Squirrel with a gun za ~3 zł!
#gry #okazje
https://www.pepper.pl/promocje/wiewiorka-z-pistoletem-steam-1221398


Społeczność
Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki
Squirrel with a gun za ~3 zł!
#gry #okazje
https://www.pepper.pl/promocje/wiewiorka-z-pistoletem-steam-1221398

Zaloguj się aby komentować
Zmierzch w Novigradzie. Olej na płótnie, 1272 rok, pióra Mordzimierza z Oxenfurtu. Zrzutoekranowane.
#wiedzmin

Zaloguj się aby komentować
25 + 1 = 26
Tytuł: Fallout: New Vegas
Developer: Obsidian Entertainment
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania: 2010
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 102h 33m
Ocena: 7.5/10
Wreszcie po tylu latach i słyszeniu tylu zachwytów udało mi się wreszcie wyrobić własną opinie na temat tego legendarnego Fallouta, przez wielu uważanych za tego jedynego udanego w 3D, tego, który kontynuował dziedzictwo oryginały, a nie jakąś tam bluźnierczość Bethesdy. No i powiem wam, że moim zdaniem to tak średnio było, tak średnio bym rzekł.
Ale od początku - 200 lat po tym jak na ziemię spadły bomby i obróciły planetę w pustkowie Kurier dostaje misje dostarczenia paczki do kasyna Lucky 38. Podczas dostawy zostaje napadnięty, postrzelony 2 razy w głowę i pochowany w płytkim grobie, z którego wydobywa go Securitron Victor. Po załataniu nas i postawieniu na nogi przez Doktora Michta nasza postać zaczyna swoją podróż przez pustynie Mojavi w pogoni za naszymi niedoszłymi katami. Nie wiemy jeszcze, że właśnie teraz rozstrzygną się losy powstających z kolan cywilizacji...
Jeżeli chodzi o fabułę to ta jest dobra, miejscami nawet bardzo - dostajemy zwariowane uniwersum Fallouta i to my kształtujemy realną politykę pustkowi. Co trochę jest niedorzeczne, że jeden kurier decyduje o losach imperium, ale to mnie aż tak nie bolało jak inne rzeczy, do których przejdę potem. Świat w którym się poruszamy ma swoją historię i wcale nie chodzi mi tutaj o kilka głowic, które spadło 200 lat temu. Poznajemy więc Legion Cezara - zbieraninę plemion, które odtwarza estetykę imperium rzymskiego i którego trasę znaczą ukrzyżowani przeciwnicy. Mamy też Republikę Nowej Kalifornii - rosnące imperium, które trawione jest przez biurokrację i korpucję. Są też gracze nieoczywiści, tacy jak Pan House - multimilioner z czasów przed upadkiem, który chce ocalić ludzkość, jako koncepcje, a nie konkretnych ludzi, oraz Yes Man - securitron, który jest zawsze na tak i proponuje nam utworzenie niepodległego Vegas.
Sam główny wątek jest ok - bez szału, zabrakło moim zdaniem trochę epickości albo lepiej poprowadzonej gry politycznej. Ktoś mi zaraz zarzuci, że jak to? przecież musimy wybierać między frakcjami. Problem polega na tym, że to nie jest poziom drugiego Wiedźmina, gdzie dostajemy zupełnie inną ścieżkę questów w zależności od wyborów. Tutaj wiele questów frakcyjnych polegało na tym samym - rozwiąż sprawę Boomersów, Omerty, UltraLux, Housea. Zresztą. 90h gry robiłem questy poboczne, wątek główny dla 4 różnych frakcji (bo chciałem powbijać achievmenty oraz poznać inną stronę historii) zajął ok. 10h tylko, bo już wszystkie wątki poboczne miałem rozwiązane w ramach zadań pobocznych.
Jeżeli chodzi o zadania poboczne to mamy tutaj wiele dobrych, ale brakuje jakiegoś wybitnego, takiego, które zapisze się na dłużej w pamięci (jak np. wątek Peralezów z CP czy też losy Krwawego Barona). Na plus na pewno warto zaznaczyć to, że wiele kwestii można rozwiązać dyplomatycznie, co nie było tak oczywiste w F3. Pozwolę sobie tutaj też wspomnieć o DLCekach - każdy z nich miał coś świetnego w sobie i jednocześnie coś odpychającego. Najbardziej mi się podobało Dead Money - wątek skażonego kasyna, które nigdy nie zostało otwarte i teraz jest nawiedzone przez duchy, a my z bandą musimy zrobić na nie napad jest super. Szkoda tylko, że sam dodatek jest krótki i tylko jako one-time event. Old world blues oferuje nam największą piaskownice i mnóstwo nowych narzędzi, a jednocześnie praktycznie do samego końca uważałem go za najgłupszy fabularnie, a gdybym antagonistę zabił zamiast z nim porozmawiał to pewnie nadal miałbym o nim złe zdanie. Honest Hearts zabiera nas do Zionu i oferuję chyba najlepszą historie opowiedzianą środowiskiem (Randall Clark) i możliwość poznania Burning Mana wiele wnosi lorowo do świata, jednocześnie ma tak słabą rozgrywkę, że szkoda strzępić ryja. No i jeszcze zostaje Lonesome Road - fajny, dobrze zarysowany antagonista, ciekawy świat i historia. Dodatek chyba z najmniejszą ilością wad.
Skoro znamy już moją opinie o tym co było najlepsze w tej grze to przejdzmy do tego co jest najgorsze - stan techniczny. Z tych 102h jestem przekonany, że z 7h poświęciłem na walkę ze stanem technicznym. I mówimy tutaj już o połatanej przez fanów wersji. Niejednokrotnie gra się zacinąła i trafiała do wiecznego ładowania przy przechodzeniu między lokacjami. A tutaj nawet do namiotu się wchodzi przez drzwi xD Crush do windowsa zdarzał się bardzo często, przez co szybko nauczyłem się, że quick save to mój najwierniejszy towarzysz w tej grze. Dodajmy do tego przenikające tekstury, wpadanie w mape przy skakaniu, niewidzialne ściany (nie na każdą górę, którą widzimy można wejść, to nie Bethesda), przeciwnicy, którzy potrafią się teleportować do Ciebie i z tego wszystkiego wychodzi nam, że można się wkurwić. Przez jakiś czas grałem w niezmodowaną wersję, bo chciałem zaznać oryginalnego doświadczenia, ale nie szło. Połatana gra działała lepiej, ale nadal moja eks była bardziej stabilna emocjonalnie niż FNV.
Mógłbym osobny segment poświęcić na głupoty tego świata, ale już i tak naprodukowałem się więcej niż przez cały dzisiejszy dzień w pracy, także sobie odpuszczę. Może na dniach pozbieram swoje luźne przemyślenia odnośnie uniwersum i je wrzucę na #fallout .
Grę skończyłem na 90% - odhaczyłem wszystkie dostępne side questy (chyba, że coś się wzajemnie wykluczało, jak np. quest Cassidy i Van Graafów), zdecydowaną większość (77%) nieoznaczonych questów oraz wszystkie wątki główne dla 4 frakcji. Z achievmentów została mi gra na hardcorze i kilka pomniejszych, których najzwyczajniej w świecie nie chcę mi się robić. W związku z tym nie planuje już nigdy wrócić do NV. Ale może kiedyś mi się odwidzi, bo grając teraz w Vegas zapragnąłem wrócić na Pustkowia Waszyngtonu, o których mówiłem kiedyś dokładnie to samo. Także cytując klasyka - we will see what time will tell.
Czy polecam? Tak, ale jeżeli nie grałeś w to wcześniej i nie będziesz pasażerem pociagu nostalgii to pohamuj swoje oczekiwania, żeby się nie zawieźć.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #bezkulturnik



@Loginus07 Też miałem kiedyś ochotę to sprawdzić bo oprócz klasycznych Falloutów w żadną 3D część nie grałem, a dużo dobrego słyszałem o NV.
Niestety gra się wywalała do pulpitu po wybraniu nowa gra i po jakiejś godzinie walki stwierdziłem że w sumie to mi się nie chce z tym bawić xD
@Loginus07 DLC są za⁎⁎⁎⁎ste, każdy coś innego oferuje
Dopiero co skończyłem NV, ale grając na Xbox. Wszystko fajnie, tylko dlaczego ten świat jest taki rozwalony i zasyfiony? Wszędzie walają się śmieci, gruz i inne dziadostwo. Rozumiem, wojna i te sprawy, ale przez 200 lat gruzu nie usunęli?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Przypadkiem wpadłem na pokazówkę Exekiller. https://www.youtube.com/watch?v=ttYiFPH-GmI
Łączy fallouta, cyberpunka i western. Data wydania na razie nieznana -> https://store.steampowered.com/app/1701840/ExeKiller/
#gry #exekiller #fallout #cyberpunk2077
@macgajster całkiem fajnie wygląda
Unreal 5 się rozpowszechnia to i mniejsze studia mogą robić gry, które ładniej wyglądają. Ale dobra fabuła i przekonywujące postacie to inna bajka. Ale z tego co tu słyszałem, chcą kłaść nacisk właśnie na imersję i "narrative depth". Trzymam kciuki!
Unreal Engine 5? Ło k⁎⁎wa, chronić kobiety i dzieci!
Zaloguj się aby komentować
Odkryłem, że w #clairobscur można przebić dziecku balony.
10/10 GOTY
#gry #crpg
Zaloguj się aby komentować
Człowiek zaczął wielomiesieczny challenge w 30-letniej grze, to 5 dni później ogłosili, że wprowadzają zmiany, potencjalnie duże xD
Póki co czekam na informacje co dokładnie zmienią i zdecyduję czy restartuje próbę z nowymi zmianami, czy nie robię upgrade'u, czy robie upgrade ale kontynuuje z tym co mam.
A w miedzyczasie udało mi się w końcu zainstalować Diablo na Linuxie, co trochę pomoże logistycznie. Może, bo nie wiem czy jednak nie wrócę. Mam wrażenie że gorzej działa - zacina się czasem myszka i klawiatura, co raczej nie jest wskazane w tej zabawie. Sama gra błędów na razie nie ma.
Dziś będzie kolejny update, ale skończę jeszcze co mam pod palcem, a teraz czas na inne rzeczy.
#diabloh

Zaloguj się aby komentować
Mniej więcej 20 lat temu pobiłem rekord świata w Sapera na poziomie ekspert !
Jak do tego doszło ? Nie wiem xD
Prawda była taka, że w tamtym czasie nałogowo grałem w Sapera, sprzyjał temu m.in. wolny internet przez który trzeba było czekać na załadowanie karty. Zamiast patrzeć jak ładuje się stronka zacząłem wykorzystywać ten czas na szybką partyjkę.
Grałem codziennie, przez co byłem w stanie rozminowywać planszę mechanicznie, będąc pogrążony we własnych myślach.
I prawdopodobnie tak się stało podczas rekordowej gry.
Zamyśliłem się i nagle pyk, moim oczom ukazał się wynik 39 sekund !
Jak to możliwe ? Trzeba wiedzieć, że w Saperze jest możliwe wygranie gry bez oznaczenia żadnej miny flagą. Ważne jest aby pozostała liczba nieodkrytych kwadratów równała się liczbie pozostałych min. Wtedy automatycznie zostaną zaznaczone i gra jest wygrana. Także mogłem oznaczyć część min poprawnie i trafiłem puste pole, które odkryło resztę planszy, a że liczba kwadratów = liczbie min to gra została wygrana.
Świadomie na poziomie ekspert byłem w stanie schodzić do wyniku poniżej 90 sekund, wynik podobny do rekordowego nigdy się nie powtórzył.
Moja pasja skończyła się wraz z nową wersją sytemu - Windows 7, to już nie był ten sam Saper
#gry #nostalgia #saper


Zaloguj się aby komentować
Ależ to jest żenujące. Sukces Elden Ring: Nightreign pokazał, że coopowy spin-off singlowej gry jak najbardziej może się sprzedać, ale musi to być gra dla ludzi, którzy grając w oryginał myślą "ej kurde, ale fajnie byłoby pograć w to z ziomkami". A nikt nie kontynuuje tej myśli do "pod warunkiem, że wypieprzą z tej gry cały klimat, oprawę graficzną i charakterystyczne elementy, a zamiast tego zrobią coś maksymalnie generycznego, wyglądającego jak mobilny Fortnite, z debilnymi głosami podczas walki, wtedy zagram".
Ciekawe, ile serwery postoją.
https://www.youtube.com/watch?v=Z--_0ZQ5YKA
#gry #sony #ps5 #horizon
@Shagwest srony widzę dalej brnie w gry-usługi licząc na hit na miarę fortnite czy dawnych codów. No to se jeszcze poczekają ¯\_(ツ)_/¯
@Shagwest
>maksymalnie generycznego, wyglądającego jak mobilny Fortnite
Normalka. Skusiłem się na Battlefield V i żałuję, czuję się jakbym w fortnite grał.
@Shagwest - ależ gówno dla zetek w dół
Zaloguj się aby komentować
Cześć, przede mną parę dni wolnego i szukam jakichś ciekawych gier na PC z wciągającą fabułą. Z gier, które mi się podobały i ukończyłem je na 100% to między innymi dwie części The Last of Us, Cyberpunk 2077, Wiedźmin 3, Clair Obscur: Expedition 33, Ghost of Tsushima. Post tworzę z nadzieją, że polecicie coś od siebie wraz z paroma słowami opisującymi zalety. Mógłbym zapytać o to GPT ale zależy mi na opiniach żywych użytkowników i graczy.
Mogą być również gry retro typu Syberia czy Najdłuższa Podróż, najważniejszym jest warunek by były na Steamie.
#gry #pcmasterrace #steam
@Desmod Patrząc na przytoczone tytuły możesz spróbować serii A Plague Tale. Mocno liniowe ale klimacik pogrążonej w epidemii Francji jest elo.
@Desmod ja od siebie polecę w opór Horizon zero dawn. Absolutna topka.
No i rdr2, jak masz kilka dni to dobra opcja, bo ta gra wymaga czasu.
Dziękuję każdemu z was za polecajki, nakupowałem trochę idąc za waszymi radami i zobaczymy co przyniesie najwięcej frajdy. Kupiłem dylogię KCD oraz A Plague Tale oraz Silent Hill 2 Remake. Do tego Roadcraft, NFS: Unbound oraz RDR2. Czas obudzić w sobie dzieciaka sprzed lat.
Zaloguj się aby komentować
No, po dziewięciu latach przerwy skonczyłem drugi raz Bloodborne. Za kolejne dziewięć lat przejdę jeszcze raz i w ten sposób wbiję platynę. Tylko muszę sobie zapisać, które zakończenie wybrałem, bo jak wezmę jeszcze raz to samo, to nad platyną mógłbym pracować dopiero w 2044. A wtedy mam kardiologa.
Niezmiennie, Bloodborne to gra wybitna i najlepsze Soulsy. Instaluję Elden Ringa. Może dodatek przejdę?
Edit: zmiana planów, przecież ja mam Sekiro do ogrania.
#gry #bloodborne

Zaloguj się aby komentować
Wróciłem do Velen.
Po wielu latach gierkowej tułaczki, gdzieś między Tristram a polami naftowymi w Tadżykistanie, między Anor Londo a Bright Falls, między Silent Hill a ośrodkiem Niwa wróciłem do Velen i czuję się jakbym wrócił do domu po wielu latach włóczęgi. I dobrze mi tam:)
#wiedzmin3

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pograłem trochę w Cuphead. Coś nawet przeszedłem, ale to jednak wkurwiający game design. Oprócz tego mam rozgrzebane They Bleed Pixels.
Znacie jakąś platformówkę, która nie nienawidzi gracza?
#gry
Zaloguj się aby komentować
Chłop na samych gaciach poszedł sprzedawac w pustym sklepie xD i jeszcze chcialby kupic swoje towary ode mnie, niestety nie ma tez pieniedzy xD za⁎⁎⁎⁎sta jest ta gra #kcd2 #gry

@FriendGatherArena @Earl_Grey_Blue mam w planie przejść tą grę nie kradnąc nic. Może być ciężko xD
Mnie się w KCD podoba to, że kupcy nie mają nieograniczonej kasy.
Nazbierasz jakiegoś towaru z Kumanów, jakichś chłopów, z włamów.
Idziesz potem z tym mandżurem do lokalnego sklepikarza i okazuje się, że możesz mu sprzedać 2-3 fanty, bo typ kasy nie ma.
I latasz po mapie potem, żeby opchnąć cały towar.
Ja gram w KCD by chodzic po lesie, czasem by zbierać grzyby. Autentycznie moimi dwiema najwiekszymi zarzutami do Czechow jest to że nie ma wiecej grzybów i że nie mozna gotować potraw (troche jak kowalstwo co dodali). Fabula dla mnie jest trzeciorzedna :) I gram glownie zima, jak mam za mało zielonego lasu za oknem
Zaloguj się aby komentować
No elo ale to ty dzwonisz. :)
Gram w System Shock 2: 25th Anniversary Remaster, kupiłem sobie od tak, i nie mogę się oderwać.
Żona przechodziła obok i zerknęła "O, grasz w System Shock 2! "
"Tak tata gra ale w Remastered"
"To ja też sobie kiedyś pogram! <3".
No jest to gra kultowa, niezapomniany klimat.
To już chyba podpada pod #retrogaming ? 25 lat, Chryste Panie.
Oczywiście na każdym poziomie przy windzie robię magazyn rzeczy jak chomik, a midwifes jak zwykle straszne.
#gry #systemshock2


Zaloguj się aby komentować
Aktualuzacja #diabloh
Mniej czasu było ostatnie dwa dni, ale dophalem paladyna Pophala do końca czwartego aktu. Trzeci akt był specyficzny, znów dziwna mapa spowodowała, że w Podziemiach Łupieżców (Flayer's Dungeons) byłem po 2:30min (sprwdziłem bo sam byłem zszokowany). Normalnie tam to się idzie przez trzy poziomu labiryntu w dżungli. Ale ogólnie nie było problemów, poza tym że czasem najemnik zdychał. Akt IV był nieco trudniejszy z uwagi na obecność przeciwników ze sporą odpornością na ogień. Parę razy była niebezpieczna sytuacja jak utknąłem w tłumie, szczególnie kiedy do ataku używałem umiejętności Zeal (dwa szybkie ataki, więcej obrażeń i skuteczności ataku, ALE trwa dłużej i nie da się przerwać w połowie. Ryzykuj się w ten sposób, że przegapi się moment iż trzeba już spierdalać.) - ostatecznie zmieniłem na klasyczny atak dla bezpieczeństwa. Sam Diablo to była formalność bo ten jego najgroźniejszy atak nie działa dobrze jak bohater naparza mu mieczem w mordę.
Pophal tymczasem został odephany (celowe) - teraz przełączam na Czarodziejkę Hejtmionę. W ankiecie miała taki sami wynik jak nekromanta, to doceniłem to jak go goniła (bo początkowo bardzo przegrywała).
Kilka słów na temat czasu, bo to chyba najczęstszy komentarz. Tak, staram się robić akty w miarę szybko - w końcu postawiłem sobie limit czasowy. Na poziomie normalnym poniżej 1h/akt są jak najbardziej do robienia, w koszmarze być może będzie to nawet łatwiej (bo już mają sprzęt i umiejętności, które przyspieszają). Ale muszę nadrobić jak najwięcej czasu mogę, bo piekło będzie piekło. Mimo iż mapy na wyższych poziomach zazwyczaj nie są większe (są pojedyncze lokacje co tak mają - wieża hrabiny, kazamaty nienawiści) to rekompensuje to fakt, że nie trzeba schodzić po kostkę horradrimów. Po prostu potwory na najwyższym poziomie są trudne - mają dużo więcej życia, dużo więcej odporności, dużo więcej obrażeń zadają. Wolę mieć zapas czasu na tamte poziomy, bo być może trzeba będzie trochę pofarmić lepszego sprzęt czy doświadczenia.
Robienie gry szybko tak naprawdę opiera się na dwóch tematach - nie trzeba zabić każdego potwora i nie trzeba podnosić każdego przedmiotu. Tyle. Za zwyczajne potwory jest niewiele doświadczenia, za większość przedmiotów jest niewiele hajsu. Speedruny to też coś co mnie przyciągnęło z powrotem do Diablo2 jakieś 5 lat temu. Zupełnie nie interesuje mnie gra sieciowa (jestem zaawansowanym introwertykiem, nie amatorem w tej kwestii co się z ludźmi na piwo umawia :P), natomiast wyzwania quasisportowe jak najbardziej. Tutaj jakby ktoś chciał popatrzeć, najpopularniejszymi streamerami są MrLllama z USA i Kano z Australii, ale mamy nawet polskiego znanego speedrunnera o nicku BokserKabaty (nie jest tak popularny, ale wyniki ma świetne). Speedruny mają różne kategorie - oczywiście podział na bohaterów, ale także takie że robią tylko normal albo całą drogą do piekła (albo nawet dalej do Uberów - może kiedyś napiszę o tym). Są też tryby hardcore i softcore (w pierwszym jak zginiesz to jest GG). Link do rekordów jest taki: https://www.speedrun.com/pl-PL/d2r
Akt III/Palady: 46m
Akt IV/Paladyn: 45m
Statystyki:
Ukończone akty: 8/105
Czas łącznie: 6:34h
Ciekawe przedmioty: Crushflange (obecnie w stashu)
Postaci:
Zabójczyni Hasa - poziom 24 (akt 5/normal)
Paladyn Pophal - poziom 24 (akt 5/normal)
Czarodziejka Hejtmiona - poziom 4 (akt 1/normal)
#diablo2 #gry


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#witcher3 to gra nie miłośników poezji, ale również dla koneserów #malarstwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Szkoda, że nie została zaprezentowana Dama z lisim kutasem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#gry


Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna