Ponieważ motyw d⁎⁎y w poezji może być rozumiany dwojako (poprzednie wykorzystanie w tym miejscu), nie mogłem, jako artysta jasny, wolny i swobodny, odmówić sobie jeszcze jednego wiersza:
***
Do ekspertów od wszystkiego
Murarz domy buduje,
krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
gdyby nie miał mieszkania?
Tymczasem:
rosną w Polsce domy z czerwoniutkiej cegły,
domy wznosi piekarz, bo w tej pracy biegły;
handel zagraniczny rozwijają zduni,
znają koninktury z gawędzeń babuni.
A gdyby tak każdy zechciał swoim się zająć –
murowaniem domów czy szyciem ubrania?
Byłby – nic nie przymierzając! –
jak d⁎⁎a jest od srania.
***
Nie wiem czy wiersz powyższy, który w ogóle nie jest sonetem, więc jako nie-taki nie spełnia wymagań konkursu w ogóle, spełnia wymagania punktu szóstego (on niczego nie parodiuje, po prostu ukradłem jedną strofę stąd , a drugą stąd ). Na szczęście decyzja o tym czy spełnia czy nie, nie należy do mnie!
#nasonety
#zafirewallem

