Pan Czesław Niemen kiedyś śpiewał, że płonie stodoła. Być może płonęła ona w Gorzowie, to dość prawdopodobne, bo tam, jak wiadomo, wszystko płonie. Ale dziś nie o stodole będzie, a o innym budynku. Choć też dużym.
***
Płonie katedra
Ogień już centrum miasta pożera,
liżą płomienne języki diable
katedrę – właśnie się pali teraz;
Ogniu! – jeszcze się nie najadłeś?
Proboszcz – do Odry! W wodzie się schował,
i modły wznosi, patrząc ku łunom,
a modli się Licheń z nim i Częstochowa
żeby w Gorzowie deszcz w końcu lunął.
***
#nasonety
#zafirewallem