Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

80

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

Siema!


Co powiecie na psychorap?


#rap #psychorap #psychodela


Odebrałem sygnał, jakoś wczoraj nad ranem,

Tym sygnałem był pryzmat na zaszyfrowane dane.

Nitki, stróżki światła, spektrum fal nieruchome,

W magicznym trójkącie z intencją uwięzione,

I szok, to nie byle co, to on...

Przyszedł do mnie nareszcie! z innego wymiaru,

Z za granic materii gdzie domena innych planów.

Więc biorę się w garść,

Bo otworzyć już czas,

Tak! Sprawdź to właśnie Ja!

Rymów Tkacz!

Ciskam tu słowami niczym piorunami

Bo przełamać usiłuje pryzmatyczne ściany,

Ostro lśniące tafle - Je rozkrusze zaraz ziomek!

Te konstrukty fraktalne, ze smakiem tu pochłonę!

Napięcie, przepięcia rozpęta zaklęcia!

Diamentowe powierzchnie jak szkło już skruszone,

Wśród pęknięć zgrzytu, teraz sięgam za zasłonę!

Pryzmorapo-zasobnik nareszcie się otwiera!

A potęga moich rymów w presji swojej wzbiera!

Prowadzony więc tym wzorem mogłem wreszcie spróbować.

By uwolnić ten przekaz, by go w końcu rozszyfrować.

A cierpliwość to cnota, tak mędrcy mawiają,

Niewątpliwie w tym przypadku rację oni tutaj mają!

Więc wyciągam rękę i proszę o więcej,

A to żaden błąd, już dotykam ich sekret,

To jest w końcu to!

To Kalibra dekret - 4 4 znak!

Właśnie tak!

Więc zaczynaj!

Po-po-poczuj tu!

Właśnie teraz, jak nadchodzi moment Twój!

Zaczynaj, po-po-poczuj tu!

Właśnie teraz! To mo-mo-moment Twój!...


Tak! Sprawdź to sprawdź!

Rymów tkacz!

Serce nie skreca...

Tylko rozum uderza czasem do boku. Chce Byś w amoku kręcił się w wątpliwościach obłoku.

Życia szoku i na skraju widoku, bez głębszych skoków w natłoku myśli - wymyśli więzy zdarzeń, skojarzeń,

by oddzielić Cię od prawdy tej co chce, byś zawsze czuł, że jesteś wciąż jeszcze.

Czuj!

O uważaj! To znój jak c⁎⁎j, tego świata!

Niczym siekiera kata, co po karku harta.

Wielka to strata, że czasem zapominasz jak skakać, jak latać.

Posłuchaj więc tu - to świata szum, uderza Cię znów i znów.

Zapominasz wciąż, nie rozumiesz tych słów, a może rozumiesz lecz nie chcesz, nie umiesz obudzić się.

Pamiętaj jednak mój Bracie, że to co się dzieje ma zawsze swój cel.

Zaloguj się aby komentować

To był taki taniec i taka zabawa!

Że przemykając subtelnie jak w dłoni różaniec,

Tańczyła dziko owa dziewoja,

Jakby to był noworoczny karnawał.

Zaloguj się aby komentować

Drodzy!



Wczoraj prawie minął miesiąc i jeszcze wczoraj myślałem, że wygram, choć nie zrobiłem w tym kierunku niczego. Ale wejście smoka, którym okazał się @MJB z jego wspaniałym opowiadaniem bez tytułu zmieniło sytuację diametralnie. Czy impuls do napisania tego opowiadania powstał z twórczego porywu czy też raczej z porywu litości nad tagiem #naopowiesci, nie będę próbował nie tylko rozsądzać, ale nawet dociekać. Skupię się na faktach, a fakty są takie, że @MJB , jako najlepszy uczestnik styczniowej edycji zabawy #naopowiesci w kawiarni #zafirewallem zostaje jej zwycięzcą! Serdecznie gratuluję!



#podsumowanienaopowieści

@George_Stark ej, ja NAPRAWDĘ zaczęłam pisać! I teraz zostanę jak ta głupia z początkiem opowiadania, do którego specjalnie wymyśliłam polską hrabinę, bo inaczej nie potrafiłam wytłumaczyć twarogu i ta hrabina jakoś mi zawłaszczyła ten utwór jakby i w sumie nie wiedziałam co dalej, ALE NA PEWNO BYM WIEDZIAŁA DZISIAJ WIECZOREM!!!

0ebe325f-df1f-4274-8971-e5deb2b27132

@George_Stark dziękuję pięknie za to wyróżnienie i przyznanie mi najlepszego opowiadania tej edycji. Niestety z przykrością muszę też poinformować, że było to także najgorsze opowiadanie tego miesiąca.


Niemniej jak widzę tutaj przynajmniej 4 osoby zadeklarowały potencjalną chęć wrzucenia swojej pracy konkursowej, więc zwracam się z nieuprzejmą prośbą o reasumpcję wyników pojutrze.

2d9d8c75-9510-4b67-a7c0-62f93525c925

Skoro skoro nikt więcej jednak nie oddał opowiadania (bo przecież trzeba pół polski na hejtosoczek jechać), to reasumpcja chyba nie ma znaczenie. Więc pytanie mam po prostu napisać posta z nowym tematem na luty?

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w konkursie #nasonety - mały spoiler do #zimowewyzwania


Mors zmorzł


Nad przeręblem w gaciach stoisz

Poza tym czapka na głowie

Wskoczyć doń się bardzo boisz -

Lecz co na to Owca powie?


Z zimna cały jesteś siny

Zęby nie przestają szczękać

Te wyzwania to są kpiny

Ale nie nawykłeś pękać


W mroźną wodę dajesz nura

Matko Bosko! To tortura!

Tak się skończy ta brawura

Że odmrozisz sobie siura


Z oddali słychać beczenie

Owcy radość - twe cierpienie


#zafirewallem #poezja #konkurs

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Delikatnie przypominam, że dzisiaj wieczorem zamykamy bieżącą CXI (słownie: 111) edycję #nasonety, więc jeśli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do mnie i @George_Stark to serdecznie zapraszam.


Zastanawiałem się o jakiej aktywności zimowej mogę napisać. Na sankach nie jeżdżę, od łyżew bolą mnie stopy, a morsuję - tylko latem. W Bałtyku. Zostały mi zatem jedynie jazda figurowa rowerem na lodzie i narty. O jeździe figurowej rowerem już kiedyś pisałem, ale jako że to wierszyk polityczny, a na samym początku mojej kariery w kawiarni #zafirewallem zostałem szybciutko wyjaśniony, że tutaj w szambie się nie pluskamy, to wybór zawęził się jedynie do nart.


Na nartach jeżdżę od dziecka. Przechodziłem różne etapy, od jazdy "na krechę" (coco jambo i do przodu), przez stylowe trzymanie kolanek razem (patrzcie jaka ze mnie cnotka), carving z szerokimi łukami aż po freestyle (na który moje kolana są już zdecydowanie za stare). Jednak z wiekiem zaczynam dochodzić do wniosku, że w jeździe na nartach najprzyjemniejsze jest zupełnie co innego...


I o tym właśnie jest poniższy wierszyk.


Ten o jeżdżeniu na nartach


Z atrakcji zimowych (a jest ich wiele),

Gdy muszę wybierać - to jestem rozdarty,

Zaryzykować się jednak ośmielę,

Że chyba najbardziej pasują mi narty.


Bo ciepłe na pupie mam kalesony,

I buty stylowe (choć ciut niewygodne),

Pod pachą mam narty, swoje i żony,

A gogle czerwone. Bo takie są modne.


Krem z filtrem nakładam (wszak dbam o skórę),

W wiązania się wpinam, kijkami podpieram,

Wyciąga mnie wyciąg, wysoko w górę,

Gdzie widok tak piękny, że dech aż zapiera.


I w to co Wam powiem uwierzyć musicie:

Że przebić narciarstwa nie może nic,

Gdy na tym słonecznym z małżonką szczycie,

Z kieliszków sączymy Aperol Spritz!


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Ja w ogóle mam taką teorię, na własny użytek, ale się sprawdza, że każda ludzka aktywność jest podejmowana po to, żeby na koniec sączyć.

Zaloguj się aby komentować

Hej!


Żeby tag pusto w styczniu nie siedział, to wrzucam swoje krótkie wypociny.

Zapewniam, że podczas jego pisania nie ucierpiało żadne zwierze.


Detektyw Mieczysław Ałapała został postawiony przed najtrudniejszym do tej pory zadaniem. Jego celem był skorumpowany organizator konkursu Wolnej Pieśni Ligi Narodów Zjednoczonych.


Ałapała zakasał więc rękawy i zaczął przeglądać papiery dotyczące sprawy. Jego uwagę przykuła informacja o Izraelu, który prawie wygrał ostatni konkurs eurowizji. Zaświeciła mu się lampka. A co jeśli organizator WPLNZ zastosował ten sam trick? Smsy od rodziny zamieszkującej okoliczne wioski.


Ach, rodzina… W jego umyśle pojawił się obraz. Tona twarogu, którą dostał kiedyś od wuja, który prowadził gospodarstwo. No, może nie tona, ale w każdym razie dużo. Pod warunkiem że kostka 250g, to dla kogoś dużo. Przynajmniej jednak był smaczny.


Dobra Mietek, pora wrócić do sprawy. HEJŻE, NA WIEDEŃ! Pomyślał sobie w myślach. Czas pomyśleć jakie mógł być motyw.


Wziął w dłoń pióro, namoczył je tuszem sympatycznym i zaczął rozpisywać wątki. Łączył jedno z drugim, a drugie z pierwszym. Nie minęło 5 minut (a może 30) i zauważył pierwszą wskazówkę. Właściwie drugą, bo SMSy.


– Eureka! - krzyknął i zaśpiewał serenadę z tego szczęścia.


Tak, dokładnie. Widział to na zdjęciu. Opar nad mokradłem. A w tym oparze prąd i gaz. Więc spojrzał na to zdjęcie jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze raz. Nic jednak więcej nie wymyślił. Fałszywy poszlak.


Poszedł więc do lodówki. Trochę bo zgłodniał, trochę bo go to zaczęło nudzić. Przeglądanie papierów i zdjęć, to piekielnie nudna robota. Otworzył drzwi i zaczął skanować. Przyjrzał się rumuńskiemu jogurtowi, który już trzeci tydzień stał niedojedzony.


Dobra, dojem jutro, powiedział sobie w myślach, a Stańczyk się uśmiechnął do niego wprost z obrazu zawieszonego nad blatem kuchennym.


Kiedy wracał do roboty, zobaczył że u progu jego domu stało białe puchate zwierze, z wycelowaną w jego stronę bronią. Była to bardzo bojowo nastawiona owca.


– Wybacz, ale nie mogę ci pozwolić, żebyś doprowadził tę sprawę do końca.


Owca płakała jak bóbr kiedy pociągała za spust.


Kooooniec.


#zafirewallem #naopowiesci

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejsze rymy sponsoruje razem ze @splash545

Temat: Hawaje

Rymy: Honolulu - bidulu - samolotem - płotem


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna#zafirewallem

Zawołał mnie luby: Ho no lulu!

Idź się zdrzemnij, boś zmęczona bidulu.

Natychmiast odleciałam niczym samolotem

Śniły mi się Hawaje i Mamoa za płotem

Zaloguj się aby komentować

Rzekł do pedofila sofafaker - Nuż

Dziś się dobierzemy do lewackich złóż

Mamy wejścia w MAGA i w kongresie plecy

ICEki ludzi mordują szybciej niż ubecy.

Jednym kliknięciem wbija przyjacielowi nóż

W błaganiu swoje ręce złóż

Nie wiesz już nawet czy boli Cię d⁎⁎a czy plecy

Tak robią internetowi ubecy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Motyla noga! Drugi raz w krótkim odstępie czasu. Rozpuszczacie mnie Drodzy . Dziś troszkę frywolnie:


Temat: sprośny osobnik

Rymy: dziadyga - mimoza - ostryga -narkoza


Let it burn!

#zafirewallem #naczteryrymy #krotkaformarymowana #tworczoscwlasna #poezja #kreatywnosc

Wpadł mi w oko pewien dziadyga

I nie był jak jakaś kruchutka mimoza

Lecz śmierdział niestety jak stara ostryga

Czy z nóg mnie zwalił fetor czy z wódki narkoza...?

Nie ma znaczenia, młódka czy dziadyga,

Czuć ją śledziami czy pachnie jak mimoza

Byleby była dostępna ostryga

A jak niechętna- pomoże narkoza.

Żaden z niego erotoman dziadyga

jego seksowny mózg nie co to mimoza

twardemu spojrzeniu ulegnie nawet ostryga

samczy dotyk równa się błogostan - narkoza

Zaloguj się aby komentować

Śnieg się rozpuszcza i z rynny cieknie

Czas już przełamać te pierwsze lody

Czuję, że pod nogami ziemia mi mięknie

Bo z wiosną @Wrzoo nam każe pić dużo wody

Zaloguj się aby komentować

Muszę się przyznać, że mam uczulenie. Jestem silnie uczulony na ten nasz martyrologiczny patriotyzm, na to uwielbienie cierpienia, które – pamiętam – było wpajane za młodu w szkołach i gdzie tam tylko jeszcze młodzież, kiedy jeszcze nią byłem, próbowano kształcić i oświecać. Jestem też zaniepokojony tym, co obserwuję dookoła, tą rosnącą falą nacjonalizmu i związanych z nią konsekwencji, które już przecież były kilkukrotnie w dziejach przerabiane i nigdy nie kończyły się dobrze. Zdaję sobie sprawę, że niewiele mogę z tym zrobić, a jakoś z frustracją poradzić sobie trzeba. Właśnie na takie okoliczności została wymyślona satyra, więc pozwolę sobie z niej skorzystać i opisać mój wyimaginowany dzisiejszy poranek (a i jest w nim zima, jak Kolega-Organizator, proszę pozdrowić Żonę, sobie w tej edycji zażyczył):


***


Niedziela handlowa, patriotyczna, biało-czerwona


Wybrałem się dzisiaj rano do sklepu

bo, choć Niedziela, Pan Państwo pozwolił;

myślałem o maśle, chlebie i mleku,

a, że było ślisko, szedłem powoli.


Chodnik po drodze lodem był skuty

i dobrze! – znowu zapomniałbym kupić soli;

nagle przyczepność straciły buty –

na mordę upadłem. Do teraz boli.


Patriotycznie – wyciąłem Orła,

a że cierpienie wszak uszlachetnia,

na jakiś kamień trafiła morda

i krew popłynęła. Od mrozu krzepła.


Gdy się podniosłem i śnieg otrzepałem

jak mąż się stanu poczułem (lub żona)

bo plama została, Ojczyźnie na chwałę,

patriotyczna: biało-czerwona.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór szanownemu gronu!

Pomyślałem że może dziś spróbujemy mały crossover z #zyciejestdobre


Temat: Życie jest dobre

Rymy: zgoda - młoda - celu - wielu


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Jedna panuje w tym narodzie zgoda,

Dotyczy starych, lecz wsiąka za młoda,

Czcze poglądy i środki ku celu,

Obcy mu uśmiech, rozumie to wielu.

@PaczamTylko

Zrobisz mi loda? Ona że zgoda.

Ciągła jak stara, choć była młoda.

Potem włóczyliśmy się bez celu,

W tym mieście takich jak my wielu.


~Pezet 2028

Zaloguj się aby komentować

Kiedy usiłuję coś napisać, włączam sobie często muzykę instrumentalną, bo wokal mi w pisaniu przeszkadza. I tak sobie coś tam kliknę, a później samo się przełącza i czasami odkrywam różne bardzo przyjemne nagrania, jak choćby to. Napisać tego co zamierzałem się nie udało, ale że muzyka przyjemna, to można jej oddać hołd i napisać coś innego:


***


Cygański swing


Dzisiaj już nie ma prawdziwych Cyganów,

dziś całkiem inne są w świecie trendy

i coraz mniej dzisiaj Piotrusiów Panów

bo jaki to Piotruś Pan jest bez Wendy?


A więc nie Piotruś, a tylko Jerzy,

Jerzy, co chciałby przyjemnie żyć

naiwny Jerzy, bowiem uwierzył

w pieśni cygańskie, w wolności mit.


I siedzi Jerzy, wolny – bez Wendy,

w garść jakoś próbuje się brać

i myśli jakie popełnia błędy,

że żadna nie chce mu się oddać.


I siedzi Jerzy, popija drink,

twarz jego martwa, niemal jak Sfinks

i wtedy Jerzy klika na link

i włącza sobie cygański swing.


***


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Miało być o zimie? – proszę bardzo. Wiersz to smutny, bo nie każdemu dane jest się białą zimą cieszyć. Albo wiersz to wesoły, bo nie każdy się nią musi irytować? W każdym razie proszę:


***


Zima w Gorzowie


Wyobraź sobie zimę w Gorzowie,

te kożuchy modne, lodem skutą Odrę,

kulig na Janicach, sanki na Wieprzycach,

bałwan na Baczynie…


Marz o takiej zimie!

Bo tak by się chciało by zimę mieć białą,

żeby Odry brzeg biały pokrył śnieg.


Nawet było miło,

nawet już śnieżyło,

już z nieba padało,

lecz w ogniu stopniało.


***

#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jako że w poprzedniej edycji #nasonety zostałem przez kolegę @George_Stark skazany na zwycięstwo (co w sumie nie powinno dziwić skoro uczestników można było policzyć na palcach jednej dłoni pracownika tartaku), a najbliższe dwa dni spędzę za kierownicą auta, to nie pozostaje mi nic innego jak szybko otworzyć edycję kolejną. Edycję oznaczoną numerem CXI (słownie: 111).


Odnoszę również wrażenie, że ostatnio zdecydowanie lepiej się Państwo bawicie, kiedy narzucone w zabawie ramy - zwłaszcza te dotyczące rymów - są luźniejsze. Dlatego też, w bieżącej edycji zaproponuję pełne rozluźnienie. Obowiązywać będą tylko dwie zasady:

  • zgłoszony do konkursu utwór musi w jakiś sposób traktować o zimowych atrakcjach. Atrakcjach takich jak kulig, bitwa na śnieżki, lepienie bałwana, jazda na łyżwach/nartach, spacer po chrupiącym śniegu, łowienie w przeręblu czy cokolwiek innego co podpowie Wam wasza fantazja.

  • utwór musi składać się przynajmniej z sześciu wersów (żeby było ciut więcej niż w #naczteryrymy )


Mam szczerą nadzieję, że zaskoczycie mnie tak ilością jak i różnorodnością pomysłów w tym zakresie, a przy okazji może tak liberalne zasady przyciągną do zabawy nowe osoby.


Kwestie formalne:

Edycja trwa do kolejnego piątku, czyli do 30.01.2026, a zasady wyłaniania zwycięzcy wymyślę za kierownicą i podzielę się nimi najpóźniej w poniedziałek.


Powodzenia, udanego rymowania i najważniejsze - bawcie się dobrze!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!


Dobrze, że wstrzymałem się z tym podsumowaniem i postanowiłem się zdrzemnąć (drzemka, jak się kolejny raz okazuje, to jest wspaniała sprawa, która rozwiązuje wiele problemów!), bo jeszcze do 18.08 byłem sam. Ale od 18.08 jest nas dwóch, dwóch autorów wytworów w CX edycji zabawy #nasonety. Nie będę trzymał Państwa w niepewności, od razu obwieszczę, że zwycięzcą CX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @fonfi – gratulacje!



Uzasadnieniem werdyktu (czy tam wyroku), jest to, że kolega nie jest mną (co nie jest w zasadzie takie trudne), ale też nie umniejsza to jego zasługom na niwie poetyckiej i muszę przyznać, że napisał najlepszy wytwór tej kończącej się właśnie edycji, wygrana zasłużona jest więc podwójnie.


I jeszcze formalności:

- rymowaliśmy do fragmentu tekstu Leszuk, synu Kazimierza autorstwa pana Artura Andrusa;

- ja napisałem wierszydła takie: W kinie w Gorzowie, a nawet jeszcze przed kinem, Butcher punisher i Po koncercie czyli Jak zdobyć autograf pana Andrzeja Poniedzielskiego;

- kolega zwycięzca za to napisał tylko raz, ale za to porządnie, a napisał wiersz Spóźniony Fonfi.



I to by było na tyle. Do następnego (mam nadzieję)!



#podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Łola Boga! Co to się stanęło siem!? Świeżak odśnieżył na 100%?

Elo rymy, dziś stworzymy - pióra w dłoń - i tworzymy!
Kto nie w rymy - będO dymy!

Temat: Przepychanie muszli klozetowej

Rymy: Kłopocik - Rzemieślnik - Klozecik - Niewdzięcznik


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


do rymów przystąp - czas start! ;]

#naczteryrymy #zafirewallem

Pewien smutny Jarek wpadł w gruby kłopocik.

Przy prostej naprawie, ten złodziej rzemieślnik,

zamiast przepchać rurę zepsuł mu klozecik.

Wcześniej wziął akonto i zniknął niewdzięcznik.

Z porannym klockiem nielichy kłopocik

Szukam w gazecie w rubryce „Rzemieślnik”

„Dzień dobry, czy przepcha mi Pan klozecik,

Dam garść orzechów?” Nie chce, niewdzięcznik.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dawno, dawno temu, bo jeszcze w latach 30 ubiegłego stulecia, nasz kawiarenkowy patron Julian Tuwim napisał jeden ze swoich najpopularniejszych wierszyków dla dzieci. Wierszykiem tym jest Spóźniony Słowik. Całkiem przypadkiem wierszyk ten ma dokładnie tyle samo wersów - szesnaście (słownie: 16) - co zaproponowany przez kolegę @George_Stark utwór diproposta. No obok takiego szczęśliwego zbiegu okoliczności nie mogłem przejść obojętnie. Dlatego też, dopasowując się do rymów pana Andrusa i mając nadzieję, że tym razem nie spóźnię się jednak z publikacją, postanowiłem napisać swoją własną wersję Spóźnionego Słowika. Wersję uwspółcześnioną i "fonfinizowaną". Zapraszam.


Spóźniony Fonfi


Płacze pani Fonfikowa, aż ma oczy sine,

Bo gdy Fonfi dziś do pracy wyszedł wcześnie rano,

To na szóstą zapowiedział w domu się godzinę,

A już ósmą wybił zegar w pokoju za ścianą.


A tu już stygnie podana na stole wieczerza,

Pomidorowej z rosołu rozprzestrzenia się woń,

W piecyku kaczka z nadzieniem skwierczy w jabłkach świeża,

A na deser - jabłecznika kawał wielki jak dłoń.


Może wjechał pod samochód i leży gdzieś w rowie?

Albo łańcuchem zerwanym się w nogę skaleczył?

A jeśli zleciał z roweru bez kasku na głowie?

Rozbity rower - tragedia, rany - się wyleczy.


Nagle Fonfi uśmiechnięty jedzie na rowerze...

"Gdzieś się szlajał?! Gdzieś się włóczył?! Z nerwów boli mnie skroń!"

Na co Fonfi słodko rzecze: "Przepraszam Cię szczerze,

Ale Wisła taka piękna - zapatrzyłem się toń."


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

O proszę, dziś ja. To lecimy!


Temat: Odśnieżanie

Rymy: Łopata - Świata - Śniegu - Biegu


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #zafirewallem

Odśnieżał Bartosz sąsiadce aż w rękach furczała łopata.

Upajał się ćwiartką z gumowca i widokiem białego świata.

Wtem wyszła Marianna w negliżu i mówi - Bier mie na śniegu!

Toż dupsko ci całkiem zamarznie! To wracaj do żonki lebiegu.

Zaloguj się aby komentować