Tak bywa,
że pochwę dręczą upławy.
Że plusów nie widać, lecz same wady.
Że kibla tu nie ma, więc trzeba kucać.
Że słabo na rynku znów stoi rupia.
Że do roboty znowu trzeba chodzić.
Że w niej odgrzewasz obiad gotowy.
Że pomimo tego wciąż tkwisz w biedocie.
Że zamiast tego, to co? Bezrobocie!
A kiedyś miałeś nadzieję skrywaną,
że dochód pasywny by Ci przyznano.
Że zwiedziłbyś wtedy kraje przyległe.
Że byś po czesku zaczął mówić biegle.
Lecz lepszy wróbel jak mówi przysłowie,
a więc zapieprzaj, bo ręce masz obie!
#zafirewallem #nasonety