Mówią mi, że wygrałem. Może i mają rację? Nie będę się kłócić.
Temat: wczasy
Rymy: Włochy - prochy - Kanary - nie do wiary
GL&HF


Społeczność
"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy
Mówią mi, że wygrałem. Może i mają rację? Nie będę się kłócić.
Temat: wczasy
Rymy: Włochy - prochy - Kanary - nie do wiary
GL&HF

Zaloguj się aby komentować
Mewa
Idę pod blokiem, leży pisklę zdechłe,
a mewy na dachu wciąż skrzeczą zaciekle.
Życie... tak bywa, że bywa bezwzględne –
tak myślę, wciąż patrząc w te piórka rozmiękłe.
Psa ciągnę do domu, bo na truchło sapie.
Na fotelu siadam, bo nie na kanapie.
A mewy wciąż skrzeczą – nie będę narzekał,
choć przy medytacji coś drży mi powieka.
By posiedzieć sobie, nie mam dziś czasu.
Chcę rześki wstać z rana, nie jak na kacu.
Dziś mewy, miast owiec, w swej liczę głowie.
Liguryjską plażę wyobrażam sobie...
Wnet o słońca brzasku za oknem dziobata,
skrzecząca mewa sen z oczu mych zmiata.
#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Cieszyć się życiem? To już nie dla mnie
Bo życie nie chce już dać mi się cieszyć
A ja mam dosyć wciąż prosić i skamleć
I głosić poprawę a jednak wciąż grzeszyć
Ckliwe gadanie i farmazony
O słońcu ciepłym, głębokich oddechach
Trzeba chyba być głupcem skończonym
By wierzyć, że piękno tkwi w takich uciechach.
Jeżeli cel to dawanie miłości
Kosztem strat, bólu i wielkich dziur w środku
To ja już wolę utonąć w nicości
A uniesienia zatopić w wychodku
#tworczoscwlasna #zafirewallem #wolnewiersze
Zaloguj się aby komentować
Drogie Koleżanki, Drogie Kolegi,
z racji pewnych dziwnych wypadków w #naczteryrymy, zapodaję dzisiejszą edycję::
Temat: Rzeczy jakie się nawet fizjologom nie śniły
Rymy: schować - kraje - manipulować - rozdaje
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#kawiarenkazafirewallem #zafirewallem #humorobrazkowy @George_Stark @sireplama


Zaloguj się aby komentować
Ryba i Plusk
Mówili na nią Ryba, tak jak na komisarza Rybę, choć nazywała się zupełnie inaczej i żadnym komisarzem nie była. W ogóle nie miała nic wspólnego z policją – Ryba była nauczycielką.
Uczniowie lubili Rybę. Najbardziej lubili w niej to, że zawsze była pogodna. Ryba, niezależnie od aury za oknem, niezależnie od temperatury i ciśnienia, niezależnie od opadów lub ich braku zawsze była uśmiechnięta.
– Niestety, Jureczku, wykorzystałeś w tym semestrze już wszystkie trzy nieprzygotowania, wobec czego zmuszona jestem postawić ci jedynkę. – Tak na przykład w drugim tygodniu września powiedziała Ryba do Jurka Ostrowskiego, a słowa te wypowiedziała z tym swoim nieodłącznym uśmiechem, który z jej twarzy nie zniknął również i wtedy, kiedy tę, bądź co bądź zasłużoną ocenę wpisywała Jurkowi do dziennika.
– To już trzecia! – wykrzyknął Jurek.
– Tak trzecia – zgodziła się Ryba. – Trzy jedynki, a trzy to dokładnie tyle, ile lat już spędzasz w ósmej klasie – dodała, po czym wybuchnęła śmiechem. Jurek Ostrowski również się wtedy roześmiał i było w tym ich wspólnym śmiechu coś niezwykłego, coś co łączyło ich oboje, jakieś wzajemne zrozumienie i obopólna sympatia. Ryba i Jurek Ostrowski często się razem śmiali.
Tak, uczniowie lubili Rybę, a Ryba lubiła uczniów. Wśród wszystkich jednak uczniów, z którymi miała do czynienia przez długie lata swojej zawodowej kariery, Ryba szczególnie polubiła Jurka Ostrowskiego, zresztą polubiła go ze szczególną wzajemnością. To właśnie za sprawą Ryby Jurek Ostrowski, pomimo całkiem niezłych ocen z pozostałych przedmiotów, pomimo piątek z języka polskiego w klasach cztery-siedem, od dwóch lat kończył rok szkolny z jedynką na świadectwie. Niedostateczny z języka polskiego skutecznie uniemożliwiał Jurkowi ukończenie podstawówki, co nieuchronnie wiązałoby się ze zmianą szkoły, a więc również z zaprzestaniem uczestniczenia przez Jurka w lekcjach prowadzonych przez Rybę, a na to Jurek zdecydoanie nie chciał pozwolić.
Już piąty rok z rzędu, odkąd tylko Jurek Ostrowski uzyskał promocję do klasy czwartej, lekcje języka polskiego wyglądały w taki sam sposób. Zaraz po dzwonku, kiedy rozwrzeszczana hałastra dzieciaków, niesiona jeszcze ostatnimi tchnieniami przerwy, głośno zajmowała swoje miejsca w klasie, Jurek Ostrowski już stał przy biurku Ryby.
– Chciałem zgłosić nieprzygotowanie – mówił, a Ryba przez trzy pierwsze lekcje semestru wpisywała ołówkiem przy jego nazwisku „np”, a później, już długopisem, dostawiała kolejne jedynki w coraz bardziej wydłużającym się rządku.
Później Jurek Ostrowski zajmował swoje miejsce w pierwszej ławce, tuż przed biurkiem Ryby (które, z racji niedofinansowania szkoły, również było ławką, taką samą jak te uczniowskie, tylko nazywało się inaczej) i wówczas rozpoczynało się misterium. Lekcje języka polskiego nie były zwykłymi lekcjami, były czymś dużo większym. W czasie lekcji języka polskiego Jurek Ostrowski dyskutował z Rybą na wszystkie możliwe tematy. Rozprawiali o etyce, ontologii, teorii poznania i podejmowali wiele innych tematów, a ciężar tych rozmów i czynionych w nich spostrzeżeń był tak duży, że, gdyby tylko ktoś te rozmowy spisał, można by je pomylić z dialogami Platona. Tak, można było te rozmowy Jurka Ostrowskiego z Rybą pomylić z rozmowami Platona z Sokratesem, o ile tylko założyć, że ci dwaj wielcy filozofowie czytywali kiedyś Muminki.
Nie ma jednak ludzi bez wad (oprócz, rzecz jasna, Jurka Ostrowskiego) więc nawet i Ryba miała swoją przywarę. Kiedy nadchodził drugi tydzień maja, kiedy organizowany był w Zielonej Górze coroczny zjazd miłośników Ani z Zielonego Wzgórza, Ryba brała tydzień urlopu i przez całe długie pięć dni nie pojawiała się w szkole. Jurek Ostrowski cierpiał wtedy, cierpiał męki straszliwe. Męki Jurka były już wystarczająco straszliwe z powodu tęsknoty za Rybą, a ich straszliwość potęgowana była dodatkowo przez panią Orzeszkową, która Rybę zastępowała.
– Dobrze, już dobrze. Zamknij gębę i siedź tam cicho – uciszała Jurka pani Orzeszkowa głosem tak beznamiętnym jak opisy przyrody, kiedy Jurek chciał rozwinąć któryś z wątków omawianego właśnie tematu, a później pani Orzeszkowa takim samym głosem kontynuowała swój wykład aż do dzwonka, którego dźwięku, obwieszczającego uczniom koniec męczarni, często zdawała się nie zauważać. Pani Orzeszkowa gadała, Jurek cierpiał i tak właśnie wyglądał każdy drugi tydzień maja w przeciągu ostatnich pięciu lat. W tym roku zdarzyło się jednak inaczej.
Było już trzy minuty po dzwonku. Do sali, nawykowo pochylając się w drzwiach, wszedł ubrany w czerń wysoki, brodaty mężczyzna w okularach. Zwyczajny rozgardiasz, który panował w klasie dotąd, dopóki nauczyciel nie uderzył dziennikiem w swoją szumnie nazywaną biurkiem ławkę, ucichł natychmiast. Uczniowie zadarli głowy i wpatrywali się w tę postać, której pojawienie się zaskoczyło wszystkich. Mężczyzna, charakterystyczny z powodu swojego wzrostu, był znany w mieście jako cieć na obiektach wojskowych, ale od kiedy na świecie zapanował powszechny pokój i żadne wojsko nie było już więcej potrzebne, stał się bezrobotnym. Mężczyzna miał jednak swoje zobowiązania – musiał wykarmić pająki, psa i żonę, wobec czego zmuszony został do znalezienia innego zajęcia, które, w przeciwieństwie do pływania na supie, przyniosłoby mu jakieś wymierne korzyści finansowe. Wakowało w tamtym czasie wiele stanowisk nauczycielskich, z jakiegoś powodu mało kto chciał zostawać nauczycielem, mężczyzna znalazł więc swoją zawodową niszę w oświacie.
– „Czytać po polsku umiem, pisać też umiem, no to i polskiego mogę nauczać” – pomyślał, a później zrobił tak jak pomyślał. W taki właśnie sposób Marek Plusk został nauczycielem.
Marek Plusk w pełnej napięcia ciszy przemierzył salę. Przeszedł przed tablicą, ale zanim jeszcze zdążył zająć miejsce na, nazwijmy to jeszcze szumniej, ponieważ zmierzamy już do finału opowiadania, stawka powinna więc urosnąć: katedrze, przy ławce nazywanej biurkiem stał już Jurek Ostrowski.
– Chciałem zgłosić nieprzygotowanie – powiedział.
– C⁎⁎j w twoje nieprzygotowanie – odparł nauczyciel. – I tak wszyscy umrzemy.
***
#naopowiesci
#zafirewallem
***
POSŁOWIE
Wczoraj wieczorem, tak zupełnie bez przyczyny, przypomniały mi się słowa kolegi @fonfi z komentarza pod jakimś starym opowiadaniem, gdzie napisał, że (cytuję z pamięci) „ponieważ to opowiadanie w kawiarence, tylko czekałem aż gdzieś pojawi się wysoki mężczyzna z psem”. No i się pojawił. Pojawił mi się w głowie, razem z pomysłem na ten pierwszy akapit, a później to już jakoś poszło, strumień świadomości popłynął. Spisałem te rozchwiane myśli z wczorajszego wieczora w jakąś tam, mam nadzieję w miarę spinającą się całość i będziemy mieć co najmniej dwa opowiadania w przedłużonej edycji naszego konkursu. Ale najważniejsze dla mnie jest to, że dawno się tak dobrze przy pisaniu opowiadania nie bawiłem.
Zaloguj się aby komentować
No kto by pomyślał że moje sprośne, niskiej jakości i do tego ledwo zahaczające o temat dzieło wygra.
Ale stało się, teraz trzeba wstawić zadanie. Na tym polega odpowiedzialność.
Temat: Polska A.D. 2137
Rymy: zgodzie - narodzie - rola - gola
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy
Od dawien dawna żyjemy w zgodzie
Która zapanowała w całym narodzie
Mediatorów w tym raczej śladowa rola
Wystarczy zapaść rosyjskiego Mongola
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Nikt się nie poczuwa, to niech będzie, że znowu ja w zastępstwie. A sponsorką dzisiejszych rymów jest pani Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.
Temat: Nad morzem
Rymy: tłumie - przyczyny - rozumie - siny
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy
@fonfi masz Ci los, zupełnie zapomniałem 😐
A przecież wygrał kolega @George_Stark!
Zaloguj się aby komentować
Ksiądz mi powiedział, że znajdę się w piekle,
bo masturbuję się często i wściekle.
#dwarymy #zafirewallem #pojdedopiekla
Zaloguj się aby komentować
Na początku chciałbym bardzo wszystkich przeprosić za to co tu poniżej wkleję.
Zainspirowany pawiem na chodniku, poczułem przypływ weny i jadąc do kołchozu autobusem, "wyrzygałem" myśli na papier.
Rzygowiny
Kiedy meszek sprószy usta W sakwie kisi się kapusta W portkach lufa kolubryny Wiedz, że czas już na dziewczyny
Zamiast drinka i kolacji Pokaż poziom egzaltacji I zapraszaj swe Karyny Na przepyszne rzygowiny
Rzygowiny kolorowe Buraczane, marchewkowe Ostre, niczym cierń akacji Prosto z muszli w ubikacji
Gdy spożyjesz witaminy Zdrowe będą rzygowiny Słodkie będą, jeśli wcześniej Prosto z drzewa zjesz czereśnie
By zapewnić przypływ treści Jedz gdy nawet się nie mieści Stron od kropli żołądkowych Efekt będzie wystrzałowy
Dzięki temu, daję słowo Randkę zrobisz koncertową Może trochę zbyt nachalnie Ale za to oryginalnie
Wiedz, że żadna się nie oprze Bowiem szybko do niej dotrze Że dziś będzie w siódmym niebie, Bo jej dałeś coś od siebie
Nie prezenty, ani kwiaty Nie kolczyki lub brokaty A spotkanie w drzwiach latryny I domowe rzygowiny
#tworczoscwlasna #poezja
Zaloguj się aby komentować
Po śmierci
Czy kiedy umrę, to znajdę się w piekle,
i będę wygrzewać się tam w ognia cieple?
A może przekonam przed Charona srebrem,
by wwiózł mnie do nieba pod jakimś brezentem?
Ja jednak tym wszystkim się wcale nie trapię.
Zrobiłem sam sobie skuteczną terapię.
Co ma być, będzie, nie będę dociekał,
i gdzie wyląduję, nie będę narzekał.
Pewnego razu najadłem się kwasów,
uderzył mnie wtedy ten życia absurd,
że co będzie dalej, czasem się głowię,
a może ten koniec jest w dziurze lub rowie?
Powiewa mi wszystko to mocno i lata.
Nad życiem po śmierci nie dla mnie debata.
#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Jest niedziela, 5 dzień lipca, czyli najwyższa pora na podsumowanie CXXXI edycji zabawy #nasonety. Ale jak bym nie sumował, odejmował, czy różniczkował to wychodzi mi, że wszystkie pięć (słownie: 5) zgłoszonych utworów jest autorstwa kolegi współorganizatora @George_Stark.
Ja rozumiem, że sezon urlopowy, upały, krótki termin (bo od wtorku) - no jakby nie patrzeć, to pod górkę.
W związku z tym, wychodząc naprzeciw Państwa - oczywistym, choć niewypowiedzianym - oczekiwaniom, ogłaszam iż bieżąca edycja zostaje przedłużona o kolejny tydzień, czyli do 12.07.2026. A zatem do roboty!
Rzekłem
#zafirewallem #nasonety i nie całkiem #podsumowanienasonety
Drogie Koleżanki, Drogie Kolegi,
z racji przypadkowego i niezamierzonego zwycięstwa w #naczteryrymy, kopnął mnie zaszczyt zapodania dzisiejszego tematu:
Temat: Ponury Żniwiarz
Rymy: śmierć - kostucha - wierć - ducha
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#kawiarenkazafirewallem #zafirewallem

@Evivalarte Faul! 😜
Zaloguj się aby komentować
Jednak udało się chyba zdążyć. Na czas:
***
Prokrastynacja
Gdyby się chciało, tak jak się nie chce
może nie byłoby tylu spraw jeszcze
do załatwienia? I może wolne by było wreszcie,
gdyby się chciało, tak jak się nie chce?
Gdyby załatwić we właściwym czasie
to, co bez trudu załatwić wszak da się,
więc gdyby załatwić, a nie z tym zwlekać
może bym nie czuł, że czas mi ucieka?
Choć czasem naprawdę mało mam czasu,
a czas ma czasami pretensje zawczasu,
że czas już na coś, a ja nic nie robię,
a ja po prostu poleżałbym sobie! –
leżnie nie w cenie w dzisiejszych czasach,
ale czy wszystko się musi opłacać?
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Kolega @splash545 najwyraźniej zajęty, nie będziemy mu przeszkadzać, więc pozwolę sobie w zastępstwie.
Temat: Taka tam zaduma
Rymy: plotą - ubywa - tęsknotą - przerywa
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Wróciłem z urlopu, włączyłem komputra, patrzę - a tam moja kolej na rymy.
No to proszę bardzo.
Temat: To już jest koniec
Rymy: urlopu - kres - jełopów - dres
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
Have fun
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
Drugi raz wziąłem udział i drugi raz wygrałem.
Według mnie świadczy to o poziomie więc się postarajcie.
Rymy:
gnioty -głupoty - kpiny - wypociny
#naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
O masz, sama się wkurzyłam, sama wymyśliłam temat #naczteryrymy i przez przypadek wygrałam xd
Jest gorąco nie będziemy podgrzewać atmosfery... A ciul.
Temat na dziś: wojna psiarzy i kociarzy
Rymy: koty - psoty - psy - pchły
Do dzieła
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Sam sobie organizatorem, jurorem i laureator... Cholera, laureatem jednak.
***
Dobiegła, drodzy Państwo, końca XXVIII edycja zabawy #naopowiesci w kawiarni #zafirewallem.
Zorganizował ją @George_Stark, udział w niej wziął @George_Stark, wygrał ją @George_Stark.
Dziękuję.
***
A tak poważnie, to przedłużymy sobie tę edycję do końca lipca - może (o, naiwności!) ktoś już zaczął pisać i nie zdążył? A może coś się komuś w czasie wakacji przydarzy ciekawego i będzie chciał to opisać? Albo komuś nie przydarzy się nic i w ramach walki z nudą będzie miał ochotę popuścić wodze fantazji?
Przypominam tylko, że tematem są wakacje albo szkoła.
Powodzenia!
I teraz już naprawdę dziękuję.
Zaloguj się aby komentować
Dobra dobra, przyznaje się, znów zapomniałam ale cóż, od tygodnia co dzień to jeszcze gorszy.
W każdym razie jedziemy z tym wtorkiem
Temat: #pracbaza
Rymy: wkurwienie - pretensje - nastawienie - pensje
#nasonety #kawiarenkazafirewallem #pojebiemniezaraz
Zaloguj się aby komentować
Nie prowokował, a sprowokował:
***
Anetka II
W piekle coraz częściej słychać głosy wściekłe:
– Kto tu, do cholery, zarządza tym ciepłem?!
Ja wszystko rozumiem: wiecznej kary miejsce,
ale z ciepła zdechnąć, kiedy raz już zdechłem?
A Anetka w górze, na swoim tarasie
pilnie nadzoruje temeraturografię
i choć sam Belzebub nawet już się wścieka,
ani drgnie jej brewka (czy inna powieka).
Żadnego urlopu i żadnych wagarów,
żadnego wolnego, ani tych dni paru –
ciągle przy robocie! Niczym stachanowiec!
I przy tej robocie tak powtarza sobie:
– Choćbyście pocałowali nawet mnie w siusiaka,
dalej będę grzała! Taki w końcu nakaz.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować