Wiecie co? Byłam dziś u lekarza. Mam górę przemyśleń a jeszcze więcej znaków zapytania.


Chwalmy to, że mamy pakiet z Medicover i mogłam się zapisać do lekarza. Zapisałam się na ślepo na pierwszy wolny termin bo stwierdziłam że to raczej rutynowa kontrola i raczej żaden lekarz mi nie pomoże ale badac się trzeba . Siedzę pod gabinetem i wstukałam nazwisko i wyskoczyło mi milion negatywnych opinii i już byłam gotowa stamtąd wiać- Że lekarz nie słucha że jest opryskliwy no i że generalnie trudno się z nim dogadać.


Idę. Wywalam kawę na ławę co mi tam w duszy gra i on zadał kilka całkiem sensownych pytań, popisał w komputerze stwierdził że jesteśmy w domu. I wychodzi na to że ja się bujam od wielu lat z dolegliwościami które leczę środkami przeciwbólowymi i suplementami diety i cholera wie czym jeszcze i już straciłam jakąkolwiek nadzieję na poprawę w życiu a tu gość z ocenami 1/5 mówi mi co mam spierniczone. Bo nie to że wcześniej nie chodziłam prywatnie i nie wydałam kupy kasy żeby się dowiedzieć czegoś.


I teraz pytanie czy podstarzały lekarz trafił deklasując przy tym całe stado konowałów, czy wrypałam się fest xD tak czy siak, mam leczenie rozpisane na najbliższy czas i moja wątroba mi za to chyba podziękuje. Trzymajmy kciuki żeby skubaniec miał rację!


#leczsiezhejto #lekarze

Komentarze (10)

@Evivalarte Bujam sie już chwilę po lekarzach, i widzę sprawę tak - lekarz to zawód jak mechanik samochodowy. Jeśli zna akurat daną "usterkę", to pomoże od strzału. Jeśli nie wie o co chodzi, i po wstępnych oględzinach/wynikach nie wyjdzie nic oczywistego - klękajcie narody.


Różnica jest taka, że zamiast wymieniać części na pałę, to na pałę przepisuje leki albo zleca zbędne zabiegi

@Evivalarte Bardzo możliwe, że ma rację. Będąc pacjentem, niestety trzeba iśc w ilość odzwiedzonych lekarzy, żeby w końcu znaleźć jakość, w postaci tego jednego, który akurat wie, co nam jest.

Kolegę brata trzeci odwiedzony lekarz uratrował od planowanej amputacji <czegoś istotnego w rejonie przełyku>. Koleżanka mamy dopiero po kilkunastu latach męki trafiła na dziadka, który znał problem, i wyleczył ją w dwa lata.


Cała nadzieja w AI. Ja aktualnie poszukuję mojego szczęśliwego neuro

@Evivalarte z moich obserwacji, im bardziej konkretny lekarz tym gorsze noty.

A bo nie usmiecha się 1/5

A bo opryskliwy 1/5

A bo nakrzyczal, a tylko diety nie trzymałam, d⁎⁎a nie diabetolog 1/5


Tylko AI będzie niebawem 5/5 lekarzem, zawsze przytaknie, zawsze WIE co dolega, pochwali, a po kilku bezzasadnych amputacjach przeprosi ale poda ostatecznie remedium na pierwotną dolegliwość- jeszcze jedna amputacja.

@plemnik_w_piwie miałam zawsze takie szczęście że jak idę pierwszy raz do lekarza to ma zły dzień, czarny Kot mu przebiegł drogę, no generalnie gołym tyłkiem na rozżarzone węgle siadł.


A ten był całkiem miły A ja staram się być konkretna. Jak pomoże to ło panie, to by mi tyle życia ułatwiło i tyle pieniędzy mniej na te tony ibuprofenu.

@MuojemuKotu nie uważam, żeby to było coś złego. Nie znam konkretnego przypadku, ale wykształcenie, wiedza i doświadczenie nie zwalniają z braku pomysłów co może być nie tak, a internet to nienajgorsze źródło wiedzy jak się wie czego szukać i jakie wyniki olać.

Ja mam dostęp do wielu specjalistycznych baz danych, AI powered, peer reviewed, z licencję za grubą kasę... A i tak najlepsze inspiracje są na Google grafika XD bo często nie szukam też gołych faktów, szczegółowych doniesień, tylko właśnie katalizatora pomysłów, zwłaszcza przy zrytym już od pracy baniaku...

@plemnik_w_piwie Może zbyt mało dokładnie to ująłem - równie dobrze mógłby w gabinecie naprzeciw mnie siedzieć wąsaty "wujek Janusz", i rozpocząć całośc tekstem "te, młody, zara cię wyleczymy, hehe, no co ci tam jest?"

W specjalizowanych w tym kierunku modelach AI widzę przyszłość diagnostyki medycznej. Odpowiednia baza udokumentowanych przypadków, i gotowe. Wyjdzie nie gorzej, niż w obecnym wykonaniu ludzi.


Odnośnie amputacji, to bezpośrednio znam dwa przypadki, gdzie do jej uniknięcia, wystarczyło przewieźć pacjenta ze szpitala powiatowego, do wojewódzkiego.

@MuojemuKotu 

W specjalizowanych w tym kierunku modelach AI widzę przyszłość diagnostyki medycznej. Odpowiednia baza udokumentowanych przypadków, i gotowe. Wyjdzie nie gorzej, niż w obecnym wykonaniu ludzi.

I ja też. Ale uważam, że za każdą diagnozą i tak powinien się podpisać człowiek, by zweryfikować ewentualną halucynację. No, chyba że w ramach rozwoju ai takowe wyginą doszczętnie.


Z resztą, każda branża wymagająca wielkiej wiedzy i olbrzymich jej dostepnych zasobów będzie zrewolucjonAIzowana. Prawo, chemia, medycyna, nauki społeczne... kwestia czasu, choć to już się dzieje

Zaloguj się aby komentować