron: 128

Ocena: 6/10


Jeden z najdziwniejszych zbiorów opowiadań, jakie czytałem w tym roku, a może nawet w życiu.


Sam zamysł był super, mamy 7 opowiadań, których motywem przewodnim jest pustka, problem pojawia się w wykonaniu. Z jednej strony mamy opowiadania (dodam, że większość z nich), które zdecydowanie widziałbym w wydaniu pełnoksiążkowym, a z drugiej przy 2 z nich (Moi rodzice i moje dzieci + Pechowiec) nie opuszczało mnie WTF przy każdej kolejnej stronie.


Szczególnie chwytające za serce były: Nic z tych rzeczy, w którym matka z demencją próbowała zdobyć to, czego nigdy w życiu nie miała. Oraz Jaskiniowy oddech, z czekoladą w proszku będącą jedyną stałą w życiu i niemym świadkiem śmierci najbliższych osób, któe zmienią życie dwóch, obcych sobie kobiet, na zawsze. Opowiadania są niestety nierówne, do tego te, które są świetne za szybko się kończą, te kiepske wloką się niemiłosienie. A dodam, że książka ma łącznie może 120 stron treści.


Nie rozumiem za bardzo wyboru opowiadań do tego zbioru, więc oceniam to, co zostałem. Szkoda, bo potencjał był ogromny, ale wykonanie niemal tak słabe jak w Cukrach Doroty Kotas, która osiągnęła u mnie jakieś uznanie, bo jednak bycie odwołaniem dla innych równie spierdzielonych pomysłów to też jakiś wyczyn.


Mam pewne szczęście do książek w listopadzie, bo z jednej strony mam za sobą 5 przeczytanych pozycji, a z drugiej, każda jest nietuzinkowa i nie da się jej odmówić, że w jakimś stopniu do mnie trafia. Przeważająco pozytywnym, delikatnie negatywnym również.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 170/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

d4e878a3-0099-4208-9071-848e480805a9

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Vesper przedstawia pierwszy tom tetralogii Inny świat. "Miasto złocistego cienia" Tada Williamsa ukaże się w styczniu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.


Inny Świat. Otoczony tajemnicą, jest domem najniezwyklejszych marzeń i najmroczniejszych koszmarów. Zainwestowano w niego ogromne ilości pieniędzy. Najznakomitsze umysły od dwóch pokoleń pracowały nad jego stworzeniem. Jakimś sposobem, krok po kroku, przejmuje najcenniejszy zasób Ziemi – jej dzieci.


Tylko nieliczni są świadomi zagrożenia jakie niesie ze sobą ta wirtualna rzeczywistość. Jeszcze mniej jest gotowych lub zdolnych podjąć wyzwanie tego niebezpiecznego i uwodzicielskiego świata. Ale każda epoka ma swoich bohaterów, a niezwykłe czasy wymagają niezwykłych ludzi:


Renie Sulaweyo, nauczycielka i fundament swojej rodziny, dumna ze swojego afrykańskiego pochodzenia, przez całe życie walczyła, aby przetrwać. Nigdy nie chciała być bohaterką. Ale gdy jej młodszy brat zapada na dziwną i tajemniczą chorobę, Renie przysięga że go uratuje. Gdy ludzie wokół niej zaczynają umierać, zdaje sobie sprawę, że odkryła coś, czego nie powinna wiedzieć, przerażający sekret, od którego nie ma odwrotu.


Xabbu jest Buszmenem, ma serce poety i duszę szamana. Przybył do miasta, aby nauczyć się umiejętności, które mogą uratować ducha jego plemienia. Wraz z Renie wyrusza na wyprawę w samo serce ciemności.


Paul Jonas jest zagubiony, zdaje się dryfować w czasie i przestrzeni. Uciekając z krwawych pól bitewnych I wojny światowej do podniebnego zamku i dalej do krain wykraczających poza wyobraźnię, musi nie tylko unikać przerażających prześladowców, ale także rozwiązać straszliwą zagadkę swojej własnej tożsamości.


Czternastoletni Orlando znany jest także niepokonany barbarzyńca Thargorm, ale tylko w swojej wyobraźni. Jednak młodość i kruchość nie są wystarczającymi wymówkami, aby uniknąć ratowania świata.


A pan Sellars, dziwny starzec zamknięty w bazie wojskowej, więzień zarówno rządu, jak i własnego ciała, może być największą zagadką ze wszystkich. Czy jest częścią Bractwa Graala? Czy im się przeciwstawia? Czy, siedząc jak pająk w centrum ogromnej sieci, ma własne ambicje?


Odpowiedzi można znaleźć tylko w Innym Świecie.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #scifi #sciencefiction #wymiaryvesper #tadwilliams

87e161b2-947e-426c-87c6-ca0137ae80d2

Wydanie w twardej oprawie zawiera 1056 stron, w cenie detalicznej 119,90 zł. Premiera 28 stycznia 2026 roku.

Wołam grzmocących newsa:@A_a @Astro @owczareknietrzymryjski @Cybulion @Schecterro @Mycha @Felonious_Gru @Shagot @Purple_Pimp @bori @adamszuba @l__p @WujekAlien @AbenoKyerto @fonfi @BJXSTR @Endrevoir @HerrJacuch @paulusll @onpanopticon @Siejek @bojowonastawionaowca @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować

1519 + 1 = 1520


Tytuł: Szczelina


Autor: Józef Karika


Kategoria: kryminał, sensacja, thriller


Format: książka papierowa


Ocena: 8/10


#ksiazki


Akcja koncentruje się wokół Igora, młodego magistra bez perspektyw, który podejmuje dorywczą pracę przy remoncie opuszczonego budynku, niegdyś będącego zakładem psychiatrycznym. Przypadkowo odkrywa w nim tajemniczy sejf, a w nim niepokojące dokumenty i nagrania.


Zawartość sejfu prowadzi Igora do obsesyjnego zainteresowania legendą Trybecza (słow. Tribeč) – pasmem górskim na Słowacji, nazywanym często słowackim Trójkątem Bermudzkim. Od dziesięcioleci Trybecz jest bowiem miejscem niewytłumaczalnych zaginięć i dziwnych, przerażających zdarzeń. Igor, w poszukiwaniu materiału na intrygujący artykuł na swojego bloga, postanawia wraz z dziewczyną rozwiązać zagadkę Trybecza.


Historia staje się relacją z tej wyprawy, która prowadzi bohaterów w głąb lasu i coraz głębiej w metafizyczną, obłędną otchłań, gdzie granica między rzeczywistością, legendą a szaleństwem zaciera się w przerażający sposób.


Dlaczego warto? Lekka narracja reportażu że spotkań z Igorem – głównym świadkiem i narratorem historii nadaje powieści pozory autentyczności i reportażowego brudu, potęgując wrażenie, że to, co czytamy, mogło wydarzyć się naprawdę.


Autor rezygnuje z typowych dla horroru jump scare'ów i krwawych scen. Prawdziwy strach płynie tu z narastającego niepokoju, klaustrofobicznej atmosfery i psychodelicznego poczucia, że coś jest głęboko nie tak z otaczającym światem. Las, Trybecz, stają się niemal żywym, świadomym bytem, który manipuluje percepcją.


Zło w „Szczelinie” jest mgliste, niewytłumaczalne, osadzone w lokalnej kulturze i legendach, co sprawia, że jest bardziej przerażające niż jakikolwiek namacalny potwór.


Dodam jeszcze, że Szczelina osiągnęła na Słowacji dużą popularność, stając się najpopularniejszą książką w historii słowackiej literatury. Jej sprzedaż przekroczyła nakład stu tysięcy egzemplarzy.


#bookmeter #czytajzhejto

f3e3a4b3-3b83-457b-a5a0-6079cc1773ba

Bardzo dobrze się bawiłam przy tej pozycji, pamiętam jak czytałam ją jesiennego wieczoru i miałam poczucie „niepokoju”. Super sprawa 😃

Zaloguj się aby komentować

1518 + 1 = 1519

Tytuł: Ja, Klaudiusz

Autor: Robert Graves

Kategoria: historia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 490

Ocena: 9/10

Rewelacyjna książka, która nie bez powodu zyskała status klasyka.

Przyznam szczerze, że długo zabierałam się za ten tytuł. Mimo kilku poleceń coś trzymało mnie od niej z daleka, ale wreszcie wpadła w moje ręce. Na szczęście.

Historia toczy się powoli, barwnie opisując bezmiar rzymskiego imperium i jego problemy. Ilość postaci nie przytłacza, autor bowiem umiejętnie utrzymuje swoją galerię archeotypów w ryzach.


Zastosowanie formy wspomnień spisywanych przez samego Klaudiusza jest genialne. Daje to autorowi prawo do subiektywnej interpretacji faktów i plotek, które przez dziesięciolecia gromadził na cesarskim dworze – nie jako uczestnik intryg, lecz jako złowrogi, acz bystry obserwator. Właśnie to udawane „osłabienie” Klaudiusza chroniło go przed morderczymi spiskami Liwii i Kaliguli, czyniąc go niezastąpionym świadkiem upadku moralnego dynastii julijsko-klaudyjskiej.

Powieść jest nie tylko porywającą kroniką intryg, ale przede wszystkim uniwersalną refleksją nad naturą tyranii, zdrady i ludzkiej zdolności do przetrwania w świecie cynizmu.


@Vampiress s daj adres i podpowiedź jakie ciacho lubisz. Z Twoich polecajek ta przypadła mi najbardziej do gustu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter

3a81ea6d-b202-49b8-a075-62dec3cc0594

@kiri nie wiem w czym rzecz. W okładce? W tytule? Mimo wysokich ocen i kilku poleceń jakoś nie zachęcała. Ale robi wrażenie i mimo, że akcja rozwija się nijak, to nie da się od niej oderwać

@alaMAkota właśnie chyba wszystko naraz powoduje, że zawsze spada z listy i leci na koniec... Ale może się wezmę, skoro kolejna dobra recenzja...

Mój dziadek chodził i rzucał cytatami z tej książki. Zresztą z kilku innych też. Ja za młodu nie wiedziałem o co chodzi: Jaki kuternoga? Jaki błazen?. No i bardziej mnie interesowało LEGO czy tam inne dziecięce sprawy. Po śmierci dziadka babcia przekazała mi jego książki w tym ten tytuł. Dwie części: Ja, Klaudiusz oraz Klaudiusz i Messalina. Uważam, że to genialna książka. Szkoda, że nie mogę sobie podyskutować o niej z dziadkiem ehh...

Zaloguj się aby komentować

1517 + 1 = 1518


Tytuł: Jak to wyjaśnić? W poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które pozornie nie mają odpowiedzi


Autor: Kacper Pitala


Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte


Format: e-book


Liczba stron: 320


Ocena: 8/10


Niedawno skończyłem książkę Kacpra Pitały i muszę przyznać, że była mega ciekawa. Od kilku rozdziałów naprawdę ciężko mi się było oderwać. Sporo rzeczy było dla mnie nowych albo nigdy się nad nimi nie zastanawiałem, a Kacper potrafi to wszystko wyjaśnić w taki sposób, że człowiek czyta z uśmiechem i jeszcze coś przy okazji zapamięta


Jeśli ktoś zna jego kanał na YouTube, to od razu poczuje ten sam klimat – lekko, z humorem, ale merytorycznie.


Chętnie przeczytałbym trochę więcej o kosmosie, bo ten temat zawsze mnie fascynował, ale to raczej taka moja osobista fanaberia niż jakikolwiek minus.


Szczerze mówiąc, gdyby fizyka w mojej szkole była przedstawiana chociaż odrobinę w taki sposób, to pewnie moja przygoda z nią wyglądałaby zupełnie inaczej.


Ta książka naprawdę pokazuje, że nauka może być fascynująca.


#bookmeter #czytajzhejto

eecf71b0-de5e-4460-81fc-498cd5cf7459

@Harpersy Jak ktoś lubi takie klimaty, jak jego kanał na YT, to polecam oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=egEraZP9yXQ


Piszę oryginał, bo cały styl Pitali to dokładna kopia Vsauce - od tego wyskakiwania zza ekranu, przez sposób mówienia, dynamikę, latanie od dygresji do dygresji. Samej treści nie kradnie, ale jeszcze do niedawna format kopiowany był po całości.

Zaloguj się aby komentować

1516 + 1 = 1517

Tytuł: K⁎⁎wa, k⁎⁎wa, k⁎⁎wa

Autor: Linn Strømsborg

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 9788367515481

Liczba stron: 240

Ocena: 7/10


Mam sporo zaległych książek do ocenienia, ale wleci jedna z ostatnich.


Książka kupiona w rzucie promocji na ArtRage, lubię literaturę skandynawska, lubię mądre książki o kobietach, więc uznałam, że to może być dobry trop.


Główna bohaterka to żona i matka, która z emocji czuje przede wszystkim ogromny wkurw na całokształt istnienia. Sama książka zaczyna się od tego, że Britt wybucha, wylewa swoją rosnącą frustrację i wybiega z domu. Cała sytuacja jest opisywana z jej perspektywy i z perspektywy jej doświadczeń życiowych, dorastania, braku matki, ale też z perspektywy innych członków rodziny/przyjaciół, którzy znają Britt od lat i obserwują jej relacje z otoczeniem.


Czyta się ją szybko i przyjemnie, sporo przemyśleń odnośnie pozwolenia sobie na odczuwanie emocji, sporo o tłumionym gniewie, który powoli pożera wszystko inne.


Dla mnie fajna, bo siedzę w temacie i sobie go oglądam z różnych stron od dłuższego czasu, dla kogoś, kto się nigdy nad tym nie zastanawiał, może dać zaczyn, do szukania dalej i głębiej. Nie jest to jednak książka pisana przez psychologa, więc proszę nie spodziewać się nie wiadomo jakich odkryć, nie jest też jakoś wybitnie uniwersalna. Kupiłam ją z myślą o mojej teściowej (co roku dajemy sobie książki na święta), ale nie wiem, czy by jej siadła...


Książka ogólnie 7/10, ale dla siebie dodam +1 gwiazdkę za to, że aktualnie przerabiam sobie temat emocji i wyrażania ich, więc wpisuje mi się w temat. Dla ludzi z tagu #film odsyłam do podobnej historii, również skandynawskiej (chyba ostatnio jest to modny temat u nich) - Loveable chyba jakoś zawsze wleci do kin, później też coś o nim napisze więcej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

8c528ffd-5424-4aa9-bd74-3fc7ea7a270d

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 05.11.2025

Wydawnictwo Vesper ogłasza trzeci tom Sagi Cienia w serii Wymiary. "Teatr cieni" Orsona Scotta Carda ukaże się 14 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 456 stron, w cenie detalicznej 69,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Porządek świata po ostatniej wojnie z robalami to iluzja – stare imperia wracają do gry, nowi przywódcy próbują zapanować nad chaosem. Peter Wiggin, brat Endera, zostaje Hegemonem Ziemi i rozpoczyna własną rozgrywkę o globalną władzę. Ale gdzieś w mroku czai się Achilles – bezwzględny morderca, intrygant i manipulator, mający własne ambicje i plany panowania nad ludzkością.

Groszek i Petra, dawni towarzysze Endera, postanawiają usunąć się w cień. Wiedzą, że Achilles nie zapomina. Wiedzą też, że przyszłość człowieka może zależeć od ich decyzji, a także od dzieci, których Groszek nie chciał mieć, a które teraz zostały porwane.

"Teatr cieni" to kontynuacja losów Petera Wiggina, Groszka, Petry oraz pozostałych członków Armii Smoka, którzy – wykuci w ogniu międzygwiezdnego konfliktu – budują teraz nowy ład na Ziemi. To opowieść o ambicji, lojalności i strachu przed przyszłością, która może być zbyt ludzka... lub zbyt nieludzka.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #scifi #sciencefiction #wymiaryvesper #orsonscottcard

50067f9a-c6dd-424a-83c0-d5e908d42183

@Whoresbane Chyba trzeba sobie przypomnieć. Na ile pamiętam do dobra seria była, ale czytałem pewnie "naście" lat temu...

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Vesper zapowiada nowy album Howarda Philipsa Lovecrafta i Francois Barangera. "Widmo nad Innsmouth" w sprzedaży od 14 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 72 strony, w cenie detalicznej 139,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Zafascynowany historią Nowej Anglii młody mężczyzna wyrusza w podróż po dawnych miastach regionu. W drodze do Arkham otrzymuje propozycję skorzystania z linii autobusowej przejeżdżającej przez Innsmouth – odizolowane, nadmorskie miasteczko. Sama wzmianka o tej miejscowości wywołuje wśród mieszkańców sąsiednich miast wyraźną niechęć. W lokalnym muzeum zwracają jego uwagę złote ozdoby pochodzące z Innsmouth – ich kształty i wzory budzą niepokój i niejasne uczucie odrazy. Zaintrygowany, postanawia odwiedzić to miejsce.

Niegdyś tętniący życiem port rybacki i prężne centrum przemysłowe, Innsmouth stało się cieniem dawnej świetności. Mimo obrzydzenia, jakie wywołują w nim nienaturalne rysy niektórych mieszkańców oraz wąskie, mroczne uliczki przesiąknięte duszącym odorem ryb, młody podróżnik nie może oprzeć się pragnieniu odkrycia tajemnicy miasta. W końcu spotyka Zadoka – zgorzkniałego, starego pijaka, który zdradza mu fragmenty mrocznej przeszłości Innsmouth. Opowiada o kapitannie Obedzie Marshu, który w XIX wieku handlował z odległymi ludami Polinezji i założył pogański kult – Ezoteryczny Zakon Dagona. Z czasem sekta podporządkowała sobie całe miasteczko. Zadok twierdzi, że Marsh zawarł diabelski pakt z potworami z morskich głębin – w zamian za niewypowiedziane ofiary zapewniały one Innsmouth dostatek i powodzenie.

Gdy podróżnik przygotowuje się do opuszczenia miasta, jego autobus nagle ulega awarii. Nie ma innego wyjścia – musi spędzić noc w Innsmouth…

Kręte, mroczne zaułki, mieszkańcy o zdeformowanych twarzach skrywający się w rozpadających domostwach, makabryczne legendy o bluźnierczych rytuałach, morskie istoty wynurzające się z cuchnących wód, by łączyć się w nienaturalne związki z ludźmi… W Widmie nad Innsmouth Lovecraft stworzył jedno z najważniejszych dzieł literatury grozy XX wieku – arcydzieło jego „kosmicznego horroru”, które, podobnie jak wiele innych jego opowieści, ukształtowało wyobraźnię pokoleń artystów.

François Baranger, światowej sławy ilustrator i concept artist, znany z pracy przy filmach i grach wideo, od lat zafascynowany twórczością H.P. Lovecrafta, podjął się „cyklopowego” zadania zilustrowania jego najważniejszych dzieł.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #lovecraft

d722d6cf-c212-42b5-a195-e6bb142ca0fb

Zaloguj się aby komentować

1514 + 1 = 1515


Tytuł: Dune

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Penguin Group

Format: e-book

ISBN: 978-0-441-01359-3

Liczba stron: 558

Ocena: 8/10


Klasyka gatunku science fiction. Chyba mój konik ostatnio, wracam do starych książek. Tę wprawdzie skończyłem czytać jeszcze w wakacje, ale jakoś nie miałem natchnienia, żeby napisać jakieś podsumowanie.


Sądzę, że każdy przynajmniej słyszał o Diunie. Ja osobiście mam olbrzymi sentyment do całej serii o Diunie Franka Herberta. Pierwszy raz czytałem Diunę jeszcze w wieku gimnazjalnym i zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Teraz postanowiłem sięgnąć po wersję angielską i przyznam, że pomimo bardzo dobrej znajomości języka, musiałem często sięgać po słownik. Nie wiem, czy to kwestia natchnionego średniowiecznym feudalizmem uniwersum, czy po prostu charakterystyczny styl pisania, ale trudne słownictwo ściele się równie gęsto, co trupy poległych. Tym niemniej czytało się przyjemnie.


Nie będę wchodził w szczegóły akcji, bo właściwie od początku zaczęłyby się spoilery. Niech wystarczy, że książka opisuje historię Paula Atrydy, nastoletniego następcy tronu księcia rodu Atrydów z planety Kaladan. Cesarska intryga pcha go wraz z całym rodem na pustynną planetę Arrakis, znaną jako Diuna, która jest jedynym źródłem przyprawy zwanej Melanżem, magicznej wręcz substancji umożliwiającej podróże kosmiczne i dającej zdolność widzenia przyszłości. Atrydzi przejmują to lenno od innego wielkiego rodu, Harkonnenów, którzy nie są z tej zmiany zadowoleni, przynajmniej oficjalnie. Na Arrakis żyją od wieków Fremeni, ludzie pustyni, których życie jest splecione z trudami przetrwania w ekstremalnych warunkach, przepełnione mitami i okraszone wszechobecną przyprawą. Przez lata byli wyzyskiwani i tłamszeni przez Harkonnenów i teraz w nich ojciec Paula, książę Leto, upatruje potencjalnych sojuszników. Szybko okazuje się, że sam Paul jest elementem dużo większej układanki, a całość jest splotem wielu wątków i intryg.


Akcja nie jest zbyt wartka, wątki raczej płyną leniwie, plącząc się przy tym niemiłosiernie. Czasami aż prosi się, żeby robić notatki, aby nie musieć cofać się o kilka rozdziałów. Między rozdziałami przenosimy się z planety na planetę, śledząc poczynania i plany różnych graczy. Chwilami tylko akcja strzela naprzód w nagłych zwrotach, bardzo dobrze naśladując prozę codzienności. Ten nieco nieprzystępny front ukrywa całkiem głębokie przemyślenia o naturze człowieka, psychologii, społeczeństwie, religii, filozofii, ekologii i pewnie jeszcze kilku innych dziedzinach życia i nauki. Warstwa fantastyczna zazwyczaj stoi nieco z boku, co jest celowym zabiegiem autora. Wykreowany świat wprawdzie zawiera podróże kosmiczne, pola siłowe, broń laserową i ludzi o nadnaturalnych zdolnościach, ale cała ta technologia i nadludzie trzymają się nawzajem w szachu, przez co relacje są typowo feudalne i przypominają wspomniane średniowiecze. Walka toczy się wręcz, na miecze, bo tarcze są doskonałą kontrą broni miotającej, a lasery w kontakcie z tarczą powodują nieprzewidywalną eksplozję. Władzę we wszechświecie sprawuje cesarz, a wysokie rody tworzą Landsraad, swego rodzaju parlament, trzymający władzę cesarza w ryzach. Handel jest kontrolowany przez korporację CHOAM (w tłumaczeniu Jerzego Łozińskiego Zjednoczony Nadzór nad Aktywnym Handlem), w której udziały mają wszyscy znaczący gracze polityczni. Podróże kosmiczne są kontrolowane przez Gildię Nawigatorów, która z kolei jest zależna od pochodzącej z tytułowej planety przyprawy, substancji wydłużającej życie i dającej wgląd w przyszłość, ale też silnie uzależniającej i trującej w wyższych dawkach. Zdecydowanie dużo przemyślenia wymagało stworzenie tych wszystkich zawiłych zależności i zbudowanie tak złożonego, a jednocześnie w miarę spójnego uniwersum.


Polecam każdemu, kto lubi science fiction lub fantasy.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #scifi #diuna

a1f78085-7bc1-4ff5-9ea1-bab66c392dfb

@kiri nie zgodzę się, że absolutny brak, ale rzeczywiście tego rozwoju jest jak na lekarstwo. Herbert znacznie bardziej skupił się na "szerokim kadrze" opisu uniwersum i ludzkości, niż na pojedynczych ludziach. Rozwój postaci widać głównie u samego Paula. Może odrobinę u Feyda.

@Greyman dla mnie nawet ten u Paula to nie rozwój, tylko skok umiejętności.

Najbardziej mnie uderzyła scena z dzieckiem na końcu, gdzie on był taki "no szkoda w chuj, anyway..."

@Cerber108 szanuję opinię, chociaż osobiście nie idę aż tak daleko w krytyce. Pierwsza książka jest zdecydowanie najlepsza i kolejne odstają wyraźnie od jej poziomu. Tym niemniej przynajmniej dwie kolejne są moim zdaniem znośne. Inne, ale w odmienności też wartościowe. Bóg-Cesarz, Heretycy i Kapituła to już bajania oderwane od rzeczywistości. Trzeba mieć specyficzny umysł, żeby to lubić.

Zaloguj się aby komentować

1513 + 1 = 1514

Tytuł: Biertowice wczoraj i dziś

Autor: Monika Widlarz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Drukarnia Wydawnictwa Prasa Beskidzka

Format: książka papierowa

ISBN: 979-83-956093-2-9

Liczba stron: 80

Ocena: 3/10

Kojarzycie te książki które dostajecie w prezencie bez okazji, wraz z rzuconym hasłem "masz, poczytaj, dowiesz się czegoś hehe" i obie strony transakcji doskonale wiedzą, że nikt tam nie zajrzy? To jedna z nich. NO WIEC NIESPODZIANKA, PRZECZYTAŁEM. Albo raczej przewertowałem bo czytania nie było dużo.

I tutaj pierwszy zarzut do książki: to jest co najwyżej fotoalbum zbierający kilka wydarzeń z (głównie ostatnich) lat i okraszający je paroma akapitami tekstu.

Książki o małych wioskach nie muszą być słabe! W naszej (w sensie NIE w tej, tylko w takiej z mojej rodzinnej okolicy) było opisane w co się tu wierzono, gdzie były bitwy i powstania, którędy szła granica za zaborów, gdzie mieszkał żyd, gdzie przez wieki były różne obiekty, itp. A w tej? No w tej było kościelne. 98% treści dotyczy wydarzeń religijnych ostatnich lat, a na praktycznie każdej stronie jest wzmianka o proboszczu lub jego zdjęcie. Tak w sumie to ta książka chyba po to powstała, żeby połechtać mu ego. Generalnie poznałem go, wydawał się spoko (niektórzy powiedzą "jak na wykonywany zawód" hehe) ale no napisanie wokół niego książki to chyba za dużo.

Podbiłem jeden punkcik bo na jednym zdjęciu jest kapliczka którą zgłosiłem na pokestop i się przyjęła xd bez tego byłoby 2/10

Ale nie polecam, nawet jak ktoś mieszkający na południe od Krakowa cudem faktycznie ma ją na półce.

Nie przesadzę mówiąc, że sam napisałbym lepszą... W podstawówce.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #Ksiazki #czytanie #czytajzhejto

608fd3f3-0012-4dcd-9954-8134792fe645

Zaloguj się aby komentować

1512 + 1 = 1513


Tytuł: Mona Liza Turbo

Autor: William Gibson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: audiobook

Ocena: 9/10


Czas trwania: 8h 58m


Trzeci tom trylogii ciągu zaczyna się dziwnie, bo tak jakby normalnie. Przez dwa lata styl Gibsona mocno ewoluował, narracja jest płynniejsza, język mniej enigmatyczny. Nie wiem czy to dobrze, bo choć na pewno treść jest bardziej przystępna i łatwiej przyswajalna, to opowieść traci trochę klimatu. Nie jest już mroczne gangsterskie noir jak Neuromancer, brakuje też enigmatycznego majstersztyku jakim był rozdział 3 Grafa Zero.


Przez pierwsze 2/3 książki tempo jest senne i w zasadzie niewiele się dzieje. Opisy prozaicznych czynności, wspomnienia i osobiste przemyślenia bohaterów. Pozornie nudne, ale wartościowe fragmenty wyjaśniające wiele zjawisk i wydarzeń z Neuromancera i Grafa Zero m.in zawierają skróconą historię rodu Tessier-Ashpool. Pojawia się mnóstwo innych nawiązań do poprzednich części trylogii, znani bohaterowie, wspomnienia dawnych wydarzeń i korporacji. Przy kilku scenach zdarzyło mi się cicho uśmiechnąć pod nosem. Różne wątki, stare i nowe, łączą się i splatają w skomplikowaną, tajemniczą intrygę. Odniosłem wrażenie, że Mona Liza Turbo nie wnosi do świata wielu nowych pomysłów, a raczej jest czymś w rodzaju wielkiego słodko-gorzkiego epilogu. Znów nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałem.


Niestety muszę się też przyczepić dwóch detali: po pierwsze rozczarowała mnie sama końcówka historii, a po drugie lektor tym razem się nie przyłożył - tonacja głosu była ok, ale niepoprawna wymowa niektórych słów i nazw raziła w uszy.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #cyberpunk

016766d4-f893-437d-9dad-b3771ca01607

Zaloguj się aby komentować

1510 + 1 = 1511


Tytuł: 21 lekcji na XXI wiek

Autor: Yuval Noah Harari

Kategoria: publicystyka literacka, eseje

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-08-07461-9

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 39/50+


Książka przeczytana w ramach #jesiennewyzwania. @bojowonastawionaowca - melduję wykonanie zadania!


Mam mały problem z tą pozycją, bo po tytule spodziewałem się czegoś bardziej praktycznego, a dostałem 21 rozważań/pytań autora, a nie "lekcji". A o czym mówi Harari? Tutaj kilka moich notatek:

- Nadchodzi kolejna rewolucja technologiczna - sztuczna inteligencja i algorytmy oparte na Big Data. Trzeba się na nią przygotować, bo będzie to przełom. SI na pewno pozbawi cześć ludzi pracy i nie zawsze będzie można się przekwalifikować. Jak miało to miejsce podczas wcześniejszych rewolucji technologicznych.

- Powierzania decyzji algorytmom i oddawanie dużych ilości własnych danych korporacjom może wyrządzić wiele szkód. Korporacje/algorytmy mogą np. nami manipulować.

- Czy tego chcemy czy nie żyjemy w globalnej cywilizacji. Globalizacja jest nieunikniona. Religia czy nacjonalizm bardziej nas dzielą, a powinniśmy się łączyć.

- Współcześnie rasizm jest manifestowany w formie rasizmu kulturowego, tj. kulturyzmu - kultura X jest lepsza od kultury Y.

- Fake newsy były, są i będą.

- Edukacja w obecnym systemie nie przygotuje nas do wyzwań XXI wieku. Jedynym pewnikiem jest zmiana, a edukacja nie uczy nas dostosowywania się do zmian.


Ponadto Harari pisze jeszcze o religii, terroryzmie, wojnie, bogu czy sensie życia. Polecam :)

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

2eedc17b-1474-49c8-beed-4df5ea5667c9

Zaloguj się aby komentować