A, jeszcze jeden:
***
Pięć posiłków
czyli Dieta zbilansowana
Śniadanie w postaci pięciu parówek
(takie serdelki, tylko że długie),
a na późniejsze, drugie śniadanie
wjechał był konkret: golonka w chrzanie;
obiad to była przyjemność wielka:
duszone we własnym sosie żeberka;
i o podwieczorku też będzie wzmianka:
z cebulką smażona to była kaszanka;
wieczorem zaś: w miasto! – na dłuższy moment,
więc na kolację burger. Z bekonem.
Najlepiej się myśli o pełnym żołądku,
więc, gdym się najadł, to głos rozsądku
szepnął: “Przy diecie tak opartej na wieprzowinie,
być może sam w końcu zamienisz się w świnię?”
***
#wolnewiersze
#zafirewallem
