WYKRYTO HEREZJĘ!
Postępuj zgodnie z Poleceniem, postępuj zgodnie z Książką
#rgfk #warhammer #warhammer40k #SpaceMarine #mem

WYKRYTO HEREZJĘ!
Postępuj zgodnie z Poleceniem, postępuj zgodnie z Książką
#rgfk #warhammer #warhammer40k #SpaceMarine #mem

Zaloguj się aby komentować
For the vegetable emperor!
#heheszki #gownowpis #memy #pasjonaciubogiegozartu #czarnyhumor #warhammer40k #wh40k

Zaloguj się aby komentować
995 + 1 = 996
Tytuł: Garro
Autor: James Swallow
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 456
Ocena: 6/10
“Nazywam się Nathaniel Garro [...] i jestem jednoosobowym Legionem.”
XLII część cyklu Herezja Horusa
Po wydarzeniach kończących “Ucieczkę Eisensteina” Nathaniel Garro będąc zdrajcą swego legionu, a jednocześnie lojalnym sługą Imperium pozostaje w areszcie w Cytadeli Somnus. Pewnego dnia odwiedza go Malcador Pieczętnik z ofertą nie do odrzucenia.
Z jednej strony miałem frajdę. Nathaniel Garro był kluczową i jedną z lepszych postaci tomów III i IV, wiernym psem, którego nie sposób nie lubić. Podzielam sentyment, naprawdę, w końcu dlatego kupiłem tą książkę. Garro jest bardziej ludzki niż większość Astartes, ma wątpliwości, zadaje pytania. Ponadto w trochę niedorzeczny i przewidywalny, ale też wspaniale melodramatyczny sposób powrócił inny spośród najważniejszych bohaterów cyklu (Cerberus #pdk).
Z drugiej strony, momentami czułem zażenowanie. To jest w znacznej części napisane po prostu źle. Książka jest niespójna, nie tworzy jednej całości, a składa się jakby z kilku oddzielnych opowiadań połączonych jedynie osobą Nathaniela. Niektóre z opowiadań są infantylne, a ton wypowiedzi jakby skierowany do dzieci. Na przykład w pewnym momencie Garro prowadzi coś na kształt śledztwa, a autor zamiast zbudować napięcie i potrzymać czytelnika w niepewności, to z jakiegoś powodu poczuł się zobowiązany wytłumaczyć każdy poczyniony przez bohaterów krok. Do tego dochodzą mikro-streszczenia przeszłych wydarzeń z innych książek oraz poprzednich rozdziałów. Zdarzają się też rażące dziury logiczne (np. nikogo nie dziwi, że zwykli ludzie przeżyli miesiące pod gruzami zbombardowanego miasta). W posłowiu autor wyjaśnia, że część opowieści powstała początkowo jako słuchowisko, co wyjaśnia poniekąd uproszczenia i dziury, ale mimo wszystko nie powinno to trafić do druku w takiej formie.
Finalnie jednak powieść ratuje ostatnia z trzech części na jakie ją podzielono. Ku mojemu zaskoczeniu pozbawiona jest ona większości wymienionych wad i stanowi osobistą podróż Nathaniela Garro w poszukiwaniu głębszego celu swojej dalszej egzystencji.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
987 + 1 = 988
Tytuł: Szramy
Autor: Chris Wraight
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 456
Ocena: 8/10
“Bogowie domagają się rozrywki. Domagają się rywalizacji i próby. Nie wolno nam pozwolić na pokonanie naszych własnych demonów, bo wtedy zrobiłoby się nudno, zaś nuda jest jedynym, czego lękają się wieczni.”
XXVIII część cyklu Herezja Horusa
W końcu coś o legionie, którego nie było dotąd wcale. Białe Szramy są bliskie ukończenia kampanii w odległym systemie Chondax. Odcięty od reszty Imperium przez burze osnowy V Legion nie jest świadom wydarzeń, które wstrząsnęły galaktyką. Jak zareagują na wieści o Isstvanie i Prospero? Po której ze stron opowie się Jaghatai Khan?
Tak właśnie powinno się pisać o legionie, a nie jak te wypociny o Coraxie. Autor przedstawił wszystkie kluczowe elementy: czym wyróżniają się Szramy na tle pozostałych legionów, jakie mają zwyczaje, jakie panują stosunki wewnątrz organizacji, co myślą o swoim prymarsze, jak postrzegają innych i jak sami są postrzegani.
Książka zawiera wszystko w odpowiednich proporcjach: dobrze napisane postaci (najbardziej spodobał mi się Yesugei), umiejętnie podtrzymywane poczucie niepewności, podstęp (ciekawe zagrywki Legionu Alpha), intrygi mające na celu stworzenie wewnętrznych podziałów. Takiej typowej akcji w gruncie rzeczy jest niewiele, a sceny walk są dynamiczne lecz krótkie i wcale nie musiały dominować, bo opowieść była po prostu dobra i nie stanowiła tylko tła do ‘bolter porna‘. Po raz pierwszy (pomijając jedno opowiadanie) pokazana została potęga wojny informacyjnej.
To co tą pozycję szczególnie wyróżnia na tle serii, to znakomicie przedstawione nastroje i reakcje wielu grup i osób: reakcje lordów Terry na wydarzenia Isstvana, podłe samopoczucie Kosmicznych Wilków po Prospero, niepewność i niedowierzanie Khana na docierające sprzeczne wieści z Imperium.
Bardzo dobra książka, jedna z mocniejszych części cyklu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
979 + 1 = 980
Tytuł: Deliverance Lost
Autor: Gav Thorpe
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 480
Ocena: 5/10
“The fallen will be avenged.”
XVIII część cyklu Herezja Horusa
Książka podejmuje opowieść w momencie kończącym opowiadanie “Oblicze Zdrady” będącego częścią antologii “Era Mroku”, które staje się niejako prologiem powieści. Niemniej jednak można ją potraktować jako samodzielną część zaraz po zaznajomieniu się z wydarzeniami na Isstvanie V (“Fulgrim” i/lub “Pierwszy Heretyk”).
“Deliverance Lost“ opowiada o losach Kruczej Gwardii po Masakrze Strefy Zrzutu. Corax udaje się na Terrę z prośbą o pomoc Imperatora w odbudowie legionu. Żeby nie było zbyt prosto, to we wszystko zamieszany jest Legion Alpha, którego intrygi, choć częściowo przewidywalne, ratują powieść przed nudą.
Książka zawiera dużo osobistych przemyśleń Coraxa oraz wspomnień z jego przeszłości na Lycaeusie przed odnalezieniem przez Imperatora. Przy okazji dostajemy mały wgląd w przygotowania do zabezpieczenia Układu Sol i rozdział z zabawą w Larę Croft.
W końcu jakaś dłuższa forma o Kruczej Gwardii, ale nie była to lektura najwyższych lotów: wyjątkowo toporny styl opowieści i drętwe dialogi sprawiły, że nie potrafiłem się w tą opowieść odpowiednio zaangażować.
Ziemniaczki, można zostawić na talerzu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
973 + 1 = 974
Tytuł: Niezapamiętane Imperium
Autor: Dan Abnett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10
“Zabijcie wszystkie cienie!”
XXVII część cyklu Herezja Horusa
Daleko na Wschodnich Rubieżach galaktyki XIII Legion odkrywa obcą technologię umożliwiającą ustawienie nowej latarnii pozwalającej na bezpieczny powrót okrętom zaginionym w sztormach Osnowy. Dzięki latarni w stolicy Ultramaru, na planecie Macragge zbiegają się liczne wątki z poprzednich powieści i opowiadań. To tu właśnie prowadzą drogi z Isstvana, Calth, Phall, Thramas, czy Signusa, a echem odbija się Prospero.
Relatywnie krótka książka zawiera wszystko to, co składa się na sukces serii: barwne postaci, dramatyczne walki, podstęp i politykę, a nawet elementy baśniowe. Przy okazji poznajemy siłę Legionu Alpha i spotykamy wielu starych znajomych.
Uczta dla czytelników Herezji Horusa, ale prerekwizytów pozwalających zrozumieć pełny kontekst jest nawet więcej niż wynikałoby z mapy wydawcy.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
Nie widzialem nic o tym na tagu #warhammer40k to erwinko bedzie heraldem zlych wiesci, 01/06 zmarl pan John Blanche ktokolwiek siedzi w tematyce warhammera i 40k, czy to w przez modelarstwo, malowanie, lore, czy granie, na pewno podziwial jego ilustracje. To co erwinki lubia najbardzie grimdark po calosci edgy testo gotyk. RIP #rysunki #malarstwo #ilustracja






Zaloguj się aby komentować
966 + 1 = 967
Tytuł: Vulkan żyje
Autor: Nick Kyme
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 433
Ocena: 6/10
“Śmierć jest łatwa. To życie sprawia trudność.”
XXVI część cyklu Herezja Horusa
Książka podzielona jest pomiędzy dwa zasadnicze wątki. Pierwszy dotyczy samego Vulkana i jego losów po Masakrze Strefy Zrzutu. Drugi obejmuje tajemniczy artefakt, partyzancką działalność oddziału niedobitków z rozbitych legionów (Salamander, Żelaznych Dłoni i Kruczej Gwardii) oraz ekspedycję Głosicieli Słowa.
Mam mieszane uczucia.
Co mi się nie podobało?
Tak naprawdę niewiele było lore dotyczącego legionu Salamander, ich organizacji, nastrojów, specyficznych zwyczajów itp.
O samym Vulkanie też niewiele
Za dużo odgrzewanego kotleta z Isstvana V tylko przedstawionego z innej perspektywy.
Co mi się podobało?
Dobrze przemyślana struktura, nie nudzi, świetny flow, przyjemnie się czytało.
Ciekawa perspektywa Nareka - łowcy Głosicieli Słowa, który jednakże nie podzielał ślepego fanatyzmu swojego legionu i z niesmakiem obserwował upadek dotychczasowych wartości.
Przeklęty sadystyczny psychopata Curze.
Podsumowując: całkiem niezła, ale nic wybitnego.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

@WujekAlien nie wiem czy chcę wszystkie, bo trochę kusi, żeby przeskoczyć te średniaki , do przodu do tomu 55, czyli początku oblężenia Terry, gdzie części 63-67 są ponoć rewelacyjne.
Z drugiej strony, właśnie zaczynam 27. i coś czuję, że będzie perełka, ALE już na początku łączy ona w sobie tak liczne wątki z poprzednich powieści i nawet opowiadań, że prawdopodobnie bym tego tomu nie docenił, gdybym tych poprzednich nie poznał.
Zaloguj się aby komentować
Ano ciekawa gierka.
#ciekawostki #warhammer #warhammer40k #rpg #gry #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu

Obecnie Rogue Trader to pełnoprawna rolplejka na nieco tracącym myszka systemie d100.
Tu trochę realistycznych obserwacji w temacie:
https://www.reddit.com/r/rpg/comments/49qgc8/rogue_trader_is_it_any_good/
Uwaga, to uwagi sprzed dziesięciu lat. Nie gram, nie obserwuje, zgaduje.
Zaloguj się aby komentować
Pamiętajcie.
#zdrowie #zdrowiepsychiczne #psychologia #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
947 + 1 = 948
Tytuł: Piętno Calth
Autor: David Annandale, Dan Abnett, Aaron Dembski-Bowden, John French, Guy Haley, Graham McNeill, Anthony Reynolds, Rob Sanders
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 454
Ocena: 6/10
“Najstraszniejsze sekrety trzeba zawsze zakopać najgłębiej.“
Antologia opowiadań stanowiąca XXV część cyklu Herezja Horusa, zawiera następujące opowiadania:
Guy Haley - Osiem noży Erebusa - 5/10
Graham McNeill - Calth jakim był kiedyś - 8/10
Anthony Reynolds - Mroczne serce - 6/10
David Annandale - Wędrowiec - 6/10
Rob Sanders - Gęstniejący mrok - 4/10
Aaron Dembski-Bowden - Podziemna wojna - 6/10
John French - Athame - 8/10
Dan Abnett - Niezapisane - 8/10
Wspólnym mianownikiem są wydarzenia na Calth opisane w powieści Dana Abnetta “...i nie poznają co to strach”. Niektóre opowiadania stanowią rodzaj prologu lub epilogu. Inne rozwijają pewne pomniejsze wątki. Jeszcze inne wydają się zupełnie niepotrzebne.
Niemniej jednak to już trzeci zbiór, w którym pozytywnie wyróżnia się John French, jego “Ostatni Upamiętniacz” z “Ery Mroku” był rewelacyjny. Nie poznałem jeszcze jak dotąd żadnej pełnowymiarowej powieści tego autora, ale “Tallarn” zapowiada się obiecująco.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ten zbiór to trochę odcinanie kuponów od niewątpliwego sukcesu znakomitego “...i nie poznają co to strach”. Spokojnie można pominąć.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
Najnowsza dostawa grimdarku już dotarła.
Kończę powtórkę Pierwszego heretyka i jazda z nowościami.
#warhammer40k #wh40k

Zaloguj się aby komentować

W wieku 78 lat zmarł malarz, ilustrator i modelarz John Blanche, ikona wśród fanów gier bitewnych. W latach 1977-2023 ściśle związany z firmą Games Workshop, twórcami gier Warhammer Fantasy Battles, Warhammer 40000, Mordheim i innych. Wśród jego najbardziej znanych prac były okładka trzeciej edycji...
Zaloguj się aby komentować
908 + 1 = 909
Tytuł: Potępieńcy
Autor: Graham McNeill
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 536
Ocena: 4/10
“Czasami jedyne zwycięstwo, jakie można osiągnąć, polega na uniemożliwieniu zwycięstwa przeciwnikowi.”
XVII część cyklu Herezja Horusa
Graham McNeill sprowadza czytelnika na ziemię albo raczej Terrę. Tym razem akcja dzieje się nie w odległych zakątkach galaktyki, a w miastach przylegających do pałacu Imperatora: Mieście Wizji (siedzibie astropatów) oraz Mieście Suplikantów (ogromnych slumsach). Nie ma więc kosmicznych bitew, ani naziemnych starć potężnych armii. Zamiast tego mamy opowieści o kulisach pracy astropatów, następstwach wybryku Magnusa, więźniach i przypadkowych ludziach uwikłanych w skomplikowaną intrygę.
Pomysł jest ciekawy, taka zmiana perspektywy na pewno ma potencjał, ale coś tu nie pykło. Pierwsza połowa książki, będąca niejako przygotowaniem gruntu, dłużyła mi się niemiłosiernie. Później na szczęście nabiera tempa. Najbardziej jednak przeszkadzała mi w “Potępieńcach” pomieszana chronologia niektórych wydarzeń w odniesieniu do innych książek, głównie “Fulgrima” i “Tysiąca synów”.
Na plus mogę zaliczyć kreację postaci i sporadyczne przebłyski czarnego humoru. Najbardziej przypadły mi do gustu dwie postaci: Tagore - sierżant Pożeraczy Światów o zaskakującej samoświadomości oraz Antioch - stary medyk-alkoholik ze slumsów, który przed Astartes nie klęka.
Niestety Graham McNeill nie odrobił lekcji i wyszło miernie oraz bez znaczenia dla całokształtu Herezji.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
Stało się coś na co nawet nie liczyłem i Land Raider gotowy do wjechania w 11. edycję. Może jak znajdę czas i chęci to coś w nim jeszcze poprawię ale pewnie tak nie będzie xD #warhammer40k #wh40k #modelarstwo





Zaloguj się aby komentować
Ostatnio dowiedziałem się co znaczą kolory czołgów w #warhammer40k :
Niebieski - papier
Żółty - plastik i metal
Zielony - szkło
Czerwony - baterie
Czarny - zmieszane
A tak w ogóle to praca idzie na #michauhobby
@SpokoZiomek zgadł który legion, przesyłam kolejne foty.
Generalnie czas na podstawowe kolory.
Na ostatnim foto musiałem jeszcze powierzchnię domalować jeszcze raz na biało i przesadziłem z maską, areograf nie mial przestrzeni i nie wyszło zbyt dobrze to się zateguje




Zaloguj się aby komentować
875 + 1 = 876
Tytuł: Anioł Exterminatus
Autor: Graham McNeill
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 617
Ocena: 8/10
“W żelazie nasza siła. W sile nasza wola. W woli nasza wiara. W wierze nasz honor. A honor nasz jest z żelaza!”
XXIII część cyklu Herezja Horusa
Prymarcha III Legionu - Fulgrim dowiaduje się o tajemniczej broni Eldarów mogącej przechylić szalę zwycięstwa na stronę rebeliantów. Ponieważ broń ukryta jest w twierdzy, namawia Perturaba - mistrza oblężeń i prymarchę IV Legionu do udziału w misji.
Dobrze, że poczekałem z lekturą tej pozycji, gdyż zapoznanie się z Wielkim Oblężeniem Mniejszej Damantyne z “Ery Mroku” jak i bitwy o Phall opisanej w “Cieniach zdrady” pomaga zrozumieć kontekst niektórych wątków.
Książka przedstawiająca doktrynę “Żelaznych Wojowników” oraz Perturaba, o którym do tej pory mówiono tylko tyle, że jest ponury. Perturabo okazał się ciekawą postacią: mistrzem strategii wojennej, budowniczym, wynalazcą, historykiem i przede wszystkim niezrozumianym marzycielem. A także wodzem zmęczonym faktem, że jego legion wykorzystywany jest przez Imperium do prowadzenia żmudnych i wyniszczających oblężeń.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten tom ma w sobie coś z komiksu efektowne narysowanego w jaskrawych barwach. Fulgrim osiąga niespotykany dotąd poziom melodramatyzmu i zepsucia. Fabius - szalony naukowiec, pozbawiony moralnych ograniczeń, przypomina mi złoczyńcę z uniwersum Batmana. Sharrowkyn i Wayland będący parą agentów wyjątkowych nawet jak na standardy Astartes. Stary znajomy - fechmistrz Lucius wciąż szukający przeciwnika mogącego zapewnić mu choć odrobinę rozrywki.
Znów jedna z lepszych części: bogaty język, barwne i pobudzające wyobraźnię opisy, wspaniała scena pojedynku pod koniec oraz emocjonujące zakończenie.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k


Zaloguj się aby komentować
Po wielu tygodniach bez malowania, udało się wreszcie skończyć Blood Claws. Najważniejsze że jeszcze w tej edycji :D #warhammer40k #wh40k



@HomikHaosu dzięki. Mam jeszcze sporo Wilków do dokończenia, chociaż starter 11. edycji kusi orkami... A do tego cały czas z tyłu głowy słyszę "podpowiedzi" żeby iść w gwardię. Zwłaszcza że Yarrick wrócił i jest cień szansy, że po tych szkicach udostępnionych przez GW, wydadzą Steel Legion. Ale na ten moment: Fenrys hjølda!
@Dzizas
Ja tam nie ufam GW.
Poczekam i zobaczę jak wyjdzie z Armagedonem. Oni od dłuższego czasu promują jak głupki krieggan. Nawet obiło mi się o uszy, że zalecają malować właśnie krieggan na modłę Armagedon steel legion.
A było kurde tyle fajnych regimentów: tallaranie, mordianie, catachanie. A nieeeee trzeba wciskać tylko krieg i cadia. Bleh.
Zaloguj się aby komentować