Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

80

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

@jakibytulogin

Co to za kebab gdzie są falafele

To miejsce nie jest dobre na chlanie

Jutro jedyne co będę robił to spanie

Żeby być gotowy na imprezę w niedzielę!

Mieszane mieszane, nie żadne falafele

zawsze się ssanie odpala gdy jest chlanie

czas to wódeczki i kebaba, nie na spanie

maraton zakończę dopiero w niedzielę

@jakibytulogin kurde, to pewnie ja dałem ciała. Jak wygram kiedyś, to przygotuję #naczteryrymy special.


Krzysio gejem będąc lubi falafele.

Sławek chłopski rozum oraz piwa chlanie.

Ewie się zachciewa z obcym chłopem spanie.

Konrad coś od Szwedów przytuli w niedzielę.

Zaloguj się aby komentować

Dziękuję raz jeszcze za docenienie debiutu i obdarzenie mnie możliwością ogłoszenia kolejnej CXV edycji #nasonety Ponieważ nie wiem czy moja niewyspana szara komórka ogarnęła dobrze zadanie, to będzie poprostu jak będzie -moja interpretacja zadania. Najwyżej napiszcie w komentarzu konstruktywną krytykę, a gdybym jeszcze kiedyś miała wygrać -wezme ją pod uwagę.

Dużo tu ludzi udzielających wsparcia, więc chcę tę edycję zadedykować tym wszystkim, którzy mając swoje słoiki pod dupami (patrz: wiersz poniżej stworzony na szybkości), pomagają wstać innym. Nie narzucam rymów, ani tematu, choć mile widziane tematy altruizmu, filozofii pomagania sobie i innym.


Koniec tej edycji: 27.02.2026 r.


***

Słoicyzm


Tak bym chciała mieć porządek

Ułożone rowno

Ale nici losu prządek

Wpadły właśnie w gówno.


Mądrzy ludzie mówią - stoik

To na życie sposób

Lecz podstawił mi ktoś słoik

Pod odbytem losu


I w dodatku jak wstawałam

Kolana strzeliły

Poustawiać wszystko miałam

Teraz nie mam siły


I tak myślę sobie w kuckach

W tej pozycji znojach

Czy mierzona dola ludzka

Być powinna w słojach...?


#kawiarenkazafirewallem #nasonety #cxvedycjanasonety #tworczoscwlasna #diproposta

W słojach mierzymy

wiek pradawnych pni drzew

OP nawiązał do starego virala i zasugerował pomiar słojami w dupach ludzkich

Dla mnie to bardzo śmieszne

hahaha

PIORUNUJE

Wymienię tu szybciutko listę piorunujących powyższy słoik w d⁎⁎ie żebym mógł się łatwo nie przejmować ich opinią:

@Hjuman

@fonfi

@bojowonastawionaowca

@onpanopticon

@entropy_

@splash545

@sireplama

@Wlacza

@RogerThat

@fisti

@fonfi

@cosbymzjadla

@KatieWee

@Opornik

Mega dużo wyjaśnia ta lista..yo

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!



Piszę toto podsumowanie półprzysypiając, wybaczcie więc, że będzie krótko i konkretnie, ale obiecałem sobie, że tym razem dotrzymam słowa i nie pomylę dni. Jest więc piątek, 20.02.2026, jakoś wieczór na dodatek, czyli nadszedł czas na #podsumowanienasonety w edycji CXIV!



Bawili się (mam nadzieję, że dobrze):


@George_Stark, który napisał wytwór Arché stanowiący coś w rodzaju wiersza di proposta, wytwór To gówno białe oraz jeszcze jeden Marzenie. O Marzenie;



@splash545, któremu napisał się stoicki sonet Marzenia;



@Wrzoo, która napisała Czytam sobie ostatnio książkę o owadach;



@Kaligula_Minus, która się rozkręciła i popisała mnóstwo wytworów (choć do rekordu jeszcze daleko; nie to żebym podpuszczał, sam nie pamiętam jaki jest ten rekord): Nie zesraj się, smutną historię bez tytułu, wiersz o szczęściu, z gatunku tych, które nie wychodzą, a jednak wyszedł, lament po Cebuli (choć to tytuł uzurpatorsko i po bandycku nadany przeze mnie), i jeszcze jeden wytwór bez tytułu, no i jeszcze jeden;



oraz @fonfi z wytworami Muzyka duszy i Marzenie (proszę pozdrowić żonę, umywszy jednak wcześniej zęby).



Wszystkim uczestnikom dziękuję, wszystkim gratuluję, a współczuję uczestniczce @Kaligula_Minus, która tę CXIV edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem wygrywa.



@Kaligula_Minus – jeśli wiesz, z czym wiąże się zwycięstwo (otwarcie, a później zamknięcie kolejnej edycji), to działaj. Jeśli nie wiesz, to pytaj. Niekoniecznie mnie, bo ja idę spać. Ktoś powinien Ci w razie czego pomóc, a jeśli nie, to ja zrobię to jutro, kiedy już się obudzę. (Chyba, że się nie obudzę. )

@George_Stark nie wiem, do kawiarenki zaglądałam sporadycznie i dopiero teraz zaczęłam korzystać z jej dobrodziejstw. Z racji tego, że aktualnie jestem nieco rozjechana (kto zna , ten wie, że dwie noce na czujce mają kiepski wpływ na procesy myślowe) to pozwolę sobie bezczelnie iść na łatwiznę i zapytać, co teraz powinnam uczynić? Pragnę również podziękować wszystkim tym, którzy dostrzegli w tych moich wypocinach jakąś wartość do tego stopnia, że zostałam tak wspaniale wyróżniona w Kawiarence. Jeśli tylko dacie mi instrukcje, byle jasne ( ͡° ͜ʖ ͡°) zrobię to, co należy zrobić

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Kolega @George_Stark otwierając bieżącą, CXIII (słownie: 113) edycję #nasonety, gdzieś między zachętami do olewania wszelkich zasad, reguł i rymów swojej diproposty, delikatnie zasugerował - cytuję: "można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach". No i te marzenia chodziły za mną tak przez cały tydzień. Tak sobie marzyłem, żeby o tych marzeniach wiersz jakiś udało mi się napisać. No i nie uwierzycie Państwo, ale moje marzenie o wierszu o marzeniach się spełniło. A efekt tego spełnienia - tak marzenia, jak i mojego - możecie znaleźć poniżej.


Marzenie


Zwróciwszy do niej na poduszce głowę,

Podczas wspólnego nad ranem gnuśnienia,

Rzekł fonfi do lepszej swojej połowy:

– Czy ty masz, żono, jakieś marzenia?


Pytasz mnie jakie? No małe, lub duże...

Powiedzmy o wspólnej, spokojnej starości,

Lub takie doczesne - dalekie podróże,

Czy domek gdzieś na wsi i rozległe włości.


I chyba faktycznie zaczęła marzyć,

Bo oczy zmrużyła i wzrokiem uciekła,

Aż grymas pojawił się u niej na twarzy.


Lecz wtem spoważniała i tak odrzekła:

– Jedno marzenie mam teraz mój mężu,

Byś więcej nie gadał przed myciem zębów.


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Do gara ląduje kura opalana,

Marchewka pietruszka także jest dodana.

Ta kura jest czasem nazwana kurczakiem

Gdy mama gotuje - zjesz go ze smakiem.

Baraninka na kręciołku opalana

do tego garść warzyw dodana

wezmę mieszane z kurczakiem

skarb ten zjem cały ze smakiem


aż se smaka zrobiłem...

Zaloguj się aby komentować

Jeszcze coś do @onpanopticon

No i po co ci to było? Jakich przegranych rymach?


No i się doigrał jeden tu cwaniaczek 

Co uklecil dzieło niby z pępka kłaczek.

Pełne brudkow smrodku, lecz nawet puszyste 

Dla wielu odbiorców pewnie za⁎⁎⁎⁎ste 


Ale wam przypomnieć jest mą powinnością 

Że możem krewetką, lecz za to z godnością 

I nikt mnie nie będzie straszyć tu bidulem

Bo przy rymach pracują mi obie półkule!


Chcesz pojedynku? Rękawice biorę!

I tu zapowiadam, że dupsko ci spiorę!

Łkać będziesz o odrobinę godności 

Lecz posłuchu nie będzie u Mej Królewskiej Mości!


Przetyram cię jak Wilhelm Zdobywca Normanow 

Rozjadę, rozniose jak setka Pudzianow 

I szanowny Owcen też ci nie pomoże 

Ty będziesz masełkiem - ja zaś będę nożem!


#heheszki #nasonety #glupiehejtowezabawy #zarty #zdystansem #jacidambidula #tworczoscwlasna

e2e4854a-98ed-4b6c-bdb4-5f31ab6479d0

Zaloguj się aby komentować

Znów @razALgul dał powód do przemyśleń https://www.hejto.pl/wpis/historia-staregazety-26


W centralnej Polsce wiek jakiś temu

Żył se chlopina z piętnem ogromnym

Chyba psikusa ktoś zrobił jemu

Obdarzył go mianem zgoła nieskromnym


Zachodzisz w głowę mój czytelniku

Co zaś to zaszło? Czy nie zmyślam czasem?

No to napiszę ci po myślniku-

Chłopa nazwali Chil Wolfem Ku⁎⁎⁎em.


Dowcipniś jakiś żartować będzie:

- A co on wilk jakiś? Czy inna bestia?

Ale nie wilka mam tu na względzie

Bo problem stanowi wszak inna kwestia


Kłopotem miano, co w papierach stało

I problem sprawiało częściej niźli czasem

I chłop się musiał postarać niemało

By odtąd nie był już zwany Ku⁎⁎⁎em.


Ale to żmudna była procedura

Nie było RODO i danych tajności

Do sądu mogła przyjść kreatura

I koło pióra zrobić mu po złości.


Jak się skończyła K⁎⁎⁎sa historia?

To już rzeczonej historii śmietnisko,

Lecz wiersz ten niech będzie in memoriam

Chłopu, co chciał se zmienić naZWISko.


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #staregazety


Wzięli mi K⁎⁎⁎sa wypikali. Co za portal (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Zaloguj się aby komentować

Najmilsi,


Nieładnie tak kogoś wmanewrowywać w zwycięstwo.

Ale trudno, stało się. Trzeba wstawić zadanie, na tym polega odpowiedzialność.

Wczoraj było smutno, dzisiaj powinno być już lepiej


Temat: Wypatrujcie mojego przyjścia o świcie piątego dnia, o świcie spójrzcie na wschód.

Rymy: zniknięcie - napięcie - świcie - przybycie


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

  • Szerzysz radość z tworzenia

Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem


Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

4382d911-4131-43dc-9b8e-5d076e7fb420

Dociera do mnie - planuję zniknięcie!

Pragnę wyłudzić w Was wszystkich napięcie?

Raz jeszcze łóżka Wam życzyć o świcie,

Milknąć dwuznacznie zwiastując przybycie?

Czekoladowych cuksów przeze mnie zniknięcie

Spowodowało w brzuszku mym napięcie

Codziennie oczekiwałam na dwójkę o świcie

Piątego dnia nastąpiło przybycie

Nastąpiło nagle małżonki zniknięcie

coś tam krzykła, obróciwszy się na pięcie

nie byłem zatem śniadania o świcie

czekam teraz na uber eats'a przybycie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Z weną tak bywa, że czasami trzeba jej dobrze poszukać. No więc cierpliwie jej od jakiegoś czasu szukałem. Szukałem w szufladach. Szukałem w łazience. Szukałem nawet pod kanapą. Ale znalazłem ją idąc dopiero za przykładem koleżanki @Kaligula_Minus - w starych zapiskach i notatkach. W recyclingu znaczy się. Z tym że ja zrecyclingowałem aforyzmy nie swoje, lecz pana Voltaire, który rzekł był, że "poezja jest muzyką duszy", oraz pani Szymborskiej, która podkreślała, że "wiersz rodzi się z uważności i zdumienia". Tak też powstała Muzyka duszy, czyli wytwór o tytule całkiem przypadkiem nawiązującym do jednej z książek Terrego Pratchetta. A właśnie, co się stało z tagiem #uuk ?


Muzyka duszy


Poezja emocje zaklina w słowach,

Wrażliwe struny umie poruszyć,

Tu pierwsze skrzypce gra serce nie głowa,

Poezja - mówią - muzyką jest duszy.


Poezję rodzi uważność, zdumienie,

Te chwile ulotne, gdy człowiek stanie,

By światu się przyjrzeć, by zajrzeć w siebie,

I w ciszy posłuchać swej duszy grania.


Takoż ja stanąłem, zamknąłem oczy,

A myśli strumieniem w dal odpływają,

Bo też tę melodię chcę w sobie poczuć -

Lecz we mnie jedynie kiszki marsza grają…


#zafirewallem #nasonety #diriposta (bo chyba zasady obecnej edycji na to pozwalają)

I to się nazywa, proszę ja ciebie, odnaleźć wenę! Szukajcie a znajdziecie!


Mnie coś bolało w moim "wewnętrzu"

Jakby uderzenia dziesiątek biczy

I usłyszałam głos, co jak świnia kwiczy

I wówczas zobaczyłam buzię w tym tęczu

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór,

dzisiaj już dwie osoby posłużyły się słowami pana Jana Kochanowskiego, aby wyrazić swoje uczucia. Myślę, że nie tylko one chcą powiedzieć coś na


Temat: strata


Rymy: moim - swoim - nie było - ubyło


Instrukcja: stwórz czterowiersz, którego wersy kończyć się będą podanymi słowami. Napisz go w komentarzu. Opowiedz o tym co Cię boli lub bawi. Lub rób co chcesz. To Twoje życie. Przeżyj je po swojemu.


#zafirewallem #naczteryrymy

Dużym niestety problemem moim

Bylo poradzić sobie ze zjebaniem swoim

Na szczęście to minęło było - nie było

Jednym prostym ruchem kłopotów ubyło

@KatieWee
Dla Panny Księżniczki


Już siedzieć nie będziesz na kolanie moim,

Już swetra futerkiem nie okłaczysz swoim,

Mruczeniem nie sprawisz, by smutków nie było,

Z odejściem twym serca kawałek ubyło…

Zaloguj się aby komentować

Uderzyła mnie wieść jak grom z nieba, że Cebul wsiąkł i już go nie ma. I teraz żal


Wielkieś mi uczynił pustki w Hejto moim

Nasz drogi Cebulku, tym zniknieniem swoim

Tak by napisał Kochanowski Janek 

Lecz to piszę ja- jedna z twoich fanek.


Czemuś ty opuścił, zostawił sieroty?

Czy na misję wysłał cię zakład Azoty?

A może stwierdziłeś poranka pewnego, 

Że odejdziesz poprostu nie mówiąc niczego?


Teraz płacze po tobie ta społeczność nasza 

I głowy swe łamie - czy mamy Judasza?

Może on to tragedię straszną spowodował,

Żeś spakował mandżur i wyemigrował?


Wierzymy, że wrócisz a z tobą Puławy 

Zrób to dla nieśmiertelnej chałwy oraz sławy.

Wróć nasz zakolaku - Cebulo z rosołu 

Wróćże nam na Hejto, do tego grajdołu.


#tworczoscwlasna #zaloba #nasonety #cotosięstanęło




@Kaligula_Minus dołączam się do apelu! I zastanawiam czy przebijesz @George_Stark w ilości sonetów w tej edycji? Kobito gdzieś Ty się do tej pory ukrywała z taką ilością poezji w sobie?

Zaloguj się aby komentować

Chłop, co mnie podpuszcza @razALgul

rzucił mi znów zarzutke, a ja się dałam złapać. Wiersze o szczęściu mi nie wychodzą, ale masz.


Raz niedaleko Białegostoku -

Rzecz niebywała doprawdy to była 

Nikt nie przewidział, żaden z proroków -

Wiekowa kobieta dziecko powiła!


Jak to się stało? - zapytasz człeku 

I to nie będzie głupie pytanie 

Bo kto to widział, żeby w tym wieku 

Babkę chwyciło na rozmnażanie!


Lat miała ona sześćdziesiąt i cztery 

I choć pomyślisz - jak to, mój Borze?

Możliw, że tkwił w niej ten zamysł szczery 

Że chłopa na dziecko złapać jeszcze może.


Jak było? Nie wiem, przyznam - zgaduję,

Historia miała już takie przypadki. 

A gdy kobieta samotna się czuje 

I wiek swój przeskoczy dla roli matki.


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #pseudopeazja #rymowanka


Wszelkie błędy zamierzone

6df6df15-e86a-4816-bf1e-2e6da977e876

@Kaligula_Minus genialne! Podziel się tą weną, nie bądź taka. Ja swoją ostatnio gdzieś zgubiłem i nie mogę znaleźć.

Chociaż właśnie sobie przypomniałem, że pod kanapą jeszcze nie patrzyłem.

Zaloguj się aby komentować

Trzecia wygrana w ciągu 6 dni! Jestem w poetyckim gazie No to kochani mam dzisiaj do was następujące pytanie:

10 przychodzi pensja, co robisz?

Rymy: Zakupy-przygłupy-kasie przyda się


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna#zafirewallem

Wzburza mnie pragnienie, wzywają zakupy!

"Chcę" zagłusza rozsądek jak durne przygłupy.

Chwila otrzeźwienia dopada mnie przy kasie,

Lecz zakupów szal mówi, że przecież przyda się!

Kurde, do d⁎⁎y takie zakupy

Szajs tu kupują same przygłupy.

Lepiej już forsę wydam na Kasie

Dolną czuprynę zgolić przyda się!

Zaloguj się aby komentować

Ech.


Najlepsze wiersze pisze życie, szkoda tylko, że tak drogo. Dentysta-sadysta to już rym oklepany a poza tym, to dziś są takie znieczulenia, że nie boli. Przynajmniej w czasie zabiegu:


Wybrałem się dzisiaj do stomatologa.

Przyjemność wątpliwa i cholernie droga,

dlatego po wszystkim, już przy płaceniu

tak zamarzyłem o znieczuleniu.


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Kiedy sugerowałem temat obecnej edycji zabawy #nasonety wcale nie miałem zamiaru pisać takiego wiersza. Dzisiejsze jednak zdarzenie przypomniało mi moje czasy licealne, a co za tym idzie licealne podrywanie, choć nie tylko chyba moje:


***


Marzenie. O Marzenie


Mam marzenie. O Marzenie.

Nogi drepczą, depczą ziemię

takie mnie ogarnia chcenie

gdy spoczywa me spojrzenie

gdzie Marzena ma siedzenie.


I twardnieję niczym pieniek,

myśl przychodzi o Big Benie

bowiem w uchach mych dzwonienie –

aż tak skacze mi ciśnienie.


Się rumienię i czerwienię,

jąkam się jak potępieniec,

cierpię gardła wysuszenie,

bicia serca przyspieszenie.


A Marzena? Cóż – Marzena

jakoś czasu dla mnie nie ma,

jakby głucha na me „siema”,

dość ma chyba moich żenad.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Kurde, pszypau xD


Było tak: wyszedłem sobie w zeszłą sobotę na spacer i patrzę – plakat. Na plakacie napisali, że konkurs, że biblioteka, że wyznanie miłości w formie wiersza, rysunku czy czegoś tam jeszcze i że zgłoszenia do poniedziałku. No i że można mailem. A później była niedziela wieczur i nie bardzo miałem co robić, a że mi się przypomniało o tym konkursie, no to siadłem, napisałem i wysłałem.

– „I tak nic z tego nie będzie” – pomyślałem. – „Wszystkie te konkursy są ustawione, wiadomo.”


Pani z biblioteki zadzwoniła szybko. Zadzwoniła już we wtorek koło dziesiątej, co w zasadzie powinno wzbudzić moje pierwsze podejrzenia, tak się jednak nie stało. Podejrzenia pojawiły się dopiero po tym, kiedy pani zapytała którego liceum jestem uczniem.

– A to był konkurs dla licealistów? – zapytałem lekko zdziwiony, bo na plakacie takiej informacji nie było. Z drugiej strony nie zawracałem sobie przecież głowy czytaniem regulaminu.

– Nie. Dla wszystkich – odpowiedziała pani, choć wydawała się dość zbita z tropu, po czym zapytała: – To jak, przyjdzie pan na wręczenie nagród?

– No, przyjdę – powiedziałem, bo właściwie dlaczego miałbym nie przyjść?


Skoro więc powiedziałem że przyjdę, no to przyszedłem i głupio już mi było uciec kiedy okazało się, że, choć konkurs rzeczywiście adresowany był do wszystkich, no to zgłosili się do niego sami licealiści. Przyszli pod opieką nauczycieli. Ja przyszedłem sam.


Nie wiem czy nie wolałbym zapłacić dwustu sześćdziesięciu pięciu złotych na lotnisku za spóźnienie się z odprawą niż siedzieć tam i kisnąć samemu z siebie i z własnej głupoty. Być może bym wolał, nikt mi jednak nie dał takiego wyboru, więc siedziałem tam i kisłem. A teraz kisnę dalej, choć już w domu, do którego przyniosłem otrzymany dyplom i długopis, a nawet lizaka!


Więc, jeśli ktoś pozazdrościłby mi sukcesu i zapragnął również zostać nagrodzonym w konkursie literackim i zapytałby mnie jak tego dokonać, to poleciłbym mu zgłosić się na jakiś mało rozreklamowany. Taki, do którego niemal nikt się nie zgłasza, a nagradzają w nim każdego, kto tylko zdecyduje się przysłać cokolwiek.




Dziękuję za wypowiedź, idę kisnąć dalej. Przedtem jednak tym wierszem napisanym w niedzielę wieczur pozwolę się sobie z Państwem podzielić. Kto wie? – może ktoś jeszcze mnie za niego zdecyduje się nagrodzić:


Życzenie

albo Sztuka kochania


Być może jest to pewien przywilej,

bo nie każdemu bywa to dane,

że, gdy już odlecą z brzuchów motyle,

dwoje ze sobą dalej zostanie.


Bo nasze wady są do zniesienia,

choć okulary swój róż kiedyś stracą,

optyka trochę zacznie się zmieniać,

gdy zająć się przyjdzie nad nami pracą.


Będzie codzienność, całkiem zwyczajna

hormony nie będą już w nas aż tak szaleć,

a gdy się droga zrobi rozstajna,

chciejmy się na niej razem odnaleźć.


Bo to jest pewnie, że będzie różnie,

czasem się pewnie i zdarzy posprzeczać –

nie odkładajmy wtedy na później

rozmowy o najważniejszych rzeczach


i chciejmy mówić “tak” zamiast “nie”,

i chciejmy godzić dwa różne zdania,

i chciejmy ciągle rozwijać się

w naszej codziennej sztuce kochania.



#wolnewiersze

#zafirewallem

4cfbe0e7-0b6b-4048-96fc-23a5a4c0e8be

@George_Stark fajny wierszyk, taki uroczy. Ja czuję, że pisał to ktoś dojrzalszy niż licealista, bo perspektywa taka bardziej doświadczona. Formę nie mi oceniać, bo nie znam za bardzo poezji. Powiedziałeś pani bibliotekarka, że mamy tu takie forum, gdzie dorośli starcy piszą wierszyki, a nawet sonety?😄

Zaloguj się aby komentować

Natchnęła mnie smutna historia, którą wczoraj wrzucił @razALgul . Krąg życia....

https://www.hejto.pl/wpis/a-to-ci-przypadek-historia-staregazety


Nie utrzymała w ryzach swej chuci 

Chór anielski jej pieśń teraz nuci 

A ona przewraca się do tej pieśni w grobie 

Przez kulę w głowie, nie dzięki chorobie 


Kochanek co dał jej w prezencie rzeżączkę 

Bynajmniej, jak widać, nie trzymał jej za rączkę,

Gdyż żądzami sprośnymi łepetyna struta 

A co zeszło z głowy, to przeszło na f...a


I tak ona dalej "podarek"przekazała... 

W końcu inna jej lufa tango zaśpiewała 

Bo pewien jegomość dar niechciany dostał 

I strzelił do niewiasty, nerwom swym nie sprostał. 


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #nieszczesliwamilosc #kragzycia

6a3d132b-fcf6-49a5-b9fb-586675fc8ffd

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś coś tam skrobałam w liceum, były to głównie wiersze białe o marności egzystencji. Po latach tematyka się nie zmieniła, ale się zrymowala. Tytuł tej formy i i jednocześnie debiutu tfurczości własnej to "Nie zesraj się"


Wybudować pomnik niż ze spiżu trwalszy?

Horacy! Spycham to na plan dalszy!

Bo ja tu walczę dzielnie o przetrwanie 

Pochłania mnie wegetacja, jedzenie, wydalanie 


Trwanie w marazmie, melancholii i stagnacji 

W świadomości, że przeważnie nie mam racji 

A chciałabym jak niegdyś filozofowie 

Mieć trafne spostrzeżenia i wyrażać je w słowie 


Czasem gdy się uwznioślam, bywam błyskotliwa

Ktoś może stwierdzić, że na rozumie mi zbywa 

Lecz to wydawanie, iluzja, miraże 

Zdachlego ego urojone wojaże.


Nie będę Słowackim, ani Leśmianem

Tyle mego bogactwa, co w duchu zaśmiane 

Bo bieda smutku doświadcza dotkliwie 

I mnie srogo karze, lecz niesprawiedliwie. 


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #pseudopoezja #kryzys #bolegzystencji

Zaloguj się aby komentować

Minęła 20

No dobrze moi wierszokleci, słowo się rzekło, kobyła i płota.


Mówiłam że Was nie pożałuję więc puśćcie wodzę fantazji!


Były Walentynki, więc uwaga uwaga, podaje temat: Dzień singla


Słowa na dziś: palce -wolności - walce- lubieżności


Powodzenia!


#kawiarenkazafirewallem #naczteryrymy #wierszokleta

Zacisnęły się mocno na metalu palce

na kratach, co oddzielają od wolności

i po krótkiej acz gwałtownej walce

więzień zaznał od współwięźnia lubieżności

Zaloguj się aby komentować