Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

815

„Chamstwo”


Lektura tej książki sprawiła, że zacząłem się zastanawiać, ile relacji z wydarzeń historycznych jest prawdziwych, a ile przekłamanych. Na przykładzie: królowie zlecali skrybom napisanie kronik, coby ich chwalebne czyny nie popadły w zapomnienie. I czy taki skryba napisze negatywnie o królu, od którego zależy, czy głowa skryby pozostanie na szyi albo czy na wspomnianej szyi nie zaciśnie się pętla? Raczej nie, bo po co ryzykować, że władcy nie spodoba się to, co przeczyta o samym sobie.


Część spraw mogło zostać po prostu przemilczanych. Ile osób pamięta dzisiaj o „The Negro Motorist Green Book”, a ile dowiedziało się o tym przewodniku dla czarnoskórych dopiero podczas oglądania „Green Book”? Czy niemieckie firmy informują o działaniach poprzednich właścicieli podczas drugiej wojny światowej? O wstydliwej przeszłości raczej się nie wspomina – o ilu więc takich rzeczach nigdy się nie dowiemy?


Byłem świadomy, że los pańszczyźnianych chłopów nie należał do najprzyjemniejszych, jednakże nie wiedziałem, że było aż tak źle. Nie spodziewałem się, że kilkaset lat temu do porządku dziennego należało chłostanie chłopów i chłopek, obcinanie uszu czy nosów za różne przewinienia. Co prawda w Polszcze, jak nazywa ją autor, nie paliło się aż tak często kobiet na stosie, ale za to charakterystycznym widokiem były szubienice.


Zaskoczyło mnie także podejście samych chłopów. Ci z „własną” ziemią cieszyli się większą niezależnością – mogli, gdy oko pańskie nie zerkało, rozpychać się trosze na pańskiej ziemi i robić na siebie, w ten sposób dodatkowo zarabiając. Byłem przekonany, że lepiej było służyć na dworze, bezpośrednio u pana. Okazuje się, że nic bardziej mylnego, że w przypadku dwornych sług praca tak naprawdę nigdy się nie kończyła, bo zawsze znalazło się coś do zrobienia.


Zdenerwowanie wywołało we mnie to, że szlachta chciała za wszelką cenę uzależnić chłopów od siebie i woleli „stracić” ojczyznę niż swoje przywileje pańszczyźniane. Uzależnienie to przejawiało się chociażby rozpijaniem chłopów, którzy w ten sposób mogli chociaż na chwilę zapomnieć o bólu istnienia i zarobione u pana pieniądze wydać także u swojego pana.


I jak o tym wszystkim myślę, to jestem pełny podziwu, że ówcześni ludzie egzystowali w takim systemie. Jak porównuję swoją obecną sytuację do tego, z czym mierzyli się chłopi, na ich miejscu zdecydowanie wolałbym popełnić samobójstwo, niż tak męczyć się każdego dnia.


Kacper Pobłocki wykonał tytaniczną pracę – w książce zawarł ponad tysiąc przypisów, dzięki czemu łatwiej jest dalej zgłębiać temat. Świetna pozycja, zdecydowanie polecam każdemu się z nią zapoznać.


Na koniec małe przemyślenia: czy my dzisiaj także nie jesteśmy takimi chłopami? Jasne, czasy się mocno zmieniły i w tej „lepszej części świata” mało co stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić się do lepiej radzącego sobie kraju w celu polepszenia swojego życia. Ale jak tak myślę o korporacjach i dążeniu do tego, żeby jak najwięcej osób korzystało z subskrypcji różnego rodzaju… Filmy i seriale, książki, muzyka, nawet gry, do których nie potrzeba już sprzętu, bo przecież można streamować rozgrywkę, również w abonencie. Drogie mieszkania, wynajem także nie należący do najtańszych, ale jednak przystępniejszy niż wzięcie kredytu na coś swojego.  


Jak kiedyś nie przeszkadzała mi ulotność streamingu, tak zacząłem dostrzegać ogromne korzyści z posiadania czegoś na własność. Skoro coraz więcej rzeczy jest w chmurze, to z czasem mogłaby się pojawić chęć „programowania społeczeństwa”, podmiany filmów i książek. Pamięć, tak jak o niewygodnych wydarzeniach, w końcu się zatrze i powiedzmy mój prawnuk nawet nie wiedziałby, że ogląda „niewłaściwą” wersję jakiegoś filmu. Dzięki temu mógłby zostać wychowany w „otoczeniu kontrolowanym” przez złą korporację czy podobny jej podmiot.


To też zmieniło moje podejście do pirackiej społeczności. Dawniej potępiałem w myśl chęci doceniania twórców za ich pracę, dziś zaś traktuję jako swego rodzaju archiwum. Nie muszę się obawiać, że coś bezpowrotnie zniknie - zawsze znajdzie się ktoś, kto akurat posiada kopię danego utworu.


Wracając, przedstawiona przeze mnie wizja jest bardzo pesymistyczna (a takie nastawienie jest bardzo bliskie memu sercu) i wcale nie musi się spełnić. I oby tak w rzeczywistości było.


#ksiazki #czytajzhejto #przemyslenia

6acfdd08-282b-4b2c-af87-563192f5daf7

O ty też pisze Leszczynski w" ludowej historii polski", historia jaką znamy to najczęściej historia elit a nie pospólstwa, które na dodatek było niepiśmienne. Przed mieszkiem w zasadzie o historii słowian nie mamy nic, głównie to sa domysły i wykopaliska

Lektura tej książki sprawiła, że zacząłem się zastanawiać, ile relacji z wydarzeń historycznych jest prawdziwych, a ile przekłamanych. Na przykładzie: królowie zlecali skrybom napisanie kronik, coby ich chwalebne czyny nie popadły w zapomnienie. I czy taki skryba napisze negatywnie o królu, od którego zależy, czy głowa skryby pozostanie na szyi albo czy na wspomnianej szyi nie zaciśnie się pętla? Raczej nie, bo po co ryzykować, że władcy nie spodoba się to, co przeczyta o samym sobie.

@cyberpunkowy_neuromantyk w ogóle kroniki to chyba najgorsze możliwe źródła historyczne, jakie można znaleźć. Na ogół napisane strasznie ogólnikowo, na ogół pełne bredni i całowania po d⁎⁎ie władcy danego dworu, na którym kronikarz przebywał zerując jego wady i przewinienia i wyolbrzymiając, albo wprost wymyślając zasługi, żeby mu się przypodobać i przedłużyć swoje utrzymanie. No i nie opisują najważniejszych wydarzeń wcale, przez co do dzisiaj historycy się spierają, czy do takiej bitwy na Psim Polu w ogóle doszło.


Natomiast fakt, że szlachta robiła wszystko, żeby tylko sobie kiesę napychać, nawet kosztem państwa to jest akurat długa i niechlubna tradycja, imo rozpoczynająca się już od rozbicia dzielnicowego, gdzie władca "każdemu gówniakowi coś musiał dać". Niestety w momencie, kiedy to się umocowało na najwyższych szczeblach razem z magnaterią, która wymuszała na królu dosłownie wszystko "bo jak nie to veto" co defacto była ogonem merdającym psem, no to to była tylko kwestia czasu aż jakieś ścierwo się znajdzie, które znajdzie sobie pretekst, żeby w zamian za "zasługi" (czytaj: mamonę i pozycję) szukać protektoratu i interwencji przykładowo u jakiejś carycy ze wschodu. W ogóle veto samo w sobie to był taki rak, że głowa boli jak człowiek o tym zaczyna myśleć. Jeden typ, który dosłownie jednym słowem jest w stanie sparaliżować wszystko w każdej chwili i nara.

Często się zastanawiałam czemu tak mało wiemy o czasach przed panowaniem Mieszka I? Przecież nasi przodkowie musieli wykształcić jakieś pismo, ktoś musiał pisać jakieś pamiętniki, itd., ale zgodnie z powiedzeniem historię piszą zwycięzcy, potem ją wymazują bądź manipulują nią. Niżej wklejam link do rozmowy o świętych KK, ale od ok. 10 min jest rozmowa o powstawaniu opowieści o św. Stanisławie m.in. kto zaczął o nim pisać, na czyje zlecenie, w jakim celu tak a nie inaczej przedstawiono jego historię (w tle ówczesna polityka). https://youtu.be/3SfNta4xlLg?si=sIIs-Dz1xiA3bhzk

Zaloguj się aby komentować

32 + 1 = 33


Tytuł: Zmierzch bożyszcz

Autor: Friedrich Nietzsche

Kategoria: Filozofia

Wydawnictwo: Wolne lektury

Format: e-book

ISBN: 978-83-288-6216-6

Liczba stron: 144

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 1/24


Książka przeczytana w ramach udziału w #kwadratfilozoficzny .

Przez 2/3 książki autor ślizgał się powierzchownie po tematach, co i rusz odwołując się do innych filozofów bądź katolicyzmu i buntując się przeciw wszystkiemu. Ta część okropnie mnie wynudziła, choć w tamtych czasach pewnie była szokująca. W tej części książki pan Nietzsche był niczym mocno średni standuper-roaster nie mający tak naprawdę niczego ciekawego do powiedzenia. Na szczęście ostatnia część książki była dużo ciekawsza, w której to autor potrafił wyrazić w sposób bardziej szczegółowy swoje zdanie i z niektórymi tematami, które tam podjął - takimi jak: śmierć i przedłużanie agoni czy współczesna moralność - ciężko było się z nim nie zgodzić. Inne zaś typu: instytucja małżeństwa czy kwestia robotnicza - dawały mocno do myślenia. Gdyby cała książka wyglądała w ten sposób co jej końcowa ocena byłaby zdecydowanie wyższa.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

d22834de-6a25-4321-abba-b971f3e53448

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo IX wznowi powieść Jana Lemańskiego. "Ofiara królewny" wyląduje w księgarniach w 2026 roku. Poniżej krótko o treści.


Podążając ścieżką zainicjowaną przez "Ondynę", chcemy przypomnieć Wam o jednej z ważniejszych polskich powieści fantastycznych początku XX wieku. „Ofiara królewny” Jana Lemańskiego to niezwykła literacka baśń łącząca poetycką obrazowość z wyraźnym rysem satyry i refleksji społecznej. Głównym elementem historii jest motyw rytualnej ofiary, która ma zapewnić królestwu ład i pomyślność. Gdy jednak w roli ofiarnej wybranki staje królewna, dawna tradycja zaczyna pękać pod naporem wątpliwości, moralnych dylematów i ludzkich ambicji.

Lemański z celną ironią odwraca schematy znane z klasycznych podań, pokazując, jak mity i rytuały potrafią usprawiedliwiać przemoc, a jednocześnie jak kruche okazują się wielkie słowa o honorze i poświęceniu. To proza, która zachwyca językiem, a jednocześnie prowokuje do myślenia — o władzy, tradycji i wolności jednostki.

Sam Lemański był mężem słynnej pisarki i tłumaczki, Marii Komornickiej, w której przekładzie wznowimy niebawem legendarną powieść okultystyczną "Zanoni". Co prawda małżeństwo nie trwało zbyt długo, jednak ich burzliwy związek odcisnął swoje piętno również na tej książce.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #janlemanski

4c7cd296-eec4-48a0-a7f0-8b51d14721a6

Zaloguj się aby komentować

31 + 1 = 32

Tytuł: Po drugiej stronie morza

Autor: Daniel Moyano

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 83-08-01661-8

Liczba stron: 93

Ocena: 7/10


Jakiś czas temu przytargałam do domu parę książek z białej serii Wydawnictwa Literackiego Fantastyka i Groza, nadeszła pora i humor, żeby się w końcu za nie zabrać


W zbiorze opowiadań argentyńskiego pisarza Daniela Moyano więcej jest grozy niż fantastyki, więcej lęku przed nienazwanym niż prawdziwych strachów. Bestie czy potwory, jeśli się pojawiają, to bardziej jako urzeczywistnione ludzkie emocje niż prawdziwie fantastyczne stworzenia. Bohaterowie tych opowiadań - niedookreśleni i niedopisani - boją się nawet nazwać to, czego się obawiają, bo strach tkwi w nich tak głęboko, że stał się częścią ich osobowości.

To opowieści o strachu przed śmiercią, bólem, starością, samotnością i rozkładem.


Polecam!


Czytelnicze bingo: Książka autora z Ameryki Południowej


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki

8d89bcda-c305-443f-885c-1656b1ad34f8

Zaloguj się aby komentować

29 + 1 = 30


Tytuł: Wyćwiczony. Dlaczego coś, czego ewolucja nigdy od nas nie wymagała, jest tak zdrowe i satysfakcjonujące


Autor: Daniel Z. Lieberman


Kategoria: Popularnonaukowa


Wydawnictwo: Zysk i s-ka


Format: książka papierowa


ISBN: 9788383351223


Liczba stron: 628


Ocena: 7/10


Książka ta nie jest do końca tym, czego się po niej spodziewałem ponieważ opowiada o wpływie aktywności fizycznej na zdrowie widzianym z perspektywy antropologa. Możemy się więc z niej dowiedzieć który ze stanów - lenistwa i treningu jest bardziej naturalny dla naszej pierwotnej natury i odpowiedź na to (przynajmniej dla mnie) jest dosyć zaskakująca ale solidnie i przekonywująco uargumentowana. Autor zwraca też uwagę na sporo absurdów związanych z całym biznesmen zwiqzanym z dbaniem o formę. Dzięki tej lekturze uzmysłowiłem sobie pewne błędy w moim myśleniu dotyczącym aktywności fizycznej które prawdopodobnie sprawiają, że pomimo tego iż jestem dosyć aktywny to od lat nie jestem w stanie wypracować prawidłowej wagi ciała. Możemy w niej znaleźć sporo ciekawostek oraz niestety tylko trochę praktycznych wskazówek pomagających sobie lepiej poukładać priorytety zwigzane z aktywnością fizyczną.

Na podstawie tego tytułu na pewno nie ułożymy planu treningowego, nie dowiemy się też za wiele na temat prawidłowej techniki (chociaż nt. biegania trochę wskazówek jest) ale być może pomoże Wam tak jak mi poukładać sobie w głowie czym w ogóle powinien być trening i z jakich powodów warto robić jakikolwiek.


#bookmeter #ksiazki

157cc86c-dee0-4c6c-9eb1-e58cb9201368

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Drugi news / 05.01.2026


Wydawnictwo MAG przygotowuje czterdziesty drugi tom serii Artefakty. "Dzikie nasienie" Octavii E. Butler w księgarniach od 23 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 384 strony, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W świecie, gdzie władza nad życiem i śmiercią to tylko początek, spotyka się dwoje nieśmiertelnych.
Anyanwu – kobieta, która potrafi leczyć, zmieniać kształty i dostosowywać się do każdego świata.
Doro – pradawny duch, dla którego życie innych to jedynie narzędzie przetrwania.

Przez stulecia łączy ich niepokojąca więź – miłość, lęk i wzajemna zależność, w której rodzi się pytanie: czy można stworzyć nową rasę, nie niszcząc tego, co ludzkie?


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #scifi #sciencefiction #artefakty #octaviaebutler

c0d217bd-5490-4c70-a0ec-100b093956f8

Premiera przesunięta na 11 lutego 2026 roku.


Wołam grzmocących newsa:

@Schecterro @Shagot @BJXSTR @adamszuba @Mordi @Fly_agaric @WujekAlien @cyberpunkowy_neuromantyk @HerrJacuch @AbenoKyerto @bojowonastawionaowca @Astro @LeniwaPanda @onpanopticon @fonfi @l__p @Endrevoir @suseu @bori @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo IX prezentuje trzy tomy serii Mistrzowie Grozy. "Zagłada domu Usherów" Edgara Allana Poe, "Zielona herbata" Josepha Sheridana Le Fanu i "Później" Edith Newbold Wharton w księgarniach w 2026 roku. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Zagłada domu Usherów"


Nikomu nie trzeba... a może właśnie trzeba! przypomnieć o Edgarze Allanie Poe i przygnębiającej "Zagładzie domu Usherów", do której to dołączone w naszym wydaniu zostało inne wybitne opowiadanie "William Wilson". Opowieść o rodzie skazanym na zagładę, którego dom rozpada się wraz z nim i historia człowieka prześladowanego przez własnego sobowtóra.


"Zielona herbata"


Niektórzy pasjonaci grozy znakomicie znają Josepha S. Le Fanu, ale "Zielona herbata" mimo swojej znakomitej świeżości w tamtym czasie, zdaje się być przykryta wieloma warstwami kolejnych klisz, jakie na tym pomyśle się oparły. Zatem przed Wami historia naukowca, który zaczyna doświadczać obecności demonicznej istoty, przez co jego rozsądek i trzeźwa ocena rzeczywistości kruszą się pod naporem lęku i obsesji. Le Fanu mistrzowsko splata motywy okultyzmu, medycyny i psychologii, tworząc studium narastającej grozy.


"Później"


Wszyscy z kolei powinni kojarzyć Edith Wharton, autorkę "Wieku niewinności", za którą to powieść dostała Nagrodę Pulitzera. A czy wszyscy wiedzą, że to również pisarka wyjątkowej literatury grozy? "Później" to subtelna, pełna melancholii opowieść o spotkaniu z tym, co przetrwało śmierć, i o wspomnieniach, które nie pozwolą od siebie uciec.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #horror #mistrzowiegrozy #edgarallanpoe #johnsheridanlefanu #edithwharton

d75d855b-74bf-431c-b3e0-6f09e456cd45

25 + 1 = 26


Tytuł: Fat City

Autor: Leonard Gardner

Tłumacz: Tomasz Antosiewicz

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

ISBN: 9788368191196

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10


Zaintrygował mnie opis na LubimyCzytać, tym bardziej, że kiedyś przeczytałem bardzo dobre opowiadanie mojego kolegi o bokserach właśnie. I mimo że nie jestem miłośnikiem oglądania ludzi okładających się po mordach, czytanie o tym sprawia mi nielichą satysfakcję. Pewnie dlatego, że to nie ja obrywam. :' )


Oczywiście „Fat City” nie opiera się wyłącznie na opisach walk bokserskich. To opowieść o zmęczonym życiem mężczyźnie, który uważał, że miał wszystko: karierę, sławę, piękną żonę, pieniądze. Wszystko to stracił i możemy obserwować, jak z ogromnym trudem próbuje się wygrzebać z równie ogromnego dołka, do którego trafił prawdopodobnie na własne życzenie.


Przeciwwagą jest historia drugiego, młodszego o jakieś dwanaście lat mężczyzny, który przedwcześnie i też trochę na własne życzenie wszedł w dorosłe, niekoniecznie łatwe życie.


Mówi się, że po każdym potknięciu czy upadku trzeba wstać, odzyskać równowagę i iść dalej. Wydaje się to bardzo logiczne i słuszne. Jednakże co w sytuacji, kiedy przy próbie podniesienia się człowiek otrzymuje kolejny cios, a gdy już leży rozłożony na deskach, życie postanawia nie posłuchać sędziego przerywającego walkę i zadać następny cios kompletnie bezbronnej osobie?


Myślę, że łatwo jest wtedy pogrążyć się w poczuciu totalnej beznadziei. Że trudno jest myśleć i postępować logicznie - skoro upijanie się przeszkadza w odzyskaniu dawnej formy, po co wlewać w siebie alkohol? Po co wdawać się w toksyczną relację, która w niczym nie pomoże, a jedynie przysporzy dodatkowych problemów? I tak dalej, i tak dalej.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #literatura

28f19b99-ae85-4484-8c99-44f5da176584

Zaloguj się aby komentować

23 + 1 = 24


Tytuł: Okularnik

Autor: Katarzyna Bonda

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 848

Ocena: 7/10


Trochę mnie z początku przeraziła grubość tej książki, bo nie miałam pewności czy mnie wciągnie, czy będę się męczyć 😅

Na szczęście okazało się, że czytanie było bardzo przyjemne. Historia bardzo intrygująca, solidna, z interesującymi postaciami.

Niestety przy końcu zorientowałam się, że był to 2 z 4 tomów, więc został niedosyt jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Na szczęście tajemnice morderstw zostały wyjaśnione.


#bookmeter

77c49861-7a3d-488e-8c77-b842cf7ae2a4

Zaloguj się aby komentować

Taka dostalem od gwiazdki, tak dla mame dalej mam 16 lat ale darowanemu czytaniu sie w zeby nie zagloada, fabryka jak zawsze, okladka sztosik a pewnie na 4 stronie juz literowka xD

#ksiazki #gownowpis #tagowanietomojapasja

4b224ab1-a411-41d4-82fd-f0fb9f083509
60f201d2-8547-4df5-aa77-c655d53e9e8a
595e5d9f-5e97-45a0-ab2c-5529ab57fed0
4b224ab1-a411-41d4-82fd-f0fb9f083509
60f201d2-8547-4df5-aa77-c655d53e9e8a
595e5d9f-5e97-45a0-ab2c-5529ab57fed0
4b224ab1-a411-41d4-82fd-f0fb9f083509
60f201d2-8547-4df5-aa77-c655d53e9e8a
595e5d9f-5e97-45a0-ab2c-5529ab57fed0
ErwinoRommelo userbar

Zaloguj się aby komentować

Trochę za rzadko wchodze na Facebooka i prawie przegapiłem Promkę Zaczytani 2026

Może jeszcze uda się Wam skorzystać, choć promocja kończy się dziś o 23:59!

Kilka księgarni internetowych z grupy Helion dołączyło do zabawy:


Każda z księgarni ma inny asortyment w promocji (i w różnej formie: ebook, książka, audiobook), więc polecam przejrzeć każdą z ofert. Nie sugerowałbym się też hasłem -98%, choć takie 50-65% już się pojawia w każdej z nich


Dodatkowo w każdej z nich możecie dziś odebrać za darmo ebooka:
Beata i Paweł Pomykalscy - "Zabytki techniki. Polska z pomysłem"
#ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #promocjeksiazkowe

cc7c58f1-1a95-4203-9fac-08edd13ed441
da12db2d-05b8-4252-bf28-cb906ed3aede

Zaloguj się aby komentować

21 + 1 = 22


Tytuł: Niezwyciężony

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Cyfrant

Format: e-book

ISBN: 9788363471187

Liczba stron: 244

Ocena: 9/10


Postanowiłem zacząć rok od twórczości Stanisława Lema, a dokładniej od historii „Niezwyciężonego”, którą mam zamiar poznać w czterech różnych mediach: oryginalnej powieści, superprodukcji Audioteki, komiksu oraz grze.


Podoba mi się, że Lem podchodził do Obcych rzeczywiście jak do obcych. Że nie są to człekokształtni kosmici, z którymi bez problemu można porozumieć się w języku angielskim czy nawet w polskim. Zrobiło to na mnie wrażenie już w „Człowieka z Marsa” i nie inaczej jest w przypadku „Niezwyciężonego”.


Jasne, można powiedzieć, że z perspektywy czasu sam pomysł nie jest oryginalny, ale tak to już jest z klasykami - w porównaniu z utworami, które korzystają z dorobku wcześniejszych autorów, starsze teksty często przegrywają. Nie zaskoczyło mnie, że coś albo ktoś pokonało załogę „Kondora”, nie zdziwiłem się, gdy załogę „Niezwyciężonego” zaczęło spotykać to samo. Za to okazałem zdumienie, gdy przekonałem się, czym jest niebezpieczeństwo czyhające na ludzi.


Do myślenia dały mi także słowa Rohana: ludzkość myśli, że może wszystko skolonizować, nawet te najbardziej nieprzystępne rejony. Niektórzy weszli na najwyższy szczyt Ziemi, niektórym udało się nawet zejść w najgłębsze do tej pory znane nam miejsce pod wodą, ba, z pomocą technologii inni polecieli w kosmos i coraz bardziej, mimo że wciąż powoli, ludzkość rozpycha się w przestrzeni kosmicznej. Prędzej czy później pewnie skolonizujemy kolejną planetę.


A co, jeśli nie mamy do tego żadnego prawa? Może tak jak załoganci „Niezwyciężonego”, a wcześniej „Kondora”, spotkamy w jakimś sensie barierę, która nie pozwoli nam na dalszą eksplorację? Albo na rasę kosmitów, która ujrzawszy nasz potencjał, stwierdzi, że stanowimy zbyt wielkie zagrożenie i postanowi nas zniszczyć, zanim zniszczymy innych?


Podoba mi się także to, że Lem nie traktował czytelników jak głupków. Chociażby na początku podał na tacy odczyty składu atmosfery, żeby czytelnik miał szansę sam wywnioskować, a dopiero po jakimś czasie pokazał, że coś jest nie tak z atmosferą - chodziło o zawartość metanu i tlenu. Przyznam szczerze, że nie zwróciłem na to uwagi, ale spodobało mi się takie podejście.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #fantastyka #sciencefiction

10189379-a5e9-4008-bb8e-403d8e8703bb

@cyberpunkowy_neuromantyk "Niezwyciężony" to był mój pierwszy kontakt z Lemem i o hesu, co to był za kontakt! Machnąłem w 3 wieczory, a pewnie jakby były luźniejsze to zrobiłbym to w 2. Bardzo ciekawy wątek tajemnic - tajemnicy porażki Kondora, tajemnicy planety, tajemnicy obcych.


Drugi mój styk z Lemem to "Solaris", który działał na tych samych nutach, a zupełnie inaczej i też mi się podobał


I teraz prośba - jak przesłuchasz wersje z Audioteki to dasz znać jak wrażenia?

@Loginus07


Dzisiaj czytałem do trzeciej w nocy, tak mnie wciągnęła historia, że chciałem dokończyć. Niestety, zasnąłem jakieś 10% przed końcem. :')


Oczywiście, że dam znać - już teraz po dwóch przesłuchanych rozdziałach stwierdzam, że jestem pod ogromnym wrażeniem, i planuję częściej wybierać słuchowiska, mimo że trudno jest mi słuchać audiobooków.

@cyberpunkowy_neuromantyk właśnie gram w Invincible. To nie tyle prequel co równoległa historia, znakomicie rozwijajaca lore oryginalnej powieści. Jeżeli ktoś nie zna, polecam. Absolute cinema

@Pouek absolute Cinema? co masz na myśli? Że doświadczenie growe jak filmowe? Bo takie lubię. A gierka widzę nawet na płytce pod ps5 wyszła.

@enkamayo książka+gra składają się na to doświadczenie :). Gra jako gra może nużyć, ale jako opowieść w połączeniu z materiałem źródłowym wymiata

Zaloguj się aby komentować

19 + 1 = 20


Tytuł: Ukochane równanie profesora

Autor: Yōko Ogawa

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Tajfuny

Format: e-book

ISBN: 9788395243325

Liczba stron: 192

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 1/30

pov samotnej matki, która jest gosposią u emerytowanego profesora matematyki, który ma pamięć trwającą do 80 minut, a jej syn zaprzyjaźnia się z nim.

Jestem zaskoczona, jak bardzo przyjemna lektura to była. Język mi bardzo odpowiadał. Sporo matematyczno-liczbowych smaczków.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

0418cb75-a399-4e4f-b563-01c40c1a5e56

Zaloguj się aby komentować

Promocji książkowych ciąg dalszy

Tym razem wydawnictwo ZNAK i promocja Winter Sale, która z kodem "WINTER", obniża ceny książek do jednego z pułapów cenowych: 5zł, 7zł, 9zł lub 12zł.

Wszystkie książki objęte promocją znajdziecie pod TYM linkiem. Promocja obowiązuje do 11.01.2026, 23:59
Finalna cena obniżona po zastosowaniu kodu WINTER znajduje się na czerwonym polu i to jej szukajcie pod każdą książką.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

1b26ab76-c3d6-4d60-9fe6-86efe2d6833b
0697b7b4-5c63-47d6-aaca-6f08563b2b9b
99d194be-b757-4195-858e-a5eb985f1f7b
b66be08c-ec49-4909-971e-d540fac914a8
56e1cd24-aba0-4cd9-841a-fe37711a8aeb

Zaloguj się aby komentować

17 + 1 = 18


Tytuł: Lotniskowce US Navy 1942-1945

Autor: Mark Stille

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Napoleon V

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-65652-80-5

Liczba stron: 55

Ocena: 7/10


Licznik #dwanascieksiazek: 2/12


Książka opisuje lotniskowce USA które zostały wcielone do służby w trakcie II wojny światowej na Pacyfiku. Obejmuje ona lotniskowce serii Essex (najliczniejsza seria lotniskowców USA w dziejach) oraz lekkie lotniskowce Independence.


Projekt lotniskowców Essex rozpoczął się jeszcze w 1938 roku, a więc przed wybuchem II wojny światowej. Zamówiono wtedy pierwszy lotniskowiec w ramach Naval Expansion Act. Dalszy rozwój wydarzeń w Europie spowodował powstanie Two Ocean Navy Act w 1940 eoku, kiedy domówiono kolejne 3 lotniskowce. Po upadku Francji zbrojenia przyspieszyły i domówiono następnych 7 okrętów. Tak więc jeszcze przed atakiem na Pearl Harbor rozbudowa amerykańskiej floty nabrała ogromnego tempa. Powstały łącznie 24 lotniskowce tego typu. Każdy z nich zabierał na pokład od 90 do ponad 100 samolotów.


Idea typu Independence powstała w 1941 roku, kiedy wejście Essexów do służby było jeszcze odległe w czasie, a pogarszająca się sytuacja międzynarodowa wymagała pilnego wzmocnienia floty. Postanowiono wtedy przerobić na lekkie lotniskowce kadłuby krążowników Cleveland. Powstało łącznie 9 lotniskowców tego typu, które mogły zabrać na pokład do 45 samolotów.


Pozycja mimo małej objętości napakowana informacjami, zdjęciami oraz rysunkami okrętów. Niestety, ze względu na bardzo szeroki zakres względem jej objętości, wszystko jest zbyt mocno skomasowane, przez co pozycja jest lekko przeciążona danymi i gorzej się ją czyta. Bardziej pasowałaby jej forma leksykonu. Ale i tak warta do przeczytania przez osoby zainteresowane walkami na Pacyfiku.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #historia #militaria #iiwojnaswiatowa #lotniskowiec #usnavy

3cdcc3ed-a748-4d33-a599-9cd1f5864582
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo ArtRage obwieszcza nowy tom serii Cymelia. "Riddley Walker" Russella Hobana ukaże się 16 marca 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Akcja powieści rozgrywa się w postapokaliptycznej Anglii dwa milenia po naszej epoce. Opowiada ona językiem rozbitym jak świat, który przedstawia, historię dwunastoletniego chłopca i jego podróży przez ruiny cywilizacji. Po śmierci ojca w wypadku Riddley musi szybko stać się mężczyzną. Jednak jego dociekliwy umysł i dziwne zachowanie – na przykład dar proroctwa czy przyjaźń ze sforą krwiożerczych psów – odróżniają go od innych ludzi, a kiedy odkrywa relikt dawnych cyfrowych czasów, bezwiednie uruchamia ciąg wydarzeń, które mogą doprowadzić do ponownego końca świata.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #artrage #cymelia #sciencefiction #scifi #russellhoban

81ce6d12-963b-4e85-8af3-b8dc98e2f0e0

Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 328 stron, w cenie detalicznej 69 zł.


Wołam grzmocących newsa:
@Schecterro @Shagot @GEKONIK @Fly_agaric @WujekAlien @malodobry @fonfi @bojowonastawionaowca @HerrJacuch @bori @KatieWee @l__p @Opornik @cebulaZrosolu

Zaloguj się aby komentować

15 + 1 = 16


Tytuł: Polowanie na małego szczupaka

Autor: Juhani Karila

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Marpress

Format: audiobook

ISBN: 9788375282184

Liczba stron: 338

Ocena: 6/10 (niezła)


Pochodząca z fińskiej części Laponii Elina co roku jeździ w połowie czerwca na urlop w rodzinne strony, gdzie w pobliskim bagnie zajmuje się łowieniem ostatniego młodego szczupaka w sezonie, a od udanego połowu zależy jej życie. Jednak tym razem sprawy nie idą tak, jak sobie zaplanowała - na straży bajora staje groźny wodnik, a w okolicy pojawia się policjantka Janatuinen z zamiarem aresztowania Eliny. Dziewczyna musi zdać się na pomoc sprzymierzeńca zza światów i lokalnego czarownika.


Powieść bardzo podobna do recenzowanych tu już przeze mnie prawie 2 lata temu Listopadowych porzeczek – tutaj też dostajemy wiejski świat pełen zabobonów i czarów, gdzie widok istot z legend w środku dnia nikogo nie dziwi. Za egzotyczny folklor zawsze duże propsy, wiadomix, jednak muszę przyznać, Polowanie oceniam ciut gorzej od Listopadowych porzeczek – jakoś fiński mental/styl autora nie do końca mi podchodzi, dopiero w drugiej połowie audiobooka wciągnęłam się w historię. Mam wrażenie, że czasem fabuła się rozmywała i wkraczała na dziwne tory, trochę jakby autor pisał bez szczegółowego planu i dopiero w trakcie pisania przychodziły mu niektóre pomysły.


Propsy dla tłumacza za ciekawe oddanie lapońskiej gwary i lektora audiobooka.


#bookmeter

d07040a5-a2d7-4455-b87a-47781f9029dc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W tym roku #klubczytelniczy będzie startował z opóźnieniem. Jednak w międzyczasie zapraszam was wszystkich na nowe czytelnicze wyzwanie na hejto, tj. #czytelniczebingo!

Zasady są dość proste: - jedna ksiazka = jedno pole - zbierz pięć pól w poziomie, pionie lub ukosie - dla ekspertów: zbierz całą plansze

Bawimy się przez cały rok 2026! Co jakiś czas będę wrzucał przypomnienie o naszej zabawie 😅

#ksiazki #czytajzhejto #dwanascieksiazek #bookmeter #czytanie #glupiehejtozabawy

P.S. Grafika nie jest moją mocną stroną. P.P.S. Dałem z siebie 10% xD

4a8709c5-7382-4bed-ae32-c6dfd26c600b

Zaloguj się aby komentować