Siedzę sobie i siedzę, humorek mi nawet dopisuje, (z humorem u mnie bardzo słabo ostatnio), ale oczywiście musi przyjść ten c⁎⁎j mózg i namieszać w myślach.
(...) jakąż małą cząstką ludzkości jesteśmy my, między którymi rozchodzą się tak często te wieści! Powstańmyż tedy przeciwko wszelkim przypadkom i — cokolwiek się zdarzy — wiedzmy, że nie wygląda ono tak okropnie, jak przedstawiane jest w pogłoskach. Oto pastwą pożaru padło bogate, będące ozdobą kilku prowincyj miasto, które było zarazem wcielone do tych prowincyj oraz z nich wyłączone. Atoli zajmowało ono tylko jedno, i to niezbyt rozległe wzgórze. Wszak czas wymaże nawet ślady wszystkich tych miast, o których wspaniałości i chwale słyszysz w dobie obecnej.
Wiecie co? Byłam dziś u lekarza. Mam górę przemyśleń a jeszcze więcej znaków zapytania.
Chwalmy to, że mamy pakiet z Medicover i mogłam się zapisać do lekarza. Zapisałam się na ślepo na pierwszy wolny termin bo stwierdziłam że to raczej rutynowa kontrola i raczej żaden lekarz mi nie pomoże ale badac się trzeba . Siedzę pod gabinetem i wstukałam nazwisko i wyskoczyło mi milion negatywnych opinii i już byłam gotowa stamtąd wiać- Że lekarz nie słucha że jest opryskliwy no i że generalnie trudno się z nim dogadać.
Idę. Wywalam kawę na ławę co mi tam w duszy gra i on zadał kilka całkiem sensownych pytań, popisał w komputerze stwierdził że jesteśmy w domu. I wychodzi na to że ja się bujam od wielu lat z dolegliwościami które leczę środkami przeciwbólowymi i suplementami diety i cholera wie czym jeszcze i już straciłam jakąkolwiek nadzieję na poprawę w życiu a tu gość z ocenami 1/5 mówi mi co mam spierniczone. Bo nie to że wcześniej nie chodziłam prywatnie i nie wydałam kupy kasy żeby się dowiedzieć czegoś.
I teraz pytanie czy podstarzały lekarz trafił deklasując przy tym całe stado konowałów, czy wrypałam się fest xD tak czy siak, mam leczenie rozpisane na najbliższy czas i moja wątroba mi za to chyba podziękuje. Trzymajmy kciuki żeby skubaniec miał rację!
@Evivalarte z moich obserwacji, im bardziej konkretny lekarz tym gorsze noty.
A bo nie usmiecha się 1/5
A bo opryskliwy 1/5
A bo nakrzyczal, a tylko diety nie trzymałam, d⁎⁎a nie diabetolog 1/5
Tylko AI będzie niebawem 5/5 lekarzem, zawsze przytaknie, zawsze WIE co dolega, pochwali, a po kilku bezzasadnych amputacjach przeprosi ale poda ostatecznie remedium na pierwotną dolegliwość- jeszcze jedna amputacja.
@plemnik_w_piwie miałam zawsze takie szczęście że jak idę pierwszy raz do lekarza to ma zły dzień, czarny Kot mu przebiegł drogę, no generalnie gołym tyłkiem na rozżarzone węgle siadł.
A ten był całkiem miły A ja staram się być konkretna. Jak pomoże to ło panie, to by mi tyle życia ułatwiło i tyle pieniędzy mniej na te tony ibuprofenu.
Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam. Dlatego więc usiłowali żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. W odpowiedzi na to Jezus im mówił: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili. Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia. Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał.
John 5:17-30
At that time: Jesus answered the Jews, ‘My Father is working even now, and I am working.’ This was why the Jews were seeking all the more to kill him, because not only was he breaking the Sabbath, but he was even calling God his own Father, making himself equal with God. So Jesus said to them, ‘Truly, truly, I say to you, the Son can do nothing of his own accord, but only what he sees the Father doing. For whatever the Father does, that the Son does likewise. For the Father loves the Son and shows him all that he himself is doing. And greater works than these will he show him, so that you may marvel. For as the Father raises the dead and gives them life, so also the Son gives life to whom he will. For the Father judges no one, but has given all judgement to the Son, that all may honour the Son, just as they honour the Father. Whoever does not honour the Son does not honour the Father who sent him. Truly, truly, I say to you, whoever hears my word, and believes him who sent me, has eternal life. He does not come into judgement, but has passed from death to life. 'Truly, truly, I say to you, an hour is coming, and is now here, when the dead will hear the voice of the Son of God, and those who hear will live. For as the Father has life in himself, so he has granted the Son also to have life in himself. And he has given him authority to execute judgement, because he is the Son of Man. Do not marvel at this, for the hour is coming when all who are in the tombs will hear his voice and come out, those who have done good to the resurrection of life, and those who have done evil to the resurrection of judgement. ‘I can do nothing on my own. As I hear, I judge, and my judgement is just, because I seek not my own will but the will of him who sent me.
Dzień dobry moi drodzy ja do was z pytaniem natury domowej
Jakie polecacie #pralka i #suszarka ?
Jakie firmy na tak, a jakie na nie? Budżet raczej nie gra dla mnie, aż takiej roli. (ale 5k na pralke nie dam) Sprzęt ma być na lata. Wkład nie musi być gigantyczny, bo też nie ma takiej potrzeby.
Bosch (byle nie jakiś najtańszy, bo to się niczym nie różni od tych wszystkich Candy, Zanussi) mid range cenowy to już dobra opcja, ewentualnie AEG. Kiedyś budżetowo fajne były Mastercooki, bo klepane na miejscu i w razie awarii części były śmiesznie tanie (z wyjątkiem elektroniki oczywiście), no ale firma zdechła.
Sądzę, że trzeba też poniechać utyskiwań na cierpienia już przeminione (...). Na co się przyda powracać do przeszłych boleści i czuć się znów nieszczęśliwym dlatego, że byłeś nim kiedyś? Po cóż każdy dodaje tak wiele do swoich nieszczęść i kłamie sam przed sobą? Poza tym przyjemnie jest myśleć, że już się przecierpiało to, co tak trudno było znieść: rzeczą naturalną jest cieszyć się z końca swojego nieszczęścia, [a nie wracać do niego].
Należy zatem ukrócić jedno i drugie: obawę nieszczęść przyszłych i wspomnienia o przeszłych. Te już poza mną, a tamte jeszcze nie nadeszły.
Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: Czy chcesz stać się zdrowym? Odpowiedział Mu chory: Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną. Rzekł do niego Jezus: Wstań, weź swoje łoże i chodź! Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc żydzi do uzdrowionego: Dziś jest szabat, nie wolno ci nieść twojego łoża. On im odpowiedział: Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje łoże i chodź. Pytali go więc: Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź? Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło. Człowiek ów odszedł i doniósł żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego żydzi prześladowali Jezusa, że to uczynił w szabat.
John 5:1-16
Some time later, Jesus went up to Jerusalem for one of the Jewish festivals. Now there is in Jerusalem near the Sheep Gate a pool, which in Aramaic is called Bethesda[a] and which is surrounded by five covered colonnades. Here a great number of disabled people used to lie—the blind, the lame, the paralyzed. One who was there had been an invalid for thirty-eight years. When Jesus saw him lying there and learned that he had been in this condition for a long time, he asked him, “Do you want to get well?” “Sir,” the invalid replied, “I have no one to help me into the pool when the water is stirred. While I am trying to get in, someone else goes down ahead of me.” Then Jesus said to him, “Get up! Pick up your mat and walk.” At once the man was cured; he picked up his mat and walked. The day on which this took place was a Sabbath, and so the Jewish leaders said to the man who had been healed, “It is the Sabbath; the law forbids you to carry your mat.” But he replied, “The man who made me well said to me, ‘Pick up your mat and walk.’ ” So they asked him, “Who is this fellow who told you to pick it up and walk?” The man who was healed had no idea who it was, for Jesus had slipped away into the crowd that was there. Later Jesus found him at the temple and said to him, “See, you are well again. Stop sinning or something worse may happen to you.” The man went away and told the Jewish leaders that it was Jesus who had made him well. So, because Jesus was doing these things on the Sabbath, the Jewish leaders began to persecute him.
Sighișoara to kolejne piękne miasto w Rumunii, które warto odwiedzić. Ta wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO perełka jest pięknie położona na wzgórzu, na szczycie którego mieści się Kościół na Wzgórzu w stylu gotyckim. Sighisoara otoczona jest przez mury obronne, które przetrwały w bardzo dobrym stanie, a samo miasto jest przykładem bardzo dobrze zachowanego średniowiecznego zespołu miejskiego w Europie Środkowo-Wschodniej. Sighișoara jest drugim rumuńskim miastem, które znajdzie się w projekcie „Miasta stojące murem”.
Mury obronne z zachowanymi basztami i bramami miejskimi. Mam sprzeczne informacje na temat długości obwarowań, gdyż wg różnych źródeł miały one około 930 do 950 metrów, a z moich pomiarów na Google Maps mogły mieć około 1200 metrów.
Gotycki Kościół na Wzgórzu i prowadzące do niego kryte schody z XVII wieku.
Kościół Klasztorny w stylu gotyckim z XIII wieku.
Całe stare miasto, wąskie uliczki i miejski rynek
Dom Drakuli (nie mylić z zamkiem Bran), w którym przez kilka lat mieszkał słynny Vlad Dracul
Prawosławną Katedrę Świętej Trójcy z lat trzydziestych XX wieku położoną poza murami miejskimi.