Zdjęcie w tle

Społeczność

Góry

55

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

Zaloguj się aby komentować

Ostatni dzień w Słowackim Raju Zakochałem się w tym miejscu, wspaniałe szlaki i piękne widoki. Wrócę tu jeszcze nie raz na jakiś weekend, 3h samochodem to jak rzut beretem.

#gory

e87244d0-cc0d-40f0-ac6e-ddab83e00938

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy był ktoś albo rozważa trekking po Pakistanie z naciskiem na góry, więc Himalaje albo Karakorum a najchętniej K2BC

#pakistan

#turystyka

#pytanie

#kiciochpyta

Zaloguj się aby komentować

Już po pierwszym wyjeździe nasze dzieci zgodnie uznały, ze są "team góry", co mnie bardzo cieszy. Oprócz wielu atrakcji typu kolejki i wieze widokowe, oprócz pierwszej w życiu trasy górskiej dla starszej, wielką frajdę sprawiło szukanie kamieni. Mam wrażenie, że mogłyby siedzieć i grzebać w ziemi parę godzin w poszukiwaniu kwarcu i ametystu.


Nazbieraliśmy małą garstkę, trafił się nawet kawałek szczotki.


#gory

08ce3fb6-e3e1-4b5e-9188-8c515c614b01

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

68 kilometrów pieszo przez Góry Apuseni w Rumunii. Trzy noce pod namiotem i dziesiątki godzin marszu – pokazały piękno tego pasma: rozległe połoniny, wapienne skały, lasy pełne malin i jagód, jaskinie, wodospady oraz źródła, które ratowały w upale. Był to wysiłek, ale taki, który daje satysfakcję – bo w zamian za ciężar plecaka i zmęczenie, góry oddały spokój, dzikość przerywaną beczeniem owiec i prostą radość z bycia blisko natury.


Większe szczyty po drodze:

Piatra Graitoare (1658 m)

Biharia (1597 m)

Bihor (1845 m, najwyższy szczyt pasma)

#rumunia #trekking #gory #wedrujzhejto

e346c7a1-d127-405d-b781-113cae644dfd
563b6c2e-442a-4b8b-a58f-d252c6d80165
bfc200b3-c280-46b2-8803-011193ef943e
a65727da-4501-46c6-aa62-1981abd75441

@Z_buta_za_horyzont Przyroda Rumunii jest za⁎⁎⁎⁎sta. Bukowina, Bicaz czy inne bajery na południu. Szkoda że tak mało u nas popularna, bo Rumunia jakoś kojarzy się z obciachem, a to rewelacyjny kraj.

Zazdraszczam. Byłem jakieś 20clat temu w Rumunii i się zakochałem. Ciekawe jak się zmieniła. Trzeba by się na jakiś festiwal wybrać i przy okazji pozwiedzać.

Zaloguj się aby komentować

Bałem się trochę czy moje dzieci dadzą radę chodzić po szlakach, okazało się że mają gen kozic górskich im trudniejszy szlak tym więcej energii w sobie mają. W niedzielę 6h na szlaku z palcem w nosie, wczoraj pytam się ich czy jedziemy kolejka na Hrebeniok czy może próbujemy wejść szlakiem, no oczywiście że wchodzimy! Wykończą mnie moje dzieci na tych wakacjach, a miałem odpoczywać.

#gory #urlop

1eeed637-719f-4901-ad43-3b9a67f37843

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Wracamy z nadawaniem w #piechurwedruje

---------

Szczyty: Chełm (Beskid Makowski), Żar (Pogórze Wielickie)

Data: 20 czerwca 2025 (piątek)

Staty: 17.7km, 2h05, 680m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Trasa zrobiona biegiem. W dużej części prowadzi asfaltem, ale także ścieżkami przez pola. Odcinków leśnych jest w ilości homeopatycznej.


Informacje praktyczne:



Co było fajne:


  • Wszystkie fragmenty leśne, bo lubię ten klimat. W końcu zobaczyłem też lisa poza miastem.

  • Biegłem z samego rana, więc temperatura była w sam raz i czułem się komfortowo.


Co było mniej fajne:


  • Długie asfaltowe odcinki - na bieganie ok, ale do chodzenia ta trasa nie jest zbyt ciekawa. Poza tym większość drogi jest odsłonięta i nie ma ochrony przed słońcem.

  • Kilka krótkich odcinków biegnących przez pola, po których chlupało mi w butach.


Ogólnie trasa bez większych fajerwerków. Do biegania się nadaje, do chodzenia bez sensu.


#bieganie #gory #fotografia #beskidmakowski #pogorzewielickie

ae659994-2017-4ec1-a2fd-420ce370241f
c9529ffc-0968-4a86-8659-2361c43b1d39
c674ff68-e159-48ea-9e07-78b44f7bf2b0
c0b45e86-4468-4b2e-baf9-a68301f87fdd
d5924b41-d886-41ff-a793-e30b719fbeeb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie Przyszedł nowy przewodnik!


Ciekawe czy będzie tylko wyrzutem sumienia leżącym na półce, czy jednak motywacją do ruszenia tyłka na #wspinaczka w #tatry Póki co wszystkie kupione przewodniki zdarzyło mi się wykorzystać, więc trzymam kciuki za siebie i swoją motywację.


Nie ma przypadków, są tylko znaki: akurat kilkanaście minut po odebraniu książki z paczkomatu dostałem powiadomienie ze Zdjęć Google "pt. 13 lat temu" - i zestaw fotek z kursu taternickiego.

d10d63e8-e47a-4eb5-b609-a4d7b3b0dc3c
0c2a681b-6e9f-4d8c-9609-d8a45239236f
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Chłopcy i dziewczęta, jedzcie ze mną karpatkę, bo wczoraj zakończyłem zbieranie szczytów w ramach Korony Gór Polski!


Przyznaję, nie jest to największe osiągnięcie mojego życia ale niezależnie od tego jest satysfakcjonujące, choćby dlatego, że wybrałem się na spacer w miejsca, w które raczej sam z siebie bym nie poszedł. I nie żałuję żadnego z nich.


No dobrze, sportowo nie jest to wyzwanie, powiedzmy to jasno. Pomijając najwyższe szczyty takie jak np. Rysy, Tarnica, Babia czy Śnieżka, to większość jest do zdobycia krótkim trekkingiem, a niektóre miały charakter nibyparkowy, gdzie zdarzyło się mijać rodziców z wózkami albo rodziny ubrane niedzielnie, idące na rodzinny spacer "po kościele". W szczególności cztery z nich (Skopiec-Skalnik-Chełmiec-Waligóra) zostały zaliczone jednego dnia, w ramach czterech odzielnych spacerów (podejście z parkingu na Skopiec to jakieś 10-15 minut ). Cała zabawa wymaga jednak planowania, trzeba trochę pojeździć, poszukać, a jako że niektóre z wycieczek można zrobić bardzo krótkimi, to albo zrobić odpowiednią trasę, albo poszukać w okolicy sp. Zapewne 30-40 lat temu, gdy człowiek miał do dyspozycji tylko PKP, PKS i ewentualnie łapanie stopa. to skompletowanie całości było większym wyzwaniem #kiedystobylo Z samochodem to jednak trzeba tylko umiejętnie zaplanować weekendy i ogarniać mapę.


Polecam szanownemu koleżeństwu zmierzenie się z tym wyzwaniem. Chwilę zajmie, ale - w przeważnie płaskiej Polsce - oglądanie świata z góry to coś, co należy sobie serwować regularnie, bez wymówek.


#gory #wycieczki #koronagorpolski #pomyslnaweekend

a2106803-fdee-49bd-bee6-766911d5f2f2
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Czterodniowa wędrówka z plecakiem od schroniska do schroniska. Łysa Polana - Rysy - Schronisko nad Popradzkim Stawem - Czerwona Ławka - Schronisko Tery'ego - Schronisko nad Zielonym Stawem Kieżmarskim - Łysa Polana.


#gory #tatry #wedrowki

fde22bd8-6346-4bb3-b947-90ba5b582fe4
10c8534c-8f5e-4c39-a72d-cf5d985b2e48
bcfeadb1-cf80-40ff-a9e0-aef73f5a1632
d1039c19-dca9-47c3-aa8a-84ad97fd6772

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Dawno nie pisałem żadnego wpisu, jakoś głowy nigdy do tego nie było (wybaczcie), a i człowiek nigdzie nie wychodził z piwnicy. Ale dziś się "pochwalę". Latałem sobie w Bielsku szybowcem i było bardzo fajnie. Naprawdę bardzo fajne widoczki, z góry zasięg "renderowania" grafiki bardzo wysoki, bo nawet było widać zarys Tatr. Zdziwiło mnie, że aż tyle fotowoltaiki ludzie pomontowali na dachach.


Jedyne co, to polecam zjeść co najmniej 3h wcześniej śniadanie, mało oraz lekkie, bo może mdlić przy kołowaniu jak ktoś nieprzyzwyczajony. To nie ma porównania do paralotni albo kolejek w energylandii. Niby czas lotu 20-40 minut, ale mi się udało ok. 45 bo dobre wiatry (warto było jeść fasolkę xD).

A tutaj małe "wideło":

https://streamable.com/byaldz


#gory #beskidy #podroze #chwalesie

8db9dafe-09f6-42fa-b551-5b97341fd63b
5cb9504d-4971-4a1c-ad66-57f3ce8c4199

@pacjent44 w środku po lewej stronie jest taka wysuwana szybka (jak w autobusach) z dodatkowym małym okienkiem, ja ją zasunąłem ale owe okienko zostawiłem. Ono dawało przyjemny podmuch, bo inaczej w środku bym się zagotował (było może z 35-40°C) z powodu bardzo pogodnego dnia praktycznie bez chmur. Normalnie jest chłodniej. A tak jak się skręciło głowę w lewo, to był przyjemny wiaterek. Na wideo bardzo wieje, w rzeczywistości to nie było tak głośne.


Poniżej najlepsze ujęcie tego okienka jakie zarejestrowałem:

f8dab28e-7bb4-40b7-92e7-0e4786ad4656

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Relacja z mojego pierwszego - nieudanego - podejścia do Małego Szlaku Beskidzkiego #piechurwedruje

---------

Szczyty: Gaiki, Żar, Potrójna, Łamana Skała, Leskowiec (Beskid Mały), Chełm, Babica (Beskid Makowski)

Data: 6/7 czerwca 2025 (piątek/sobota)

Staty: 93.5km, 23h45, 3.250m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Zainspirowany górskimi wycieczkami taty trwającymi po 40 godzin ciągłego marszu postanowiłem spróbować sił w przejściu MSB. Warunki pogodowe były niepewne, ale nocleg już został opłacony, a wsparcie przy opiece nad dziewczynkami załatwione, więc co było robić - pojechałem do Bielska-Białej.


Informacje praktyczne:


  • Mały Szlak Beskidzki ma ok. 137 km, a jego punkty końcowe to Bielsko-Biała (Straconka) i Luboń Wielki (szczyt między Mszaną Dolną a Rabką Zdrój). Łączna ilość przewyższeń na trasie to ok. 5770 metrów. Przebiega przez kilka szczytów Beskidu Małego, Makowskiego i Wyspowego.

  • W Bielsku funkcjonuje dom turysty PTTK, w którym można przenocować. Dla pojedynczego turysty wychodzi drogo (140 zł za pokój), ale za to warunki rodem z PRL. Trzeba rezerwować odpowiednio wcześniej.

  • Na trasie jest kilka bacówek i schronisk, schodzi się także do różnych miejscowości, także jest gdzie się posilić i uzupełnić prowiant (jeśli trafi się na godziny otwarcia).

  • Planując tę trasę na raz sugeruję zabrać dodatkowo kuchenkę i jakieś zupki, czy też inne potrawy do podgrzewania - od samych bułek i słodkich batonów energetycznych idzie oszaleć. Herbata w termosie obowiązkowo.

  • Trzeba pamiętać o częstym piciu i posilaniu się. U mnie co 2h30 wjeżdżała buła, w międzyczasie mieszanka studencka i batony energetyczne.


Co było fajne:


  • Mimo burzowych tygodni poprzedzających wypad (padało także w nocy, gdy byłem już w Bielsku) szlak nie był bardzo błotnisty, co było pozytywnym zaskoczeniem.

  • Pogoda w dniu marszu była świetna do chodzenia w lesie, przejrzystość idealna, więc widoki dopisywały.

  • Pierwsza część trasy bardzo mi się podobała - ładny, urokliwy lasek, sympatyczna ścieżka, kilka punktów widokowych, z których najbardziej przypadł mi do gustu ten przy Hrobaczej Łące.

  • Odcinek z Potrójnej na Leskowiec też bardzo ładny. Ścieżka - zwłaszcza w pobliżu Łamanej Skały - momentami składała się z takiej pokruszonej skały, wyglądało to dość specyficznie i nie natknąłem się chyba do tej pory na nic podobnego. Do samej Łamanej Skały trzeba odbić trochę ze szlaku (należy do #diadempolskichgor ).

  • W paśmie Żurawnicy znajdował się ciekawie wyglądający fragment wychodni skalnych o nazwie Kozie Skały.

  • W Zembrzycach bardzo miła pani pracująca na poczcie poratowała mnie wrzątkiem na herbatę przed nocną częścią trasy. Pozdrawiam i dziękuję za rozmowę!

  • Ostatni punkt - kondycyjnie byłem fajnie przygotowany i czułem się pewnie.


Co było mniej fajne:


  • Jak to w Beskidach, a zwłaszcza na takim długim odcinku, ciągle zejścia i wejścia.

  • Góra Żar to porażka - nie da się schować przed cieniem, poza widokami nic ciekawego tam nie ma.

  • W schronisku na Leskowcu zjadłem najgorszego schabowego w życiu, i gdybym nie był w biedzie, to pewnie bym go wyrzucił. Mały, odgrzewany chyba w tej samej fryturze co miękkie frytki, kiepska surówka i niesmaczne ogórki. Liczyłem, że pojem tam konkretnie i naładuję baterie przed dalszą drogą, ale się rozczarowałem.

  • Odcinek prowadzący przez Krzeszów mnie zniszczył. Pełne słońce, ja bez czapki (zostawiłem w taxi w Bielsku), potem krótkie, ale bardzo ostre podejście na Kozie Skały - miałem już mroczki przed oczami i zacząłem się zataczać. Nie polecam.

  • Na całej trasie stanowczo za dużo długich asfaltowych odcinków, a od Myślenic miało być ich jeszcze więcej - działało to bardzo demotywująco.

  • Odcinek od Babicy do Myślenic jest tak niesamowicie gówniany - strasznie rozjeżdżony, pełno bardzo głębokich kolein wypełnionych kałużami, ciężko się to omija, tym bardziej w nocy.

  • Buty dały mi w kość, a raczej w stopy, które od 40 kilometra po prostu paliły na śródstopiu. Plecak, który wydawał się być mega komfortowy, również bardzo obtarł mi biodra.


Co było ciężkie:


  • Mój plecak. Wziąłem dużo płynów w różnych postaciach i różnych innych rzeczy, z których nie korzystałem.

  • Na wyprawę wybrałem czerwiec, żeby iść jak najkrócej po zmroku, ale i tak ciemność sprawiła, że traciłem chęci na kontynuowanie wycieczki.

  • Długi dystans jednak dał mi wycisk, a może to ja go sobie dałem narzucając zbyt duże tempo. Zrobiłem łącznie 3 przerwy, z czego jedną 50 minut, a dwie po ok. 15.


W Myślenicach byłem o 3:30 i położyłem się na ławce przy rynku myśląc co dalej. Zostało mi 50 km drogi, w tym dużo asfaltu. Sprawdziłem prognozę - zapowiadano burze w rejonie od 14. Dodatkowo następnego dnia miałem odebrać z rana Mysz od rodziców i przez jego resztę pomagać przy dzieciakach. No nie kleiło mi się to, więc podjąłem decyzję o zakończeniu wyprawy i poszedłem łapać busa. Myślę, że gdybym miał większy komfort psychiczny związany z możliwością odpoczynku kolejnego dnia, to po dłuższej przerwie poszedłbym dalej. Cóż, podejście numer dwa za rok


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #msb #beskidy #beskidmaly #beskidmakowski

b8923369-6c92-44ee-9d6e-bfc80e490b13
c1447bbe-d6d4-4ceb-95ed-1569efb0c82d
0acf24d4-95b2-4327-9788-d49b3a2e667a
22511c68-f0ff-43a5-a288-c10a6638e463
529d971f-d7d0-4c5c-965a-c9cdfc9c3319

@Piechur ta pokruszona skała na odcinku między Łamaną Skałą a Leskowcem to dosłownie piasek - z pokruszonych wychodni piaskowca i zlepieńców sporadycznie coś takiego się zdarza w innych partiach Beskidów ale raczej nie tak intensywnie jak tam

@Piechur Pięknie. Beskid Mały jest uroczy. Na co drugim drzewie wisi święty obrazek. Kiedyś je liczyłem, ale po 17. dałem spokój.

Zaloguj się aby komentować

tak trzeba żyć


jak byłem młodszy to na tej dużej hali na gorcu po tydzień czasu siedziałem czasem, jak schodziłem do cywilizacji to widziałem w nocy bez latarki


zdjęcia równo sprzed 20 lat, bez wieży i tej nowej bacówki.

7593deab-46eb-4dfb-b5aa-8c92424e7b92
4a8e3c03-b5eb-42e3-9d8b-2254b62f996b
9007266c-37c0-4ca2-b60b-f1c27b8c0866

@Piechur Za dzieciaka chodziłem tam borówki zbierać żeby sobie dodorbić. Za pół dnia ponad 20l szło uzbierać.

Zaloguj się aby komentować

@kkdawid Warunki idealne, nie pamiętam kiedy tak dobrze było widać Tatry. Z wieży na Gorcu panorama 360°, więc nasyciłem oczy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować