Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

79

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

Legendarna była pyta Saurona

Orki szeptały, że kraśna jak jabłuszko

Wielkich rzeczy ten tylko dokona

Kto jego ducha zwabi na łóżko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kebab puka mi w moje oko saurona,

Na szósty podwieczorek wybiorę jabłuszko,

Lecz dieta taka cudów raczej nie dokona,

Więc wstać muszę nim miesiany pójdzie w łóżko.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, to teraz będzie o śnie, jak ma być o śnie. Trochę erotyk, trochę psychotyk xD


Zmora z otwora


Kręciłam się w łóżku niby baletnica

Potrójne tulupy, dziwne piruety

Chyba jakowejś szukałam podniety

Bo się wić zaczęłam, niby ulicznica


Żeby ulgę poczuć ciało wyprężyłam

Naraz mnie złapały przeokrutne poty

Coś mnie dusiło w jądrze mej istoty

Od nadmiaru wrażeń ledwo co już żyłam


Życiodajny oddech spokój by przywrócił

Dał w końcu odzyskać władzę nad zmysłami

Co splecione zostały cienkimi więzami

Stwora plugawego, co mi sen zakłócił


Drogi Merfeuszu, ratuj mnie z tej męki!

Bo ja nie wytrzymam dłużej tych katuszy

Bądź tym, co wstrętne okowy te skruszy

I zanuci znowu kołysanki dźwięki


I wtedy też się stało. Modły wysłuchane

Uderzenie tlenu jak o klify fala

Rozbiło się o nos mój, przegnało bąkala

Co mi sen zakłócił o 3 nas ranem...


#nasonety #tworczoscwlasna #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Do tego trzeciego to w zasadzie zostałem zmuszony. No bo miałem już wyłączać komputer i iść poczytać, a tutaj kolega @sireplama nam tak pięknie kolejną edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem otworzył:


***


Wyznanie piromana


Czasem się dwoję, czasami troję,

nie mogę jednak zdziałać zbyt wiele,

niewiele sił zostało mi w ciele,

że się nie uda, bardzo się boję.


Tak jak Ich Troje, nas też było troje,

a troje to nie jest jednak zbyt wiele,

szczególnie kiedy nieprzyjaciele

zdają wygrywać się wyścig zbrojeń.


Bo straż pożarna kupiła sobie

ołtarz polowy i dwie Maryje

i pędzą teraz, na łeb na szyję

żeby cię gasić.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . Lubuski Gorzowie!

Tego jednego możesz być pewien –

i tak cię spalę! Bo mnie rozjebie!

Zaloguj się aby komentować

Pani redaktor! Ja napisał! Nie widział co! Nawet nie sonet! A oni każą teraz organizować!


No cóż... przypadł mi LEKKO naciągany zaszczyt otwarcia CXIX edycji bitwy #nasonety ! Od razu ostrzegam, że nie mam pojęcia co robię!


Natchnieniem dla kawiarenkowych artystów niech będzie dzisiaj senny sonet szanownego pana Antoniewicza.




Karol Antoniewicz "Sen"


Już się zamknęły błękitne powoje;

W słodkim pokoju zaśnij mi aniele,

Niech noc kwiatami twe łoże wyściele

I wkoło ciebie spuści szaty swoje.


Niech snem miłości poi duszę twoję;

Lecz ja tych słodkich uczuć nie podzielę.

Niestety! szczęścia mając tak niewiele,

Myśli o tobie nigdy nie rozdwoję. 


Dokąd w głębokim nie złożą mnie grobie,

Ja tylko w tobie i przez ciebie żyję;

Dokąd to serce, ach! tak tkliwie bije,


Wszystkie me myśli obracam ku tobie.

Zamknij twe oko, zaśnij jako w niebie,

Zaśnij spokojnie, ja czuwam za ciebie.




No to widzimy się ponownie 28.03.2026. Kryteria oceniania jeszcze nie są znane, może się jakoś zemszczę


---


Miłej zabawy w #zafirewallem , z #poezja i #tworczoscwlasna własna.

8cfc049d-f516-4668-b19a-341e5ad9a988
sireplama userbar

Macie w temacie jakieś reguły?

Sonet to włoski ma być i czuły?

I abba rymy, wersów czternaście?

Może napisałbym coś po flaszce.

Zaloguj się aby komentować

A, jeszcze jeden:


***


Pięć posiłków

czyli Dieta zbilansowana


Śniadanie w postaci pięciu parówek

(takie serdelki, tylko że długie),

a na późniejsze, drugie śniadanie

wjechał był konkret: golonka w chrzanie;

obiad to była przyjemność wielka:

duszone we własnym sosie żeberka;

i o podwieczorku też będzie wzmianka:

z cebulką smażona to była kaszanka;

wieczorem zaś: w miasto! – na dłuższy moment,

więc na kolację burger. Z bekonem.


Najlepiej się myśli o pełnym żołądku,

więc, gdym się najadł, to głos rozsądku

szepnął: “Przy diecie tak opartej na wieprzowinie,

być może sam w końcu zamienisz się w świnię?”


***


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

To jedna z tych natrętnych myśli, które czasami się pojawiają i za nic nie chcą pójść sobie gdzieś w cholerę dopóki się czegoś z nimi nie zrobi. Wczoraj wieczorem, przy okazji rozmowy na tematy ogóle, kiedy nadeszła moja kolej żeby coś powiedzieć, żeby nie tylko jakoś odnieść się do tego, co mój rozmówca powiedział wcześniej, ale i podsumować pewną część rozmowy, posłużyłem się słowami z utworu pana Manu Chao , które jakoś same przyszły mi w tamtej sytuacji do głowy: Welcome to paradise! Today is raining. No i od wczoraj tak mnie te dwa wersy męczyły, że trzeba było się nimi zająć:


***


Witamy w raju


Kiedy do raju w końcu wkroczyłeś

to wybuchnąłeś po chwili płaczem;

mocno zdziwiony tym rajem byłeś,

bo jawił ci się jednak inaczej.


Raj miał być celem całej twej drogi,

tam miały się spełnić twoje marzenia,

tam żywot miałeś wieść w końcu błogi,

tam światło miało nie rzucać cienia.


Tymczasem, gdy wokół się rozejrzałeś,

własnym nie mogłeś uwierzyć oczom:

niebo płakało, jak ty płakałeś,

i było ciemno, zupełnie jak nocą.


I wtedy właśnie wąż wypełzł z gaju,

ten, który miał cię tam oprowadzać,

przywitał cię chłodnym – „Witamy w raju!

Ostatnio u nas dość często pada.”


***


A teraz, już po napisaniu wytworu powyższego, pojawiła się jeszcze jedna myśl, która, nawet jeśli okaże się równie natrętna jak ta opisana na początku, to przynajmniej wprawia mnie w dobry nastrój. Ten wąż, rajski przewodnik, który mi tam do tej ostatniej strofy przypełzł, przypomniał mi przeżycie z gorzowskiego slamu i wspaniały wiersz o tym, że kto wierzy w Boga, ten wierzy w diabła.


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Towarzysze! Obywatele! Ludu pisujący #zafirewallem!


Pokazaliście co potraficie, a pokazaliście to wspaniale w CXVIII edyzji zabawy #nasonety i to na dodatek w kilku odsłonach:


pierwsza zgłosiła się @Kaligula_Minus z wierszem bez tytułu;


później wspaniały utwór Tycie napisał kolega @sireplama;


następnie, mając pewność, że nie wygram, zgłosiłem się ja i to dwa razy pod rząd – raz z wytworem Talent a później, w ramach Cyklu Gorzowskiego z wytworem Płonie katedra;


po mnie zgłosiła się @KatieWee z wierszem bez tytułu, dając mi nim nadzieję, że po czterdziestce nawet jeśli nie będzie lepiej, to może przynajmniej nie będzie gorzej;


kolejnym, który przystąpił do zabawy był kolega @splash545, któremu również nie chciało się nadać swojemu wierszowi żadnego tytułu;


edycję zamknął, błyszcząc jak mięciutki papier toaletowy, kolega @fonfi, który udzielił marynarskiej Dobrej rady.




Dziękuję bardzo za liczny udział, wszystkim uczestnikom gratuluję, ale zwycięzca może być tylko jeden i jemu za chwilę pogratuluję bardziej. W tej właśnie kończącej się XVIII edycji naszej zabawy postanowiłem, że zwycięzcą zostanie osoba, która pomyli wiersz di proposta. Ryzykownym było ustanowienie takiego właśnie kryterium zwycięstwa, nie miałem bowiem pewności, czy w ogóle znajdzie się ktoś, komu wiersze się pomylą. Na szczęście, co bardzo mnie ucieszyło, znalazł się taki delikwent i takim oto sposobem CXVIII edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem wygrywa kolega @sireplama! @sireplama: gratuluję Ci bardziej!


***


EDIT: A, wiersze układaliśmy do (albo inspirowaliśmy się) utworem pana Juliana Tuwima.

No i tag #podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Za starych, dobrych, żeglarskich czasów usłyszałem od starych wygów dobrą radę, która na całe życie zapadła mi w pamięć. Radą tą, która każdemu, kto znajdzie się na środku morza z żołądkiem wywróconym na lewą stronę, może się przydać, chciałbym się dzisiaj z dobroci serca z Państwem podzielić. No więc się dzielę:


Dobra rada


Spytał majtek oficera,

Ocierając usta żaglem,

Jak się pozbyć "mal de mer"a*?

Kiedy w sztorm wpłynęli nagle.


Gdy przez morską - rzekł - chorobę,

Treść żołądka z ust chce chlusnąć,

W cieniu dębu weź się schowaj,

By ci liści szum dał usnąć.


#nasonety #zafirewallem #diriposta
* znaczy "choroba morska" - tylko tak z francuska

Żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny

żegnajcie nam dziś marzenia ze snów

bo płynie sobie rower wodny

płynie sobie rower wodny

jak w niego przypierdolimy

to będzie podwooooooooooooodny


czy jakoś tak XD

@fonfi odkąd przeczytałam morskie opowieści, nie mogę przestać myśleć o napisaniu jakiegoś tworu o piratach. Jednakowoż dochodzę do wniosku, że nic lepszego niż tamto już nie stworzę.

Zaloguj się aby komentować

Dopisałam resztę. Chyba wszyscy zlokalizowani #krotkaformarymowana


Łąka osobliwości c.d.


Coś dziwnego jest w tej chmurze 

Jakaś taka odwrócona 

Chyba jest po ostrej rurze 

Niebojowo nastawiona...


W ciszy, by nie robić szumu 

Wisi ważka, czegoś szuka 

Wzrok nie zdradza krzty rozumu 

Chyba na widelec luka.


Pod bukszpanu gałązkami 

W okularach Mumin biały 

Czyta dzieło nad dziełami:

"Stópki Paszki i sandały"


A jak skończy tę pozycję 

To już czeka nań barwinek 

Przypomina on forsycję

A na imię ma Erwinek 


Oj, ktoś został przydeptany 

Tylko mu wystają oczy 

Czy to zrobił lisek szczwany?

Kto w tej zbrodni palce moczył?


@zomers oraz @sireplama

Patrzą na to wszystko w dali 

Parabola tańczy sama 

A bezdomny konia wali 


#wolnewiersze #tworczoscwlasna
#zafirewallem #justhejtothings #hejto

https://www.hejto.pl/wpis/mshyde-moze-byc-cos-takiego-nie-moj-styl-ale-pomyslalem-ze-sprobuje-xd-ogolnie-t?commentId=809f8501-cafb-457a-908e-4e750c2853a3

Zaloguj się aby komentować

Zainspirowana piękną łąką z linku by @Dziwen , postanowiłam stworzyć na szybko #krotkaformarymowana


Łąka osobliwości


Coś wystaje z gęstwin trawy

To stokrotka? Nie! PsuBratek

Nietypowy obrót sprawy

Ten psuBratek to Manatek!


Dobrze ma pod nieboskłonem,

Se w słoneczku łepek smaży

Na nim beret z pokemonem

Fajna z niego d⁎⁎a z twarzy.


Bardzo piękna jest ta łąka,

Cała w kwiatach i roślinach

Gdzieś w pobliżu słychać bąka

Hej! On ryjec ma @pingWINa


#wolnewiersze #zafirewallem #tworczoscwlasna


https://www.hejto.pl/wpis/mshyde-moze-byc-cos-takiego-nie-moj-styl-ale-pomyslalem-ze-sprobuje-xd-ogolnie-t?commentId=809f8501-cafb-457a-908e-4e750c2853a3

Zaloguj się aby komentować

#nasonety


O Boże co nam daje i zabiera

Niektórzy rzekliby Ty diable

Porównałbym Cię bardziej do trenera

Który pod nogi rzuca hantle


Mówią: zwrócisz jeszcze się do Boga

Lecz minąłbym się z moją dumą

Gdyby byle jaka trwoga

Sprawiła bym do modłów się posunął


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dziękówa za wczoraj. Fajne wczoraj było. Lubię nocne klimaty.

A dziś, skoro pospane, to proponuję wziąć się za robotę ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Temat: wiosenne porządki

Rymy: pranie - afera - wieszanie -frajera


#naczteryrymy #kawiarenkazafirewallem #tworczoscwlasna #krotkaformarymowana

Miało dziś miejsce porządne pranie.

Z głupiej pyskówki wybuchła afera.

Do skutku prawie że doszło wieszanie.

Wiosennym spacerem zgasiłem frajera.

Zaloguj się aby komentować

#wierszeztramwaju

#nasonety


słońce przez okno tramwaju spoziera

jest siódma rano, więc po diable?


jasny blask po wagonie rozpościera

jak facet po czterdziestce swe żagle


niechby ten blask gdzieś indziej się schował

niechby gdzieś od oczu dalej się przesunął


na szczęście jest drugą tramwaju połowa

i mogę z cienia na tę bezczelność splunąć

@KatieWee


jak facet po czterdziestce swe żagle


Ten wers daje pewną nadzieję, postanawiam się go uczepić na ten niedługi już okres, jaki mi do czterdziestki pozostał. Chyba że te żagle to rozpościera się napinając skórę własną, tu i ówdzie cokolwiek już zwiotczałą.

@KatieWee

O pani ciemności, co żeś spod kamienia

Wylazła na słońce niczym ta dżdżownica

Spuśćże na kawiarenkę zasłonę z cienia

Niech ponure staną się hejtopoetów lica.


Za dużo nastało tu błazenady

I miast pisać wzniosłe peany

Piszemy tylko pomniki żenady

I śmiejemy się niczym tępe barany

Zaloguj się aby komentować

Kolega @fonfi , wnioskując z jego wczorajszego wierszyka, to wydmuchał chyba tyle, że go zamknęli. Pozdrowienia do więzienia (i dla żony też), ale show must go on, więc ja dodam:


temat: niewyspanie

rymy: obręb - kocyk - dobrej - nocy.


Powodzenia, miłej zabawy i dobranoc.


#naczteryrymy

#zafirewallem

@George_Stark Dziękuję za zastępstwo. Jeszcze wychodząc z pracy pamiętałem, żeby sprawdzić czy to nie moja kolej, ale żona w domu kazała się do teatru szykować i z tej radości na myśl o odchamianiu zupełnie zapomniałem

Zaloguj się aby komentować

Pan Czesław Niemen kiedyś śpiewał, że płonie stodoła . Być może płonęła ona w Gorzowie, to dość prawdopodobne, bo tam, jak wiadomo, wszystko płonie. Ale dziś nie o stodole będzie, a o innym budynku. Choć też dużym.


***


Płonie katedra


Ogień już centrum miasta pożera,

liżą płomienne języki diable

katedrę – właśnie się pali teraz;

Ogniu! – jeszcze się nie najadłeś?


Proboszcz – do Odry! W wodzie się schował,

i modły wznosi, patrząc ku łunom,

a modli się Licheń z nim i Częstochowa

żeby w Gorzowie deszcz w końcu lunął.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

To skoro już tak korespondujemy sobie z panem Tuwimem, to mnie się wczoraj pierwszy wers ułożył, a później skojarzył mi się z biblijną przypowieścią o talentach :


***


Talent


O Wielki Boże i tak dalej,

być może zechcesz to mi wybaczyć,

że zakopałem w ziemi ten talent,

któryś był łaskaw dla mnie przeznaczyć;


bałem się żąć gdzie nie posiałem,

nie chciałem zbierać gdziem nie rozsypał

i ciut za późno się przekonałem

że się łokciami było rozpychać.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nawiązując trochę do Tuwima, trochę do wewnętrznych przeżyć i lekko do współczesnej kultury, wrzucam taki oto twór:


Do kroćset diabłów i kaduka 

Czy zaznam w końcu tej nirwany 

Której chutliwa dusza szuka 

Bo żywot jej jest tak zasrany!?


Dlaczego przyszło nam tu gościć
 

Pośródku żalu i chaosu?

 Że też musieliśmy się umościć 

W metafizycznym garze bigosu 


Mieszam i mieszam, bardzo się staram
 

Chyba dosypię nieco odmiany 

Nagle głos słyszę ze spodu gara:

Guwniarzu.zasrany.zajebany.


#nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

@Kaligula_Minus
Skąd w mym bigosie wzięły się grzyby?
Halucynacje miałem jak gdyby.
Poczułem w ustach smak mego życia,
Skąd gówna posmak w tym stanie bycia?

@Kaligula_Minus Poprawiona i rozbudowana wersja:

Do kroćset diabłów i kaduka!

Czy zaznam w końcu tej nirwany,

Której chutliwa dusza szuka,

Bo żywot jej jest tak zasrany?


Dlaczego przyszło nam tu gościć

Pośródku żalu i chaosu?

Że też musieliśmy się umościć

W metafizycznym garze bigosu!


Mieszam i mieszam, bardzo się staram,

Chyba dosypię nieco odmiany.

Nagle głos słyszę ze spodu gara:

Guwniarzu.zasrany.zajebany.”.


Skąd w mym bigosie wzięły się grzyby?

Halucynacje miałem jak gdyby.

Poczułem w ustach smak mego życia,

Skąd gówna posmak w tym stanie bycia?

Zaloguj się aby komentować

Bardzo lubię poniedziałki

Dzień to wyzwań, nie jest miałki

Trochę tylko d⁎⁎a boli

Wczuwam się do swojej roli

Kręcimy serię pornoli

Bzykał Jolę w poniedziałki,

Lubił te jej kocie miałki.

Dziś w przychodni łeb go boli,

Przyszedł z Wackiem do kont-roli.

Zaloguj się aby komentować

Drodzy moi Drodzy!


Rozpoczynamy kolejną, CXVIII edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem!


Wybaczcie, ale nie mam dziś głowy wiele pisać, a nie chciałbym przedłużać, bo niektórych ponoć ręce świerzbią. Wierszyk będzie taki, bo z tym moim nastrojem poniedziałkowym mocno koresponduje:




* * * [O wielki Boże et cetera,]

Julian Tuwim


O wielki Boże et cetera,

Cóż to się ze mną stało nagle,

Że "duch" "sam siebie" już nie "zbiera",

Że opuściłem nagle żagle.


Tak mi coś... psiakrew, braknie słowa,

Tak mi się "poziom" duszy zsunął...

Że gdybym wiedział, gdzie się chowa,

Tobym jej w pysk z przekleństwem plunął…




Jak pewnie zauważyliście, ma on mniej niż czternaście wersów, bo ma ich tylko osiem. Pozostałe sześć można więc sobie dopisać używając rymów z wersów już wcześniej wykorzystanych albo wymyślając sobie zupełnie nowe. Albo można nic nie dopisywać i pozostać przy ośmiu. Albo jeszcze jakoś inaczej. W tej edycji stawiamy na wolność pisania, żeby nam może frekwencja z powodu tej wolności dopisała.


Proszę bawić się dobrze, skończymy w sobotę.

Zaloguj się aby komentować