Dobra, drugi dziad. Gotowy do obróbki końcowej
#warhammer40k #malowaniefigurek #modelarstwo


Dobra, drugi dziad. Gotowy do obróbki końcowej
#warhammer40k #malowaniefigurek #modelarstwo


Zaloguj się aby komentować
Muszę powiedzieć, że przemówiło do mnie. xD
https://x.com/emwattnot/status/2050569010505224468
#heheszki #warhammer40k #zzt #warhammer
Zaloguj się aby komentować
764 + 1 = 765
Tytuł: Krocząc w strac
Autor: James Swallow
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 592
Ocena: 7/10
“Nie czyni nas wyjątkowymi staczanie się na dno ani nawet wznoszenie się ku światłu. Wielkość charakteru mieści się pomiędzy tymi dwoma ekstremami, w niekończącej się walce z nimi.” Sanguinius
XXI część cyklu Herezja Horusa
Jest trzydzieste pierwsze tysiąclecie, trwa Wielka Krucjata mająca na celu zjednoczenie ludzkości rozproszonej po całej galaktyce. Świat za światem jest przyłączany do Imperium Człowieka lub unicestwiany. Mistrz Wojny kieruje Sanguiniusa wraz z jego legionem Krwawych Aniołów ku położonej na krańcu galaktyki gromadzie Signus, w której ludzkim światom grozi agresja obcych.
Tym razem nie jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z innych książek serii tylko samodzielna powieść, której akcja dzieje się zarówno przed, w trakcie, jak i po wydarzeniach w systemie Isstvan.
James Swallow operuje odmiennym stylem literackim, w którym mniej jest dramatycznego zadęcia, a więcej szczegółowych opisów. Opowieść rozwija się powoli i płynnie zmienia ton poczynając od przygodowego, a następnie przekształca się w pełen tajemnic kosmiczny horror. Podobało mi się to, że większość akcji przedstawiona została z perspektywy nie kapitana kompanii, a szeregowego medyka. Mniej więcej w połowie książki autora poniosła jednak wyobraźnia: warstwa horroru stała się surrealistyczna by nie rzec niedorzeczna i niebezpiecznie zbliżyła się do fantazji Grahama Mastertona.
Nieco irytuje też postsowieckie polskie tłumaczenie, w którym legioniści zwracają się do przełożonych w liczbie mnogiej.
Samodzielna opowieść dziejąca się gdzieś na uboczu od głównego wątku oraz potwierdzająca twierdzenie, że Herezja Horusa jest jak pudełko czekoladek: po dwóch przepysznych smakołykach ta okazała się po prostu niezła, a w ostatecznym rozrachunku ocenę końcową ratuje satysfakcjonujące zakończenie.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
728 + 1 = 729
Tytuł: Zdrajca
Autor: Aaron Dembski-Bowden
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 496
Ocena: 9/10
“Każe mi się niszczyć całe cywilizacje i nazywać to wyzwoleniem.” Angron
XXIV część cyklu Herezja Horusa
Ciąg dalszy wątków z “Pierwszego Heretyka” oraz “I nie poznają co to strach”. Głosiciele Słowa wraz z Pożeraczami Światów kontynuują kampanię wojenną w głębi Ultramaru. Dwa legiony, dwa różne oblicza szaleństwa.
Książka zawiera mnóstwo lore odnośnie legionu Pożeraczy Światów. Co prawda odnalezienie Angrona pokrótce opisane zostało wcześniej w jednym z opowiadań, to jednak Zdrajca przybliża przemianę XII Legionu, mechanizm Gwoździ Rzeźnika oraz zwyczaje legionu, walki na arenie i lekcje braterstwa udzieloną Delvarusowi.
Ponadto powieść nadaje głębi postaci Angrona. Na początku trudno było w nim dostrzec jakiekolwiek pozytywne cechy. Podobnie jak w Galaktyce w Płomieniach wydawał się być pozbawionym samokontroli prymitywnym berserkiem. Tymczasem dokładniejsze poznanie okoliczności jego odnalezienia oraz retrospekcja z Nocy Wilka ujawniają głębszy tragizm tej postaci i nadają nowy kontekst motywom jego działania. W tym prostym, brutalnym umyśle kryje się jednak pewna niezaprzeczalna logika.
Zaskoczyło mnie, że Kharn okazał się osobą mimo wszystko przyzwoitą, na tyle, że Argel Tal się w nim chyba zakochał.
Bardzo fajnie napisana postać Lotary Sarrin - kapitan Zdobywcy o stalowych jajach.
Natomiast Erebus to c⁎⁎j, ale to akurat nic nowego.
Piękny epilog!
Aaron Dembski-Bowden zachował równowagę pomiędzy akcją przepełnioną licznymi walkami, wśród których wyróżniają się te z udziałem tytanów Legio Audax, lorem, a kreacją postaci. I nawet tytuł może odnosić się do co najmniej kilku postaci i sytuacji.
W efekcie powstała znów jedna z lepszych książek serii, co nie jest zaskoczeniem, gdyż spośród bogatego menu Herezji wybrałem na razie kotleta. Ziemniaczkami zajmę się później albo pozostawię na talerzu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k



@Anibe polecam kontynuować do Filgrima, a potem to już zarówno tematyka jak i poziom się rozjeżdżają w różnych kierunkach
Pełny timeline jest tu
https://gaming.kylebb.com/hhtimeline/
A mapa polskich wydań
https://copcorp.pl/wp-content/uploads/2022/10/Mapa-Herezji-Horusa.png
Kilka tomów słuchałem na Storytel (3 pierwsze czyta Kosior, więc tym bardziej rewelacja), a trochę kupiłem w wersji papierowej w promocji.
Niestety nie wszystko zostało wydane po polsku, więc być może w przyszłości czekają mnie angielskie ebooki. Black Library czasem nawet coś rozdają, niedawno np. Ciaphas Cain, ale nie wiem czy ich apka działa na czytnikach.
Zaloguj się aby komentować
684 + 1 = 685
Tytuł: I nie poznają, co to strach
Autor: Dan Abnett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 432
Ocena: 10/10
“Wszyscy na Calth otrzymali taki wyrok (śmierci) [...] Możemy jedynie wybrać jak zachowamy się w jego obliczu.”
XIX część cyklu Herezja Horusa
Fabularnie jest to kontynuacja wątków zapoczątkowanych w Bitwie o Otchłań i Pierwszym Heretyku, więc jak zwykle nie da się o wydarzeniach za dużo powiedzieć bez spalenia poprzednich tomów, ale podtytuł na okładce mówi sam za siebie.
Jedno jest pewne: tą książką Dan Abnett utwierdził swoją pozycję lidera wśród autorów piszących dla Black Library i pokazał, że doskonale potrafi operować formą.
Po pierwsze samo dramatis personae zajmuje 4 strony (najczęściej mieści się na 1-2 stronach), co odzwierciedla ogrom najliczniejszego spośród wszystkich legionów - Ultramarines, ale także podkreśla wagę opisywanych wydarzeń.
Po drugie język. Nie jest to już wzniosły, melodramatyczny styl będący odbiciem chwały Horusa czy pasji Lorgara, tylko język precyzyjny i bardziej techniczny oddający opanowanie i zmysł taktyczny Guillimana oraz militarną dyscyplinę XIII Legionu. Poszczególne podrozdziały oznaczone zostały wojskowym znacznikiem czasu, odliczającym czas do umownego początku bitwy o Calth. Wraz ze zmniejszeniem wartości licznika napięcie czytającego wzrasta. W pewnym momencie powieść przeradza się w porażającą rozmachem narrację katastroficzną, by przerodzić się w zapis epickiej kampanii wojennej.
Niebiescy pokazali, że też mogą być fajni, szczególnie Ventanus, Selaton oraz ich sztandar.
Kor Phaeron umocnił się na pozycji najpodlejszej mendy uniwersum.
Intrygujący wątek z Ollem Perssonem i jego wizją łysego mordercy pdk.
Przy okazji dowiedziałem się, że kilkadziesiąt tomów Herezji to pikuś, ponieważ:
“Księga Lorgara [...] została spisana ręcznie w dziewięciu tysiącach siedmiuset pięćdziesięciu dwóch tomach. Ich ilość regularnie wzrasta.”
Zdecydowanie jedna z najlepszych części Herezji Horusa, na pewno najbardziej emocjonująca.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Dembski-Bowden lepszy. Abnett na dobre pióro, a ww pozycja jest świetna, ale takie szmiry jak wciskanie Gramaticusa i jego zgrai w niemal każdej pozycji, czy problemy z zakończeniem, gdzie najpierw historia się ciągnie niemiłosiernie, a potem wszystkie wątki są kończone w ekspresowym tempie(vide Duchy Gaunta, czy Eisenhorn) irytują mnie u niego. No i to jak zrobił z babola, jakim była pomylenie płci jednej trzecioplanowej postaci, a następnie zrobienie z tego plot twista w zakończeniu Duchów Gaunta, to jest jedno z największych partactw, jakie czytałem w książkach Black Library.
@AdministratorDanychOsobowych tak, nowsze tłumaczenia różnią się od starszych i widać nadal czasem takie rozbieżności
Horus Rising - Wywyższenie Horusa, wcześniej Czas Horusa
False Gods - Fałszywi bogowie, wcześniej Kłamliwi bogowie
Galaktyka też raz jest w płomieniach, innym razem w ogniu
Nawet nazwy legionów mają niekiedy różne tłumaczenia np. Word Beares raz są Głosicielami Słowa, innym razem Niosącymi Słowo
Zaloguj się aby komentować
661 + 1 = 662
Tytuł: Pierwszy Heretyk
Autor: Aaron Dembski-Bowden
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 544
Ocena: 8/10
“Żaden żołnierz nie zabija tak pewnie jak krzyżowiec.” Kor Phaeron
“To najwspanialsza epoka w historii ludzkości, a prym wiodą w niej nie filozofowie czy wizjonerzy, a wojownicy. To niezdrowe [...] Coś tu jest nie tak. To się musi źle skończyć.” Lorgar
XIV część cyklu Herezja Horusa
Jest trzydzieste pierwsze tysiąclecie, trwa Wielka Krucjata mająca na celu zjednoczenie ludzkości rozproszonej po całej galaktyce. Świat za światem jest przyłączany do Imperium Człowieka lub unicestwiany. Imperator upokarza Lorgara za jego wiarę. Zrozpaczony prymarcha powątpiewa w sens dotychczasowego życia i oddania Wielkiej Krucjacie. Wraz z XVII Legionem udaje się więc w poszukiwaniu nowej drogi. Nowego boga.
Po pierwszych dziesięciu pozycjach postanowiłem zaburzyć oficjalną kolejność wydawniczą, aby podążyć za liniami fabularnymi zawierającymi puzzle kluczowe do poszerzenia rozległej panoramy uniwersum. Pierwszy Heretyk był dobrym wyborem, ponieważ odpowiedział na kilka istotnych pytań pojawiających się już w trylogii początkowej. Prawdę mówiąc, to śmiało można pominąć kilka książek poczynając od Zstąpienia Aniołów i sięgnąć po ten tom zaraz po Fulgrimie.
Aaron Dembski-Bowden proponuje powrót do wielkiej pompy z Wywyższenia i teatralnych, melodramatycznych dialogów niczym w filmach kostiumowych z lat 60-tych (Ben Hur, Spartacus, Kleopatra itp.). Całość oparł na konstrukcji typu “trzęsienie ziemi na początku, a później rozkręcamy akcję powoli”. Narracja jest nieliniowa i bywa, że przeskakuje w przyszłość, by później wrócić do przeszłych wydarzeń w formie wspomnień lub zeznań. Lorgar depcze zaś po piętach Fulgrimowi w plebiscycie na największą drama queen. Jego tragedia jednak ma niemal szekspirowski wymiar.
Muszę przyznać, że ta książka zmieniła znacząco moje spojrzenie na Lorgara i Głosicieli Słowa, którzy w poprzednich tomach, w szczególności w Bitwie o Otchłań, przedstawieni zostali jako bezwzględnie źli zeloci. Tymczasem Pierwszy Heretyk pokazuje, że ich motywacja wcale nie była pozbawiona logiki. Lorgar przypomina pod pewnym względem filmowego Jockera: niby wiadomo, kim się stanie, a jednak wzbudza współczucie, zrozumienie, a nawet pewien rodzaj sympatii.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
644 + 1 = 645
Tytuł: Warhammer Adventures- City of Lifestone Autor: Tom Huddlestone Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Warhammer Publishing Format: książka papierowa ISBN: 9781784967826 Liczba stron: 178 Ocena: 7/10
Książka młodzieżowa ze Świta #ageofsigmar z #warhammer
W porównaniu do #warhammer40k „Necron” - fabularnie znacznie lepsza, gęsta. Kusi dokupić 2 część
Szczególnie, że dotyczy pewnych stworzeń, które są tyko bajka do straszeni dzieci #pdk
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Chłop na starość oszalał. Nie wiem kiedy to wszystko przeczytam.
Jeśli zacznę zbierać figurki, to dzwońcie po karetkę, niech wiozą do Choroszczy.
#ksiazki #warhammer40k #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
615 + 1 = 616
Tytuł: Z dziejów herezji
Autor: Dan Abnett, Mike Lee, Anthony Reynolds, James Swallow, Gav Thorpe, Graham McNeill, Matthew Farrer
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 366
Ocena: 7/10
“Życie, o które nie warto walczyć, nie jest prawdziwym życiem” Bulveye
Antologia opowiadań stanowiąca X część cyklu Herezja Horusa.
Zarówno poziom jak i forma opowiadań okazała się zróżnicowana. W zbiorze znalazło się miejsce zarówno na typową dla serii militarną akcję jak i na wywiadowcze rozgrywki, horror, czy filozoficzną dyskusję o wierze. Wartościowa pozycja, wnosząca do całokształtu Herezji istotne elementy lub przynajmniej ciekawe smaczki.
Zbiór zawiera następujące opowiadania:
Dan Abnett - Krwawe gry - 6/10
Mike Lee - Wilk u bram - 8/10
Anthony Reynolds - Dzieci Burzy - 6/10
James Swallow - Głos - 7/10
Gav Thorpe - Zew Lwa - 6/10
Graham McNeill - Ostatni kościół - 9/10
Matthew Farrer - Po Desh’ea - 7/10
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
Dorobiłem podstawkę.
Na koniec szlag mnie trafił, bo spsikałem varnishem nowym, niby matowym a zaczął się świecić jak psu.. wiadomo co. Musiałem gąbką zmatowić.
#malowaniefigurek #warhammer40k #modelarstwo

Zaloguj się aby komentować
Ten załzawiony to z którego legionu?
Fajne te filtry
#heheszki #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować

Na oficjalnym koncie Warhammera na Youtube pojawił się zwiastun aktorskiego musicalu "Emperor Protects". Możliwość zakupu biletów ma się pojawić wkrótce. W zwiastunie pojawiają się głównie postacie z Imperium - Marines, gwardziści, Siostra Bitwy - ale także necroński wielki kolekcjoner,...
Panowie! Ja chciałem sobie tylko pograć...
#rgfk #trump #samiwieciekto #kostkidogry #akcesoriarpg #niedzielnymem #meme #heheszki #warhammer #warhammer40k #bitewniaki #najlepszysklepzgrami

Zaloguj się aby komentować
#warhammer40k #warhammer
Nie wiem czy wszyscy zauważyli, ale Panowie Retronauci z kanału Retronauci 2000 opublikowali siedmiogodzinny materiał o Mortationie, prymarsze XIV Legionu, czyli Gwardii Śmierci. Wspomnieli również, że polecają słuchania poprzez słuchawki.
Polecam serdecznie.
https://youtu.be/LCG99OUrsfc?si=46qjWm8Ws_E3fCVA
Zaloguj się aby komentować
chyba gotowe?
#warhammer40k #modelarstwo #hobby #chwalesie #malowaniefigurek



Zaloguj się aby komentować
Dobra narazie juz nie dotykam. Zostaly efekty i transfery
#warhammer40k #modelarstwo #hobby #chwalesie #malowaniefigurek



Zaloguj się aby komentować
World Eaters Brigadier. WIP
#warhammer40k #modelarstwo #hobby #chwalesie #malowaniefigurek


Zaloguj się aby komentować