Dziś taki chlebek na drożdżach z Hamelmana. Jeszcze ciepły!
Wracam do pieczenia po prawie roku przerwy 🙈
#bojowkapiekarska #chleb


Społeczność
Z szacunku do chleba. I ciasta. I ciasteczka. I we wzajemnym szacunku. Każdy piecze jak potrafi.
Dziś taki chlebek na drożdżach z Hamelmana. Jeszcze ciepły!
Wracam do pieczenia po prawie roku przerwy 🙈
#bojowkapiekarska #chleb

Zaloguj się aby komentować
Tak wyglądają płuca po roku pieczenia chleba.
#365chlebowgazelki

Zaloguj się aby komentować
Bagiety już jado
Na rozczynie poolish wg Hamelmana
Niezbyt bagietkowe, ale podoba mi się miąsz, pierwszy raz mi taki wyszedł na drożdżach.
#365chlebowgazelki



Zaloguj się aby komentować
Wziąłem i upiekłem, chyba pierwszy od pół roku albo jakoś tak. Mógł być lepszy. Mam bardzo słabą mąkę, więc muszę dodawać gluten żeby cokolwiek wyszło, inaczej zupa a nie ciasto.
Pszenny, na pszennym zakwasie, że słonecznikiem i makiem.
#chleb #pieczzhejto #gotujzhejto #bojowkapiekarska

Zaloguj się aby komentować
#bojowkapiekarska
Mmmm pierdnik staropolski, ręki małżonki.

Zaloguj się aby komentować
ksionszki jednak sie do czegoś pszydajom
#ksiazki #domowabiblioteczka

Zaloguj się aby komentować
Dawno nie było chlebusia.
Bochen firmowy, prawie 1 kg. Odrobinę zbyt przefermentowany.
Ostatnio z lenistwa takie piekę raz na kilka dni.
#365chlebowgazelki



Zaloguj się aby komentować
Muszę się pochwalić, jak moja różowa dba, żebym zbyt mocno nie schudł 😉
#bojowkapiekarska


Zaloguj się aby komentować
Tradycyjnie, jak co roku, wypiek własny.
Poranna degustacja z kawą.
#rogale

Zaloguj się aby komentować
Przyszła nowa książka, będzie pieczone, jak tylko przyjdzie mi szyba do piekarnika.
Mój plan na najbliższe wypieki (powtarzam jeden przepis dopóki nie jestem zadowolony z wyniku):
Kommissbrot (vel. komiśniak) według normy Wehrmachtu z 1942 (nie ma go w tej książce)
chleb litewski/wileński z dużą ilością kminku (w Polsce nie jestem w stanie dostać dobrego zamiennika)
chleb borodiński/witebski
Btw. jest rozdział o polskich chlebach i nazwy są urocze. "Chleb misezany" pojawia się jeszcze kilka razy w książce, więc nie jest to literówka :D.
#chleb #pieczzhejto


Zaloguj się aby komentować
Ale wariat żytnio-orkiszowy z prażoną cebulką mi się wczoraj upiekł i wjeżdża na śniadanie właśnie 💪

Zaloguj się aby komentować
Jak byłem mały to po zajęciach w zerówce i na początku pierwszej klasy ze szkoły odbierała mnie babcia. Na drodze ze szkoły na przystanek była mała cukiernia i babcia zawsze kupowała mi w niej amerykana, czyli popularne kiedyś ciastko amoniakowe z lukrem, i jak zajadalem to jej opowiadałem co było w szkole. Jedno z fajniejszych wspomnień dzieciństwa. I dziś już nie ma mojej babci, i ciężko w cukierniach znaleźć amerykany, ale uznałem że mimo dwóch lewych rąk do pieczenia spróbuję swoich sił. Jeszcze tylko lukier i będę wcinał te pyszności :3
#pieczzhejto #pieczenie #kuchnia #gotowanie


@Maciek przeprowadziłem śledztwo. To nie jest amoniak tylko weglan amonu. Różnica taka jak między chlorem a chlorkiem sodu ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Niemniej nie ma w tym twojej winy, bo kwadrans szukałem o szkodliwości amoniaku aż trafiłem na informację, że istnieje coś takiego jak "amoniak spożywczy" i że to nie jest amoniak
Zaloguj się aby komentować
Komuś cynamonkę z frostingiem?
#domowewypieki
#owcacontent

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dawno nic nie wrzucałem, więc łapcie dzisiejszy żytni, trójfazowy z żurawiną 🤤

Zaloguj się aby komentować
Szalom,
Dziś chałka oraz recenzja robota Mum5
Chałka chodziła za mną od dawna. Należę jednak do tego typu ludzi, których ulubione przepisy brzmią "wrzuć wszystko do jednej miski i wymieszaj". Jak mam już coś ucierać, ubijać, miksować i to wszystko w jednym przepisie, brudząc przy tym niesamowitą liczbę garnków i misek to już mi się nie chce tego jeść i wolę w sumie napić się wody.
Ostatnio sprawiłam sobie robota i muszę przyznać, że to gamechanger. W sumie niby można to wszystko robić mikserem ręcznym, ale robot planetarny robi jedną niesamowitą rzecz - uwalnia cię od stania przy tym. Można w tym czasie przygotować kolejne składniki, sprzątnąć poprzednie, coś umyć, czy - jak w przypadku chałki - w czasie jak wyrabiała się kruszonka, ja pletłam warkocz.
Na koniec, ponieważ zostały mi jeszcze białka i rozgrzany piekarnik, to oczywiście bezy. Spokojnie robiłam inne rzeczy, podczas gdy robót ubił mi białka z cukrem.
Co do samego robota: na pewno warto posiadać taki sprzęt. Jeśli chodzi o ten konkretny model, to mam trochę mieszane uczucia. Tzn. żeby być uczciwym, to też nie mam porównania jakiegoś z innymi modelami i markami, więc może marudzę oczekując nie wiadomo czego za te pieniądze.
Co na plus? Stalowa miska. Solidne bydlę, takim można zabić. Mieszadła też są konkretne i solidne. Obudowa - całkiem przyjemny plastik, mam w kolorze który nie palcuje i nie brudzi się za bardzo. Pracuje miło i kulturalnie, w porównaniu do mojej np. starej maszynki zelmera - jak nowe audi w porównaniu do starego poloneza. Kulturalnie podnosi się też i opuszcza samo ramię robota. Do samego procesu miksowania, ubijania nie mam uwag, wszystko robi tak jak powinno być zrobione.
Co mnie rozczarowało? Przystawka do siekania i krojenia w kostkę. Jakiś ten plastik obudowy taki cienki, trzeszczący, mam gdzieś z tyłu głowy ciągle myśl, że pewnego dnia rozpędzone ostrze tnące urwie się, przeleci przez ten plastik i rozerwie mi tętnice szyjne. Nieswojo się czuję korzystając z tego, jakieś wydaje mi się to niesolidne.
Plus, że tarcze są dwustronne, więc każda z nich służy do tarcia / krojenia innej grubości.
Maszynki do mielenia i blendera jeszcze nie próbowałam, blender prawdopodobnie sprzedam nieużywany, bo mam kielichowy szklany, a ten jest z plastiku. Maszynka do mielenia - jeszcze się waham. Niby się wydaje mniej solidna niż mój stary zelmer, ale może chociaż pracuje bardziej kulturalnie.




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jezu... co ja narobiłem xD Chciałem na zakwasie zrobić... Dobra, na razie zostawiam te 100%. Za niski skill XD Ten naleśnik nawet nie próbował urosnąć.

Zaloguj się aby komentować
Zrobiłem chleb 100% hydracji xD Ciekawie się robiło. Kilka moich
przemyśleń.
Mój mikser sobie troszkę nie radził z mieszaniem i musiałem mu
pomagać łopatką - bo glut był tylko xD
Po autolizie i miksowaniu (łącznie godzina wszystko) jak chciałem
robić coil and fold to nie szło bo ciasto się po prostu rwało od
razu. Więc pierwsze 2 sesje to było takie łapanie i narzucanie na
górę cista. W tym momencie myślałem, że gówno z tego będzie, bo to
nic a nic struktury nie ma.
Ale po kilku takich przekładańcach zaczęło faktycznie łapać strukture
i już mogłem na luzie robić coil and fold. Po 4-5 razach to już
faktycznie mogłem w ręce wziąć i nie rozrywało się.
Ciasto się lekko robiło - żadnego zagniatania, ciężkiego rozciągania.
Przez znaczną większość czasu konsystencja była jak sera topionego xD
O kamieniu to można raczej zapomnieć, ciasto już musi być rozłożone
na blaszcze/formie przed wjazdem do lodówki.
Wybrałem fatalną brytwanę, poprzyklejało się na dole wszystko co
widac na zdjęciu xD Następnym razem wyłożę blachę papierem i tam
rozłożę na większym metrażu.
W małej brytwanie ostro w górę poszło - trochę za dużo IMO. Dałem
sosu pomidorowego i sera na część by potestować. Smakuje jak taka
zwykła domowa pizzo/bułka
Na ciepło nie wiem z czym to zjeść w sumie. Trza na zimno potestować.
Smakuje inaczej. Ani lepiej, ani gorzej. Inaczej. Jak czegoś fajnego
nie wymyślę do tego to raczej nie wydaje mi się abym mógł to jeść
codziennie jak standardowy chleb 75%. Ale na razie na ciepło testowałem.
Na zimno może być inaczej.
Tyle. W sumie fajne. Zrobię jeszcze raz xD




Zaloguj się aby komentować
torcik owocowy na bitej śmietanie, do kawusi uklepałem .




Zaloguj się aby komentować