8. wiersz o Gorzowie:


***


O tytanie


To był chrzest ognia, nie żaden chrześcik,

Gorzowska go przeszła dzielnica –

piątkowy wieczór, osiedle Staszica

i takie gorące wieści:


ten tytan, co ogień miał nieść ci,

ten, co z Olimpu umykał

(a że droga długa, trochę utykał

i rzepka zaczęła mu chrzęścić)


na skrzyżowaniu Fredry z Matejki

nie zauważył patyka;

stąd właśnie całe nieszczęście

bo zadziałała fizyka –


ogień żarłoczny był, bardzo był prędki…

A tytan? Do dzisiaj Gorzowa unika.


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować