
Społeczność

Społeczność
Zaloguj się aby komentować
@TyGrySSek odjebał magika? Który to już raz? (° ͜ʖ °)
#nekroblog #znikajacyuzytkownicy #ciekawostki #hejto

Zaloguj się aby komentować
Jadę sobie dziś po Wrocku. Prawy pas, ruszałem pierwszy spod świateł, 49km/h na liczniku.
Powiadomka na google, że policja przedemną.
Patrze w lusterko i chyba 4 samochód za mną cyk na lewy (droga dwupasowa) i pędzel, nawet nie zdążył mnie dogonić, a już policjant stał na środku i go zwijał.
Stawiam że 400-800 zł go ta przyjemność kosztowała.
Ps. Jakby się trafił jakiś niedowiarek to mam nagranie z kamerki ale nie chce mi się po kartę iść
#hejto #motoryzacja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Poszliśmy sobie wczoraj z różową na targ. Przechodziliśmy obok, to stwierdziliśmy, że sobie uzupełnimy zapasy. Chodzimy, oglądamy, zatrzymujemy się przy pomidorkach u jednego gościa który ma dosłownie wszystko, oglądamy, facet daje nam woreczek i sobie delikatnie pakujemy to co nam się podoba. Oczywiście nie byliśmy sami, jako że gość ma całą gamę płodów rolnych, to kręciło się koło niego z kilkanaście osób. A nagle facet jak nie huknie do jednej baby:
-NIECH PANI ODŁOŻY TE POMIDORY BO MI SIĘ NIEDOBRZE ROBI JAK PATRZĘ CO PANI ROBI!
Baba się zmieszała, ale faktycznie - międliła każdego pomidora swoimi łapskami, podniosła oczy z pretensją.
-Ale ja? Przecież ja nic...
-TAK, PANI. MACA PANI TE WARZYWA JEDNO PO DRUGIM, NIECH PANI JE ZOSTAWI
-Nie no, przecież muszę sprawdzić chyba....
-NIC PANI NIE MUSI, NIECH PANI ZOSTAWI JAK LEŻĄ I SIO.
Obejrzała się po ludziach szukając wsparcia, wysapała jakieś:
-Ludzie wydzicie jak człowiek sie do klyenta...
A tu mało tego, że gość ją zbeształ oralnie jak szef, to jeszcze dostała brutusowy sztylet pod żebro od Grażyn po fachu xD:
-Nie no faktycznie pani wszystko dotyka jak leci
-Tu są rękawiczki, o!
-Pan ma racje!
Stara baba się zmieszała, polazła gdzieś szybko i tyle ją widzieli. Wow. Piękny to był pokaz solidarności, że gość któremu stara klempa psuła towar w końcu pękł to się nie dziwię, ale że Grażynki tak przekopią leżącą to się nie spodziewałem xD Jak poszła to się wszystkie uruchomiły, że baba to bezczelna fleja itp. No i c**j i dobrze. Brzydzi mnie to, sam staram się wszystko brać w rękawiczkach a jak już biorę coś gołą łapą to tylko to, co od razu pakuję dla siebie do worka.
#zakupy #warzywa #starebabyjebacpradem #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Ja chyba odpadam z #hejtopiwo #krakow bo właśnie jadę na sor I wylądowałam na antybiotykach.
Zaloguj się aby komentować
Chciałem tylko powiedzieć że redzi są niesamowici.
Po tylu latach aktualizować grę single player to jest coś niespotykanego.
Tym bardziej teraz w dobie subskrypcji i mikropłatności za wszystko
#wiedzmin #wiedzmin3

Zaloguj się aby komentować
No to #hejto #test #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#android #smartfony Potrzebuję ucywilizować klawiaturę w służbowym telefonie, jak dodać lub stworzyć pasującą mi klawiaturę? Chodzi mi o to, by przytrzymując klawisz „a” wyskoczył mi wybór znaków alternatywnych jak w iPhone, czyli „a,ą”, bez tych wszystkich znaków specjalnych. Da się to jakoś edytować? Pacjent to Samsung A17.
Zaloguj się aby komentować
#patologia #bekazpatologii
Dziś na moim osiedlu akcja Służby Celno-Skarbowej. Panowie i pani wbili do budy w której były automaty do gier. Od kilku godzin słychać z tego miejsca dźwięk narzędzi elektrycznych i uderzenia czymś ciężkim. Panowie sobie chodzą. Nawet w okolicznych sklepach o coś wypytują. Najwyższy czas i kolejny krok, by osiedle się cywilizowało. To miejsce było ostatnim bastionem patologii. Po tym jak zamknęli nocny z alko, gdzie klientami w godzinach wieczornych były głownie patusy a drugi zmienił się w spożywczak, to kolejny dobry krok. To było ostatnie miejsce pod którym wieczorami bywało nieciekawie. Często się tam dobijały jakieś patusy, które później bez celu łaziły między blokami.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@MuojemuKotu Rararadom kotku
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Komora dżemora truskawkowego jest pusta, następuje zmiana dżemora i przystępujemy do konsumpcji śniadania na #swiniobicie

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #chwalesie #rodzicielstwo
Odniosłem osobiste zwycięstwo nad matką mojego dziecka. Córka, lvl 14, krystalizuje teraz swój muzyczny gust. Jako, że mnie z nią na co dzień nie ma, to nie mam na to wpływu. A ta baba, z którą mam córkę, słucha hiphopu i gównodance'u. No co się dowiedziałem parę dni temu? Że obecnie ulubionym wykonawcą mojej córki jest Myslowitz
Z genetyką nie wygrasz, bitch
Zaloguj się aby komentować
Jak przygotować samochód do rajdu? Im wcześniej, tym lepiej
Jeżeli planujemy dłuższy wyjazd, szczególnie rajd samochodem, który ma już swoje lata, przygotowania warto zacząć naprawdę wcześnie. Moim zdaniem optymalnie jest mieć samochód około roku przed wyjazdem.
I nie chodzi o to, żeby przez ten rok stał w garażu i czekał na wielki remont. Wręcz przeciwnie — trzeba nim jeździć, poznawać go i przede wszystkim samemu nauczyć się, jak działa.
To jest moim zdaniem jedna z najważniejszych rzeczy przy przygotowaniu auta do wyprawy.
Nie jestem zwolennikiem podejścia: „Oddam samochód mechanikowi, niech go przejrzy i zrobi wszystko, co trzeba”. Mechanik oczywiście jest potrzebny, szczególnie przy rzeczach, których sami nie potrafimy albo nie mamy możliwości zrobić. Ale to my powinniśmy znaleźć usterki i dokładnie wiedzieć, co chcemy, żeby zostało zrobione.
Dlaczego?
Bo poznając samochód, poznajemy jego budowę, zależności między poszczególnymi elementami i sposób działania różnych układów. A ta wiedza może być bezcenna, kiedy coś zepsuje się kilkaset czy kilka tysięcy kilometrów od domu.
Przykład z mojego Daewoo Musso. Pękła linka/cięgno zmiany biegów. Gdybym wcześniej nie wiedział, jak działa mechanizm skrzyni i jak można ręcznie wybrać przełożenie, byłby spory problem. A mając tę wiedzę, można było wrzucić konkretny bieg bez sprawnego cięgna i po prostu dojechać do mechanika.
Podobnych sytuacji można znaleźć mnóstwo.
Przewód paliwowy? Wiedząc, jak działa układ, można go czasem zaślepić, znaleźć awaryjne rozwiązanie i dojechać do miejsca, w którym da się przeprowadzić naprawę.
Problem z elektryką? Znajomość instalacji i schematu pozwala czasem odłączyć niesprawny element albo ominąć część układu.
Awaria innego podzespołu? Jeżeli wiemy, co robi i z czym jest połączony, dużo łatwiej znaleźć rozwiązanie awaryjne.
Oczywiście nie chodzi o wykonywanie prowizorycznych napraw układów, od których zależy bezpieczeństwo, w sposób zagrażający kierowcy czy innym uczestnikom ruchu. Chodzi o to, żeby rozumieć samochód i umieć wykorzystać tę wiedzę w sytuacji awaryjnej, zwłaszcza w miejscach, gdzie pomoc może być bardzo daleko.
Druga bardzo ważna rzecz: samochodem trzeba jeździć przed wyjazdem.
Nie wystarczy zrobić przeglądu, wymienić oleju i uznać, że wszystko jest gotowe.
Niektóre usterki pojawiają się dopiero po kilkunastu czy kilkudziesięciu kilometrach. Coś musi się rozgrzać, element zaczyna pracować w innych warunkach, pojawia się obciążenie albo problem termiczny.
Miałem właśnie taki przypadek z regulatorem napięcia. Na zimno wszystko działało prawidłowo. Dopiero po około 15 kilometrach regulator przestawał działać.
Tego nie zawsze znajdzie mechanik, który przejedzie samochodem kilka kilometrów albo w ogóle nim nie jeździ.
Dlatego przed rajdem trzeba obserwować samochód podczas normalnej jazdy.
Czy coś huczy?
Czy coś stuka?
Czy temperatura jest prawidłowa?
Czy ładowanie jest stabilne?
Czy samochód odpala tak samo na zimno i na ciepło?
Czy po rozgrzaniu nie pojawiają się nowe problemy?
Czy któryś element nie zaczyna się zachowywać inaczej po dłuższej jeździe?
I tutaj dochodzimy do mojej złotej zasady:
Mechanik nie powinien być osobą, która ma odkryć wszystkie problemy naszego samochodu. To my powinniśmy je znaleźć.
Jeżeli zauważymy zużyte przewody — mówimy o przewodach.
Coś huczy w kole — wskazujemy konkretne koło.
Samochód gorzej odpala — opisujemy dokładnie, kiedy i w jakich warunkach.
Jest słabe ładowanie — mierzymy i przekazujemy mechanikowi konkretne informacje.
Wtedy mechanik dostaje konkretną listę rzeczy do sprawdzenia i naprawienia, zamiast samochodu z poleceniem: „Proszę go przygotować do rajdu”.
Bo kiedy damy komuś kilkanaście czy kilkadziesiąt rzeczy do zrobienia, zawsze istnieje ryzyko, że najpierw zajmie się tym, co jest najłatwiejsze i najszybsze, a trudniejsze problemy zostaną na później.
A w rajdzie „później” może oznaczać gdzieś w środku Maroka, Mauretanii czy innego miejsca, w którym najbliższy warsztat jest kilkaset kilometrów dalej.
Dlatego przygotowanie samochodu do rajdu zaczyna się na długo przed rajdem.
Najpierw poznajemy samochód.
Potem nim jeździmy.
Szukamy usterek.
Naprawiamy to, co możemy sami.
To, czego nie potrafimy lub nie mamy czym zrobić, przekazujemy mechanikowi.
Potem znowu jeździmy i sprawdzamy.
I tak w kółko.
Bo najlepiej przygotowany samochód to niekoniecznie ten, w który wsadziliśmy najwięcej pieniędzy.
To ten, który znamy.
Bo kiedy coś wydarzy się na trasie, sama część zamienna i zestaw kluczy mogą nie wystarczyć. Czasami najważniejszą „częścią zapasową” jest po prostu wiedza o tym, jak działa nasze auto.
#motoryzacja #odgratadoświata #podroze

Zaloguj się aby komentować
Klasyczne Heroes 3 z dwoma dodatkami trafilo w koncu na #steam , tyle że poki co ma same negatywne recenzje bo zapomnieli dodac gry, exe i do pobrania jest tylko 30kb xD https://store.steampowered.com/app/4921760/Heroes_Of_Might_And_Magic_III/
#heroes3

Zaloguj się aby komentować
Hiszpan posiadający wyższe wykształcenie zdobyte na madryckim uniwersytecie i biegle mówiący po polsku chce pracować w polskim skupie złomu. Pomimo posiadanych kwalifikacji właściciel firmy skupującej złom zatrudnił Polaka bez wykształcenia i doświadczenia w zawodzie.
Czy doszło w tym przypadku do dyskryminacji?
Takie oto pytania pojawiają się na szkoleniach wewnętrznych z mobbingu xd
Dosłownie xd
#lesnapracbaza #pracbaza #pytanie

@Airbag Masz prawo nie zatrudnić człowieka z "przewymiarowanym" wykształceniem który by pracował poniżej kwalifikacji. Ale o język nie masz prawa pytać. Dlatego mi do pracy z klientem zgłaszają się czasami marzany z wpisaną wprost do CV słabą znajomością polskiego xD CV w niszczarce, HR zadowolony, geje tańczą poloneza xD
Zaloguj się aby komentować