Szanowni Państwo, drogie Koleżanki i Koledzy,
oto przedmiot dzisiejszych rymów częstochowskich:
Temat: wiosna
Rymy: miłosna - sosna - płodna - chłodna
Powodzenia!
#zafirewallem #naczteryrymy


Społeczność
"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy
Szanowni Państwo, drogie Koleżanki i Koledzy,
oto przedmiot dzisiejszych rymów częstochowskich:
Temat: wiosna
Rymy: miłosna - sosna - płodna - chłodna
Powodzenia!
#zafirewallem #naczteryrymy

Zaloguj się aby komentować
@RogerThat się nie odzywa, więc wrzucam sama:
Temat: chów klatkowy Polaka
Rymy: bloku - roku - cierpienie - wrzenie
Miłej zabawy w ten niedzielny wieczór!
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
Tak mi się ogromnie spodobało sformułowanie użyte przez koleżankę @Kaligula_Minus, że aż poczułem się zmuszony do tego, żeby je sobie ukraść i to w dodatku ukraść je natychmiast! W sprawie zaś tego komentarza, jeśli koleżka planowałaby to sformułowanie wpleść w jakiś wiersz po swojemu, to bardzo bym do tego zachęcał. Jestem niesamowicie ciekaw tego, jaki efekt dałoby zestawienie pomysłów dwóch różnych osób w sprawie wykorzystania tego samego sformułowania.
A, no i kolejność dwóch ostatnich wersów znów byłem zmuszony zmienić. ;)
***
Owoc chorego drzewa
Choć dąb w zagajniku ze starości chory,
owoc wciąż co roku wydawał obfity;
syn dębowy – żołądź, jakby z miasta Korynt,
nim na ziemię upadł, już był w środku zgnity.
Z racji jego wieku czyniono honory –
w płaszcz nietykalności dąb został owity,
choć niektórzy ostrzyć chcieli już topory
żeby chore drzewo uczynić zabitym.
Cykl życia wciąż płynął, jak najmonotonniej –
niejeden z żołędzi zgniłych wykiełkował,
dąb zaś w końcu umarł, lecz niebezpotomnie,
w korze swych potomków chorobę zachował.
Teraz las dębowy rośnie tu, koło mnie,
chory owoc rodząc ciągle i od nowa.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Końcówka mi się nie zgodziła, więc chyba nie mogę otagowac #diproposta xdddddd Ale większość się pokrywa. Przed wami owoc chorego drzewa:
Pleśń
Cóż za ohydne w mej głowie potwory
Mają członki długie jak włócznia hoplity
Z jakiejż to ciemnej wypełzły nory
By uwłaczać myśli poczciwej kobity...
Czemuż te plugawe, wulgarne upiory
W towarzystwie nędznej obszarpanej świty
Zasnuwają umysł już do szczętu chory
Czyniąc brzydkim świat ten, tak niesamowity
Chciałby kobieta kiedyś wiekopomne
Dzieło stworzyć, na którym się wychowa
Wiele dusz zacnych, lecz nadzieje płonne
Bo każdy jej wytwór przy większych się chowa
Jak człowiek za drzwiami, gdy puka "Jehowa"
A kolejne wiersze bardziej są ułomne
#nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dawno w sumie erosomańskiego nie było. Aż prawie zapomniałem jak się je pisze.
Dwa ostatnie wersy mi rymami nie pasowały, to je wypieprzyłem z wiersza. Proszę mnie za to zdyskwalifikować.
***
Niedzielny poranek
Ależ mnie zebrało nagle na amory! –
Żona leży obok, tyłek ma odkryty;
zrobiłem się twardy, jak Stefan Batory ,
aż ze dwa bym na niej wykonał audyty.
Gdyby nie te nasze za ścianą bachory,
gdybym chociaż trochę przed snem był umyty,
może i otworem stałyby otwory,
może mógłbym liczyć na jakieś ri-ti-ti.
Nie mam się co łudzić – me nadzieje płonne,
choćbym ją próbował pieścić i całować,
nie wiem czy wciąż umiem – nawet już nie pomnę
ostatniego razu, gdym z żoną spółkował.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Życie
Jesteś tu na chwilę, patrząc z jednej strony.
Czas już się odlicza, krótkiej Twej wizyty.
Po co jest to wszystko? Można toczyć spory.
Sens jednak niejasny, przed nami ukryty.
Trzeba się uśmiechać, stwarzać wciąż pozory.
Do społecznych ról dostajesz rekwizyty.
Wszyscy ciągle grają, jak jakieś aktory.
Wystep Twój ocenia Twój wewnętrzny krytyk.
Jeszcze jedna prawda, teraz Cię w nią popchnę.
Śmierć Cię w końcu czeka, jakbyś się nie chował.
Twoim celem trumna, katakumby chłodne.
Losu nie oszukasz - taki jest tu morał.
Dla mnie to nie wyrok, tylko życia powab.
Smak ono nabiera, przez to że ulotne.
#nasonety #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dwa ostatnie wersy mi rymami nie pasowały, to se zmieniłem kolejność. Proszę mnie za to zdyskwalifikować.
***
Dziewczynka z zapałkami
Co drugi w Gorzowie leżał w łóżku chory
podczas zeszłorocznej epidemii grypy;
wirusy szalały tam w grudniu, jak zmory –
a więc aspiryna, łóżko, kocyk, Wi-Fi.
A ona? – na stopach w zniszczone buciory,
połatanym płaszczem grzbiet był jej okryty
i wczesnym wieczorem – w porze na nieszpory
trudniła się – biedna! – handlem obwoźniczym.
„– Jeśli po zapałki, no to tylko do mnie!
Ogień wam przynoszę, mieszkańcy Gorzowa!
Ogień, który siarką w nos uderza wonnie!”
Gorzowianie zaś woleli zapalniczek powab –
dziewczę żyć musiało skromniej niźli skromnie,
w akcie zemsty za to wywołało pożar.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Będąc (zupełnie niezrozumiale) uznanym przez kolegę @sireplama za zwycięzcę poprzedniej CXIX (słownie: 119) edycji zabawy #nasonety, przypadło mi w obowiązku, zaszczycie i przyjemności otwarcie edycji kolejnej - oznaczonej numerem (no kto by się spodziewał?) CXX (słownie: 120). Niniejszym edycję tę otwieram. A otwieram ją utworem #diproposta autorstwa pana Adama Asnyka o uroczym tytule Stokrotki.
Stokrotki
Jakże żałuję tej szczęśliwej pory,
Kiedy stokrotki, kwiatek pospolity,
Zdał mi się w cudne ubranym kolory,
I budził w sercu dziecinne zachwyty,
I kiedy długie majowe wieczory
Spędzłem, patrząc w jasnych ócz błękity,
Cichego szczęścia pełen i pokory,
Bijący sercem, a nigdy niesyty.
A choć to było kwiecie takie skromne,
Nigdym się z prawdą marzeń nie rachował,
Bom miał rozkoszą serce nieprzytomne.
I kiedym usta różane całował,
Tom nic nie pragnął i nic nie żałował,
I dziś drżę jeszcze, gdy tę chwilę wspomnę...
Krótkie przypomnienie zasad:
Układamy sonet lub jakikolwiek utwór rymowany, albo nawet nierymowany (jak kto woli), w którym rymy (o ile w nim są) w poszczególnych wersach zgadzają się (albo nie) z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta.
Kwestie formalne:
Zwycięzcę wybiorę zupełnie jeszcze nie wiem jak (jest taka możliwość, że odbędzie się to na podstawie liczby zdobytych piorunów), ale wiem, że na pewno zrobię to w najbliższą sobotę, czyli 04.04.2026.
Powodzenia, udanego rymowania i najważniejsze - bawcie się dobrze!
#zafirewallem #nasonety #diproposta
Zaloguj się aby komentować
Tak właśnie siedzę i czekam na #naczteryrymy , a to ja mam wrzucać. xd
Temat: emocje
Rymy: złości - gniewa - namiętności - Ewa
GL&HF

Zaloguj się aby komentować
Wszystko co się zaczyna, musi się dać w końcu opodatkować!
W związku z tym oficjalnie kończę CXIX edycję #nasonety !
Do edycji, poprzez użycie tagu, zgłoszono:
Wyznanie piromana od @George_Stark
Zmora z otwora od @Kaligula_Minus
Mucho - mory od @Kaligula_Minus
Bezwład od @fonfi
Wiersz dla bibliotekarki od @George_Stark
Subiektywną decyzją jednoosobowej komisji (która była bardzo gotowa na przekupstwa BTW!) za zwycięzce CXIX edycji uznaje się...
@fonfi !!!
Gratulacje!

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Mamy taki rodzinną tradycję, że co roku, na tydzień przed świętami jeździmy sobie do Kazimierza Dolnego, żeby spędzić wspólnie weekend. Definicja słowa "rodzinną" jest dość szeroka bo obejmuje nas, dzieciaki, dziadków i jeszcze ich (dziadków) kilkoro najbliższych znajomych. Co roku też, z tej właśnie okazji powstaje jakiś pamiątkowy wierszyk odczytywany zazwyczaj już rozochoconemu towarzystwu do przysłowiowego "kotleta". A, że w tym roku wierszyk idealnie pasuje do #hejto40plus, to pozwalam sobie go również Państwu zadedykować:
Weź polej
Znowu kolejny, okrągły rok minął,
Więc tradycyjnie (bo już przedwiośnie),
Nam w Kazimierzu z całą rodziną,
W gronie przyjaciół czas mija radośnie.
To tu rozpieszczamy swoje podniebienia,
Mocą specjałów z menu w Dwóch Księżycach,
Albo plackami co je dają w Podcieniach,
A później serniczek, lody oraz… miażdżyca.
I tak nam mijają leniwe godziny,
Na rynku, w wąwozach, oraz przy stole,
Gdzie wspólnie prawimy o „d⁎⁎ie Maryny”,
A gromkim głosem ktoś woła: “weź polej”!
Lecz tutaj pozwólcie mi rzec moi mili,
Że chociaż wyście się nic nie zmienili,
To dzisiaj “weź polej” częściej niż wódeczki,
Dotyczy rosołku, by popić tableteczki.
Z pozdrowieniami z Kazimierza Dolnego
#zafirewallem #wolnewiersze #endorfiki

Zaloguj się aby komentować
Korzystając z tego, że CXIX edycja zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem nie została jeszcze zakończona, a także z tego, że można w niej pisać co się chce, nawet niekoniecznie sonet, no to chciałem Państwu przedstawić taki oto wytwór:
***
Wiersz dla bibliotekarki
Tak bardzo chciałbym ci zaimponować!
Siadam więc pisać, układać słowa
i kartkę kolejną zapełniam wersami,
a pisząc, ciebie mam wciąż przed oczami.
Mówią niektórzy, że kobieta zmienną –
czy się zmieniłaś? Mnie tam wszystko jedno –
nie znam cię przecież! Ot, tych razy parę
siedzącą widziałem cię za kontuarem.
Więc o czym ci pisać? – się głowię i głowię
myślę o tobie, myślę o sobie,
bo gdyby to miało twą przykuć uwagę,
to i o miłości napisałbym nawet.
Tymczasem w ogromnej znalazłem się biedzie,
bo chcę coś napisać! Lecz co pisać? – nie wiem!
– I co tu robić? – wzdycham jak Platon,
bo nie mam pojęcia co powiesz na to
co mi się tutaj udało wyskrobać.
Czy czeka mnie za to jakaś nagroda?
Wszak to ty jesteś, jednoosobowo,
komisją najwyższą – bo konkursową.
***
EDIT: A ponieważ ja bardzo lubię moje inspiracje, nawet te, które mnie samemu czasami wydają się podświadome albo przypominają mi się już po napisaniu, to chciałem dodać, że – przynajmniej w kwestii tytułu – inspiracją podświadomą mogła być ta bardzo ładna piosenka .
Zaloguj się aby komentować
Ciocia Kaligula trochę teges dziś, więc proponuję:
Temat: chilling
Rymy: wąska -zakąska-wzdycha- kielicha
Powodzenia przyjaciele
#naczteryrymy #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Ja nie wiem co tu się odwaliło. Jest wiosna, słoneczko, piję sobie kawkę w pracy, rozanielony, najedzony rogalem francuskim. Nic mi więcej nie potrzeba. Muzyczka plumka, klikam sobie te znaczki w komputerze, przypominam - rozanielony, więc zero potrzeb. No to mówię sobie - sonet napiszę. Rozanielony. Po czym wylewa się ze mnie coś takiego jak poniżej. No serio - co jest ze mną nie tak?!
Idę zrobić głęboki rachunek sumienia, bo coś tu ewidentnie "nie pykło"...
Bezwład
Świat mi ucieka, a ja w miejscu stoję
W pustkę wpatrzony jak we wrota cielę,
A głowę, gdzie niegdyś było myśli wiele,
Wypełniają jedynie szepty urojeń.
Bezruch przeraża, lecz ruszyć się boję,
Tak obco we własnym czuję się ciele,
Z marazmu dzisiaj swój barłóg ścielę,
Za wiekuistym jeno tęskniąc spokojem.
Jeżeli się poddam, niczego nie zrobię,
By wyjść z tego bagna, co tkwię w nim po szyję,
To mrocznym całunem mnie ciemność nakryje,
I w niebyt odejdę w zapomnianym grobie.
Czy zdołam tę iskrę wykrzesać z siebie,
Zanim ta niemoc mnie żywcem pogrzebie?
#nasonety #zafirewallem #diriposta
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejsza edycja #naczteryrymy jest pod patronatem kolegów @Cybulion @zjadacz_cebuli oraz @A_a ktorzy robią mi dobrze i atakują moją rangę xd więc temat nie może być inny:
Temat: Gejurowanie
Rymy: Gejuru - Pioruna - Chmura - Sznuru
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze trochę śnienia na jawie
Mucho - mory
Za oknem jest słota, płaczą w domu szyby
Chciałoby się napić trunku bez ochyby,
Coby rozjaśnił ten świat choć na chwilę
I aby w srodeczku zrobiło się milej.
A może by grzyba choć raz popróbować
W istocie niebytu po cichu się schować
Poczuć różne barwy, ulecieć gdzieś w siebie
Zobaczyć dużo więcej niż "statki na niebie"
Rozpłynąć w wymiarach, rozciągnąć jak guma
Doznać światła elfów, ciemności Golluma...
Oderwać swe warstwy, do samego rdzenia
Wydłubać się z przekonań w matrixie istnienia
Zapaść się w nicości, wyłonić z niebytu
Pozbierać się w garść i rozpłynąć z zachwytu
Potem eksplodować iskier milionami
I każdą tą iskrę zespolić z gwiazdami.
Tak sobie uciekam w marzeń mych półświatek
Bo realnie cierpię ciągły niedostatek
Pragnę w końcu doznać takiej transcendencji
Jak chłop co sobie wyrwał diwę z agencji
#nasonety #tworczoscwlasna #grzyby
Zaloguj się aby komentować
Dziękuję, dziękujemy za uznanie
Dziś wyjdźmy w #naczteryrymy minimalnie poza schemat, były wiersze sytuacyjne, lubieżne a może teraz coś o sobie samym?
Temat: oto ja,
Skromnie - mnie - <rym do rymu 4> - nazwa twojego profilu
Liczę na szczerość, otwartość i kreatywność
#kawiarenkazafirewallem
Zaloguj się aby komentować
To może też by się podpiąć do zabawy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Temat: wkręt
Rymy: zeszyt - cieszył - głupek - w d⁎⁎ę
#naczteryrymy #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór,
skoro tak dobrze nam idzie w klimatach fikcyjnych światów to kontynuujemy.
Tym razem na tapecie Gwiezdne Wojny
Rymy:
mocą
Vader
pocą
wiader
Powodzenia i kreatywności
#zafirewallem #naczteryrymy #tworczoscwlasna #poezja
Zaloguj się aby komentować
Dobra moi kochani, żeby ktoś mi się tu nie wrył, pozwolę sobie ustalić temat i mam nadzieję że @Kaligula_Minus mi tu pobłogosławi
Udajmy się do innego uniwersum i tematem na dziś jest: zamieszanie w Hogwarcie
Rymy: otwarcie - Hogwarcie-swego - Harrego
Powodzenia
#naczteryrymy #kawiarenkazafirewallem
Zaloguj się aby komentować